Mężczyźni boją się kobiet z charakterem

Mężczyźni boją się kobiet z charakterem

Beata Kozidrak
Beata Kozidrak / Źródło: Newspix.pl / PAWEL STEPNIEWSKI
– Kobiety powinny stać na piedestale. Bardzo mi się podoba, jak w Hiszpanii szanowane są matki. Są najważniejszymi postaciami w rodzinie, są hołubione. Tak powinno być – mówi Beata Kozidrak.

Paulina Socha-Jakubowska, „Wprost”: Jest pani laureatką ShEO Awards 2019 tygodnika „Wprost” w kategorii „Ikona kultury”. Nie boi się pani określenia „ikona”?

Beata Kozidrak: Odbieram to bardzo pozytywnie. To znaczy, że wypracowałam styl, który inspiruje innych, dziś chyba już trzecie pokolenie. Nie traktuję tego określenia jako życiowej klamry. Nie obrażam się, gdy mówią o mnie „legenda”, w końcu mam na koncie 40 lat pracy artystycznej, mnóstwo tekstów, przebojów, tras koncertowych, kreacji. Mam fanów na całym świecie. To wielki dorobek, zdaję sobie z tego sprawę. Te określenia, „ikona” czy „legenda”, traktuję jednak raczej jako sygnał, że ludzie cały czas są ciekawi, co jeszcze pokażę w życiu artystycznym.

A co pani pokaże?

Mam mnóstwo planów. Jestem wciąż bardzo twórcza, lubię myśleć o współpracy z młodymi producentami, którzy nowocześnie patrzą na muzykę, aranżacje. Myślę o nowych projektach muzycznych, pewne nawet już powstają. Ale też planuję zrobić coś specjalnie dla kobiet.

Coś, czyli płytę?

Coś, czego nie było w Polsce. Wkrótce będzie o tym głośno.

Nie wiem, czy czytelnicy wytrzymają długo w napięciu.

Dziś nie powiem co to, bo jeszcze ktoś mógłby mi pomysł sprzątnąć sprzed nosa (śmiech).

Mam wrażenie, że ostatnio sporo mówi pani o kobietach. Podkreśla rolę przyjaciółek w swoim życiu.

Tak, najlepsza przyjaciółka w dniu rozwodu stanęła w moich drzwiach, przyleciała do mnie, choć mieszka za granicą. Nie musiała tego robić, wiedziała, że dam sobie radę. Ale po prostu chciała być ze mną.

Ucieszyła się pani?

Rozwód nie był łatwy. Nie był, bo rozstawaliśmy się na oczach milionów. Myślę, że zrobiliśmy to z klasą, mimo że zainteresowanie mediów naszym rozstaniem przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Kobiece przyjaźnie też czasami wystawiane są na próby.

Nie wyobraża sobie pani, jak trudno buduje się przyjaźń gotową przetrwać największe próby, gdy jest się osobą rozpoznawalną. Najtrudniejsze jest to, by zaufać, by się otworzyć. Pisze się o nas bzdury, jesteśmy non stop podglądani, podsumowywani, krytykowani. Ciężko jest się zwierzać z życiowych problemów bez obaw o to, czy ktoś nie zechce tego wszystkiego sprzedać dalej. Ale ja takich obaw nie mam. Mam wokół siebie wiele wspaniałych kobiet, menedżerkę, stylistkę, makijażystkę, nawet mają koszulki z hasłem „Team Beata”. Są przy mnie na dobre i na złe, dzięki nim łatwiej jest pokonywać trudności w życiu. Poza tym sukces nie jest tylko moim dziełem. Składa się na niego praca wielu osób i mój team wie, że ja to doceniam.

A przyjaciółka, ta, która przyleciała w dniu rozwodu?

Ma na imię Katarzyna. Znamy się od 20 lat. Pomagamy sobie. Mogę do niej przyjść jak do psychologa. Gdy trzeba, zwołujemy sztab kryzysowy. Jesteśmy dla siebie, choćby nie wiem, jaka burza szalała wokół. Często słyszę, że kobieta kobiecie robi przykrość, ale ja mam zupełnie inne doświadczenia. Uważam, że kobieca przyjaźń ma głęboki sens. Poza tym ja nie potrzebuję wielu przyjaźni. Przyjaźń to trudna sprawa, bo trzeba się oddać drugiej osobie, tak naprawdę, w każdej sytuacji, czasami nawet zapominać o ważnych dla siebie sprawach. Mąż czy partner może odejść. Przyjaciel będzie z nami na dobre i na złe.

Łatwo być przyjaciółką, gdy jest się gwiazdą estrady?

Dla przyjaciółki zawsze muszę mieć czas. To nie jest tak, że tylko ja jestem beneficjentką tej relacji. Staramy się wspierać i inspirować. Z mojej inicjatywy Kasia, mając 50 lat, poszła do studium aktorskiego i spełniła w ten sposób swoje marzenie. Opowiedziała mi o nim, a ja ją namówiłam. A później zagrała nawet w sztuce „Być jak Beata” w Teatrze Współczesnym w Szczecinie (sztuka inspirowana życiem i twórczością Beaty Kozidrak – red.). Przyszedł jej czas. Wiem, że w show-biznesie są podobne relacje, Kasia Nosowska opowiadała mi o swojej przyjaźni z Agatą Kuleszą. Warto o tym mówić, zwłaszcza że ludzie raczej zamykają się w teraz w swoich skorupkach.

Podobno ludzie przychodzą do pani ze swoimi historiami. Bycie spowiednikiem nie obciąża?

Zawsze lgnęły do mnie głównie kobiety. Myślą, że skoro jestem tak silna, mam swój plan, to mam i mądrość, którą mogłabym się dzielić z innymi w trudnych momentach ich życia. Na początku konfrontacja z tymi historiami była dla mnie bardzo trudna, co nie znaczy, że dziś się już uodporniłam. Jestem bardzo wrażliwa, to na mnie działało i wciąż działa. Poza tym nie każdej kobiecie mogę pomóc, tak dosłownie, wymiernie. Ale jeśli nie tak, to może chociaż pomagam twórczością. Zresztą kobiety mi mówią, że cała moja ostatnia płyta, „B3”, to antidotum na kobiece problemy. Mówią, że każdy tekst ma ogromne pokłady emocji, przemyśleń, damsko-męskich tematów, życia. Jeśli tak jest, to widzę sens tworzenia.

Dlaczego kobiety traktują panią jak siłaczkę?

Mężczyźni też, i to wcale nie jest takie dobre. Bo mężczyźni boją się silnych kobiet z charakterem. Niejeden mi o tym mówił. A ja w głębi duszy jestem bardzo delikatną osobą.

Jak ktoś patrzy z boku...

To widzi silną kobietę. Wychodzę na scenę, rządzę na niej, potem prywatnie zmieniam swoje życie o 180 stopni, pragnę, żeby ktoś się mną zaopiekował. Daję przykład kobietom, że mogą być szczęśliwe w każdym wieku. No bo kto, jak nie my? To my ciężko pracujemy przez całe życie, przecież faceci mają łatwiej. Choć w drugim życiu nie chciałabym być facetem, bo dusza kobiety jest piękniejsza, dużo barwniejsza. Tym wszystkim trzeba się chwalić.

Ale mówi pani, że kobiety mają ciężej.

Bo to my rodzimy dzieci, wychowujemy je, zarabiamy, szybciej się starzejemy, musimy więc bardziej o siebie dbać. Na szczęście dziś świadomość kobiet jest inna, wiemy, jakie chcemy być, jakich zmian powinnyśmy dokonywać w życiu. Gdy porównuję świat mojej mamy, kobiety z bardzo tradycyjnej rodziny, do tego, co mamy dziś, dochodzę do wniosku, że kobiety dziś są wolne.

Samowystarczalne?

Bycie samowystarczalną nie zawsze jest takie fajne, bo te samowystarczalne często bywają bardzo samotne. Osiągnęły sukces i przez swoją siłę są odbierane jako te, którym „się udało”, „mają wszystko”. A tymczasem każda kobieta, kiedy przychodzi do domu, chce się do kogoś przytulić. Opowiedzieć o swoim dniu. A w moim przypadku jest o czym opowiadać. Poza tym ja nie jestem osobą, która zamyka się w sobie. Lubię mieć obok siebie przyjaciółkę, bliskich znajomych, z którymi można pogadać.

Czyli to nie musi być facet.

Musi być. Co to byłby za świat, gdyby nie było facetów?

Jest nowy?

Jest, jest... Ale to moja prywatna sprawa.

Pani prywatność jest szeroko komentowana.

To bardzo trudne. Jestem na świeczniku.

Zwłaszcza w Warszawie, do której się pani przeprowadziła.

Lublin był naprawdę spokojnym miejscem. Ale ja byłam przygotowana na Warszawę, widziałam więcej plusów w decyzji o przeprowadzce do Warszawy.

Jakich?

Życie w tyglu artystycznym, funkcjonowanie z przedstawicielami różnych dziedzin sztuki, możliwość odkrywania młodych twórców i współpracy z nimi przy nowych muzycznych projektach. Pod wieloma względami jest też trudniej. Zawsze muszę być dobrze ubrana, muszę myśleć o tym, że gdy wyjdę na ulicę, np. zrobić zakupy, ktoś może zrobić mi zdjęcie, a potem w powiększeniu oglądać każdy fragment mojego ciała.

Akceptuje pani upływający czas?

Pewnie każda kobieta myśli o upływającym czasie. A obserwowanie zmian nie jest rzeczą łatwą, chcemy przecież jak najdłużej się sobie podobać i z przyjemnością patrzeć w lustro. Myślę, że można sobie jakoś pomagać, ale w granicach rozsądku. Czasem się zastanawiam, co będą robić za kilkadziesiąt lat panie, które dziś, będąc dwudziestolatkami, zmieniają sobie twarze.

Nie jest pani zwolenniczką uporczywej walki o zatrzymanie „dwudziestki” na twarzy?

Jestem zwolenniczką działań w granicach rozsądku. Generalnie bardzo późno zaczęłam o tym myśleć, przez wiele lat bazowałam na kosmetyce. Może to dziwnie zabrzmi, ale mam dobre geny. Proszę tylko spojrzeć na moją starszą córkę, wygląda, jakby miała 20 lat. Moja mama zawsze była szczuplutka, mimo że nie było możliwości, by sobie jakoś pomagała, krem Nivea był wtedy na wszystko. Jestem mamie za te geny bardzo wdzięczna. Sama chcę wyglądać świeżo i naturalnie, i na tym mi zależy. Nie zdecydowałabym się na jakieś diametralne poprawki. Dziś kobiety są prawie identyczne, czy one tego nie widzą? Moim zdaniem piękno polega na tym, że każda z nas jest oryginalna na swój sposób.

Niestety, są kompleksy.

Jako mała dziewczynka byłam potwornie piegowata. Dla mnie to był horror, nie wiedziałam, co z tym zrobić, nie wychodziłam na słońce. A później się zakochałam, a mój przyszły mąż pokochał piegi i przestałam o tym myśleć.

Jednak potrzebna była akceptacja faceta?

Na pewno pomogła. Wracając do poprawek urody, nie widzę nic złego w tym, że kobiety o siebie dbają. Gorzej, jeśli radykalnie się zmieniają, by komuś coś udowodnić, zwłaszcza swojemu mężczyźnie.

Zazdrości pani młodym gwiazdom, które korzystają z mediów społecznościowych i właśnie w oparciu o popularność w nich mogą budować swoje kariery?

Nikomu nigdy niczego nie zazdrościłam, czułam się zawsze zadowolona z tego, co robię. Dziś nawet głupotą można zrobić z siebie celebrytę, ale to państwo, odbiorcy, musicie oceniać, czy ktoś zasługuje na miano gwiazdy, czy nie. Sama kieruję się w życiu jedną zasadą: albo mi się coś podoba artystycznie i twórca zasłużył w mojej opinii na miano artysty czy gwiazdy, a nie celebryty, albo nie. Podchodzę zero-jedynkowo. Skupiam się na muzyce, a nie na życiu prywatnym, bo ono mnie raczej nie interesuje. Choć plotkami jesteśmy bombardowani tak samo jak polityką.

Nieczęsto zabiera pani głos w kwestiach dotyczących polityki, ale czarny marsz pani poparła. Dlaczego?

Bo kobiety i tak mają trudne życie i powinny móc decydować o sobie. Nie możemy być narzędziem w niczyich rękach. Kobiety powinny stać na piedestale. Bardzo mi się podoba, jak w Hiszpanii szanowane są matki. Są najważniejszymi postaciami w rodzinie, są hołubione. Tak powinno być.

W jakiej rodzinie pani dorastała?

Ja miałam dzieciństwo biedne, ale piękne, kochających rodziców, siostrę, brata, miałam swoją swobodę, jednocześnie znałam swoje obowiązki. To dzieciństwo, fakt, że byłam kochana, dało mi moc. Wychowywałam się na Starym Mieście w Lublinie, widziałam patologie. Część ludzi, moich rówieśników, którzy w nich dorastali, się pogubiło. Przyjaźnie z dzieciństwa się rozpadły, bo moi przyjaciele nie mieli silnego fundamentu, na którym mogliby budować swoje życie, przyszłość. Jeśli sami nie dostaliśmy uczucia, nie umiemy przekazywać go dalej. To rodzina, najbliżsi wpływają na nasze życie.

Pani dostała siłę. Ale nie ma pani czasem dość? Sceny, blichtru, ocen, świecznika?

Nigdy nie zawieszałam kariery. To mogły być tylko krótkie momenty, kiedy urodziłam dziecko albo wyjechałam na miesiąc na wakacje. Gdy robię sobie choćby odrobinę dłuższą przerwę, tęsknię za sceną. To, co mnie spotkało w życiu, niejeden chciałby wygrać na loterii. A mnie się to przytrafiło, z całym bagażem trudnych i pięknych momentów, tego wszystkiego, co niesie za sobą popularność.

To blasków czy cieni było więcej? Po 40 latach można chyba podsumowywać.

Nigdy nie szacuję. To jest mój zawód. Jestem osobą publiczną, bardzo rozpoznawalną. Nawet jak się zakamufluję, ludzie rozpoznają mnie po barwie głosu. Nie ucieknę od siebie i od popularności, z której jestem bardzo dumna. Czy pani sobie może wyobrazić, jak kilkadziesiąt tysięcy osób przychodzi na koncert, słucha mnie, nie tylko tego, co śpiewam, ale też tego, co mówię? A mówię o emocjach. Ci ludzie się otwierają, emocjonalnie reagują na to, co się dzieje na scenie. Zostawiają problemy daleko, na koncercie dzieje się magia. Nie na wszystkich koncertach tak to wygląda. By przyciągać tłumy, nie wystarczy zaśpiewać, trzeba pokazać coś więcej niż walory wokalne. Bo niby dlaczego na jedne przychodzi 500 osób, a na inne cały stadion?

Na panią przychodzą stadiony, to fakt. Mówi pani o tym, jakie katharsis pani muzyka może zafundować słuchaczom. A dla pani, jako artystki, bycie na scenie też miewa terapeutyczną moc?

Oczywiście. 40-lecie Bajmu w Lublinie graliśmy dwa tygodnie po śmierci mojego brata. 40 tys. ludzi po koncercie trwającym trzy godziny nie chciało się z nami rozstać. Dla takich chwil warto żyć. Ale Jarek chyba czuwał nade mną, byłam silna, ogarnęłam wszystko. Byłam silna, bo czułam, że ci ludzie przyszli oddać hołd mojemu bratu i zespołowi, który powstał w Lublinie.

Chciałabym zobaczyć film dokumentalny, cały ten „backstage” Beaty Kozidrak. Widziała pani dokument o karierze Lady Gagi?

Tak, i bardzo bym chciała, by w Polsce ktoś też taki film zrobił. Choć to, o czym mówiła Lady Gaga, co pokazała, mnie nie zaskoczyło. Ja to wszystko znam. Ból, problemy zdrowotne, presja otoczenia, promocje, wywiady. I tak w kółko. W dniu premiery mojej płyty „B3” trafiłam do szpitala. Nie mogłam się cieszyć sukcesem.

Organizm powiedział „stop”.

Nagrywając płytę, pracowałam na pełnych obrotach. Gdy wylądowałam w szpitalu, modliłam się tylko, żebym za dwa dni mogła jechać na koncert, nie zawieść kilkudziesięciu osób, które ze mną pracują, i tych, którzy kupili bilety.

Co pani było?

Jestem nadciśnieniowcem, muszę brać leki, co jakiś czas pojawiać się u lekarza. Dwa razy trafiłam ostatnio do szpitala. Ale przecież każdy koncert przeżywam tak, jakbym miała grać pierwszy. I dobrze, bo rutyna w każdej dziedzinie zabija, czy w związku, czy w muzyce. Ja to lubię, tę adrenalinę. Niektórzy pracują w biurze, kończą pracę i idą do domu, a ja lubię podróże, być w ruchu, być z ludźmi. Jechać rollercoasterem. Po prostu żyć.

Okładka tygodnika WPROST: 30/2019
Wywiad został opublikowany w 30/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 30/2019 (1895)

  • To dobrze, że opozycja się podzieliła 21 lip 2019, 20:00 Jak zorganizować państwo bez wpisywania w nie nierozwiązywalnego i wyniszczającego sporu o wartości? 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 21 lip 2019, 20:00 W PLATFORMIE OBYWATELSKIEJ PO OGŁOSZENIU KOALICJI wyborczej zapanował spokój. – Wszyscy się pomieszczą na listach. Najbardziej zadowoleni są posłowie z drugiego i trzeciego rzędu, bo ci się obawiali, że SLD zabierze im miejsca. Już w... 6
  • Obraz tygodnia 21 lip 2019, 20:00 3,5 mln zł w przybliżeniu Meghan Markle i książę Harry wydali w ciągu dwóch miesięcy na swego potomka Archiego Mountbatten-Windsora Wygrany Kevin Spacey Sąd w Massachusetts oczyścił go z zarzutu molestowania 18-letniego młodzieńca.... 9
  • Info radar 21 lip 2019, 20:00 Tusk na czele chadecji Donald Tusk może zostać szefem Europejskiej Partii Ludowej – ustalił „Wprost”. – Propozycja dla odchodzącego szefa Rady Europejskiej dosłownie leży na stole – mówi nasz informator. – Jeśli Tusk się... 10
  • Najłatwiejszy pierwszy krok, czyli jednoczenie lewicy 21 lip 2019, 20:00 SLD, WIOSNA I LEWICA RAZEM POSTANOWIŁY WSPÓLNIE WALCZYĆ O GŁOSY W JESIENNYCH WYBORACH PARLAMENTARNYCH. Liderzy partii ogłosili to z pompą i uśmiechami na twarzy. Podobno najtrudniejszy jest pierwszy krok, ale w tym wypadku było inaczej.... 11
  • Po paradzie równości 21 lip 2019, 20:00 Nienawiść do „obcych” ma długą tradycję, już starożytni Grecy nie lubili sąsiadów. A jak wygląda ksenofobia w wydaniu polskim? 12
  • Przewrót pokoleniowy w PiS 21 lip 2019, 20:00 Jarosław Kaczyński dokonuje właśnie w swojej partii przewrotu pokoleniowego. Młodzi działacze mają dostać atrakcyjne miejsca na listach wyborczych, wchodzą też do rządu Mateusza Morawieckiego. 15
  • Jak Grzegorz Schetyna lewicę zjednoczył 21 lip 2019, 20:00 Lider PO stał się mimowolnym ojcem chrzestnym tej koalicji. To dzięki czarnej polewce, którą podał SLD i Wiośnie, do wyborów pójdą razem Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń i Adrian Zandberg. 18
  • SOS dla urody 21 lip 2019, 20:00 W klinice Oricea odbyła się konferencja prasowa poświęcona najnowszym zabiegom poprawiającym owal twarzy. Z wiekiem tracimy niestety idealną linię żuchwy, skóra i mięśnie zaczynają wiotczeć, a kości ulegają resorpcji. Dr n. med.... 19
  • Chcemy Zachodu, a nie Wschodu 21 lip 2019, 20:00 O obniżeniu wieku emerytalnego, szóstce Schetyny, mentalności postsowieckiej i wojnie ideologicznej mówi Krzysztof Brejza, szef sztabu wyborczego POKO. 20
  • Toksyczny związek 21 lip 2019, 20:00 Vega z kamiennym wyrazem twarzy stylizuje się na twórcę niepokornego, którego władza się boi. 23
  • Oś Warszawa – Berlin 21 lip 2019, 20:00 PiS dopuszcza do zbyt dużego rozziewu pomiędzy uprawianą proniemiecką polityką i antyniemiecką propagandą 24
  • Bezdomnym wstęp wzbroniony 21 lip 2019, 20:00 Patrząc na nich, przeczuwamy, że świat, który tak dumnie budujemy, może i jest lepszy, ale na pewno nie dla wszystkich 25
  • Mężczyźni boją się kobiet z charakterem 21 lip 2019, 20:00 – Kobiety powinny stać na piedestale. Bardzo mi się podoba, jak w Hiszpanii szanowane są matki. Są najważniejszymi postaciami w rodzinie, są hołubione. Tak powinno być – mówi Beata Kozidrak. 27
  • 7 faktów, których nie wiesz o zdrowiu Polek 21 lip 2019, 20:00 Dlaczego mieszkanka Łodzi żyje krócej niż góralka z Podkarpacia. Który nowotwór zabija najwięcej polskich kobiet. Jak osteoporoza może stać się chorobą śmiertelną – czyli wszystko, co warto wiedzieć o zdrowiu kobiet. 32
  • Mam obowiązek wyglądać wzorowo 21 lip 2019, 20:00 Może jestem szalona i umiem pójść po bandzie, ale odżywiam się zdrowo, uprawiam sport i dbam o sen – mówi Doda, czyli Dorota Rabczewska. 36
  • Operacja na kompleksach 21 lip 2019, 20:00 Poprawiać urodę można, ale nie warto przesadzać. Obowiązuje zasada złotego środka, czyli umiar. 40
  • Najlepsza decyzja w życiu 21 lip 2019, 20:00 Jeśli masz już dość okularów korekcyjnych lub soczewek kontaktowych musisz to przeczytać 43
  • Czym uzupełnić dietę, aby chronić się przed nowotworem? 21 lip 2019, 20:00 Jak zminimalizować ryzyko rozwoju raka? Czynnikem, na który mamy wpływ, jest nasza dieta. Warto wiedzieć, które produkty powinny się znaleźć w naszym codziennym menu. 44
  • Mafia w pigułce 21 lip 2019, 20:00 W Polsce brakuje lekarstw? Bzdura! W ciągu jednej doby byliśmy w stanie kupić takie ilości leków, o jakich największe apteki mogą dzisiaj tylko pomarzyć. Bez recept, faktur, do odbioru w paczkomatach w całym kraju. 46
  • ZŁOTA 44 – najlepsze miejsce na rozwój biznesu 21 lip 2019, 20:00 Przedsiębiorcy i ludzie biznesu, którzy rozważają zakup nieruchomości, docenią udogodnienia, które oferuje im ZŁOTA 44. To chociażby posiadanie apartamentu w ścisłym centrum, możliwość networkingu czy dostępność strefy biznesowej. 50
  • Hossa Bessa 21 lip 2019, 20:00 Awans króla luksusu Już nie Bill Gates, a BERNARD ARNAULT jest drugim najbogatszym człowiekiem na świecie – wynika z najnowszych wyliczeń Bloomberga. Fortuna najzamożniejszego Francuza i twórcy luksusowego koncernu LVMH od ubrań Louis... 52
  • Kierunek: gospodarka o obiegu zamkniętym 21 lip 2019, 20:00 Gospodarka o obiegu zamkniętym jest nowym podejściem do gospodarowania zasobami i nowym modelem gospodarczym 54
  • Szansa na lepszą przyszłość 21 lip 2019, 20:00 Starania ludzi, by ograniczać wpływ na środowisko, stają się ogólnoświatowym trendem i globalną koniecznością. Jednym z rozwiązań może być gospodarka o obiegu zamkniętym. 56
  • Zielona gospodarka to nowe możliwości dla biznesu 21 lip 2019, 20:00 Rozwijając gospodarkę o obiegu zamkniętym, polskie firmy mogą czerpać z wielu zagranicznych doświadczeń. Odpady z jednych procesów produkcyjnych z powodzeniem wykorzystywane są jako surowiec dla innych. 62
  • Problem wielki jak góry śmieci 21 lip 2019, 20:00 Unia Europejska coraz aktywniej dąży do wdrożenia modelu gospodarki obiegu zamkniętego. Jest szansa, że w ciągu najbliższych 10 lat uda się wstrzymać zaśmiecanie środowiska. 65
  • Ostatni wielbiciele generała 21 lip 2019, 20:00 Kilka dni temu minęła 83. rocznica antyrepublikańskiego przewrotu w Hiszpanii. Bez echa, bo aktywnych obrońców spuścizny generała Franco już prawie nie ma. 66
  • Znaczenie bezcelowości 21 lip 2019, 20:00 Wierzymy, że szybkość działania i myślenia jest pozytywną cechą we dzisiejszych czasach. Nic podobnego. Trzeba zwolnić, bo chwile nic nierobienia mają wielkie znaczenie dla naszego myślenia. 70
  • Czas żywych trupów 21 lip 2019, 20:00 Nic nie jest w stanie uchronić nas od dość marnego finału. Zresztą może nie ma żadnego racjonalnego powodu, dla którego powinniśmy przetrwać jako gatunek – mówi Jim Jarmusch, reżyser „Truposze nie umierają”. 74
  • Rapsodia melancholii 21 lip 2019, 20:00 Thom Yorke potrzebował trzech solowych płyt, aby udowodnić, że i bez Radiohead jest wielki. „Anima” znakomicie oddaje stan psychiczny ludzkości w 2019 r. 79
  • Zrób sobie luksus 21 lip 2019, 20:00 Czas sam się nie znajdzie. Jeśli się koło tego nie zakrzątniesz, obowiązki, jak woda, zapełnią ci każdą szczelinę dnia 82
  • Wakacje z mnichami 21 lip 2019, 20:00 Coraz więcej Polaków decyduje się na urlop w klasztorze – z modlitwą, postem i medytacją. 84
  • Jak z dumą pokazywać ciało na plaży 21 lip 2019, 20:00 Odzieżowi potentaci rozszerzają rozmiarówkę, a modelki w reklamach kostiumów kąpielowych są o kilka kilogramów cięższe. Kobiety uwierzyły, że #everybodyisabeachbody. 88
  • Wydarzenie 21 lip 2019, 20:00 Zapiski i sentencje Máraia Wielu pisarzy prowadziło przez lata dzienniki – jedni z próżności, by wraz ze śmiercią nie zniknąć z rynku i jeszcze czymś nowym zaskoczyć świat. Inni z powodów praktycznych, by na szybko notować... 90
  • Film 21 lip 2019, 20:00 Grzechy przyszłości Z jakiegoś powodu reżyserzy pokochali ostatnio dystopie. Wi Ding Ho też idzie tą drogą. Przenosi widzów do 2049 r. Maluje rzeczywistość, w której każdy ma pod skórą identyfikujący go czip, rynek zalewają... 91
  • Muzyka 21 lip 2019, 20:00 Eklektyczny dinozaur Na „Full Circle” czuje się fascynację Angie Stone Prince’em. Można też wychwycić tu wpływy Lenny’ego Kravitza oraz nawiązania do jazzu. Ale eksperymenty z konwencją soul/rnb nie przeszkadzają artystce w... 92
  • Książka 21 lip 2019, 20:00 Bez granic Kilka miesięcy temu George Steiner obchodził 90. urodziny, nic więc dziwnego, że ostatnio jego aktywność pisarska spadła, ale pozostawił wiele tekstów i opinię wybitnego krytyka i eseisty, na którą zapracował przede... 93
  • Kalejdoskop 21 lip 2019, 20:00 Bukareszt ślepnie od świateł Hackerville” jest dla Bukaresztu tym, czym „Ślepnąc od świateł” dla Warszawy. Już rewelacyjna, nowatorska czołówka przynosi zabawę ikonografią stolicy Rumunii i udowadnia, jak ważne dla twórców... 94
  • Starość to stan umysłu 21 lip 2019, 20:00 Najważniejsze to nie oglądać się na to, co było. 95
  • Kaszanka poetycka 21 lip 2019, 20:00 Odprawiana co roku w Szkocji Burns supper, wieczerza ku czci poety Roberta Burnsa, to w istocie kulinarne święto poświęcone potrawie haggis, czyli szkockiej kaszance. 96
  • Trendy miesiąca 21 lip 2019, 20:00 Uwaga! Jesteś w ukrytej kamerze Przeżycie minionego tygodnia bez zobaczenia choć jednej postarzonej w FaceApp twarzy było raczej niemożliwe. Aplikacja, która na rynku pojawiła się już dwa lata temu, przez wielu właśnie teraz została... 97
  • Zrób sobie... Eltona Johna 21 lip 2019, 20:00 Na co do kina? Na „Rocketmana”! Sir Elton John jest osobowością tak złożoną, że powinniśmy go składać z elementów zupełnie do siebie niepasujących. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany