Z życia koalicji

Z życia koalicji

Telewizja publiczna wykastrowała skecz z serialu "Mała Brytania". Co ciekawe - choć w skeczu występował pastor - wyśmiewano tam raczej gejów niż tradycyjne wartości. Tak czy owak jest dno kompletne. A właściwie niekompletne, bo Dwójka zapowiada, że dalej będzie cenzurować i wycinać. Szkoda, że w tej sytuacji nie da się zastosować identycznych posunięć wobec szefów Dwójki. Bo nie można wykastrować kogoś, kto nie ma jaj.

Oj, jak tygodnik "Wprost" zrobi ostatnio wywiad, to cały świat zwija się ze śmiechu. Najpierw był premier bez konta, teraz nieszczęsna Ewa Sowińska nagadała tych bredni o teletubisiach, co zostało obśmiane nawet w Korei. Panowie redaktorzy, może na chwilę przystopujcie, bo świat pęknie ze śmiechu. I sprawdzą się wtedy słowa Donalda Tuska, że PiS niszczy cywilizację.

A co do pani rzecznik praw dziecka Nie będziemy się nad nią znęcać, bo i tak ją rozjechano na wszelkie możliwe sposoby. I tak już zostanie. Przecież gdziekolwiek ta kobiecina się pojawi, zaraz będą szepty: "Nie kojarzysz? To ta od Tinky Winky". I wszyscy w brecht. A wnuczek pyta: babciu, dlaczego wszyscy się z ciebie śmieją? Brrr, ohydna wizja.

Największy polski polityk, jako że jest wielki, korzysta z każdej nadpływającej szansy, żeby zapunktować. Ostatnio pochwalił lekarzy i oznajmił, że jest po ich stronie. Zaraz potem poparł teletubisie i podarował Monice Olejnik maskotę Tinky Winky. Od pani redaktor dostał w zamian czerwoną torebkę. Przyda się podczas imprez kopulantów z Młodzieży Wszechpolskiej.

Poseł Zawisza (Rawica Przepospolitej czy może Prawica Rzeczypospolitej?) chce wezwać przed komisję śledczą Lecha Kaczyńskiego. Bo za jego czasów Najwyższa Izba Kontroli sprawdzała prywatyzację Banku Śląskiego. To powinna być nauczka dla gostków z PiS, żeby nie zadzierali z Rawicą Przepospolitej, a z Zamem Adwiszą przede wszystkim. W każdym razie chodzi o tego czerniawego kurdupla z wąsem.

A Elżbieta Jakubiak oznajmiła, że owszem - jak prezydenta wezwą, to on się przed komisją stawi. Podobno już pracuje nad repertuarem i choreografią.

Każdego dnia szczecina pod nosem Krzysztofa Putry szarzeje coraz bardziej. Przekonać się może o tym każdy Polak, oglądając tzw. programy publicystyczne. Mało ponętny to spektakl. Ciekawe jest natomiast to, że im zarost bujniejszy, tym mniej sensu kryje się w słowach wicemarszałka. Dziwne.

Feldmarszałek Ludwik Dorn obraził się na SLD za nazwanie go "małym cwaniakiem" (faktycznie, wcale nie jest mały) i wystosował do komuszków liścik. Napisał w nim, że oprócz spraw, w których jako feldmarszałek współpracuje z SLD, nie widzi możliwości współpracy z SLD. Jak to z Dornem - trudno zrozumieć, o co mu chodzi. I ciekawe, czego nie będzie już z komuszkami robił? Razem chodzili na panny, czy co?

Już wiadomo, dlaczego Przemysław Edgar Gosiewski został wicepremierem. Jarosław Kaczyński się byczy (to znaczy - myśli strategicznie), a biedny Edgar musi się użerać z lekarzami i nauczycielami. No, ale jeśli on biedny, to co powiedzieć o związkowcach? Kilka godzin z Gosiem w ciasnym pomieszczeniu?! Jezu, od razu odechciewa się nie tylko podwyżek, ale i żyć!

Wicepremier Edgar oznajmił światu, że ze służbą zdrowia już będzie dobrze i koszmar kolejek do specjalistów odchodzi w przeszłość. Ciekawe, jak oni to uczynią? Może na drzwiach gabinetów wywieszą tabliczki z napisami: "Mengele", "Himmler", "Goebbels". I faktycznie, chętnych powinno być mniej.

Mało rzeczy zasmuciło nas tak bardzo jak choroba Zbigniewa Religi, naszego drogiego wroga fryzjerów. I mało rzeczy tak uradowało jak jego udana operacja. Panie ministrze! Dużo zdrowia! Niech pan szybko wraca!


Fot: Z. Furman (Sowińska); Fot: A. Jagielak (Gietrych, Gosiewski); M. Stelmach (Zawisza)
Okładka tygodnika WPROST: 23/2007
Więcej możesz przeczytać w 23/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 23/2007 (1276)


ZKDP - Nakład kontrolowany