Gdynia podziałów

Gdynia podziałów

Polscy filmowcy uważnie obserwują przemiany współczesnego świata. Proponują świetne, głęboko akorzenione w rzeczywistości filmy. Ale w kuluarach gdyńskiego festiwalu panował nastrój pełen goryczy.

To była burzliwa edycja festiwalu w Gdyni. Upływała w rytmie kontrowersji i w cieniu afer.

Zdarła ostatnie zasłony i ukazała, jak ostry jest konflikt między środowiskiem filmowym a państwowymi instytucjami odpowiedzialnymi za kulturę. Nawet dyskusje o kształcie imprezy przeradzały się w debatę o Polsce, w jakiej przyjdzie nam żyć po październikowych wyborach. Niepokój czuło się też na ekranie. W czasach podziałów reżyserzy badają, co nas spaja jako wspólnotę. Ale zadają też pytanie o rolę, jaką w tym procesie poszukiwania tożsamości powinni odegrać artyści.

Walka o kino

– Czuję w powietrzu znużenie, niechęć, cynizm. Panuje przekonanie, że wszystko na tej imprezie jest mętne – komentował Paweł Pawlikowski w Gdyni, na spotkaniu Gildii Reżyserów. Inni mówili o atmosferze stypy. Pierwsze protesty wybuchły już w lipcu, gdy do konkursu głównego nie przyjęto czterech tytułów rekomendowanych przez komisję selekcyjną. Niedługo przed festiwalem Ministerstwo Kultury doprowadziło do zamknięcia studiów filmowych Tor, Kadr i Zebra, gdzie powstawała historia polskiego kina, i połączeniu ich z WFDiF w moloch, który artyści nazywają Mosfilmem. – Toczy się walka o polskie kino – twierdził Marcin Krzyształowicz, reżyser konkursowego „Pana T”. - Jesteśmy świadkami bezprecedensowego ataku na kulturę. Niezrozumiałego, nieporównywalnego z niczym. Polega on na bardzo precyzyjnej próbie rozmontowania jedności filmowców. Niszczy się zespoły, odcina się nestorów kina od wpływu na nie.

Skazuje się tych ludzi na emerytury. Ale w ciszy gabinetów, w półmroku, kaleczy się także małych i szarych. Wywiera się nacisk i eliminuje się jednostki niepokorne. Już w czasie festiwalu TVP wymusiła wycofanie inspirowanego aferą Amber Gold „Solid Gold” z rywalizacji o Złote Lwy. To absolutny ewenement. Przynajmniej w demokratycznych krajach. Bo precedensy były: ledwie dwa miesiące wcześniej (jak spekulują światowe media) chińskie władze zakazały Hu Guanowi pokazania „The Eight Hundred” na przeglądzie w Hongkongu.

Jacek Bromski mówił wprost o powrocie cenzury w Polsce. W oficjalnym oświadczeniu pisał: „Rozumiem, że skoro nie wyraziłem i nadal nie wyrażam zgody na przemontowanie filmu i jego propagandowe wykorzystanie przed wyborami, TVP SA wywarło nacisk na producenta filmu, aby wycofać mój film ze wszystkich zaplanowanych pokazów festiwalowych”. Ale swoje oświadczenie wydała i telewizja (pisownia oryginalna): „Histeria wywołana latem br. przez »Gazetę Wyborczą« i środowiska sympatyzujące z osobami posądzanymi o współodpowiedzialność za aferę Amber Gold – na tyle udzieliła się reżyserowi Jackowi Bromskiemu, że zdecydował się... OCENZUROWAĆ WŁASNY FILM. Jacek Bromski w wyniku politycznego nacisku i środowiskowej psychozy WYCIĄŁ kluczowe sceny nawiązujące do afery Amber Gold (...). W rezultacie powstał wyabstrahowany z realiów film o niczym, który na domiar złego reżyser wydłużył o pół godziny”. A potem nastąpił kolejny zwrot akcji: TVP zerwała umowę koprodukcyjną przy „Solid Gold”, Akson musi zwrócić jej wkład finansowy, a film z powrotem włączono do konkursu. Ale w kuluarach gdyńskiego Teatru Muzycznego wciąż rozmawiano o bucie władz. Sprawę filmowcy odebrali jako próbę sił i kolejne jawne wypowiedzenie wojny środowisku. Choć przecież już dawno w rozmowach powrócił podział na „my” i „oni”.

Fundament wspólnoty

I ta rzeczywistość odbija się na ekranie. Nie „Piłsudski” czy najdroższy polski film od niemal dwóch dekad – „Legiony” – wywoływały w Gdyni najżywsze reakcje. Najważniejsze okazały się filmy, których akcja rozgrywa się tu i teraz. W „Bożym ciele”, „Supernovej” i „Żelaznym moście” tragiczne zdarzenia zmuszają bohaterów do wiwisekcji swojej tożsamości. Zakwestionowania własnych wartości i próby zbudowania siebie na nowo. W „Bożym ciele” Jan Komasa opowiada o chłopaku z poprawczaka, który jedzie na prowincję do pracy w tartaku. Przypadkiem zostaje tam wzięty za księdza. Zaczyna posługę. I przeprowadza zbiorową terapię mieszkańców. Twórcy filmu portretują miasteczko pogrążone w traumie. Niedługo wcześniej w wypadku samochodowym zginęło siedem osób.

Tragedia podzieliła mieszkańców, obudziła skrywaną niechęć i wyzwoliła nienawiść. Bo łatwiej trwać w hipokryzji i znaleźć kozła ofiarnego niż uczciwie skonfrontować się z rzeczywistością. Widziałem, jak owacją na stojącą przyjęto ten film na festiwalu w Wenecji, świetne recenzje zebrał również w Toronto. Widzowie odnajdywali w nim opowieść o dojrzewaniu do niezależności, o potrzebie wiary, o dobru, które czasem rodzi się w ludziach. Ale to w Polsce najsilniej rezonuje społeczny wydźwięk tego filmu. – Kilka lat temu serce nie zabiło mi tak mocno do tego projektu – mówi mi Jan Komasa. – To była inna rzeczywistość. W Polsce – czasy późnej Platformy, w Stanach do objęcia urzędu prezydenta przygotowywała się Hillary Clinton, Brytyjczycy byli przed referendum, w którym mieli odrzucić brexit. Pomyślałem: „Fajna historia, ale trochę oderwana od współczesności”.

Potem z dnia na dzień obserwowałem, jak rzeczywistość się do niej przybliżała. A to niejedyny przypadek, gdy fikcja prezentowanych w Gdyni filmów mocno pachniała rzeczywistością. W „Supernovej”, na którą pomysł narodził się w 2014 r., rządowe auto na wiejskiej drodze potrąca matkę z dwojgiem dzieci. Polityk zostawia samochód i ucieka z miejsca zdarzenia. Wokół ratowników walczących o życie kobiety zbiera się tłum. Świadkowie, mąż pijak, którego ofiara wypadku zostawiła, mężczyzna, do którego chciała odejść, ludzie ze wsi. Atmosfera staje się jeszcze bardziej napięta, gdy sprawca, pełen buty, przeświadczony, że wszystko da się załatwić, wraca. Rozsierdzeni ludzie są gotowi dokonać samosądu. Bo „to rządowy, inaczej ze wszystkiego się wywinie”, więc trzeba go samemu „odjebać”. Debiutant, Bartosz Kruhlik, prowadzi ten film pewną ręką. Diagnozuje wszechobecne w dzisiejszym społeczeństwie agresję, alkoholizm, nieufność wobec elit. A z drugiej strony pychę rządzących. Nikodemów Dyzmów, którzy w wielkim jak szafa czarnym audi obok kokainy i nagrań z prostytutkami kryją poczucie bezkarności i ego łechtane świeżo osiągniętą pozycją społeczną.

A w tym wszystkim Kruhlik potrafi się też przedrzeć przez pancerze bohaterów i dostrzec w nich szczere i głębokie uczucia. Miłość, strach, rozpacz. Bo współczesne niepokoje w gdyńskich filmach odciskają też piętno na życiu osobistym bohaterów. W „Żelaznym moście” Moniki Jordan-Młodzianowskiej zawał w kopalnianym szybie zmusza kobietę i jej kochanka do skonfrontowania się z moralnym dylematem, którego wcześniej tak bardzo nie chcieli dostrzegać. W pięknym filmie „Wszystko dla mojej matki”, ze znakomitymi kreacjami Zofii Domalik i Marii Sobocińskiej, Małgorzata Imielska portretuje dziewczyny z poprawczaka, które na każdym kroku spotykały się z bezwzględnością i okrucieństwem ze strony otoczenia. Bo przecież kto uwierzy nastolatkom z wyrokami, że lubiany we wsi policjant gwałci je za szopą? Ale ostatecznie historia zmienia się w opowieść o łaknieniu bliskości. O rozdzierającym pragnieniu, by ktoś wreszcie potraktował wyrzuconą na społeczny margines osobę jak człowieka. Wszystkie te filmy oglądane razem robią duże wrażenie. Filmowcy sportretowali społeczeństwo, które znajduje się na ostrzu noża. Gdzie emocje są skrajne i skrajna jest przemoc. Gdzie z codziennych relacji wyparowało elementarne zaufanie. Jedyne, co jednoczy, to wspólny wróg. A przecież tak łatwo manipulować nienawistnym tłumem.

Smutek bohemy

Może także dlatego reżyserzy zadawali najgłębsze pytania o naszą tożsamość i tak często portretowali artystów? Jacek Borcuch w „Słodkim końcu dnia” opowiadał o laureatce Nagrody Nobla, poetce, która pragnie tylko dobrze żyć na emeryturze. Ale wewnętrzny imperatyw nie pozwala jej milczeć w niespokojnych czasach. Podobne poczucie przyzwoitości sprawia, że tytułowy bohater „Obywatela Jonesa”, brytyjski dziennikarz, na przekór stalinowskiemu reżimowi i politycznym grom Zachodu postanawia opowiedzieć światu o Wielkim Głodzie na Ukrainie. A „Pan T”. z filmu Marcina Krzyształowicza odmawia współudziału w machinie stalinizmu. – Dziś też żyjemy w czasach, kiedy odwaga co prawda jest droga, ale szalenie ważna – mówiła w Gdyni Agnieszka Holland.

Z kolei Xawery Żuławski, również patrząc na świat oczami artysty, w „Mowie ptaków” tworzy fascynujący katalog polskiej wyobraźni, w której mieszają się pozornie nieprzystające elementy: od poezji Mickiewicza, przez wyobrażenia o nowoczesności z lat 90. minionego stulecia, aż po pseudonaukowy, skrywający nietolerancję język XXI w. Jest tu obraz dwóch pokoleń inteligencji. Starszej – o biografiach połamanych przez czasy komuny. I młodej – bezradnej wobec brutalnej siły i fali nacjonalizmu. – Ja z regresu – mówi o sobie filmowy syn wybitnego reżysera. – To jeden z ostatnich ochłapów inteligencji, potrafi więc się zdobyć na dystans do siebie – komentuje. – Ale jest w nim też świadomość końca epoki. Dzisiaj nikt już sztuką nie zrobi tyle, co Wajda. Jednak sentyment za PRL też jest zwodniczym kursem. Bo chociaż nie mamy szans, aby przed kinami znów wystawały koniki, a wyniki frekwencyjne zbliżyły się do ówczesnych – cena, jaką płacili artyści za wyszarpywanie skrawków wolności, była ogromna. I o tym przypomina Maciej Pieprzyca w jednym z najlepszych filmów festiwalu – „Ikar. Legenda Mietka Kosza”. To opowieść o istotnym w świecie jazzu, ale zapomnianym pianiście. – Nikt tak nie grał – mówił w Gdyni Leszek Możdżer. – To muzyka na światowym poziomie. Ale ten nurt nie miał kontynuacji, Kosz zaczął powoli zamierać, mimo że wśród zagorzałych fanów jazzu, rozumiejących język tamtej epoki, nieustannie jest ważny.

Miał ledwie 29 lat, gdy zmarł w tragicznych okolicznościach. W jego grze były cierpienie i ekstaza. Zaznał w życiu dużo bólu. Zaczął tracić wzrok jako siedmiolatek. Zanim trafił do sióstr w Laskach, wychowywał się jako niewidome dziecko na PRL-owskiej wsi, gdzie nie było miejsca na „felernych”. Potem i miasto nie okazało się łaskawe dla ślepca nękanego depresją i nerwicami. Jednak znalazł on swój dom w muzyce. Gdy siadał do fortepianu, czuł, że żyje. Pieprzyca, także za pomocą muzyki Leszka Możdżera i dawnych utworów przez niego zagranych, opowiada o kalectwie, sztuce, dźwiganiu bagażu odmienności. Ale fascynujące jest, jak mocno w tej pozornie intymnej historii odbija się PRL. Inność oznacza tu naznaczenie i wykluczenie. Rzeczywistość jest jak kamień u szyi, który nie pozwala wznieść się do lotu. Na prymitywnej wsi, ale i w barach, gdzie bawiła ówczesna bohema skazana na łaski i niełaski władz centralnie sterowanej kultury. Wreszcie Pieprzyca pokazuje też jedno ze źródeł „kompleksu polskiego”, z którym wciąż się borykamy. – It’s a great honor to meet such a great music – duka agent Mietka Kosza do Billa Evansa, nie rozumiejąc słowa z tego, co mówi do niego jazzman. Sam pianista nawet takiego zdania nie jest w stanie wypowiedzieć. Bo Kosz miał wielki talent, ale na Zachodzie pozostawał ubogim krewnym z odciętego od świata bloku wschodniego. A przecież jeszcze Michał Węgrzyn sportretował w „Procederze” artystę – rapera Chadę, który zginął w 2018 r. Też wyrzuconego na margines społeczeństwa, walczącego o prawo do wygrzebania się z nędzy i beznadziei. I chyba właśnie to jest najciekawsze w festiwalach. Nie tylko poszczególne, lepsze lub gorsze propozycje. Ale dialog, w jaki wchodzą one ze sobą. Trendy odbijające kurs, w jakim zmierza nie tylko kino, ale też rzeczywistość. W tym roku w Gdyni obraz był spójny i niepokojący. I używając słów z komunikatu TVP – reżyserzy nie „wpadli w histerię”. Rzeczowo i trafnie udowadniają, jak bardzo potrzebujemy uczciwej, głębokiej rozmowy o tym, kim jesteśmy u progu trzeciej dekady XXI w. Póki jeszcze barykadę da się skruszyć i póki są ludzie, którzy potrafią tę dyskusję obudzić.

Okładka tygodnika WPROST: 39/2019
Więcej możesz przeczytać w 39/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2019 (1904)

  • Marcin Dzierżanowski: Chrońmy dzieci 22 wrz 2019, 20:00 Nie świruj, idź na wybory – to hasło nowej kampanii społecznej, która – według twórców – miała w zabawny, lekki sposób zachęcać Polaków do pójścia do urn. Na krótkich filmach znane postacie odgrywają rolę osób chorych... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 22 wrz 2019, 20:00 EFEKT MAŁGORZATY KIDAWY- -BŁOŃSKIEJ, KANDYDATKI KOALICJI OBYWATELSKIEJ NA PREMIERA, zaczął być wreszcie widoczny, bo poparcie dla KO poszło w górę o kilka punktów procentowych. Niestety dla opozycji, te głosy zostały zdobyte kosztem... 6
  • Obraz tygodnia 22 wrz 2019, 20:00 1mln zł dostanie Edyta Górniak za to, że w programie TVN będzie zdobywała prawo jazdy. Nad tym, żeby się udało, czuwać będzie aż trzech instruktorów. 10% Polaków powyżej 15. roku życia przyznaje, że nie brało udziału w lekcjach... 9
  • Info radar 22 wrz 2019, 20:00 Pilecki zdobywa Berlin W Berlinie otworzono pierwszy zagraniczny oddział Instytutu Pileckiego. Położona w samym sercu stolicy Niemiec, naprzeciwko Bramy Brandenburskiej placówka ma za zadanie szerzyć wiedzę o historii i kulturze polskiej.... 10
  • Prawda ekranu 22 wrz 2019, 20:00 W TORONTO ZAKOŃCZYŁ SIĘ NAJWAŻNIEJSZY ZA OCEANEM FESTIWAL FILMOWY. Czuło się na nim widmo trumpowskich czasów. Artyści upominali się o wolność, równość i społeczną sprawiedliwość, a najciekawsze propozycje powstały w oparciu o... 11
  • Słodycz cenzury 22 wrz 2019, 20:00 PiS zapowiada ustawę regulującą status zawodu dziennikarza. Szczegółów brak. Wygląda na to, że chce założyć pismakom uzdę. Czy jest ona potrzebna? 12
  • Co będzie kiedyś 22 wrz 2019, 20:00 Motyw pana gardzącego chamem stary jest jak ludzkość. Przykłady z literatury światowej i z życia, kiedy silniejszy gardzi słabszym, można mnożyć w nieskończoność. Ci, którzy uważają się za lepszych, bo np. urodzili się w... 13
  • Nie wystarczy wybaczyć 22 wrz 2019, 20:00 Ofiary przemocy domowej mają ogromne pokłady napięcia i lęku zatrzymane w ciele. Trzeba się mądrze wybrać na gruzowisko swojego dzieciństwa, bo paruje z niego toksyczny dym – mówi Paulina Młynarska, dziennikarka i pisarka. 15
  • Dziecko w rodzinnej matni 22 wrz 2019, 20:00 Nawet 2 mln polskich dzieci są pod opieką rodzica, który zmaga się z zaburzeniem psychicznym: depresją, nerwicą, schizofrenią, psychozą maniakalno-depresyjną. 19
  • Rodzinny interes, czyli parlament dla krewnego 22 wrz 2019, 20:00 Morawiecki, Duda, Zdrojewski, Cimoszewicz, Pęk – to nazwiska, które członkom rodzin przyniosły mandaty parlamentarne. Czyżby polityczne klany znane z zachodniej polityki zawitały nad Wisłę? 22
  • Klątwa Tuska 22 wrz 2019, 20:00 – Gdybym w 2013 r. nie zablokował przyjęcia ustawy o związkach partnerskich, pary homoseksualne mogłyby już w Polsce adoptować dzieci – mówi Jarosław Gowin, wicepremier. 27
  • Mamy pomysł, jak odzyskać wrak 22 wrz 2019, 20:00 Postanowiliśmy wyjść do Rosji z nową propozycją dotyczącą zwrotu tupolewa – ujawnia prof. Jacek Czaputowicz, minister spraw zagranicznych. 30
  • Czyściciele trzymają się mocno 22 wrz 2019, 20:00 Komisja weryfikacyjna ds. warszawskiej reprywatyzacji przedstawiła właśnie raport ze swej działalności. Jej bilans nie jest jednoznaczny – oddała ona wprawdzie głos pokrzywdzonym, ale nie udało jej się trwale poprawić ich losu. 34
  • „Malowany ptak” – szok i niedowierzanie 22 wrz 2019, 20:00 Pisarz Jerzy Kosiński był jak gwiazda rocka. Ludzie stali w kolejkach po autograf w książce, która wywróciła ich wyobrażenia o kulturalnej literaturze i o tym, co robili Polacy żydowskim dzieciom w czasie wojny. 39
  • Ekofrajerzy 22 wrz 2019, 20:00 Kupujesz drogie jedzenie z etykietką „bio” lub „eko”, bo myślisz, że jest zdrowsze? To coraz częściej wysoko przetworzona żywność o wątpliwej wartości odżywczej – alarmują naukowcy i organizacje konsumenckie. 42
  • Rewolucja 4.0 na rynku pracy 22 wrz 2019, 20:00 Najbardziej zagrożone automatyzacją są sektory oparte na czynnościach powtarzalnych. Najmniej: szkolnictwo oraz zarządzanie, a także zawody będące blisko człowieka – uważa Izabela Katarzyna Mrzygłocka, była wieloletnia szefowa Rady Ochrony Pracy. 46
  • Hossa Bessa 22 wrz 2019, 20:00 Droga parówko To koniec pewnej epoki. Inflacja dotknęła nawet słynne hot-dogi z Ikei. Szwedzka sieć po raz pierwszy od 22 lat zdecydowała się podwyższyć ich ceny w polskich sklepach. Od 1997 r. obowiązkowa po zakupie mebli bułka z... 47
  • Tak pęka internet 22 wrz 2019, 20:00 Globalna sieć, łącząca wszystkich i wszędzie, nie istnieje. Internet został podzielony na mniejsze części, których użytkownicy coraz bardziej się od siebie oddalają. 48
  • Nekrolog Białorusi 22 wrz 2019, 20:00 Odkąd tydzień temu moskiewska gazeta „Kommiersant” opisała szczegóły przygotowywanego porozumienia rosyjsko-białoruskiego, wśród obserwatorów białoruskiej polityki zapanowała panika. Zwłaszcza w polskich mediach opublikowano już... 52
  • Smart City, czyli miasto dla ludzi 22 wrz 2019, 20:00 ONZ szacuje, że do 2050 r. 66 proc. ludności Ziemi będzie mieszkać w miastach. Dlatego idea inteligentnego miasta nabiera coraz większego znaczenia. 54
  • Jutro jest już dziś 22 wrz 2019, 20:00 Miasta przyszłości już dzisiaj stają się rzeczywistością – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. 56
  • Kraków – Nowa Huta Przyszłości 22 wrz 2019, 20:00 Chcemy przekształcić poindustrialną przestrzeń w nowoczesną tkankę miejską – mówi Artur Paszko, prezes zarządu Kraków Nowa Huta Przyszłości SA. 57
  • Prosumenci za kierownicą 22 wrz 2019, 20:00 O wyzwaniach stojących przed dostawcami energii i technologiach, które mogą zrewolucjonizować miasta, mówi Agnieszka Okońska członek zarządu innogy Stoen Operator 58
  • Zielona energia 22 wrz 2019, 20:00 Grupa Kapitałowa PGE jest liderem segmentu energetyki odnawialnej i planuje kolejne duże inwestycje w zieloną energię. 60
  • Zamówienia publiczne dla wszystkich 22 wrz 2019, 20:00 Małe i średnie firmy mogą się starać o dofinansowanie szkoleń i doradztwa dotyczącego zamówień publicznych. 62
  • Oświeceni smogiem 22 wrz 2019, 20:00 Polacy coraz więcej wiedzą o smogu, ale nie ma się co łudzić, że medialny przekaz załatwi sprawę. Potrzebna jest praca u podstaw rozłożona na długie lata. 64
  • Bez wody nie ma miast 22 wrz 2019, 20:00 Jakie znaczenie ma woda dla rozwoju miast oraz jakości życia? O tym, jak mogą oddziaływać na siebie środowisko wodne i miejskie, rozmawiać będą uczestnicy II kongresu Economy of a Water City. 66
  • Proste nie znaczy łatwe 22 wrz 2019, 20:00 Na gali Orłów Wprost w Rzeszowie spotkały się niewielkie firmy rodzinne, zagraniczni potentaci oraz rodzimi przedsiębiorcy, którzy podbili rynki na całym świecie. 68
  • TAURON Festiwal Biegowy – jubileuszowy, rekordowy 22 wrz 2019, 20:00 Krynica-Zdrój przez trzy dni zmieniła się w miasto biegaczy. 8705 osób wystartowało w niemal 30 konkurencjach biegowych i nordic walking. 70
  • Macierzyństwo i endometrioza 22 wrz 2019, 20:00 O swojej chorobie kobiety często dowiadują się dopiero wtedy, gdy bezskutecznie starają się o dziecko. Endometrioza utrudnia i opóźnia zajście w ciążę, ale na pewno jej nie wyklucza – mówi dr hab. n. med. Iwona Szymusik. 72
  • Gdynia podziałów 22 wrz 2019, 20:00 Polscy filmowcy uważnie obserwują przemiany współczesnego świata. Proponują świetne, głęboko akorzenione w rzeczywistości filmy. Ale w kuluarach gdyńskiego festiwalu panował nastrój pełen goryczy. 74
  • Ksiądz Preynat i strażnicy tajemnic 22 wrz 2019, 20:00 „Dzięki Bogu” Franćois Ozona to kolejne świadectwo skandali pedofilskich wstrząsających Kościołem na całym świecie. Reżyserzy coraz częściej pokazują na ekranie dramat ofiar molestowania. 78
  • Najwyższe męstwo 22 wrz 2019, 20:00 W Łazienkach Królewskich można obejrzeć wystawę „Virtuti Militari”. Dzieje ustanowionego przez króla Stanisława Augusta orderu to opowieść o dramatycznych losach Rzeczypospolitej. 82
  • Wydarzenie 22 wrz 2019, 20:00 Podszewka fantazji Powieściowy debiut Dominiki Słowik sprzed czterech lat, „Atlas: Doppelganger”, spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem i dotarł do finału prestiżowej Nagrody Literackiej Gdynia. I słusznie. Od tego czasu Dominika... 83
  • Film 22 wrz 2019, 20:00 W sieci kłamstw Takiego kina przez lata w Polsce brakowało. Bezpretensjonalnego, adresowanego do szerokiego widza, a zarazem niebłahego. „(Nie)znajomi” są remakiem włoskiej produkcji „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”. Z... 84
  • Muzyka 22 wrz 2019, 20:00 Powiew chłodu Dwudziestolecie swojego istnienia jeden z najważniejszych dla europejskiej sceny niezależnej zespołów uczcił wydaniem nowej, szóstej już płyty. Metronomy, które było forp ocztą stylistyki indie, mocno zmieniło kurs.... 85
  • Książka 22 wrz 2019, 20:00 Bez obciachu Inteligencja kręci nosem, miliony słuchaczy są zachwycone. W powszechnej świadomości disco polo przestało być obciachem i na równych prawach z innymi wytworami kultury popularnej pojawia się w głównych mediach. Z jednej... 86
  • Kalejdoskop 22 wrz 2019, 20:00 Ucho premiera Dla Stephena Poliakoffa „Lato szpiegów” to rozliczenie z własnym dzieciństwem. Wychowany w szacunku do ojczyzny chłopak uznał ją w pewnym momencie za swojego największego wroga. Miłość przeszła w nienawiść. –... 87
  • Świat bez glutenu i Rozenek 22 wrz 2019, 20:00 Piszę właśnie kryminał retro pt. „Tango”, którego akcja toczy się pod koniec lat 20. ubiegłego wieku. Zawsze kusiło mnie umieszczenie akcji w przedwojniu, ale panicznie się tego bałem. A co, jeśli coś pomylę, ta kamienica tu nie... 88
  • Wszystko w porządku 22 wrz 2019, 20:00 Decluttering dotarł niedawno zza oceanu i wygląda na to, że zadomowi się u nas na dobre. Dlaczego to połączenie idei zero waste, slow life, duńskiej filozofii hygge, minimalizmu i testu białej rękawiczki tak zafascynowało Polaków? 90
  • Dźwięki są w moim ciele 22 wrz 2019, 20:00 Co mnie inspiruje mówi Natalia Przybysz 94
  • Lepszy niż maślaczek 22 wrz 2019, 20:00 Można je marynować, doskonałe są smażone i duszone, a jajecznica na rydzach to prawdziwe delicje. 96
  • 5 sposobów na...kłótnie w związku 22 wrz 2019, 20:00 Co robić, aby sprzeczka nie przerodziła się w długotrwały konflikt? Czy strzelanie focha i straszenie odejściem ma sens? – wyjaśnia dr Bartosz Zalewski, psychoterapeuta. 97
  • Zrób sobie... Polańskiego 22 wrz 2019, 20:00 U Romana Polańskiego ostatnio dużo się dzieje: w filmie Tarantino wciela się w niego Zawierucha, na festiwalu w Wenecji – żona, a paru prokuratorów też by go chętnie gdzieś obsadziło. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany