Nigdzie się z Gdańska nie wybieram

Nigdzie się z Gdańska nie wybieram

Aleksandra Dulkiewicz
Aleksandra Dulkiewicz / Źródło: Newspix.pl / MATEUSZ SLODKOWSKI / FOTONEWS
Jeśli machina hejtu została wytoczona przeciwko sędziom, to nie wiem, czy nie okaże się, że jest jakaś kasta, która rozpracowuje samorządowców – mówi Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Powinna pani zostać kandydatką Platformy Obywatelskiej na prezydenta Polski?

Nie.

Hanna Gronkiewicz-Waltz uważa, że tak. Powiedziała to w wywiadzie dla „Wprost”.

Wiem, że w wywiadzie dla „Wprost” pojawiła się taka wypowiedź pani profesor. Mówię do pani Hanny Gronkiewicz-Waltz „pani profesor”, bo uczyłam się z jej podręczników prawa finansowego. To osoba z dużym doświadczeniem samorządowym, ważne jest dla mnie, że jesteśmy w życzliwym kontakcie i cieszy mnie jej wsparcie. Jednak ja się z Gdańska nigdzie nie wybieram.

Lepiej być politykiem samorządowym niż krajowym?

Całe moje życie zawodowe jest związane z samorządem gdańskim. Jest mi to znacznie bliższe niż polityka krajowa. Co nie wyklucza tego, że jestem polską patriotką i bardzo mnie martwi, w jakim kierunku idzie Polska pod rządami Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego tam, gdzie mogę wesprzeć zatrzymanie PiS, robię to.

Czyli bierze pani udział w polityce krajowej.

Siłą rzeczy tak się dzieje, bo polityka krajowa dotyka spraw gdańskich. Tak było w przypadku Westerplatte, przecież nie ja zaczęłam spór o to miejsce pamięci. Dziennikarze mnie pytają: po co pani ładuje się w takie tematy. Ale to nie ja jestem autorem specustawy, jak Boga kocham, tylko PiS. I nawet jeśli mam świadomość, że bój o Westerplatte może być przegrany, bo mogliśmy sobie wyobrazić, jak będzie wyglądało głosowanie nad ustawą, która odbiera miastu własność tych terenów, uważam, że trzeba głośno mówić o zasadach. A tu została naruszona zasada dotycząca relacji rząd – samorząd oraz tego, do czego służy prawo; czy za pomocą instrumentów prawnych można stosować siłę.

PiS uzasadnia, że Westerplatte nie było dobrze zagospodarowane. Trudno się nie zgodzić, że to miejsce można urządzić lepiej.

Zawsze wszystko można zrobić lepiej. Nigdy nie mówiłam, ani wcześniej nie mówił tego pan prezydent Paweł Adamowicz, że na Westerplatte wszystko jest super. Wyraziłam gotowość, żeby miasto Gdańsk uczestniczyło w tworzeniu tam nowej instytucji. Jest o czym rozmawiać, tylko że nikt nie chciał podjąć tej rozmowy.

Kolejny front walki między miastem a państwem to Europejskie Centrum Solidarności. W najbliższych latach Ministerstwo Kultury przekaże na ECS o 3 mln zł mniej niż w poprzednich.

Ministerstwo jest jednym z założycieli Europejskiego Centrum Solidarności. A teraz zapowiada, że w sąsiedztwie ECS tworzy nową instytucję związaną z tą samą tematyką.

Minister uważa, że ECS trzeba przywrócić wszystkim spadkobiercom idei Solidarności, co można rozumieć tak, że nie podoba mu się, jak jest zorganizowana wystawa.

To jest wystawa pluralistyczna, pokazuje zarówno Wałęsę, jak i Gwiazdę, jest tam też kabina suwnicy, na której pracowała Anna Walentynowicz. Eksponowanie jednej osoby byłoby zachwianiem tego pluralizmu. Odpowiedź ministerstwa na ten argument brzmi: to nie będzie kasy. To jest szantaż. Czy tak chcemy rozmawiać o pamięci?

Właśnie minęły kolejne obchody rocznicy porozumień sierpniowych organizowane równolegle przez Solidarność i miasto. Dzień później na Westerplatte celebrowana jest kolejna rocznica od lat budząca spory między państwem a miastem, czyli wybuchu II wojny. Podczas obchodów Sierpnia samorządowcy podpisali listę 21 postulatów wobec państwa. Zapowiadali stworzenie własnej listy do Senatu. To wszystko dzieje się w Gdańsku i to jest polityka krajowa.

Bo polityka krajowa dotyka dziś każdego. Głośno się mówi, że dotyka sędziów, jednak dotyka też samorządowców. Premier z dumą ogłasza, że w przyszłym roku będzie pierwszy budżet bez deficytu. To jest kłamstwo, bo ten deficyt jest ukryty w budżecie miasta Gdańska i innych gmin, które muszą wygospodarować środki na realizację nieswoich decyzji. Na podwyżki pensji dla nauczycieli czy wzrastające ceny energii. Deficyt będzie ukryty w tym, że gminy będą miały niższe dochody, bo młodzi do 26. roku życia będą zwolnieni z PIT, a samorządy uczestniczą w 50 proc. w dochodach z PIT. W Gdańsku budżet miasta wynosi 3 mld zł, a wydatki na edukację po raz pierwszy w historii przekroczą 1 mld zł. Ten wzrost wydatków to efekt deformy edukacji. Subwencja oświatowa pokrywa połowę wydatków. Kto więc w państwie finansuje edukację? Nie ten, kto o niej decyduje.

Czy więc funkcja prezydenta specyficznego miasta, jakim jest Gdańsk, wyczerpuje pani potrzeby uczestnictwa w polityce krajowej? Czy jednak nie?

Ja do polityki krajowej się nie pcham. To polityka polskiego rządu pcha się do Gdańska.

Gdańskiem interesują się politycy, ale i media.

Gdańsk jest na celowniku mediów publicznych i innych, związanych w jakiś sposób z władzą. Może dlatego, że PiS nigdy tu nie wygrał wyborów? Jednak granie nastrojami, lękami niemieckimi, nieprawdami, niesie konsekwencje. Moi sąsiedzi pojechali na wakacje na południe Polski. Gdy wysiadali z samochodu, ludzie mówili: „Zobacz, Niemcy z Gdańska przyjechali”. Machina propagandowa, która robi ludziom sieczkę z mózgu, działa.

Dziennikarze chodzą za panią z mikrofonem i kamerą, tak jak chodzili za prezydentem Adamowiczem. Kiedy to się zaczęło?

Trudno mi wskazać jeden moment. Myślę, że w okolicach wypełnienia woli pana prezydenta Adamowicza, czyli obchodów Święta Wolności i Solidarności. Nikt nie przypuszczał, że będą miały taki rozmach. Po 4 czerwca, po incydencie z Jackiem Łęskim z TVP, kiedy zdenerwowana jego zachowaniem przerwałam spotkanie z dziennikarzami, chodzili za mną przez tydzień. Emocje podgrzała też chyba kampania do Parlamentu Europejskiego.

Jak to jest, gdy idą za panią? Czuje pani rozdrażnienie?

Wiadomo, że chodzą, żeby mnie sprowokować. A ja jestem normalnym człowiekiem, który może kiedyś nie wytrzymać i da się sprowokować. Jednak po śmierci pana prezydenta powiedziałam sobie, że nie wypowiadam się indywidualnie do mediów publicznych i okołoskokowych, że tak je nazwę. Jeżeli mamy briefing czy konferencję, to tak, odpowiadam na pytania od każdego, ale indywidualnie – nie. Machina hejtu, którą rozpętali, stworzyła dziś w Polsce taką atmosferę, że ja nie będę ich wspierać. Nie chodzi tylko o media publiczne. Niedawno przeczytałam w jednym z tygodników wywiad z byłym dyplomatą, który mówi, że gdyby była na świecie armia, która przyjechałaby stanąć przeciw polskiemu rządowi, to ja bym ją zaprosiła i wykorzystała. Czy odpowiedzialność dziennikarza, który przeprowadza wywiad, polega na tym, żeby taką wypowiedź zostawić bez komentarza?

Spodziewała się pani, że będzie budzić emocje jak Paweł Adamowicz, kiedy zdecydowała się pani kandydować na urząd prezydenta Gdańska?

Wir, w którym znalazłam się po śmierci pana prezydenta, sprawił, że nie brałam pod uwagę takich rzeczy. Kierowały mną inne pobudki, świadomość, że trzeba wystartować w wyborach prezydenckich. Nie spodziewałam się więc tego. To nie jest przecież mój pierwszy rok w życiu samorządowym czy politycznym, ale nigdy wcześniej nie stykałam się z czymś takim. Najbardziej mną potrząsnęło, kiedy hejt dotknął mojej córki.

Chodzi o wpis doradcy wojewody pomorskiego Krzysztofa Wyszkowskiego, który napisał na Twitterze, że w ramach obchodów 1 września będzie mianowanie N.N. kanoniera z okrętu Schleswig-Holstein, który ostrzeliwał Westerplatte, na ojca pani córki, a ambasadorzy Niemiec i Rosji wręczą pani zaległe alimenty?

To jest moment, w którym trzeba postawić bardzo mocno tamę i granicę. Dlatego zapowiedziałam konsekwencje prawne.

Pani samodzielnie wychowuje dziecko i z tego powodu atakują panią nieznani ludzie w mediach społecznościowych. Uważają to za słaby punkt, w który można uderzyć. Brała to pani wcześniej pod uwagę?

Nie, nie brałam. Kiedyś, raz, o tym pomyślałam, gdy pan prezydent Adamowicz zaproponował mi w grudniu 2016 r., bym weszła do jego drużyny jako zastępczyni prezydenta. Zapytałam, czy to, że jestem samodzielną matką, nie stanie się dodatkowym powodem do atakowania jego i miasta. Szef powiedział: „To jest twój wielki atut”. Uważał, że to pokazuje, że umiem sobie radzić z różnymi sytuacjami w życiu. To był jedyny moment, w którym przyszło mi do głowy, że moje macierzyństwo może być powodem do ataków. Później o tym nie myślałam. Aż do kampanii wyborczej, kiedy na ulicy zaczepiła mnie pani i powiedziała, że jeśli chcę być prezydentem, muszę powiedzieć, kto jest ojcem mojego dziecka. Ten incydent pokazuje, w jaki sposób ten temat jest nakręcany, bo nie sądzę, żeby ta pani sama z siebie doszła do takich wniosków. Wcześniej rozpisywały się o tym różne portale, dywagowały, kto jest ojcem. A to jest moja prywatna sprawa. Czasem sobie myślę, kiedy ludzie anonimowo piszą różne rzeczy, czy oni pamiętają, że piszą o drugim człowieku? Czy uważają, że ja nie mam uczuć? Że moje dziecko nie ma uczuć? Jak daleko możemy się posunąć w nieczułości do drugiego człowieka?

Pani córka jest już w takim wieku, że docierają do niej te ataki.

Oczywiście, korzysta przecież z internetu. Sama też z nią o tym rozmawiam, bo uważam, że to uczciwe wobec niej. Po wpisie Wyszkowskiego przeczytałam jej moją odpowiedź [„na przyszłość radzę panu i innym jedno – trzymajcie się z dala od mojego dziecka” – red.]. I warto było to zrobić, by zobaczyć reakcję w jej oczach. I usłyszeć, co powiedziała: „Mama, ja teraz wiem, że ty stoisz po mojej stronie”. Nawet po to warto było publicznie odpowiedzieć Wyszkowskiemu, żeby moja własna córka poczuła, że ja jej nie pozwolę skrzywdzić. Co się jeszcze wydarzy, nie wiem, ale ona wie, że jestem po jej stronie. Zosia powiedziała też: „Dlaczego ci ludzie tak kłamią?”. 11-letnie dziecko, czytając, co mówią i piszą różni politycy, dziwi się, że można tak kłamać.

Czy ze względu na nią żałuje pani czasami, że podjęła się roli polityka na froncie?

Nie. Jeszcze nie było takiego dnia, żebym żałowała. Im więcej hejtu mnie spotyka, tym więcej ludzi okazuje mi wsparcie. To jest niesamowite, jak wiele osób to robi. Spotyka mnie to na ulicy, w wiadomościach e-mail, dostaję listy, także od osób duchownych.

Dostaje pani też listy z pogróżkami i wyzwiskami. Kiedy zaczęły przychodzić?

Już krótko po śmierci prezydenta zaczęły i nadal przychodzą listy, które pochwalają czyn Stefana W. i że przydałoby się więcej takich Stefanów.

Sama pani je otwiera?

Prezydent nie otwiera listów, od tego jest kancelaria.

Wyobrażam sobie człowieka, który musi to pani pokazać.

Moi współpracownicy nie pokazują mi wszystkich po kolei. Zbierają i mniej więcej raz w tygodniu chodzimy z nimi na policję, wtedy je czytam, zanim złożę zgłoszenie. Staram się mieć filtr i nie myśleć o nich, bo to mogłoby sparaliżować mi codzienne życie. Nie wiem, skąd mam tę umiejętność, bo wcześniej jej nie potrzebowałam.

Skąd przychodzą te listy, jak są pisane?

Różnie, niektóre odręcznie, inne e-mailem, w mediach społecznościowych, są telefony do urzędu. Zdarzają się listy z aresztu. Jakiś więzień pisze, że jak wyjdzie na wolność, to mnie znajdzie. Kiedy zaczęły się pojawiać te groźby, moi współpracownicy zdecydowali, że trzeba zatrudnić ochronę, która będzie ze mną wszędzie chodzić.

Podejmując decyzję o kandydowaniu, brała pani pod uwagę takie argumenty, że pani jednak ma dziecko, że może niech wystartuje jakiś kolega?

Rozmawiałam wtedy z najbliższymi, kluczowa była dla mnie rozmowa z córką, rodziną, ale także z przyjaciółmi. Dali mi zielone światło, zdecydowałam się.

Paweł Adamowicz po pracy w urzędzie chodził na spotkania, pracował do późnego wieczora. Spodziewała się pani na pewno, że pani dzień będzie wyglądał tak samo.

To prawda, a ponieważ tworzymy z Zosią dwuosobową rodzinę, moje życie wygląda inaczej niż pana prezydenta Adamowicza. Mamy swoje rytuały. Rano jeżdżę z Zosią do szkoły, to nasze wspólne rozpoczęcie dnia. Szef też odwoził córkę do szkoły czy przedszkola, ale ja mam jeszcze inne rzeczy, których nikt za mnie nie zrobi, np. zakupy. Nikt oprócz mnie nie pomyśli, czy Zosia ma na plastykę farby plakatowe, nie zaniesie ciuchów do pralni. To trudne, ale fajne, bo to jest normalne życie.

Jednak ono się zmieniło.

Bardzo. Byłam niedawno na mojej poczcie, to ta historyczna Poczta Polska w Gdańsku, odbierałam jakąś przesyłkę poleconą i pani, która mi ją podawała, zdziwiła się: „O, pani prezydent też u nas, jak prezydent Adamowicz”. A ja mówię: „Przecież ja tu przychodzę od lat!”. Od pół roku właściwie nie mam żadnej prywatności. Nie tylko w Gdańsku, nawet kiedy byliśmy służbowo w Stanach Zjednoczonych, Polacy w Nowym Jorku wołali: „Jesteśmy z Lublina, możemy zrobić sobie z panią zdjęcie?”.

Musiała pani szybko nauczyć się obecności w polityce i stylu, w jakim pani ją uprawia.

Wiadomo, wiceprezydent jest w tle, na froncie jest szef. Jednak jestem w polityce od dawna, dało mi to otrzaskanie. Nie mam zwyczaju zachowywać się agresywnie w przestrzeni publicznej, jeśli powtarzam, żebyśmy wyciągali rękę do drugiego, nie mogę sama robić czegoś wręcz przeciwnego. Jednak tam, gdzie jest czyniony gwałt, łamane prawo, naruszane zasady, trzeba stanowczo odpowiedzieć. Jeśli machina hejtu została wytoczona przeciwko sędziom, to nie wiem, czy nie okaże się, że jest jakaś kasta, która rozpracowuje samorządowców. Trudno się uśmiechać w takich okolicznościach i mówić, że jest OK. Bo nie jest.

Okładka tygodnika WPROST: 36/2019
Więcej możesz przeczytać w 36/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • co to za kretyna, sorry, inteligentna inaczej w świecie równoległym skosem.
    wróć, wzorzec leminga.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 36/2019 (1901)

    • Ojcowie i matki polskiego sukcesu 1 wrz 2019, 20:00 Wszystko zaczęło się w 1985 r. od opublikowanej na łamach „Wprost” serii reportaży portretujących 10 najbardziej przedsiębiorczych Polaków. Przygotowanie cyklu nie było łatwe – bohaterowie (w dużej mierze właściciele firm... 3
    • Niedyskrecje parlamentarne 1 wrz 2019, 20:00 DO ŁASK SCHETYNY WRACAJĄ DAW- NO NIEWIDZIANI NA POLITYCZNYM FIRMAMENCIE POLITYCY, tacy jak np. KRZYSZTOF LISEK, który od kilku lat zajmuje się doradzaniem rozmaitym firmom, jak poruszać się po unijnych i polskich instytucjach. Lisek w... 6
    • Obraz tygodnia 1 wrz 2019, 20:00 Taylor Swift jest najlepiej zarabiającą wokalistką. Od czerwca 2018 r. do czerwca 2019 r. zarobiła 185 mln dolarów Wygrana 80 km/h rozwija jedna z elektrycznych hulajnóg (jej koszt to ok. 23 tys. zł). Po tuningu może się ponoć... 10
    • Info radar 1 wrz 2019, 20:00 Piąty kamień z Marsa Kolejny raz okazało się, że członkowie zespołu The Rolling Stones są nie do złamania. Sercowe kłopoty Micka Jaggera spowodowały wiosną zawieszenie amerykańskiej części trasy zespołu. Ale już pod koniec... 12
    • Menedżer Gudzowatego w areszcie 1 wrz 2019, 20:00 W ZESZŁYM TYGODNIU CENTRALNE BIURO ANTYKORUPCYJNE ZATRZYMA- ŁO GRZEGORZA Ś., znanego menedżera z branży paliwowej. Przez lata zarządzał majątkiem zmarłego w 2013 r. Aleksandra Gudzowatego. Sprawa ma związek z szerokim śledztwem w... 13
    • Samoograniczenia albo podbój 1 wrz 2019, 20:00 Katastrofa ekologiczna coraz bliżej. Jak odsunąć jej widmo? Czy da się pogodzić racje krajów zamożnych i tych, którzy dopiero się bogacą? 14
    • Wojna sztabów 1 wrz 2019, 20:00 Afera hejterska przewróciła do góry nogami przedwyborczą strategię PiS. Władze partii nałożyły embargo na agresję, stawiają na łagodność i pozytywny przekaz. A „chłopaki od Ziobry” mają własne plany. 16
    • Nigdzie się z Gdańska nie wybieram 1 wrz 2019, 20:00 Jeśli machina hejtu została wytoczona przeciwko sędziom, to nie wiem, czy nie okaże się, że jest jakaś kasta, która rozpracowuje samorządowców – mówi Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. 20
    • Pamięć 1 wrz 2019, 20:00 Znowu rocznica wybuchu wojny. Znowu będziemy pamiętać bardziej. Na co dzień też pamiętamy, nie dają nam zapomnieć. Całe dzieciństwo jesteśmy karmieni wojną. W przedszkolu co roku wycinaliśmy gołąbki pokoju z białego brystolu, w... 24
    • PiS wiecznie żywy, czyli 7 przyczyn niezatapialności „dobrej zmiany” 1 wrz 2019, 20:00 Ostatnie miesiące to pasmo nieustających afer uderzających w obóz Zjednoczonej Prawicy. Każdy skandal wywołuje ogromne wzmożenie po stronie opozycji. Każdy miał oznaczać koniec rządu Mateusza Morawieckiego. Żadna afera nie przyniosła trwałego spadku poparcia. Obóz rządzący... 27
    • Śmieci nas przerosły 1 wrz 2019, 20:00 Nawet o 200 proc. wzrosły w niektórych gminach opłaty za wywóz śmieci. Fala drastycznych podwyżek rozlała się na cały kraj. A to nie koniec. Będzie jeszcze drożej. 30
    • Terapie, które dają nadzieję 1 wrz 2019, 20:00 Od września Polki chore na raka piersi będą mogły być leczone innowacyjnymi terapiami. Jak zmieni to losy pacjentek? 34
    • 30 najbogatszych Polaków 30-lecia 1 wrz 2019, 20:00 Kto jest najbogatszym Polakiem III RP? Czy jest nim Jan Kulczyk, który nieprzerwanie przez 13 lat królował na pierwszym miejscu Listy 100 najbogatszych Polaków „Wprost”? A może Barbara Piasecka-Johnson, która chociaż na naszej liście była tylko raz, to zgromadziła fortunę... 36
    • Experience the Wonderland w hotelu dla dorosłych 1 wrz 2019, 20:00 Z natury nie lubimy być ograniczani. Chcemy mieć prawo wyboru gdzie i z kim się wybierzemy. Tymczasem istnieją miejsca tylko dla dorosłych, którzy wybierają je nieprzypadkowo. 59
    • Takich hoteli w Polsce jeszcze nie było 1 wrz 2019, 20:00 W ekskluzywnym hotelu nie wystarczą już wygodny pokój i klimatyczna restauracja z autorskim menu. By zbudować silną pozycję na rynku i zdobyć serca gości, trzeba im zapewnić niezapomniane wrażenia. 60
    • Nie sprzedajemy rodowych sreber 1 wrz 2019, 20:00 To prawda, że w Polsce są konie czempiony, które od ręki poszłyby za milion euro. Ale dobry gospodarz nie pozbywa się najlepszych zwierząt – minister Krzysztof Ardanowski opowiada o tegorocznej aukcji Pride of Poland. 62
    • Sukces to szczegół 1 wrz 2019, 20:00 Historia Car Netu, sieci wypożyczalni aut z Kalisza, pokazuje, że amerykański sen jest możliwy także w prowincjonalnym polskim mieście. 64
    • Amazonia w politycznym ogniu 1 wrz 2019, 20:00 Pożary lasów tropikalnych w Brazylii to jeden z najgorętszych tematów końca wakacji. Czy politycy ostrzegający przed światową apokalipsą kierują się jedynie troską o środowisko? 66
    • Sto dni Zełenskiego 1 wrz 2019, 20:00 Ukraiński prezydent instaluje młodą, reformatorską ekipę w Kijowie. Jej sukces będzie miarą samodzielności przywódcy. 70
    • Crowdfunding udziałowy. Inwestuj już od 50 zł 1 wrz 2019, 20:00 Chcesz zostać inwestorem w rozwijających się spółkach? Nie potrzebujesz do tego dużego kapitału. Dzięki crowdfundingowi udziałowemu wystarczy nawet 50 zł, by wesprzeć marki, które lubisz, i stać się ich współwłaścicielem. 73
    • Nowotworowa ruletka 1 wrz 2019, 20:00 Zamiast zdawać się na los i liczyć na łut szczęścia, zrób wszystko, by zminimalizować ryzyko rozwoju raka. Dieta jest podstawowym elementem. 74
    • Ponadczasowa inwestycja 1 wrz 2019, 20:00 Inwestowanie w luksus, ten prawdziwy, ponadczasowy, zawsze się opłaca. Cieszymy się czymś, czego nie ma nikt inny, mając jednocześnie pewność zysku w razie ewentualnej sprzedaży – mówi Paulina Piliszek z Myoni Group. 76
    • Królowa art déco 1 wrz 2019, 20:00 Do niedawna Tamara Łempicka była tylko legendą świata artystycznego i postacią ze wspomnień o paryskiej bohemie. Dziś przedstawia się ją jako wzorcową silną kobietę, która z niczym się nie liczyła w drodze do sukcesu. 79
    • Kosiarze umysłów 1 wrz 2019, 20:00 Rzadko drugi sezon serialu jest w stanie doścignąć poziomem realizacyjnym pierwszą serię. A żeby następca przebił poprzednika? To praktycznie się nie zdarza. „Mindhunter” Davida Finchera jest chlubnym wyjątkiem. W ciasnych, zimnych... 84
    • Film 1 wrz 2019, 20:00 Z życia wzięte W 2004 r. Isaki Lacuesta zrobił „Legendę o czasie” – częściowo dokumentalną, częściowo fabularyzowaną opowieść o dwóch nastoletnich Romach z wyspy San Fernando. Po kilkunastu latach reżyser wrócił na wyspę,... 85
    • Muzyka 1 wrz 2019, 20:00 Piękny kochanek Taylor Swift przywraca wiarę w tradycyjny pop. „Lover”, nowy krążek jednej z największych współczesnych gwiazd, jest jak pamiątka z końca lata. Są tu szlagiery, które – jak np. niegdysiejsze hity Robbiego Williamsa... 86
    • Książka 1 wrz 2019, 20:00 Konfrontacja Teza, jaką stawia autorka, jest zgodna z tym, co widzi każdy przytomny mieszkaniec Polski: „Kościół katolicki, jaki w Polsce znamy, zaczyna znikać. (…) Nadal wydaje się potężny i wpływowy, ale pewnych procesów nie da... 88
    • Tropikalny galimatias 1 wrz 2019, 20:00 Obserwuję niepokoje zogniskowane wokół płonących lasów deszczowych w Amazonii i budzi się we mnie lekkie niedowierzanie: skąd to zdziwienie? Czy przez tyle tysięcy lat trwania naszej cywilizacji, po tylu mądrych książkach, gdy... 90
    • Taniec zamiast kozetki 1 wrz 2019, 20:00 Naukę salsy, tanga, a nawet tańca współczesnego Polacy coraz chętniej zamieniają na terapeutyczne warsztaty tańca, podczas których w rytm muzyki wyzwalają emocje, poznają lepiej swoje ciało i leczą duszę. 92
    • Fascynuje mnie postęp nauki 1 wrz 2019, 20:00 Jako dziecko widziałem się w kilku rolach: generała, biskupa i dobrego lekarza. 96
    • Bezpieczne góry 1 wrz 2019, 20:00 Burza to zjawisko, którego nie da się przewidzieć z dokładnością co do godziny. Zwłaszcza w górach, gdzie pogoda jest wyjątkowo nieprzewidywalna. 97

    ZKDP - Nakład kontrolowany