Krowi detektyw

Krowi detektyw

Biolodzy zastępują archeologów w wyjaśnianiu zagadki Etrusków
Rzymianie od Etrusków nauczyli się budować domy, świątynie, drogi, mosty i kanały ściekowe. Najsłynniejszy taki kanał starożytnego Rzymu, Cloaca Maxima, powstał za rządów etruskiej dynastii Tarkwiniuszy. Rzymianie wykorzystali też wiele etruskich dróg ułatwiających handel i komunikację. Skąd jednak pochodzi ten tajemniczy lud zamieszkujący Italię przed Rzymianami?

Genetyczny eksperyment
Próbę rozwikłania zagadki, z którą nie potrafią dać sobie rady archeolodzy, podjęli biolodzy. Paolo Ajmone-Marsan z Katolickiego Uniwersytetu Najświętszego Serca w Piacenzy we Włoszech i jego zespół sięgnęli po nietypowe źródło informacji - materiał genetyczny bydła. Przyjęli, że zwierzęta, których potomkami są dzisiejsze toskańskie krowy, nie pojawiły się w Italii samodzielnie, lecz przybyły z hodowcami. Jeśli więc ustalimy, skąd pochodzą krowy, może uda się odgadnąć, z jakiej krainy przybyli ich właściciele.
Informacja genetyczna zawarta w mitochondriach dziedziczona jest bezpośrednio w linii matki i może być użyteczna przy odtwarzaniu żeńskich linii genealogicznych. Badacze z Piacenzy postanowili przeanalizować mitochondrialne DNA 11 ras krów z Toskanii, centrum królestwa Etrusków. Wyniki badań, opublikowane przez "Proceedings of the Royal Society", sugerują, że Etruskowie pochodzili ze Wschodu. Sześć spośród jedenastu przebadanych przez włoskich naukowców ras krów wywodzi się od starożytnego bydła z rejonu Bałkanów, Anatolii i Bliskiego Wschodu, a cztery spośród tych sześciu ras są ściśle związane z rejonem Toskanii i wschodniej Ligurii, centrum krainy Etrusków.
Etruskowie są jednym z najbardziej tajemniczych ludów europejskich, a wiedza na ich temat obfituje w paradoksy. Rzymianie nie pałali do Etrusków sympatią. Etruskie wystawne uczty, ambitne projekty budowlane i wyrafinowane rozrywki zostały uznane przez na wpół jeszcze barbarzyńskich Rzymian za zniewieściałość i obmierzły luksus. Przykładem rzymskiej niechęci do Etrusków jest opowiedziana przez rzymskiego historyka Liwiusza historia Rzymianki Lukrecji, która popełniła samobójstwo zgwałcona przez pijanego etruskiego księcia Sekstusa Tarkwiniusza.
Rzymianie dopiero za panowania Augusta zaczęli być dumni ze swych etruskich korzeni. Nadworny architekt cesarza Witruwiusz studiował stojące jeszcze w jego czasach etruskie świątynie, a historyk i przyrodnik Pliniusz Starszy zachwycał się etruskimi rzeźbami. Cesarze korzystali z rad etruskich wieszczów, zwanych haruspikami. Rzymianie, którzy skazali Etrusków na zapomnienie, próbowali wydobyć ten lud z mroków historii. Najwięcej informacji zebrał o nich Dionizjusz z Halikarnasu, historyk i retor z I wieku p.n.e., a po nim rzymski historyk Liwiusz. Cesarz Klaudiusz poświęcił Etruskom 20 ksiąg swego dzieła "Tyrrheniká" (dziś niestety zaginionego). Niestety, nie udało się im ustalić, skąd pochodzili.

Lud Morza
Badania biologiczne wskazują na hipotezę, którą wysuwał już Herodot. Uważał on, że część mieszkańców Lidii w Azji Mniejszej z powodu panującego tam głodu osiedliła się w Italii. Migracja miała się odbyć około 1200 r. p.n.e. Grecki historyk Hallanicus twierdził, że Etruskowie, zwani też Tyrreńczykami, byli tak naprawdę Pelazgami, jednym z tajemniczych Ludów Morza wędrujących pod koniec II tysiąclecia p.n.e. po wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Większość starożytnych autorów twierdziła, że Etruskowie przybyli do Italii ze wschodu. Jedynie Dionizjusz z Halikarnasu, który podobno potwierdzał swoje teorie wśród samych Etrusków, uważał ich za autochtonów.
Dzisiejsza dyskusja o pochodzeniu Etrusków opiera się na starożytnych hipotezach i na odkryciach archeologicznych, a badacze są podzieleni na zwolenników teorii orientalnej migracji i lokalnego rozwoju. Ci drudzy podkreślają, że kultura materialna Italii trwa nieprzerwanie od epoki brązu bez zakłóceń, jakie niewątpliwie spowodowałaby inwazja lub migracja. Niektórzy uczeni przypuszczają, że Etruskowie przybyli z północy, gdyż widzą wiele podobieństw między kulturą materialną Etrusków i ludów Europy epoki żelaza. Zwolennicy tej teorii podpierają się twierdzeniem Liwiusza, jakoby Retowie, mieszkańcy alpejskiego rejonu północnej Italii, byli "żywą skamienieliną" Etrusków. Tyle że podobieństwa między Etrurią a resztą Europy są słabo udowodnione, a Liwiusz wcale nie wspomina o migracji Etrusków z północy, lecz jedynie o kolonizacji etruskiej w rejonie rzeki Pad.
Teorię Herodota o wschodnim pochodzeniu Etrusków zdaje się potwierdzać inskrypcja znaleziona na steli z wyspy Lemnos (zapisana dialektem pokrewnym językowi etruskiemu). W Medinet Habu, na pylonach świątyni Ramzesa III, który panował na przełomie XIII i XII wieku p.n.e., wyryto opis pokonanych przez faraona Ludów Morza, tajemniczej zbieraniny, która około 1200 r. p.n.e. siała postrach w tym rejonie. Wśród wielu nazw ludów biorących udział w bitwie znaleźć też można "Trö.w", uważanych przez niektórych badaczy za Tyrreńczyków, czyli Etrusków. Ta identyfikacja budzi wątpliwości, ale przybliżona data bitwy wojsk Ramzesa III z Ludami Morza zbiega się z opisaną przez Herodota datą migracji Lidyjczyków do Italii.
Teorię o migracji Etrusków z Anatolii potwierdzają badania z różnych dziedzin wiedzy, ale nie wszyscy naukowcy ją akceptują. Nawet jeśli przodkowie Etrusków osiedlili się w Italii, była to z pewnością niewielka grupa. Mogli przynieść z sobą zaawansowane rozwiązania cywilizacyjne i militarne, jest jednak mało prawdopodobne, aby wywołali przewrót w lokalnej kulturze Italii, nie wspominając o zaszczepieniu nowego języka. Również badacze z Piacenzy przyznają, że interesujące wyniki badań genetycznych bydła nie dają się powtórzyć w odniesieniu do współczesnych Toskańczyków. Jedynie niektórzy dzisiejsi mieszkańcy Toskanii wykazują genetyczne podobieństwo do typów bliskowschodnich. Wydaje się więc, że tajemnica pochodzenia Etrusków jeszcze długo pozostanie nie wyjaśniona.

Ofiara wotywna
Etruski należy do grupy języków nieindoeuropejskich i przetrwał dłużej niż inne elementy kultury etruskiej. W Imperium Romanum był językiem religii. Ostatni zarejestrowany przypadek użycia języka etruskiego zdarzył się w 408 r. n.e., gdy etruski wieszcz wywołał błyskawice podczas ataku króla Wizygotów Alaryka na Rzym. Mimo to z inskrypcji wyskrobanej w połowie VII wieku na czarze znalezionej w Tomba del Duce w Vetulonii: "naceme uru ithal thilen ithal icheme mesna mertanśina mulu", etruskolodzy rozpoznają jedynie słowo "mulu", które oznacza "ofiarę wotywną". Trudno nawet ustalić, czy prawidłowy jest zaprezentowany wyżej podział tekstu na słowa - inskrypcja została zapisana jako ciąg liter, bez spacji.
Wiemy tylko, jak zniknął ten niezwykły lud. Wojny z Rzymianami, toczone głównie w IV i III wieku p.n.e., bardzo osłabiły etruskie miasta, a pozostała część populacji uległa romanizacji.


Etruskomania
Fascynacja Etruskami, głównie ich magią, ale także sztuką, przetrwała do średniowiecza. Figury tancerzy na freskach z Capella dell'Arena w Padwie z pierwszej dekady XIV wieku przypominają tańczące postaci namalowane w etruskich grobowcach, m.in. w Grobowcu Lwic z Tarkwiniów. Wczesnorenesansowy malarz Giotto musiał też znać przedstawienie etruskiego demona Charuna, który przypuszczalnie posłużył mu jako model do profilu Szatana i Judasza w scenie zdrady Jezusa. Florencka rzeźba Perseusza trzymającego odciętą głowę Meduzy, dłuta Celliniego, z połowy XVI wieku, jest wierną kopią przedstawienia na etruskim zwierciadle, na którym Odyseusz grozi ścięciem czarodziejce Kirke. Za czasów Boccaccia włoskie miasto Corneto identyfikowano ze starożytnym Corythus. Prawdziwa etruskomania rozpoczęła się w XVIII wieku. Masowe wykopaliska grobów etruskich spowodowały wzrost zainteresowania i naukowej wiedzy na temat tego ludu. W Polsce wielbicielem kultury etruskiej był Stanisław Kostka Potocki, który prowadził wykopaliska w Noli koło Neapolu i kolekcjonował znajdowane w grobowcach wazy greckie, uważane wówczas za etruskie.
Okładka tygodnika WPROST: 15/2007
Więcej możesz przeczytać w 15/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2007 (1268)


ZKDP - Nakład kontrolowany