Wakacje z mnichami

Wakacje z mnichami

Zespół klasztorny cystersów w Szczyrzycu (fot.Jadwiga/CC 3.0)
Coraz więcej Polaków decyduje się na urlop w klasztorze – z modlitwą, postem i medytacją.
Karol Górski

O szóstej rano budzą cię kościelne dzwony. Dzień zaczyna się od modlitwy poprzedzającej śniadanie. Po skromnym posiłku jest czas na pracę fizyczną. Jedni idą rąbać drewno, inni wysyłani są do kuchni, gdzie pomagają w przyrządzeniu obiadu. Kolejne godziny upływają na modlitwie, warsztatach i dalszej pracy. Na chwilę odpoczynku pozwolić sobie można jedynie po obiedzie i kolacji. Dzień zamyka wieczorna msza. O 21:30, kiedy turyści w nadmorskich kurortach rozsiadają się w barach, klasztorni goście szykują się już do snu. Tak mniej więcej wygląda plan dnia urlopowicza, która decyduje się na spędzenie wolnego czasu w klasztorze. Na Zachodzie wiele zabytkowych opactw zostało częściowo lub całkowicie przekształconych w hotele o wysokim standardzie. Wyposażone w SPA, baseny i dobre restauracje, właściwie niczym się nie różnią od świeckiej konkurencji. Jednak w Polsce rozwija się moda na wakacje w prawdziwych klasztorach – takich z modlitwą, postem i medytacją.

W poszukiwaniu Boga

Iza Ozimska pochodzi z Łodzi. Do odwiedzenia oddalonego o ponad 200 km opactwa Benedyktynów w Lubiniu skłoniła ją nietypowa oferta. Od ponad 30 lat działa tam Ośrodek Medytacji Chrześcijańskiej, gdzie regularnie praktykuje się modlitwę monologiczną wywodzącą się wprost z tradycji Ojców Pustyni, a raz w roku odbywają się sesje w dialogu międzyreligijnym z buddystami. – Już wcześniej, na zajęciach z ashtanga jogi, miałam styczność z medytacją. Przechodziłam w życiu etap poszukiwania Boga, więc odnalezienie Go dzięki medytacji było dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem. Na miejscu spotkałam fantastycznych ludzi i od razu wiedziałam, że to coś dla mnie – wspomina swoją pierwszą wizytę w klasztorze Iza Ozimska. Nie skończyło się na jednym wyjeździe. Pani Iza wracała do Lubinia wielokrotnie. W końcu zdecydowała się zabrać ze sobą męża. Wzięła go na sylwestrową sesję medytacyjną. W wielu klasztorach wspólne pobyty małżeństw są niemożliwe, ale w Lubiniu kobiety i mężczyźni mogą razem praktykować medytację chrześcijańską.

Obawiała się, że mężowi nie starczy cierpliwości do medytacji i nie wytrzyma trudów pobytu w klasztorze. – Pierwszego dnia potknęłam się na schodach i skręciłam kostkę. Nie byłam w stanie uczestniczyć w zajęciach. Obawiałam się, że mąż nie będzie chciał chodzić na sesje beze mnie – wspomina pani Iza. Jej obawy okazały się niesłuszne. Zakonne życie i ta forma modlitwy przypadły mężczyźnie do gustu. Oboje zostali stałymi gośćmi lubińskiego opactwa. – W trakcie swojego życia poszukiwałam i próbowałam różnych form medytacji. Uczestniczyłam również w sesjach medytacyjnych prowadzonych przez buddystów. Były one na swój sposób ciekawe, ale czułam, że to nie jest to i na dłuższą metę wolałam pozostać przy moich chrześcijańskich korzeniach – mówi uczestniczka licznych sesji medytacyjnych w lubińskim opactwie. Podczas jednego ze spotkań duchowy opiekun ośrodka medytacyjnego o. Maksymilian zaproponował pani Izie stałą współpracę. Z chęcią przyjęła ofertę i dziś woluntarystycznie pracuje na rzecz wspólnoty medytujących.

Odskocznia od miejskiego zgiełku

Paradoksalnie moda na duchowy reset spędzany w klasztorach przyszła do polski z Zachodu. Swoje podwoje przed turystami od lat regularnie otwiera opactwo kapucynów górujące nad starym miastem w austriackim Salzburgu. Turyści są też mile widziani w bawarskim klasztorze Schwarzenberg, otoczonym przez majestatyczne alpejskie szczyty. Tę formę spędzania wolnego czasu spopularyzowała m.in. telewizja BBC, emitując w 2005 r. reality show pod tytułem „Klasztor”. Jego bohaterami było pięciu mężczyzn, którzy zdecydowali się na 40 dni zamieszkać w benedyktyńskim opactwie Worth w południowo-wschodniej Anglii. Przez cały ten czas żyli zgodnie z regułami monastycznego życia. Program śledziło ponad 3 mln widzów. Uczestnicy reality show przyznali później, że pobyt w klasztorze wywarł na nich pozytywny wpływ. Odcięci od świata i zewnętrznych bodźców weszli w stały rytm dobowy, którego wcześniej im brakowało. Po powrocie do codziennej rzeczywistości byli w stanie lepiej poukładać życie i poprawić relacje z innymi. Mimo że większość uczestników nie była wierząca. Bo urlop w klasztorze nie jest pomyślany wyłącznie dla praktykujących katolików uciekających od turystycznego gwaru. Dużą część gości stanowią ludzie, którym pozornie bardzo daleko do klasztornej celi. Moda na wizyty w opactwach dotarła nawet do wiecznie zabieganych pracowników korporacji. Prezesi i menedżerowie wielkich firm w klasztornym zaciszu szukają wytchnienia od codziennej gonitwy, ciągłego stresu i natłoku obowiązków.

Katolicki zen

Pierwsza sesja medytacyjna w 1988 r. zgromadziła w Lubiniu zaledwie kilkanaście osób i była traktowana z dystansem. Zresztą, jak przyznają sami zakonnicy, w polskim środowisku katolickim słowa takie jak buddyzm, zen, joga czy nawet medytacja wzbudzają pewną podejrzliwość do dziś. Kto najczęściej decyduje się na urlop w klasztorze? – Trudno wskazać jakieś szczególne tendencje, jeśli chodzi o odwiedzające nas grupy zawodowe. Przyjeżdżają ludzie różnych zawodów i różnych form zarobkowania: pracownicy, samozatrudnieni, prowadzący własne biznesy – przekonuje Dariusz Hybel. Inne klasztory, jak opactwo Benedyktynów w Tyńcu, oferują bardziej tradycyjną ofertę duchową. Co nie znaczy, że mało zróżnicowaną.

– Naszymi gośćmi są najczęściej osoby w przedziale wiekowym 30-60 lat. Ale zdarzają się też ludzie młodsi i starsi. Ci pierwsi zwykle zapisują się na różne warsztaty, seniorzy z reguły wybierają tradycyjne rekolekcje – wyjaśnia Marta Sztwiertnia z Fundacji Chronić Dobro w opactwie Benedyktynów w Tyńcu. Oferta jest wyjątkowo szeroka – od tradycyjnych sesji modlitewnych aż po warsztaty zielarstwa i zajęcia z elementami psychologii i muzyki. – Większość gości pochodzi z dużych miast. Zgłasza się do nas sporo osób z Warszawy. W zaciszu opactwa szukają wyciszenia i odskoczni od wielkomiejskiego zgiełku – dodaje Sztwiertnia. Hybel zauważa z kolei, że ludzie decydują się na pobyt w klasztorze z różnych powodów. – Są osoby, które wiedzą, czym jest medytacja chrześcijańska i chcą pogłębić to doświadczenie. Inni przyjeżdżają z ciekawości. Jeszcze inni znajdują się na pograniczu Kościoła katolickiego, ale nie odchodzą od niego właśnie ze względu na medytację. Bywają też tacy, którzy dzięki medytacji wrócili do Kościoła – wylicza prowadzący sesji medytacyjnych.

Oczyszczenie dla duszy i ciała

Długość pobytu w klasztorze zależy od tego, po co się tam przyjeżdża. Zazwyczaj goście spędzają w klasztorze kilka dni. Sesje medytacyjne mają z kolei formę spotkania weekendowego. Na miejscu należy zjawić się w piątek po południu, do domów uczestnicy rozjeżdżają się w niedzielę rano. Tradycyjne rekolekcje modlitewne trwają trzy, czasem cztery dni. Przyjezdni decydujący się na przestrzeganie postu przebywają w klasztorze około tygodnia. Istnieją też urozmaicone warsztaty, na których spędza się nawet kilkanaście dni. Paradoksalnie jednak latem liczba rekolekcji, warsztatów i sesji medytacyjnych w Tyńcu jest znacznie mniejsza niż zimą czy jesienią. – Przyjeżdża wtedy wielu turystów, zainteresowanych przede wszystkim zwiedzaniem. Robi się dość gwarno, ciężko o warunki do wyciszenia – wyjaśnia Sztwiertnia. – Osobom chcącym spróbować klasztornego życia, polecam przyjazd poza sezonem turystycznym, szczególnie jesienią - dodaje.

Przyjezdni, którzy nie zapisali się na żadne konkretne warsztaty, sami wybierają poziom trudności, czy raczej zaawansowania, swojego pobytu. Czasami ich uczestnictwo w życiu wspólnoty zakonnej ogranicza się do rozmów z mnichami i kilku modlitw dziennie. Jednak ludzie przekraczający klasztorne bramy zwykle wolą dostosować się do zwyczajów zakonników, oddając się pracy i biorąc udział w codziennej mszy. W programie niektórych warsztatów, oprócz samych zajęć i modlitwy, przewidziany jest też czas wolny. Goście zwykle spędzają go na odpoczynku w pokojach, zwiedzaniu i spacerach po klasztornym krużganku. Prawdziwym sprawdzianem cierpliwości i wytrwałości są sesje medytacji chrześcijańskiej, praktykowane choćby we wspomnianym Lubiniu.

– Plan sesji od początku istnienia ośrodka medytacyjnego jest wkomponowany w program dnia mnichów – podkreśla Hybel. Dla ludzi przyzwyczajonych do odpoczynku nad basenem z drinkiem w ręku, rozkład zajęć podczas pobytu w klasztorze może być szokujący. – Dzień zaczynamy już o szóstej rano. Jeszcze przed śniadaniem odbywa się modlitwa, praktyka pokłonów i medytacja. Reszta dnia wygląda podobnie, dochodzi do tego także praca fizyczna. Czas na odpoczynek przewidziany jest tylko dwa razy dziennie – po obiedzie i kolacji – dodaje prowadzący sesje w Lubiniu mężczyzna. Mimo że za zakwaterowanie często płaci się po kilkaset złotych, nie ma co liczyć na luksusy. W końcu nie po to się tu przyjeżdża. Gościnne pokoje są z reguły podobne – czyste, ale bardzo surowe. Jedyne meble to wąskie łóżko, lampka i szafa. Równie ascetycznie wyglądają posiłki, które goście spożywają zazwyczaj w refektarzu, wraz z mnichami. Skoro ktoś decyduje się na pobyt w klasztorze, musi dostosować się do ubogiej diety wspólnoty zakonnej.

U kamedułów na krakowskich Bielanach plan dnia jest dla wielu odwiedzających morderczy. Turyści, tak jak mnisi, wstają przed czwartą rano, w ciągu dnia pracują, a kolację dostają już o 17. Zakonnicy nie zmuszają nikogo do modlitwy, ale większość jej nie unika. Mimo takich warunków, chętnych do zamieszkania wśród krakowskich kamedułów nie brakuje. Ale bielański klasztor to opcja nie dla każdego – wstęp mają tu tylko mężczyźni. Kobiety wpuszczane są jedynie kilka razy rocznie. Oczywiście, nie wszystkie formy pobytu w klasztorze są tak ascetyczne. W podkieleckich Piotrkowicach od wielu lat działa Karmelitański Dom Modlitwy. Czas upływa tam pod znakiem modlitwy, wyciszenia i duchowej refleksji. Podobnie wygląda pobyt w malowniczo położonym Stoczku Klasztornym u marianów, gdzie w wolnym czasie można odpocząć nad pobliskim stawem. U pallotynów w podwarszawskim Otwocku goście częstowani są ziołowymi nalewkami, przygotowywanymi według starych receptur. W czasie jedzenia obowiązują też określone rytuały. W Tyńcu posiłek rozpoczyna się na znak opata, a żaden z mnichów nie odejdzie od stołu, dopóki ostatni z gości nie skończy jeść. Czasami program wizyty w klasztorze wymaga przestrzegania postu. Goście przyznają,

że po kilku dniach stosowania diety św. Hildegardy, XII-wiecznej niemieckiej mniszki, czują się oczyszczeni nie tylko duchowo, lecz także fizycznie. Święta Hildegarda zalecała spożywanie dużej ilości ziół, warzyw, owoców i migdałów. Ostrzegała przed złym wpływem mięsa na zdrowie. W sumie była więc bardzo nowoczesna.

Dyscyplina i cisza

Z roku na rok chętnych do odpoczynku w klasztornym zaciszu przybywa. – Mamy zawsze znacznie więcej zgłoszeń niż miejsc – przyznaje Dariusz Hybel, prowadzący sesje medytacyjne w lubińskim klasztorze. – Aby umożliwić przyjazd nowym osobom, musieliśmy zmienić system zapisów, gwarantując ok. 40 proc. miejsc osobom, które nigdy nie były na naszej sesji medytacyjnej. Inaczej przyjeżdżaliby głównie starzy bywalcy. Goście chcą wracać, bo podoba im się, że klasztorna dyscyplina opiera się głównie na ich własnych chęciach, a nie na odgórnym przymusie. Przekraczając po raz pierwszy bramy klasztoru, nie wiedzą, czego się spodziewać. Ludzie, którzy mają za sobą pobyty w opactwach, zgodnie twierdzą, że zaskoczyła ich przede wszystkim otwartość mnichów.

Pod ich dachem znajdzie się miejsce dla każdego, kto szuka wyciszenia i odpoczynku od codzienności. Jeśli ktoś nie chce uczestniczyć we wszystkich religijnych praktykach, zakonnicy potrafią uszanować jego wybór i do niczego go nie zmuszają. Jako inną zaletę pobytu w klasztorze, goście, podobnie jak uczestnicy wspomnianego reality show, wskazują możliwość wejścia w stały rytm dobowy. Pobudka o szóstej rano, określone godziny posiłków i dokładnie zaplanowany plan dnia początkowo są dla organizmu wyzwaniem, ale na dłuższą metę pomagają uregulować zegar biologiczny. Podobnie działa praca fizyczna. Rąbanie drewna czy zbieranie owoców męczy mięśnie, ale odciąga uwagę od codziennych problemów. A przecież ludzie przyjeżdżają do klasztorów właśnie po to, aby odciąć się od zewnętrznych bodźców. W dobie wiecznego pośpiechu, taka terapia wyciszająca może być świetnym lekarstwem na stres i przepracowanie.

Okładka tygodnika WPROST: 30/2019
Więcej możesz przeczytać w 30/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 30/2019 (1895)

  • To dobrze, że opozycja się podzieliła 21 lip 2019, 20:00 Jak zorganizować państwo bez wpisywania w nie nierozwiązywalnego i wyniszczającego sporu o wartości? 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 21 lip 2019, 20:00 W PLATFORMIE OBYWATELSKIEJ PO OGŁOSZENIU KOALICJI wyborczej zapanował spokój. – Wszyscy się pomieszczą na listach. Najbardziej zadowoleni są posłowie z drugiego i trzeciego rzędu, bo ci się obawiali, że SLD zabierze im miejsca. Już w... 6
  • Obraz tygodnia 21 lip 2019, 20:00 3,5 mln zł w przybliżeniu Meghan Markle i książę Harry wydali w ciągu dwóch miesięcy na swego potomka Archiego Mountbatten-Windsora Wygrany Kevin Spacey Sąd w Massachusetts oczyścił go z zarzutu molestowania 18-letniego młodzieńca.... 9
  • Info radar 21 lip 2019, 20:00 Tusk na czele chadecji Donald Tusk może zostać szefem Europejskiej Partii Ludowej – ustalił „Wprost”. – Propozycja dla odchodzącego szefa Rady Europejskiej dosłownie leży na stole – mówi nasz informator. – Jeśli Tusk się... 10
  • Najłatwiejszy pierwszy krok, czyli jednoczenie lewicy 21 lip 2019, 20:00 SLD, WIOSNA I LEWICA RAZEM POSTANOWIŁY WSPÓLNIE WALCZYĆ O GŁOSY W JESIENNYCH WYBORACH PARLAMENTARNYCH. Liderzy partii ogłosili to z pompą i uśmiechami na twarzy. Podobno najtrudniejszy jest pierwszy krok, ale w tym wypadku było inaczej.... 11
  • Po paradzie równości 21 lip 2019, 20:00 Nienawiść do „obcych” ma długą tradycję, już starożytni Grecy nie lubili sąsiadów. A jak wygląda ksenofobia w wydaniu polskim? 12
  • Przewrót pokoleniowy w PiS 21 lip 2019, 20:00 Jarosław Kaczyński dokonuje właśnie w swojej partii przewrotu pokoleniowego. Młodzi działacze mają dostać atrakcyjne miejsca na listach wyborczych, wchodzą też do rządu Mateusza Morawieckiego. 15
  • Jak Grzegorz Schetyna lewicę zjednoczył 21 lip 2019, 20:00 Lider PO stał się mimowolnym ojcem chrzestnym tej koalicji. To dzięki czarnej polewce, którą podał SLD i Wiośnie, do wyborów pójdą razem Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń i Adrian Zandberg. 18
  • SOS dla urody 21 lip 2019, 20:00 W klinice Oricea odbyła się konferencja prasowa poświęcona najnowszym zabiegom poprawiającym owal twarzy. Z wiekiem tracimy niestety idealną linię żuchwy, skóra i mięśnie zaczynają wiotczeć, a kości ulegają resorpcji. Dr n. med.... 19
  • Chcemy Zachodu, a nie Wschodu 21 lip 2019, 20:00 O obniżeniu wieku emerytalnego, szóstce Schetyny, mentalności postsowieckiej i wojnie ideologicznej mówi Krzysztof Brejza, szef sztabu wyborczego POKO. 20
  • Toksyczny związek 21 lip 2019, 20:00 Vega z kamiennym wyrazem twarzy stylizuje się na twórcę niepokornego, którego władza się boi. 23
  • Oś Warszawa – Berlin 21 lip 2019, 20:00 PiS dopuszcza do zbyt dużego rozziewu pomiędzy uprawianą proniemiecką polityką i antyniemiecką propagandą 24
  • Bezdomnym wstęp wzbroniony 21 lip 2019, 20:00 Patrząc na nich, przeczuwamy, że świat, który tak dumnie budujemy, może i jest lepszy, ale na pewno nie dla wszystkich 25
  • Mężczyźni boją się kobiet z charakterem 21 lip 2019, 20:00 – Kobiety powinny stać na piedestale. Bardzo mi się podoba, jak w Hiszpanii szanowane są matki. Są najważniejszymi postaciami w rodzinie, są hołubione. Tak powinno być – mówi Beata Kozidrak. 27
  • 7 faktów, których nie wiesz o zdrowiu Polek 21 lip 2019, 20:00 Dlaczego mieszkanka Łodzi żyje krócej niż góralka z Podkarpacia. Który nowotwór zabija najwięcej polskich kobiet. Jak osteoporoza może stać się chorobą śmiertelną – czyli wszystko, co warto wiedzieć o zdrowiu kobiet. 32
  • Mam obowiązek wyglądać wzorowo 21 lip 2019, 20:00 Może jestem szalona i umiem pójść po bandzie, ale odżywiam się zdrowo, uprawiam sport i dbam o sen – mówi Doda, czyli Dorota Rabczewska. 36
  • Operacja na kompleksach 21 lip 2019, 20:00 Poprawiać urodę można, ale nie warto przesadzać. Obowiązuje zasada złotego środka, czyli umiar. 40
  • Najlepsza decyzja w życiu 21 lip 2019, 20:00 Jeśli masz już dość okularów korekcyjnych lub soczewek kontaktowych musisz to przeczytać 43
  • Czym uzupełnić dietę, aby chronić się przed nowotworem? 21 lip 2019, 20:00 Jak zminimalizować ryzyko rozwoju raka? Czynnikem, na który mamy wpływ, jest nasza dieta. Warto wiedzieć, które produkty powinny się znaleźć w naszym codziennym menu. 44
  • Mafia w pigułce 21 lip 2019, 20:00 W Polsce brakuje lekarstw? Bzdura! W ciągu jednej doby byliśmy w stanie kupić takie ilości leków, o jakich największe apteki mogą dzisiaj tylko pomarzyć. Bez recept, faktur, do odbioru w paczkomatach w całym kraju. 46
  • ZŁOTA 44 – najlepsze miejsce na rozwój biznesu 21 lip 2019, 20:00 Przedsiębiorcy i ludzie biznesu, którzy rozważają zakup nieruchomości, docenią udogodnienia, które oferuje im ZŁOTA 44. To chociażby posiadanie apartamentu w ścisłym centrum, możliwość networkingu czy dostępność strefy biznesowej. 50
  • Hossa Bessa 21 lip 2019, 20:00 Awans króla luksusu Już nie Bill Gates, a BERNARD ARNAULT jest drugim najbogatszym człowiekiem na świecie – wynika z najnowszych wyliczeń Bloomberga. Fortuna najzamożniejszego Francuza i twórcy luksusowego koncernu LVMH od ubrań Louis... 52
  • Kierunek: gospodarka o obiegu zamkniętym 21 lip 2019, 20:00 Gospodarka o obiegu zamkniętym jest nowym podejściem do gospodarowania zasobami i nowym modelem gospodarczym 54
  • Szansa na lepszą przyszłość 21 lip 2019, 20:00 Starania ludzi, by ograniczać wpływ na środowisko, stają się ogólnoświatowym trendem i globalną koniecznością. Jednym z rozwiązań może być gospodarka o obiegu zamkniętym. 56
  • Zielona gospodarka to nowe możliwości dla biznesu 21 lip 2019, 20:00 Rozwijając gospodarkę o obiegu zamkniętym, polskie firmy mogą czerpać z wielu zagranicznych doświadczeń. Odpady z jednych procesów produkcyjnych z powodzeniem wykorzystywane są jako surowiec dla innych. 62
  • Problem wielki jak góry śmieci 21 lip 2019, 20:00 Unia Europejska coraz aktywniej dąży do wdrożenia modelu gospodarki obiegu zamkniętego. Jest szansa, że w ciągu najbliższych 10 lat uda się wstrzymać zaśmiecanie środowiska. 65
  • Ostatni wielbiciele generała 21 lip 2019, 20:00 Kilka dni temu minęła 83. rocznica antyrepublikańskiego przewrotu w Hiszpanii. Bez echa, bo aktywnych obrońców spuścizny generała Franco już prawie nie ma. 66
  • Znaczenie bezcelowości 21 lip 2019, 20:00 Wierzymy, że szybkość działania i myślenia jest pozytywną cechą we dzisiejszych czasach. Nic podobnego. Trzeba zwolnić, bo chwile nic nierobienia mają wielkie znaczenie dla naszego myślenia. 70
  • Czas żywych trupów 21 lip 2019, 20:00 Nic nie jest w stanie uchronić nas od dość marnego finału. Zresztą może nie ma żadnego racjonalnego powodu, dla którego powinniśmy przetrwać jako gatunek – mówi Jim Jarmusch, reżyser „Truposze nie umierają”. 74
  • Rapsodia melancholii 21 lip 2019, 20:00 Thom Yorke potrzebował trzech solowych płyt, aby udowodnić, że i bez Radiohead jest wielki. „Anima” znakomicie oddaje stan psychiczny ludzkości w 2019 r. 79
  • Zrób sobie luksus 21 lip 2019, 20:00 Czas sam się nie znajdzie. Jeśli się koło tego nie zakrzątniesz, obowiązki, jak woda, zapełnią ci każdą szczelinę dnia 82
  • Wakacje z mnichami 21 lip 2019, 20:00 Coraz więcej Polaków decyduje się na urlop w klasztorze – z modlitwą, postem i medytacją. 84
  • Jak z dumą pokazywać ciało na plaży 21 lip 2019, 20:00 Odzieżowi potentaci rozszerzają rozmiarówkę, a modelki w reklamach kostiumów kąpielowych są o kilka kilogramów cięższe. Kobiety uwierzyły, że #everybodyisabeachbody. 88
  • Wydarzenie 21 lip 2019, 20:00 Zapiski i sentencje Máraia Wielu pisarzy prowadziło przez lata dzienniki – jedni z próżności, by wraz ze śmiercią nie zniknąć z rynku i jeszcze czymś nowym zaskoczyć świat. Inni z powodów praktycznych, by na szybko notować... 90
  • Film 21 lip 2019, 20:00 Grzechy przyszłości Z jakiegoś powodu reżyserzy pokochali ostatnio dystopie. Wi Ding Ho też idzie tą drogą. Przenosi widzów do 2049 r. Maluje rzeczywistość, w której każdy ma pod skórą identyfikujący go czip, rynek zalewają... 91
  • Muzyka 21 lip 2019, 20:00 Eklektyczny dinozaur Na „Full Circle” czuje się fascynację Angie Stone Prince’em. Można też wychwycić tu wpływy Lenny’ego Kravitza oraz nawiązania do jazzu. Ale eksperymenty z konwencją soul/rnb nie przeszkadzają artystce w... 92
  • Książka 21 lip 2019, 20:00 Bez granic Kilka miesięcy temu George Steiner obchodził 90. urodziny, nic więc dziwnego, że ostatnio jego aktywność pisarska spadła, ale pozostawił wiele tekstów i opinię wybitnego krytyka i eseisty, na którą zapracował przede... 93
  • Kalejdoskop 21 lip 2019, 20:00 Bukareszt ślepnie od świateł Hackerville” jest dla Bukaresztu tym, czym „Ślepnąc od świateł” dla Warszawy. Już rewelacyjna, nowatorska czołówka przynosi zabawę ikonografią stolicy Rumunii i udowadnia, jak ważne dla twórców... 94
  • Starość to stan umysłu 21 lip 2019, 20:00 Najważniejsze to nie oglądać się na to, co było. 95
  • Kaszanka poetycka 21 lip 2019, 20:00 Odprawiana co roku w Szkocji Burns supper, wieczerza ku czci poety Roberta Burnsa, to w istocie kulinarne święto poświęcone potrawie haggis, czyli szkockiej kaszance. 96
  • Trendy miesiąca 21 lip 2019, 20:00 Uwaga! Jesteś w ukrytej kamerze Przeżycie minionego tygodnia bez zobaczenia choć jednej postarzonej w FaceApp twarzy było raczej niemożliwe. Aplikacja, która na rynku pojawiła się już dwa lata temu, przez wielu właśnie teraz została... 97
  • Zrób sobie... Eltona Johna 21 lip 2019, 20:00 Na co do kina? Na „Rocketmana”! Sir Elton John jest osobowością tak złożoną, że powinniśmy go składać z elementów zupełnie do siebie niepasujących. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany