Polacy mogliby pomagać bardziej

Polacy mogliby pomagać bardziej

Obóz dla uchodźców w Syrii
Obóz dla uchodźców w Syrii / Źródło: Flickr / European Parliament
Chętnie bym zaprosił polskich polityków do obozów, w których działamy. Może to ich przekona do przyjęcia choć kilkunastu uchodźców? – zastanawia się Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM).

Wrócił pan właśnie z Libanu, gdzie żyją setki tysięcy syryjskich uchodźców.

To kraj wielkości województwa świętokrzyskiego. Przed wybuchem wojny w Syrii Liban liczył 5 mln ludności. W ciągu ostatnich lat przyjął on ponad milion uchodźców z Syrii, czyli co czwarta osoba na ulicy to syryjski uchodźca. Dodatkowo Liban przechodzi kryzys gospodarczy, a zwiększenie liczby ludności o 20 proc. jest gigantycznym obciążeniem. Działamy tam od 2012 r., wtedy w Libanie było 30 tys. uchodźców syryjskich. Nikt z nas nie przewidywał, że dwa lata później ta liczba urośnie do 1,2 mln, że uchodźcy z Syrii będą po przyjeździe ze strefy wojny bezradnie siedzieć na ulicy przed naszym biurem, nie wiedząc zupełnie, co się z nimi dalej stanie.

Jak im pomagacie?

Priorytetem jest zabezpieczenie uchodźcom dachu nad głową. Każdy myśli, że uchodźca powinien dostać żywność, leki, a zieci powinny chodzić do szkoły. Ale w Libanie zimą temperatury są bardzo niskie, jeśli ktoś nie ma normalnego pomieszczenia, w którym może żyć, to grozi mu śmierć z wyziębienia. Dlatego najważniejszym działaniem PCPM w Libanie jest pomoc uchodźcom w wynajmowaniu pomieszczeń, to często nie są mieszkania tylko garaże, piwnice, w których mogą przetrwać zimę. Do 200 obozów dostarczamy płachty plastikowe, które służą zabezpieczeniu namiotów przed zimą. 150 z tych obozów jest na samej granicy libańsko-syryjskiej, w górach, gdzie śnieg leży trzy miesiące. Jeśli namioty nie byłyby odpowiednio uszczelnione, to byłoby tam nie tylko zimno, ale i mokro. Prowadzimy dodatkowo ośrodek zdrowia, kliniki mobilne, staramy się pomagać uchodźcom w znalezieniu zatrudnienia. To duży projekt o wartości ponad 60 mln zł, finansowany głównie z MSZ, funduszy ONZ i Unii Europejskiej.

Jak wygląda życie w libańskim namiocie?

Życie uchodźcy jest życiem z dnia na dzień. Ucieka przed wojną, więc przede wszystkim cieszy się, że przeżył. Natomiast później taka rodzina uchodźców wpada w okropny marazm. Nie mają oni nadziei na powrót do domu ani na poprawę swojego życia. Liban nie jest w stanie przyjąć uchodźców na stałe, władze stoją na stanowisku, że uciekinierzy z Syrii powinni wrócić do domu. W Europie nie są chciani, a nawet jakby byli – to nielegalny przerzut do Europy kosztuje 2,5 tys. dolarów za osobę. Uchodźcy w Libanie to są ludzie najbiedniejsi, którzy muszą czasem gotować zupę z trawy, żeby przetrwać. Nie mają takich pieniędzy. Wpadają w codzienną rutynę, która jest trwaniem z dnia na dzień, wegetacją. To nie jest szczęśliwe życie, ci ludzie wiedzą, że nikt ich nie chce.

Chcieliby wrócić?

Nie mają żadnych gwarancji bezpieczeństwa po powrocie. Uciekli dlatego, że bali się walk, ale syryjski rząd uważa uchodźców za zdrajców. Na początku roku wśród uchodźców krążyła lista półtora miliona nazwisk ludzi, którzy po powrocie do Syrii będą aresztowani, bo są poszukiwani przez służby. Syryjskie więzienia to nie są miejsca, z których wychodzi się żywym. Ci ludzie są więc w potrzasku. Zadaniem naszym i innych organizacji jest zabezpieczenie im minimum życiowego, a jednocześnie danie im jakiejś nadziei na normalne życie, zaktywizowanie ich np. poprzez programy robót publicznych.

Jaka jest atmosfera w obozach? Czy to miejsca, gdzie strach wejść?

W Libanie jest do dziś 12 obozów dla uchodźców z Palestyny, w których mieszka prawie pół miliona ludzi. To uchodźcy, którzy uciekli z terytorium dzisiejszego Izraela w 1948 r., ich dzieci, wnuki i prawnuki wciąż mieszkają w tych obozach. Kiedyś to były pola namiotowe, dzisiaj gdyby nie palestyńskie flagi w oknach i portrety Jasira Arafata, to trudno byłoby odróżnić, czy to obóz, czy część miasta. To wielkie skupiska ludzi, uliczki tak wąskie, że tam libańskie władze właściwie nie mają wejścia. Ostatnio pracowaliśmy w największych obozach w górach Libanu – tam w 150 obozach mieszka aż 25 tys. uchodźców. Z reguły w dzień zostają głównie kobiety i dzieci, mężczyźni usiłują znaleźć jakiekolwiek dorywcze zajęcie. Namioty są budowane bardzo blisko siebie, jeśli wybucha pożar, to po chwili może się spalić cały obóz. To był gigantyczny problem, w ostatnich latach co roku z dymem szło 30-40 obozów, a tysiące rodzin po raz drugi pozostawało bez dachu nad głową. Dlatego wdrażamy w Libanie projekt zabezpieczenia przeciwpożarowego obozów dla uchodźców, który jest unikatowy w skali innych kryzysów humanitarnych. Szkolimy drużyny złożone z syryjskich kobiet, które potrafią obsługiwać gaśnicę albo bosakiem powalić szybko namiot, żeby tłumicą czy piaskiem ugasić pożar.

Jest jakaś historia, która najbardziej w panu siedzi?

Gdy odwiedzałem rodziny, którymi opiekowaliśmy się już w Libanie, trafiłem na trzyletniego chłopca. Siedział na podłodze swojego garażu, w którym mieszkał z rodziną. Miał na sobie maskę do oddychania. Ofiara sarinu, którego wojska Asada używały do ataków chemicznych na ludność cywilną. Jego rodzice opowiedzieli, jak uciekali z Damaszku przed atakiem. Mały nawdychał się chloru, ma powypalane płuca, problemy z oddychaniem. Te rany pozostaną do końca życia. I tak miał szczęście, że udało mu się uciec. To było moje pierwsze spotkanie z kimś dotkniętym atakiem bronią chemiczną. Miałem poczucie bezsilności, moją dziedziną nie jest niesienie pomocy medycznej tak wyspecjalizowanej. Takie leczenie jest potwornie kosztowne. Nasza fundacja nie miała wówczas na to funduszy.

Co pan zrobił?

Próbowaliśmy tę rodzinę objąć tymi elementami naszej pomocy, które mieliśmy do dyspozycji. Wspieranie w wynajmie mieszkania, dotarcie do innych programów pomocowych ONZ na leczenie. W Libanie opieka medyczna nie jest zła, ale dużo kosztuje. To był też przypadek, który skłonił nas do otwarcia własnego ośrodka zdrowia, gdzie uchodźcy syryjscy mogą leczyć np. zapalenie płuc u dzieci, które – mieszkając w namiotach – mają je od dłuższego czasu. Zarówno ta klinika, jak i większość naszych projektów w Libanie są finansowane przez polski MSZ, czyli z podatków. Dodatkowo zbieramy teraz środki na leczenie syryjskich dzieci, w tym m.in. chłopca okrutnie poparzonego w namiocie w obozie dla uchodźców.

Można się jakoś uodpornić? Pan już widział tyle zła, głodu, ekstremalnie trudnych historii. Czy to może być zwykła praca?

Niech sobie pani wyobrazi, że idzie z dzieckiem do lekarza z otwartym złamaniem ręki. A on, zamiast zająć się ręką, zagipsować, nagle zalewa się łzami. Nie o to przecież chodzi. Naszym zadaniem jest pomóc jak najlepiej. Pierwszym odruchem jest, żeby od razu udzielić pomocy, ale też często się okazuje, że to nie są np. osoby najbardziej potrzebujące. Nie jest wielką sztuką przyjechać, rozdać pomoc na prawo i lewo, zrobić sobie selfie i powiedzieć: pomagam. W Libanie blisko współpracujemy z Biurem Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR), u którego są zarejestrowani prawie wszyscy uchodźcy w tym kraju. Są oni uszeregowani pod kątem poziomu ubóstwa, można więc kierować pomoc do tych najbardziej potrzebujących. Takie wsparcie jest przy tym kilkakrotnie tańsze od jakiejkolwiek pomocy socjalnej, jaką te osoby jako uchodźcy dostawałyby w Europie. W Polsce czteroosobowa rodzina uchodźców, gdyby mieszkała poza ośrodkiem, dostałaby przez pierwszy okres zapomogę w wysokości 1550 zł miesięcznie. W Niemczech ponad tysiąc euro. Natomiast pakiet kompleksowej pomocy dla uchodźców w Libanie to 175 dolarów (660 zł) miesięcznie na rodzinę. Dlatego przy wszystkich dyskusjach o polityce migracyjnej nie zapominajmy, że pomoc tam, na miejscu, jest dużo bardziej efektywna kosztowo i trafia do najbardziej potrzebujących.

Odwiedza pan też miejsca największego głodu, jak Jemen.

W Jemenie pracowałem kilka lat temu z ramienia ONZ. Był zawsze najbiedniejszym krajem arabskim. Jeszcze przed ostatnimi tragicznymi wydarzeniami połowa dzieci była niedożywiona i cierpiała na karłowatość. Chodząc po ulicach, czułem się jak olbrzym – przeciętni mężczyźni mają tam 160 cm wzrostu, to jest skutek niedożywienia całej populacji przez ostatnie kilkanaście lat. Teraz jest jeszcze gorzej z powodu wojny. W trzystopniowej skali kryzysów humanitarnych ONZ na tym ostatnim są w tej chwili cztery kraje – Syria, Jemen, Sudan Południowy i Republika Konga. Działalność w Jemenie jest dzisiaj niezwykle niebezpieczna, nie można się tam dostać, nie mówiąc o dystrybucji pomocy. Ale współpracujemy z Czerwonym Półksiężycem, czyli największą organizacją jemeńską, żeby sprowadzać pomoc humanitarną do obozów w okolicach portu Hudejda, gdzie obecnie toczą się największe walki. Zestawmy dwa obrazy: jemeńskiej dziewczynki, która właśnie umarła z głodu, i ton wyrzucanego po świętach jedzenia. Wojna w Jemenie nie jest winą przysłowiowego pana Kowalskiego. Choć oczywiście jego drobna reakcja, np. przelanie 10 zł razy ileś milionów osób chcących pomóc, spowodowałaby realną zmianę. Najlepszym sposobem niesienia pomocy humanitarnej nie jest pomoc rzeczowa, tylko dotarcie jak najdalej ze wsparciem finansowym, aby nie wydawać ogromnych sum na transport i logistykę.

Wkurzają pana politycy?

Jako 21. największa gospodarka na świecie Polska ma jeden z najniższych poziomów pomocy zagranicznej w przeliczeniu na mieszkańca. Obawiam się, że jako naród jesteśmy skupieni na swoich potrzebach, nie widzimy, jak nasze życie się polepszyło przez ostatnie 20-30 lat. I nie trzeba patrzeć daleko – na Ukrainie cały czas trwa wojna. Jest tam prawie 1,5 mln uchodźców wewnątrz kraju, którzy żyją w strasznych warunkach. W 2014 r. przystosowaliśmy największy obóz na Ukrainie, teraz go przebudowaliśmy, przygotowaliśmy do zimy. Tam pomocy jest za mało, a ludność wschodniej Ukrainy czuje się opuszczona w swojej niedoli spowodowanej wojną.

Zapominamy też, że miliony Polaków było uchodźcami.

Po II wojnie światowej, roku 1968 czy 1980. Nasi rodacy znaleźli gościnę w kilkudziesięciu krajach na świecie. Cały czas chcę odwiedzić polski cmentarz w środku Ugandy, tam był polski obóz dla uchodźców. Do momentu kryzysu humanitarnego w Darfurze największym programem pomocowym na świecie były paczki dla Solidarności w 1981 r. Mało kto o tym pamięta. Polacy w latach 80. wyjeżdżali z kraju, bo nie widzieli lepszego losu dla swoich dzieci, tak samo dziś mieszkańcy Nigerii czy Burkina Faso decydują się na emigracje. Chętnie bym zaprosił polskich polityków do obozów, w których działamy. Może to ich przekona do przyjęcia choć kilkunastu uchodźców, aby dać im szansę na nowe życie w Polsce lub przynajmniej zwiększenie pomocy dla uciekinierów poza naszymi granicami.

Okładka tygodnika WPROST: 1/2019
Więcej możesz przeczytać w 1/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 1/2019 (1867)

  • Bądźmy otwarci na zmiany 26 gru 2018, 20:00 Co przyniesie 2019 r.? Na to pytanie poszukujemy odpowiedzi w tym wydaniu „Wprost”. Zapraszam do lektury. Ja natomiast dodam: nowy rok przyniesie zmiany, jakich się nie spodziewamy. Niby wiemy, że świat się zmienia, ale nie do końca sobie... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 26 gru 2018, 20:00 OPOZYCJA MODLI SIĘ O ARESZTOWANIA. To nie żart, tylko wnioski płynące z wyborów samorządowych. W Koszalinie, mieście posła Stanisława G. (aresztowanego przed wyborami samorządowymi, wypuszczonego i ostatnio ponownie zatrzymanego),... 6
  • Obraz tygodnia 26 gru 2018, 20:00 3+1 Najskromniejszy polski gwiazdor Dawid Podsiadło 3 razy z rzędu wystąpił na wyprzedanym do ostatniego miejsca Torwarze, więc z rozpędu zagrał jeszcze na Dużej Scenie Teatru Narodowego Przegrany Jose Mourinho, największy megaloman... 8
  • Info radar 26 gru 2018, 20:00 PiS szykuje program dla Polonii Partia Jarosława Kaczyńskiego chce zaproponować program pomocowy dla Polaków wracających z emigracji. – Dostajemy sygnały, że ci, którzy wyjechali za granicę w celach zarobkowych, są skłonni wrócić... 10
  • Kusząca wizja wcześniejszych wyborów 26 gru 2018, 20:00 OSTATNIO SCENA POLITYCZNA ŻYJE SPEKULACJAMI, CZY DOJDZIE DO SKRÓCENIA kadencji obecnego parlamentu i w związku z tym wyborów do Sejmu i Senatu będziemy mieli wczesną wiosną. Opozycja grzmi, że PiS boi się protestów społecznych oraz... 11
  • Utrata płynie przez kawiarnię 26 gru 2018, 20:00 Pusto się robi wokół, coraz bardziej pusto. Ludzie umierają i wtedy dokładnie widać, jak to ktoś głupio wymyślił, że nie ma ludzi niezastąpionych. 12
  • Dobry rok 2019? 26 gru 2018, 20:00 Lewo TO BĘDZIE DOBRY ROK. ROK ATRAKCJI, NIESPODZIANEK I CUDÓW. Atrakcji – bo idą wybory, szykują się więc zmiany, będą emocje, rotacje, nowe twarze, nowe hasła. Niespodzianek – bo kandydaci mają coraz więcej narzędzi, by nas... 14
  • Trendy 2019 26 gru 2018, 20:00 1. Donald Tusk To nazwisko w przyszłym roku będzie budziło największe emocje na naszej scenie politycznej. Powrotu Donalda Tuska do działalności publicznej w Polsce wyczekuje spora grupa polityków opozycji. Jedni dlatego, iż stracili na... 16
  • Polityczne rafy 2019 26 gru 2018, 20:00 Ten rok przesądzi o naszej scenie politycznej na najbliższe cztery lata. Nic dziwnego, że politycy szykują się do dziewięciomiesięcznej batalii o władzę. „Wprost” przewiduje, co może wywrócić ich plany. 26
  • Nie przesuwajmy Polski na Wschód 26 gru 2018, 20:00 Jedyny realny wybór, przed jakim stoi Polska, to opcja prozachodnia i opcja wschodnia – mówi prof. Jerzy Buzek, były premier i szef Parlamentu Europejskiego. 31
  • PiS przegra, ale wygra 26 gru 2018, 20:00 Sądzę, że po wyborach parlamentarnych PiS utrzyma władzę – mówi prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny. 37
  • Lis w samotrzasku 26 gru 2018, 20:00 Pogmatwane dzieje podwyżki cen prądu, która ma ponoć być, a jednocześnie jej nie będzie, są prognozą tego, jak w polskiej polityce będzie wyglądać rok 2019. Podwójne wybory sprawiają, że od obecnej zimy aż do przyszłej późnej... 39
  • Jest tylko czas teraźniejszy 26 gru 2018, 20:00 Po co takich ludzi jak Ola się reanimuje? Po co się ich bierze na OIOM, po co ich się ratuje, skoro za chwilę ich się zostawia? Jeśli jesteśmy tak oszczędni, to skasujmy ratowanie – mówi Ewa Błaszczyk. 41
  • Testament Miętusa i Syfona 26 gru 2018, 20:00 Przełom roku. Trzeba podsumować, składać życzenia, podejmować noworoczne postanowienia. Pod dyktando i pod presją tradycji, kultury, mediów. I w takt kolęd, którymi katują nas co najmniej od początku grudnia wszystkie bez wyjątku... 45
  • Polacy mogliby pomagać bardziej 26 gru 2018, 20:00 Chętnie bym zaprosił polskich polityków do obozów, w których działamy. Może to ich przekona do przyjęcia choć kilkunastu uchodźców? – zastanawia się Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM). 46
  • Prognozy 2019 26 gru 2018, 20:00 1. Waluty NADCHODZĄ ZŁE CZASY DLA FRANKOWICZÓW. NA ŚWIECIE pomału zaczyna się spowolnienie gospodarcze, co oznacza, że będą rosnąć bezpieczne waluty, jak jen czy frank. Dolar jest teraz bardzo przewartościowany, więc w przyszłym roku... 50
  • Polski czempion 26 gru 2018, 20:00 LOT jest dziś najdynamiczniej rozwijającą się linią lotniczą w Europie. 52
  • ARP S.A. tworzy dobry klimat dla inwestycji 26 gru 2018, 20:00 Gry wideo, restrukturyzacja, finansowanie przedsiębiorstw czy zarządzanie specjalnymi strefami ekonomicznymi. Obszary działalności Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. są bardzo rozległe. 54
  • Korepetycje dla przedsiębiorców 26 gru 2018, 20:00 Co nam robią Facebook i Google, czy euro da się naprawić, czy jesteś frajerem oraz jak powstało imperium Big Maca. Oto subiektywny przewodnik po książkach biznesowych roku. 58
  • Udany rok PKP Intercity 26 gru 2018, 20:00 PKP Intercity realizuje największy program inwestycyjny w swojej historii oraz rozbudowuje ofertę połączeń krajowych i międzynarodowych. Podróżni to doceniają. 62
  • Potęga polskiej wsi 26 gru 2018, 20:00 1 mld zł przychodu – taką kwotą trzeba było się pochwalić, by trafić do trzydziestki największych firm rolniczych w Polsce. 64
  • Rzucamy rękawicę wielkim graczom 26 gru 2018, 20:00 Polska żywność wygrywa na świecie swoim smakiem i jakością. My ze swojej strony pomagamy marketingowo – mówi Piotr Serafin, dyrektor generalny Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. 66
  • Tradycja się liczy 26 gru 2018, 20:00 Toruński wytwórca wódek to jeden z ostatnich producentów wódki z polskim kapitałem – mówi Grzegorz Grabowski, dyrektor zarządzający Toruńskich Wódek Gatunkowych. 69
  • Krok milowy dla ochrony klimatu 26 gru 2018, 20:00 Przyjęty podczas szczytu klimatycznego COP24 Pakiet katowicki tworzy reguły światowej polityki klimatycznej na najbliższe lata. 70
  • Renesans eleganckiej muchy 26 gru 2018, 20:00 Co łączy wysoką modę i używaną odzież? Na pewno najnowsza kolekcja projektanta mody Mariusza Przybylskiego BOW RE:TIED, stworzona we współpracy z firmą VIVE Textile Recycling. 74
  • Naszą misją są innowacje 26 gru 2018, 20:00 Nasza firma co roku przeznacza na badania i rozwój średnio 18 proc. obrotów – mówi Oliver Koehncke, dyrektor generalny Boehringer Ingelheim Polska. 76
  • Ćwierć wieku cyfrowej rewolucji 26 gru 2018, 20:00 Przyznanie nagród im. prof. Tomasza Hofmokla osobom zasłużonym dla rozwoju społeczeństwa informacyjnego zbiegło się z obchodami 25. rocznicy istnienia NASK. 78
  • Osładzamy Polakom życie 26 gru 2018, 20:00 Słodkie przekąski mają rację bytu w epoce fit i zdrowego trybu życia. Zmianie uległy tylko trendy ich spożycia – mówi Robert Rudnicki, prezes FC Pszczółka sp. z o.o. 80
  • Populizm zostanie z nami na dłużej 26 gru 2018, 20:00 Populizm stał się obelgą służącą do okładania politycznych przeciwników. Jednak takie partie po prostu lepiej rozgrywają rosnące poczucie niechęci do elit lekceważących problemy zwykłych ludzi – mówi prof. Roger Eatwell. 83
  • Know How 26 gru 2018, 20:00 Pierścienie tylko na chwilę Choć to może z naszego punktu widzenia odległa perspektywa, ale według NASA za 300 mln lat, a być może nawet już za 100 mln lat Saturna nie będą otaczać charakterystyczne dla tej planety pierścienie... 86
  • Powstanie Wielkopolskie: zasłużone zwycięstwo 26 gru 2018, 20:00 Powstanie Wielkopolskie, które rozpoczęło się 100 lat temu w Poznaniu, było pierwszym wielkim sukcesem wojskowym i politycznym odradzającego się państwa polskiego. 100 lat temu w Poznaniu Wielkopolanom zawdzięczamy wprowadzenie do polskiej polityki pojęć i dyskusji, które są... 87
  • Bohaterowie, których być może jeszcze nie znacie 26 gru 2018, 20:00 Na sukces wielkopolskiego zrywu zapracowało znacznie więcej osób mniej znanych niż Ignacy Paderewski, którego postać przysłoniła pamięć o nich. 91
  • Paderewski. Nauczyciel patriotyzmu 26 gru 2018, 20:00 W spektaklu, w którym gram, Paderewski – nawet w kapciach i piżamie – opowiada o swoim największym pragnieniu, czyli o tym, by Polska wróciła na mapę Europy – mówi Krzysztof Tyniec, aktor. 93
  • Scalić rozszczepiony umysł 26 gru 2018, 20:00 Słyszy głosy, choć nikt nie mówi, czuje się osaczony, prześladowany: mózg chorego na schizofrenię jest jak ogarnięty pożarem. Dziś można już jednak tę chorobę leczyć skutecznie. 96
  • Schudnąć raz na zawsze 26 gru 2018, 20:00 Obiecujesz sobie, że zrzucisz wagę. Przechodzisz na dietę, a po kilku tygodniach witasz efekt jo-jo. Co zrobić, żeby tym razem naprawdę się udało? 98
  • Cyfrowa nieśmiertelność 26 gru 2018, 20:00 Dotarcie do najbliższych gwiazd może wymagać odbycia podróży trwającej wiele ludzkich pokoleń. Zatem przedłużenie ludzkiego życia i poszukiwanie nieśmiertelności mogą odegrać istotną rolę w badaniach Wszechświata. Narodził się też pomysł, by wgrać świadomość człowieka do... 101
  • Strój dźwięków 26 gru 2018, 20:00 Nie myślę o tym, do kogo piszę, tylko piszę do siebie Tylko wtedy mam gwarancję, że to jest w porządku – mówi Mela Koteluk, która powraca z nową płytą. 105
  • Udręka i ekstaza 26 gru 2018, 20:00 Koncerty gwiazd światowego formatu, „Gwiezdne wojny” i „Godzilla” w kinach, ostatni sezon „Gry o tron” w HBO czy nowa powieść Michela Houellebecqa – recenzenci „Wprost” zapowiadają, że w 2019 r. nie będziemy się nudzić. 108
  • Pisanie to wolność 26 gru 2018, 20:00 31 powieści w wieku 31 lat to dla Remigiusza Mroza chyba za mało. Właśnie napisał książkę „O pisaniu na chłodno”. 112
  • Wydarzenie 26 gru 2018, 20:00 Nowa Polska, nowa sztuka Po dobrej wystawie o Paderewskim i średniej o Józefie Brandcie otrzymujemy trzecią odsłonę cyklu „Niepodległa”. Choć „bohaterką” ekspozycji jest rocznica 1918 r., to kurator Piotr Rypson – niestety... 114
  • Film 26 gru 2018, 20:00 Dorosłe dzieci ANNE-DAUPHINE JULLIAND WIE, O CZYM OPOWIADA. Zna ból po stracie dziecka. Wysiedziała swoje w szpitalach, na oddziałach pediatrycznych, w których kolorowe obrazki mają odwrócić oczy od śmierci i cierpienia. I właśnie o... 115
  • Muzyka 26 gru 2018, 20:00 Boss na Broadwayu Bruce Springsteen, „Bruce Springsteen on Broadway”, Sony Music W rankingu najbardziej niedocenionych w Polsce ikon rocka Springsteen plasowałby się w czołówce. Niby wszyscy go znają, ale żeby tak pochwalić się... 116
  • Książka 26 gru 2018, 20:00 Droga przez mękę JEDEN Z NAJWYBITNIEJSZYCH POLSKICH KOMPOZYTORÓW WSPÓŁCZESNYCH ZMARŁ W 2010 R. Teraz dziennikarka i muzykolożka Maria Wilczek-Krupa napisała jego świetną biografię. Są w niej fragmenty o dzieciństwie na Śląsku,... 117
  • Kalejdoskop 26 gru 2018, 20:00 Chwilo, trwaj Teatr to być może najbardziej ulotna ze sztuk, dlatego tak ważna jest teatralna fotografia – utrwala dzieło, którego za chwilę nie będzie. Instytut Teatralny już po raz czwarty zorganizował konkurs, którego plon możemy... 118
  • Kulturalna trzynastka 26 gru 2018, 20:00 Tomasz Szczepanik MUZYK, KOMPOZYTOR, WOKALISTA ZESPOŁU PECTUS 120
  • Śpieszmy się umawiać na kawę... 26 gru 2018, 20:00 Nie żyje moja wielka przyjaciółka Zuzia Łapicka. Jeszcze na premierze filmu „Fuga”, parę tygodni temu, rozmawialiśmy, że musimy się koniecznie spotkać na kawę, miałem Jej dać „Dziennik kubański”, on by się jej podobał...... 121
  • Zrób sobie… Solorza 26 gru 2018, 20:00 Czego państwo sobie życzą w nowym roku? Sławy i pieniędzy? Świetnie się składa, bo właśnie mamy tu eksperta w dziedzinie mediów i finansów. 122

ZKDP - Nakład kontrolowany