Krawcy karoserii

Krawcy karoserii

Projektanci samochodów upodabniają się do projektantów mody
Dlaczego kupujemy akurat ten, a nie inny samochód? Czy rzeczywiście porównujemy wszystkie dane techniczne różnych modeli? Okazuje się, że dla większości klientów najważniejsze jest po prostu to, czy auto jest ładne.
- Dawniej design służył podkreśleniu różnic technologicznych pomiędzy samochodami. Teraz, gdy w niższych segmentach rynku samochody w ogóle się nie różnią pod względem podstawowych założeń technicznych, jedynym elementem naprawdę je odróżniającym staje się stylizacja - mówi "Wprost" Luc Donckerwolke, były projektant Audi, twórca Lamborghini Murciélago, a obecnie szef stylistów Seata. Donckerwolke opracowuje dla Seata następną generację jego własnego "języka" stylistycznego. Twierdzi, że projektowanie supersamochodu klasy Lamborghini i popularnego auta, takiego jak Seat Altea, właściwie niewiele się różni. Design podkreśla niewielkie różnice między samochodami różnych marek, by nabywca auta czuł się indywidualistą, a nie masowym konsumentem. I dlatego producenci pozwalają współczesnym samochodowym designerom na demonstrację indywidualnego stylu. Powoli stają się oni międzynarodowymi gwiazdami mediów. Przechodzą z jednej firmy do drugiej, przenosząc zawsze część swojego własnego stylu. I tak, na przykład styl Waltera de Silvy widać w Alfie Romeo 147, w Seacie Leon, a w najbardziej wyrafinowanej formie - w nowym Audi A5.
Projektantów aut można porównać do projektantów mody. Choćby do Karla Lagerfelda. Kolejno pracował dla domów mody Krizia i Chloe, a obecnie projektuje dla Fendi i Chanel. Podporządkowuje się filozofii każdej z tych firm, zawsze jednak pozostaje wierny własnemu stylowi. W świecie motoryzacji odpowiednikiem Lagerfelda jest Frank Stephenson. To autor pierwszej generacji aut Mini, świetny interpretator designu ze smaczkiem retro. Obecnie kieruje Centro Stile Fiata i Lancii, a jego najnowszym dzieckiem jest nowy Fiat 500. Notabene, ten ostatni samochód pod względem technicznym przypomina Fiata Pandę produkowanego w Tychach. To, co wyróżnia auto, to niepowtarzalny styl, a nie zunifikowane podzespoły.

Nuda Citroëna
Johna Maysa z Forda, wiceprezesa koncernu Forda ds. designu, niektórzy uważają za konserwatystę - jest bowiem odpowiedzialny za wprowadzenie do produkcji seryjnej takich samochodów "retro", jak Ford Thunderbird czy obecny model mustanga. Nie można mu odmówić wyczucia rynku. Mustang sprzedaje się tak dobrze, że konkurenci musieli stworzyć własne interpretacje mocnych aut z przeszłości - Chevroleta Camaro i Dodge'a Challengera.
Przełomu na większą skalę dokonał Chris Bangle, Amerykanin kierujący stylistami BMW, wcześniej pracownik Fiata, odpowiedzialny za oryginalnego fiata coupé. Gdy Bangle wprowadzał do BMW swój styl, zwany flame surfacing (czyli mniej więcej "ognista karoseria"), był powszechnie krytykowany. Teraz jednak, gdy cała gama produktów BMW nosi znamiona oryginalnej koncepcji Amerykanina, nikogo nie dziwią na przykład wklęsłe boki nadwozia nowego volkswagena. A to właśnie Bangle pierwszy wykorzystał nową technologię tłoczenia blach karoseryjnych.
Świeży powiew do stylistyki opli wnoszą tacy ludzie, jak Kurt Beyer (Opel Antara) czy Friedhelm Engler (Opel Astra III, Opel GT), dzięki którym tradycyjna niemiecka marka zdobywa nowe pokolenie odbiorców. Czy pamiętamy Citroëna Saxo? Słabo? Nic dziwnego, bo od produkowanego w tej samej fabryce Peugeota 106 różnił się tylko detalami. I był nudny. Teraz już takich błędów się nie popełnia - koncern PSA pozwolił marce Citroën, by wróciła do korzeni. Tradycyjnie ta marka słynęła z awangardowych rozwiązań, wyprzedzających swoją epokę. Seria wspaniałych prototypów koncepcyjnych z ostatnich lat, zaprojektowanych pod okiem Jean-Pierre'a Ploué, nie była tylko serią ćwiczeń dla designerów - konkretne motywy i pomysły z tych samochodów można teraz zobaczyć na ulicy. Są zintegrowane w stylizacji z seryjnymi modelami C4 picasso i C6. Po latach banalnych pomysłów citroën znowu się podoba, o czym świadczy m.in. prestiżowa nagroda przyznawana przez koncern Louisa Vuittona dla najpiękniejszego prototypu koncepcyjnego 2006 r., przyznana samochodowi Citroën C-Metisse.
Nowi samochodowi krawcy stali się bardziej znani niż ich przodkowie z firm karoseryjnych sprzed 70 lat. Dzięki nim nabywca taniego i prostego samochodu może się poczuć nie jak ktoś, kto kupił dżinsy na wyprzedaży w hipermarkecie, ale jak ktoś, komu na miarę uszyto garnitur, na przykład marki Brioni.


Najpiękniejsze auta w historii
Alfa Romeo 8C 2300
Najpiękniejszy przedwojenny supersamochód - powstał w 1931 r., jedną z jego wersji Tazio Nuvolari wygrał wyścig Targa Florio na Sycylii

Mercedes 300SL Gullwing
Niezwykła konstrukcja, jak na połowę lat 50. - z bezpośrednim wtryskiem paliwa do silnika, następne takie rozwiązania pojawiły się 30 lat później

Bugatti 57SC Atlantic
Do dziś przetrwały trzy w pełni oryginalne takie auta o charakterystycznym nitowanym nadwoziu - jeden należy do Ralpha Laurena

Alfa Romeo Duetto Spider
Samochód znany m.in. z filmu "Absolwent", produkowany od 1966 do 1993 r., z tylnym napędem, jedno z najpiękniejszych dzieł Pininfariny

Cadillac Eldorado '59
Najpiękniejszy przedstawiciel amerykańskiej epoki skrzydeł i stateczników w nadwoziach - nigdy później w designie amerykańskich aut nie było więcej przesady

BMW 507
Auto zaprojektowane przez hrabiego Albrechta von Goertza, w latach 1956-1959 powstały tylko 252 takie pojazdy

Jaguar E-type
Klasyczny sportowy samochód brytyjski, produkowany od 1961 r., w wersji z silnikiem 6- i 12-cylindrowym

Citroën DS
Auto, które ocaliło Charlesa de Gaulle'a, z nowatorskim zawieszeniem hydropneumatycznym, lata 1955-1975

Lamborghini Miura
Pierwszy naprawdę udany supersamochód z firmy założonej przez producenta traktorów, lata 1966-1973

Ferrari 250 GTO
Najrzadsze sportowe Ferrari - autentycznych egzemplarzy jest dziś ponoć tylko sześć, wartość rynkowa tego samochodu, wyprodukowanego w latach 1962-1964 w 39 egzemplarzach, wynosi 10 mln USD


Fot: Citroën 
Okładka tygodnika WPROST: 15/2007
Więcej możesz przeczytać w 15/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • maciek   IP
    Przyjdzie nam teraz poczekac na kolejne piekne projekty aut.Ale coś mi sie wydaje ze długo,dlugo nikt nie dorowna klasie i pieknu jaka ma Lancia Delta.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2007 (1268)


    ZKDP - Nakład kontrolowany