Punk’s not dead

Punk’s not dead

W tej muzyce i subkulturze chodziło o to, żeby zrobić wszystko, co tylko dorośli mogą uznać za obrazę. I żeby wywołać jak największe zgorszenie.

Banksy – artysta uliczny, który trafił do galerii i stał się światową gwiazdą – przygotował kiedyś szablon, który przedstawia dwie urocze starsze panie siedzące przy staroświeckim stoliku z lampą i robiące na drutach swetry. Jedna wydziergała na przodzie napis „Punk’s not dead” („Punk żyje”), druga – „Thug for life” („Łobuz na całe życie”). Czy to emerytowane członkinie punkowych załóg? A może troskliwe babcie zaspokajające odzieżowe marzenia wnuków? Jakkolwiek by było, jest w obrazku Banksy’ego kpina, ale może też i smutek, że młodość szybko mija, bo przecież muzyki punk nie można uprawiać zbyt długo i punkowego stylu bycia prowadzić do końca życia. No chyba że to życie jest krótkie – właśnie z powodu punkowych szaleństw.

Świeża krew

Punk jednak nie umarł, bo wciąż grają punkowe zespoły (choć raczej w kulturowej niszy), ale kiedy obraz rzeczywistości, w jakiej działają, jest zbyt skomplikowany, a ona sama odbierana jako opresyjna, zyskują większą popularność. Coś takiego zaczyna się dziać u nas – nie bez powodu głośno jest o zespole Hańba!, choć jego członkowie nie hałasują na elektrycznych gitarach i nie wyglądają jak „historyczne” punki. Nie bez powodu rozgłos zyskuje zbuntowana Siksa i jeszcze kilka innych grup. Punk był bowiem i jest wyrazem buntu młodej generacji, która zaczyna samodzielnie myśleć i rozglądając się po zastanym świecie, jest nim rozczarowana. Bo młodość ma to do siebie, że jest idealistyczna i bezkompromisowa. Po chwili jedni podchodzą do tego, co zastali, na spokojnie, bo uznają, że z kopania się z koniem nic korzystnego dla nich nie wyniknie i oportunistycznie wpasowują się w układy i układziki, jakimi rzeczywistość jest oplątana. Inni próbują nazwać swoje rozczarowanie i wykrzyczeć strach przed światem oraz bezsilność.

Zwykle pokrzyczą i z wiekiem cichną, co z różnym nasileniem powtarza się w przypadku każdego pokolenia. Jest nawet powiedzenie, że młodość musi się wyszumieć, które jest niczym innym jak zachętą do zachowania spokoju wobec każdego buntu młodych, bo przez chwilę porozrabiają, ale się pożenią, spłodzą dzieci i, chcąc nie chcąc, będą się musieli ustatkować. Taki oto proces opisuje głośna 20 lat temu księga „Please kill me” – „nieocenzurowana mówiona historia punka”, jak ją nazywa oryginalny podtytuł. Powstawała w latach 90. ubiegłego wieku, gdy wspomnienia o wybuchu punk rocka i punkowej subkultury na początku lat 70. w Stanach Zjednoczonych i chwilę później w Wielkiej Brytanii były jeszcze żywe i żyła większość jej czołowych postaci. To ważne, bo książka składa się wyłącznie z wypowiedzi świadków i uczestników zdarzeń, co nadaje jej walor kapitalnego dokumentu i co zostało docenione przez ówczesnych recenzentów, ale jednocześnie jest dość kłopotliwa jako lektura, bo po pierwsze, rozmówcy autorów – choć w większości inteligentni – mieli mózgi zryte przez twarde narkotyki, a po drugie, ich opowieści układają się w męczący jako lektura ciąg opisów ćpania, awantur, bójek… No, ale coś za coś – jak się chce poznać istotny kawałek historii popkultury, to trzeba się pomęczyć, zwłaszcza że rekomendując książkę, William S. Burroughs (klasyk literatury narkotykowej, guru bitników, również punkowców i innych rockowych freaków) napisał, że „to pierwsza książka w historii, która opowiada o tym, jak było naprawdę”.

A naprawdę było tak, że kiedy muzyka rockowa na przełomie lat 50. i 60. powaliła na kolana młodych ludzi, była uznana za wyraz pokoleniowego buntu i atak na estetyczne upodobania starszego pokolenia. Ale dekadę później bogate gwiazdy rocka zerwały łączące je z radykalną publicznością więzi i nastała era wysmakowanych rockowych suit, oper rockowych, koncertów z orkiestrami symfonicznymi i w ogóle tzw. rocka symfonicznego, co jednym – uważającym się za intelektualistów – bardzo się podobało, ale inni uznali to za zdradę rockowych ideałów. To nie była już muzyka buntu. Wychodziła poza uliczną definicję rocka, która w Polsce brzmiała: „wykop, wypierd i czad”. Charakterystyczne, że – jak opowiada jeden z bohaterów książki – gdy prekursorski względem punka zespół MC5 przyjechał na koncert limuzyną wynajętą przez wytwórnię płytową, został brutalnie zaatakowany przez czekających fanów rzucających w nich kamieniami i krzyczących, że są zdrajcami.

Następna generacja młodych nie oczekiwała już hipisowskiej muzyki o kwiatkach, motylkach, pokoju i miłości ani rockowych muzyków w limuzynach. Ona tego nie znała. Znała brudne ulice, bezrobocie, nudę, piwo, narkotyki i chciała, by rock znów wyrażał ich marne życie. „Naprawdę nie mieliśmy niczego, do czego można by podchodzić idealistycznie” – opowiada po latach Mary Harron (najpierw punkówa, a później reżyserka filmowa, m.in. „American Psycho”). „Na myśl o kulturze hipisowskiej robiło mi się niedobrze. Ludzie starali się zachowywać te ideały pokoju i miłości, ale wszystko to tak bardzo się zdewaluowało. To była epoka prawdziwego hip-kapitalizmu, ale my już tego nie kupowaliśmy”. Rock musiał na to odpowiedzieć, bo był głosem pokolenia, więc Scott Asheton, perkusista The Stoogs, tak opowiadał o ich drugiej płycie: „Klimatów typu »pokój i miłość« raczej tam nie było. Nie obchodziło nas specjalnie, żeby ktoś poczuł się dobrze, gdy tego posłucha. Śpiewaliśmy o tym, co się naprawdę dzieje, o całej otaczającej nudzie i o tym, jak się nas traktuje”. Legs McNeil, współzałożyciel magazynu „Punk” i współautor „Please kill me”, wyjaśnia: „Punk to było: »nowe – teraz – apoteoza – moc«. (…) w punku wspaniałe było właśnie to, że nie miał żadnego programu politycznego. Chodziło o prawdziwą wolność, wolność osobistą. Chodziło też o to, żeby robić wszystko to, co dorośli mogą uznać za obrazę. Po prostu: żeby wywołać jak największe zgorszenie. To budziło w nas zachwyt, wręcz euforię”. A David Johansen, wokalista zespołu The New York Dolls, wyjaśnił to bardziej szczegółowo: „Byliśmy po prostu nowojorskimi dzieciakami, które pluły i pierdziały publicznie, były obsceniczne i najzwyczajniej lały na wszystko. To dość oczywiste, co zrobiliśmy dla rock’n’rolla – sprowadziliśmy go z powrotem na ulicę”.

Zrób to sam

Jaki więc był ten uliczny rock? Krótkie, hałaśliwe utwory („Nie potrafiliśmy grać inaczej niż na full” – zwierzył się gitarzysta i basista The Stoogs Ron Asheton), do których wykonania niepotrzebne były jakieś szczególne muzyczne umiejętności, ale tylko czysta energia, agresja i wykrzyczany ból młodego istnienia. Ich muzyka dawała młodym złudzenie, że każdy może ją grać, co oczywiście nie było prawdą, ale też niespecjalnie odległe od niej. Był to bowiem czas, który młodzi ludzie w większości spędzali na haju, wydawało im się, że otwierają umysły, co pozwala tworzyć sztukę. Istniały na przykład teatry, w których każdy mógł wystąpić, a John Vaccaro, reżyser teatralny, tak wspomina punkowy teatr wystawiający „sztukę o tym, (…) że gdyby ci, którzy mają władzę, naprawdę porządnie się wysrali, skończyłyby się wojny. Przez całą sztukę na scenie jedna aktorka siedzi na sedesie i wypowiada swoje kwestie, zmagając się z zatwardzeniem. Ktoś inny miał przyssany do dupy przepychacz toaletowy…”. Takie to były klimaty.

Dlatego też punk był u progu swojego istnienia półamatorski, jeśli po prostu nie amatorski. Dee Dee Ramone, lider The Ramones, później podniósł swoje muzyczne kompetencje, ale o czasach, kiedy zespół się zawiązał i odbywał pierwszą próbę, opowiadał tak: „Nie miałem pojęcia, jak się stroi gitarę. Znałem tylko akord E. Pozostali nie byli lepsi”. Wspomniany Johansen mówi: „Pokazaliśmy, że każdy może to robić”. I może każdy to robił w swoim pokoju czy garażu rodziców, ale jak w każdej innej dziedzinie przebijali się ci, którzy mieli coś do powiedzenia, wymyślili jakiś riff albo szokującym zachowaniem na scenie umieli zamaskować brak umiejętności. A te zachowania były rzeczywiście i prostackie, i obsceniczne. Niekiedy po prostu chamskie – uchodzący za ojca punka Iggy Pop na przykład wymiotował na scenie i na publiczność. Muzycy byli dzicy i naturalni i to przyciągało młodą publiczność. Jej się podobało to, że wzniecali awantury, że za nic mieli poprawność w zachowaniu się, że koncerty przeradzały się w bijatyki. Że mają odwagę robić to, na co nie może się zdobyć przeciętny młody człowiek, choć może chciałby wyrwać się przynajmniej na chwilę z ram poprawności. Ale to stawało się modne – na punkowe koncerty bardziej snobistyczna publiczność chodziła nie po to, by ich słuchać, ale żeby się pokazać. I przeżyć dreszczyk emocji, jak w cyrku.

Nic nowego

To była zapowiedź końca zjawiska. Bo żeby zwracać na siebie uwagę i podtrzymać zainteresowanie mediów, które pilnie opisywały ekscesy punkowców, trzeba było podkręcać napięcie. Więcej narkotyków, głośniejsze awantury, szybszy pęd ku kompletnej autodestrukcji. Oliwy do ognia dolali Anglicy, gdy punk pojawił się w połowie lat 70. na ich scenie muzycznej za sprawą The Clash i Sex Pistols. Przebywająca wtedy w Londynie Mary Harron tak to opisuje: „Jesienią 1967 r. w Londynie naprawdę dało się odczuć, że świat drży w posadach. Czułam, że to, co zaczęliśmy w Nowym Jorku jako żart, w Anglii zostało potraktowane bardzo serio przez młodszą i brutalniejszą publiczność. (…) To, co w Nowym Jorku było w dużej mierze intelektualną bohemą w obrębie kultury rocka uprawianą przez ludzi dorosłych, w Anglii stało się nastoletnim szaleństwem”. Pojawiła się agresja, nawet śmierć. „The Sex Pistols doprowadzili punk do samej krawędzi urwiska” – ocenia ówczesny gitarzysta Patti Smith Lenny Kaye. Awantury, rozpad zespołu w trakcie trasy koncertowej i podobne zdarzenia sprawiły, że promotorzy tras koncertowych niechętnie angażowali punkowe zespoły, wytwórnie płytowe też przestały być skore do inwestowania w sesje nagraniowe i promocję. Zjawisko przygasało, weterani też już byli zmęczeni i znudzeni.

„Robiło mi się niedobrze od grania tych starych kawałków” – wspomina Dee Dee Ramone. Ale duch buntu gdzieś się tli w ukryciu i co jakiś czas się pojawia na rockowym froncie, bo – jak prosto i trafnie kiedyś ujął Eliot Kidd z zespołu The Demons – „Punk rock to właściwie po prostu rock’n’roll. Nie tworzyliśmy w muzyce niczego nowego. (…) To był powrót do trzyminutowych numerów”. I takie powroty już obserwowaliśmy po wyciszeniu punka – to chociażby był grunge. Teraz żyjemy w czasach, gdy w rocku zapanował zastój, ale z pewnością gdzieś, w jakimś garażu młodzi ludzie kombinują, jak swój bunt przerobić na muzykę i jak wrócić do „trzyminutowych numerów”. Bo rock, by iść naprzód, jak każde zjawisko w kulturze musi co jakiś czas sięgnąć do własnych źródeł. Punk sięgnął w imieniu całego rocka do muzyki lat 50.; superweterani z The Rolling Stones – zjawisko samo w sobie – sięgnęli niedawno do klasycznego bluesa i nawet dostali za to nagrodę Grammy; nasza krajowa Hańba! cofnęła się do lat 30. Kino i telewizja coraz chętniej sięga do lat 90. (o czym piszemy na str. 78), ale do jakiej epoki nawiąże teraz scena muzyczna? g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 16/2018
Więcej możesz przeczytać w 16/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 16/2018 (1832)

  • Nie wszystko złoto, co w kieszeni 15 kwi 2018, 20:00 Wyobraźcie sobie edycję Milionerów 2030. Stanisława Ryster, to jest chciałem powiedzieć: Hubert Urbański (ale serdecznie pozdrawiam prowadzącą Wielką Grę!), unosząc brew w kolorze włosów (te natomiast bez zmian), czyta pytanie.... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 15 kwi 2018, 20:00 „O CZYM ROZMAWIAJĄ DWAJ MINISTROWIE PIS, gdy spotkają się na korytarzu sejmowym? – Kiedy bierzesz kredyt na zwrot premii?” – w redakcji zgadzamy się, że to suchar. Poza tym lepiej nie obnosić się ze swoim bólem, skoro PiS ciągle... 6
  • Obraz tygodnia 15 kwi 2018, 20:00 7dni spędzą w kwietniu i maju ciężko pracujący posłowie na debatach Wygrani Paweł Pawlikowski Jego film „Zimna wojna” został zakwalifikowany do konkursu głównego festiwalu w Cannes. Przegrani Jan Dobrzyński Senator PiS został za 3... 10
  • Info Radar 15 kwi 2018, 20:00 PiS oddaje Wrocław Po tym, jak PO ogłosiła, że jej kandydatem na prezydenta Wrocławia będzie Michał Ujazdowski, PiS rezygnuje z wystawienia tam swojego kandydata. Jak dowiedział się „Wprost”, kandydatem Zjednoczonej Prawicy we... 12
  • Estetyka „dobrej zmiany” 15 kwi 2018, 20:00 TRUDNO DZIŚ POWIEDZIEĆ, CZYM SĄ UROCZYSTOŚCI SMOLEŃSKIE: ODNAWIALNYM OD OŚMIU LAT AKTEM ZBIOROWEJ ŻAŁOBY, świętem religijnym, żmudnym procesem samoupewniania się władzy, że jest władzą, czy wreszcie ulicznym misterium polskości,... 14
  • Bitwa o prawdę 15 kwi 2018, 20:00 ZMIANA WIZERUNKU POLAKA Z CZASÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ – Z BOHATERSKIEGO NA UWIKŁANEGO – jest dla wielu współczesnych publicystów i historyków niemal misją. Niektórzy z nich, co lepiej powiedzieć bez ogródek, po prostu uważają naród... 14
  • Bliżej ludzi 15 kwi 2018, 20:00 W 2014 r. „Wprost” z taką samą uwagą przyglądał się gwiazdom (także gwiazdom służby zdrowia), jak i zwykłym ludziom. Zwłaszcza tym, nad losem których mało kto się pochylał. 16
  • Afera podsłuchowa 15 kwi 2018, 20:00 Najgłośniejsza afera polityczna ostatnich lat doprowadziła nie tylko do kryzysu ówczesnej partii władzy, ale też wywołała dyskusję o granicach ingerencji organów ścigania w wolność słowa. 17
  • Nie można ukrywać prawdy 15 kwi 2018, 20:00 – Niestety, liczba Polaków, którzy podczas wojny brali udział w mordowaniu Żydów, była większa, niż Polacy chcą o tym myśleć. Tego nie da się ignorować – mówi Jonny Daniels. 18
  • Wdzięczność sędziom 15 kwi 2018, 20:00 Na szczęście są jeszcze takie kraje i tacy ludzie, którzy na serio traktują stare i dobre „wartości europejskie”. Takimi są bez wątpienia niemieccy sędziowie z sądu krajowego w Szlezwiku, którzy 5 kwietnia orzekli, że:... 23
  • Porozumienie z grantami 15 kwi 2018, 20:00 Fundacja InnWarmia, która z resortu nauki dostała 247 tys. zł, powstała na tydzień przed ogłoszeniem konkursu. W zespole oceniającym projekty były cztery osoby związane z wicepremierem Jarosławem Gowinem – ustalił „Wprost”. 24
  • Rodzinna zrzuta na Nowoczesną 15 kwi 2018, 20:00 Członkowie rodziny Kamili Gasiuk-Pihowicz wpłacili na konto Nowoczesnej kilkadziesiąt tysięcy złotych – ustalił „Wprost”. – Chcą pomóc partii finansowo – tłumaczy skarbnik ugrupowania. 28
  • Petru zabrał już swoje meble 15 kwi 2018, 20:00 Musimy zaproponować Polakom mądrą zmianę i zatrzymać PiS – mówi przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. 30
  • Zdobyć Kilimandżaro 15 kwi 2018, 20:00 W PiS trwają poszukiwania najlepszego kandydata do walki o prezydenturę Warszawy. Jeszcze w miniony piątek nic nie było przesądzone. 33
  • Dziwi mnie taki populizm 15 kwi 2018, 20:00 Przedstawiciel polskiego premiera musi bywać – komentuje Anna Maria Anders dyskusję o kosztach jej podróży. 36
  • Nie walczę dla ojca 15 kwi 2018, 20:00 Nie wykluczam, że będę kandydować do Sejmu – mówi Monika Jaruzelska, córka byłego prezydenta. 38
  • NIK miażdży projekt CEPiK 2.0 15 kwi 2018, 20:00 Datę wdrożenia jednego z kluczowych projektów informatycznych państwa – systemu CEPiK 2 – znów przesunięto. Bezterminowo. Dotarliśmy do wyników kontroli, które opisują kulisy porażki. 42
  • Wakacje z najlepszym #BluView nad Bałtykiem 15 kwi 2018, 20:00 Radisson Blu Resort, Świnoujście zapewnia wszystko to, co potrzebne dla relaksu, zabawy i rodzinnego wypoczynku – nie tylko wakacyjnego, ale również weekendowego. 45
  • Jestem udomowioną feministką 15 kwi 2018, 20:00 Feminizm oznacza wybór. Uwielbiam rolę kury domowej, ale trzymam kciuki za manifę i Kongres Kobiet. Zwłaszcza teraz, gdy ktoś podnosi rękę na nasze prawa – mówi Małgorzata Rozenek-Majdan, dziennikarka. 47
  • Dzieci w pornoświecie 15 kwi 2018, 20:00 W świat pornografii wchodzi coraz więcej dzieci i nastolatków. Może to się przełożyć na ich rozwój psychiczny, społeczny i emocjonalny – ostrzega Izabela Karska, psycholog ze Stowarzyszenia Twoja Sprawa. 52
  • Straumatyzowani masochiści opanowujący pozycję dystansu 15 kwi 2018, 20:00 Kolejne martyrologiczne rozdzieranie szat za nami. Odsłonięto kolejny pomnik kolejnej polskiej klęski. Po czarnych stopniach absurdu kroczy pyszałkowatość, tromtadractwo i głupota, które zabiły 96 osób. Kochamy nasze katastrofy,... 55
  • Człowiek, który stworzył własną rzeczpospolitą 15 kwi 2018, 20:00 Na Podlasiu, kilka kilometrów od Tykocina, powstało nowe państwo. Kusi turystów własną historią, kuchnią, tradycjami, a nawet walutą. 56
  • Jak fundacje fundują sobie życie 15 kwi 2018, 20:00 Ponad połowa fundacji nie składa sprawozdań. Niektóre większość środków wydają na swoje utrzymanie. Zanim przekażesz swój 1 proc. podatku, sprawdź, jak pieniądze zostaną wydane. 59
  • Poskromić potwora 15 kwi 2018, 20:00 Najpierw reforma Vat, a potem – jak dowiedział się „Wprost” – zmiany w cit i Pit. Czy czeka nas rewolucja podatkowa? 62
  • Rosyjska gorączka 15 kwi 2018, 20:00 Ostatnie tygodnie to wybuchające w różnych częściach świata minikryzysy finansowe. Tym razem zadyszka dotarła do Rosji i Turcji. 64
  • Hossa Bessa 15 kwi 2018, 20:00 Spanie na bagażach Nowy poziom luksusu według Airbusa. Już niedługo pasażerowie lecący w długi rejs nie będą musieli gnieździć się w ciasnych fotelach, lecz będą mogli wygodnie przespać się na pokładzie. I to bez wykładania... 66
  • Podlaskie Orły nagrodzone 15 kwi 2018, 20:00 Najlepsi przedsiębiorcy regionu, laureaci konkursu „Wprost”, odebrali nagrody podczas gali w Suwałkach. 68
  • O co boksują się Trump z Putinem 15 kwi 2018, 20:00 Świat stanął na krawędzi wojny Rosji z USA. Wszystko dlatego, że przywódcom USA i Rosji jest na rękę eskalowanie napięcia, bo to odwraca uwagę od ich wewnętrznych problemów. 70
  • Kuba bez braci Castro 15 kwi 2018, 20:00 W Hawanie szykuje się zmiana prezydenta – nadchodzi początek rządów polityków niepamiętających czasów kubańskiej rewolucji. 74
  • Know-How 15 kwi 2018, 20:00 Wirtualne i realne Audi Rzadko kiedy produkt pochodzący ze świata wirtualnego staje się realny. Jeśli już, to raczej w formie gadżetu dla fanów. Jednak Audi przeciera nowe szlaki. Kilka dni temu w siedzibie marki w Ingolstadt w Niemczech... 77
  • Powrót do przeszłości 15 kwi 2018, 20:00 Lara Croft, Tyranozaurus rex, MacGyver czy Carringtonowie – po powrocie do lat 60., 70. i 80. w kinie i telewizji musiał przyjść czas na fascynację ostatnią dekadą XX w. Problemem okazało się to, że lata 90. były na bakier z poprawnością polityczną. 79
  • Punk’s not dead 15 kwi 2018, 20:00 W tej muzyce i subkulturze chodziło o to, żeby zrobić wszystko, co tylko dorośli mogą uznać za obrazę. I żeby wywołać jak największe zgorszenie. 83
  • Mały Książę, który urósł 15 kwi 2018, 20:00 Do kin wchodzi „Wyspa psów”. Jej autor Wes Anderson nie tylko wpłynął na popkulturę, lecz także sam stał się jej ikoną. 86
  • Wydarzenie 15 kwi 2018, 20:00 Pomiędzy orkiestrą a Orientem O tym, że do sklepów trafia nowa płyta z muzyką laureata Oscara, Jana A.P. Kaczmarka, łatwiej przeczytać w muzycznych serwisach zachodnich niż polskich. Warto zauważyć, że rozchwytywany polski kompozytor... 88
  • Film 15 kwi 2018, 20:00 DRAMAT Bez świadomości FREDERIK TO SKANDYNAWSKI TYP CZŁOWIE- KA. Wykształcony, otwarty na innych dyrektor szkoły. Człowiek cywilizowany, spokojny i zadbany. Nagle jednak traci kontrolę nad sobą i staje się zimnym emocjonalnie ryzykantem.... 89
  • Muzyka 15 kwi 2018, 20:00 KLASYKA Marimba relaksacyjna Polecając państwu płyty, staram się przedstawić ciekawy repertuar, wschodzące talenty wykonawcze albo wybitne interpretacje. Na początku wiosny skupię się na relaksie. Przy okazji opisywany tu album spełnia... 90
  • Książka 15 kwi 2018, 20:00 WSPOMNIENIE Młynarski superstar Pisał „tylko” teksty piosenek, niekiedy sam je wykonywał i był… jednym z najsłynniejszych Polaków. Czujnie przyglądał się Polsce i swoim ziomkom, uważnie ich słuchał i swoje obserwacje, często... 92
  • Kalejdoskop 15 kwi 2018, 20:00 Latynoskie Nikifory TĘ WYSTAWĘ POWINNI ZOBACZYĆ MIŁOŚNICY FRIDY KAHLO, BY WIEDZIEĆ, skąd w twórczości najsławniejszej malarki świata wzięły się żywe kolory, motywy kwiatowe, owoce i serca wypełniające jej obrazy niemal od ramy do... 94
  • Kulturalna trzynastka 15 kwi 2018, 20:00 Sławomir Uniatowski PO 13 LATACH OCZEKIWAŃ 20 KWIETNIA UKAZUJE SIĘ DEBIUTANCKA PŁYTA WOKALISTY „METAMORPHOSIS” 1. Najbardziej znienawidzona lektura? Nie mam aż tak dramatycznych wspomnień z czytaniem. Dawno temu traumatycznym... 96
  • Pogoda ładna, wyżywienie dobre 15 kwi 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Spośród zapomnianych gatunków literackich największą moją nostalgię budzi gatunek „pocztówka z wakacji”. Też wam się kręci łezka w oku? Zrobiło się nagle letnio i wakacyjnie, aż chce się wybrać nad morze.... 97
  • Czernyszow, aut i... „Mazurek” 15 kwi 2018, 20:00 Miałem wtedy 13 lat. To było w Gdańsku. Tam spędzałem część wakacji. Sam koniec lipca. Chyba środek nocy. A na pewno za oknem było już ciemno. W pobliskich domach wszędzie w oknach telewizyjna poświata. Rodacy skupili się przy... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany