Studentka dla sponsora

Studentka dla sponsora

Nie chodzi o to, co robię z nim w łóżku, tylko o to, dlaczego muszę to robić, żeby studiować – mówi Marta, studentka pedagogiki. Jest ambitna i nie ma złudzeń. Wie, że studia kosztują. Na rodziców nie może liczyć, więc znalazła sponsora, jak wiele dziewczyn na uczelni. Większość rozejrzała się za „mecenasem” jeszcze przed maturą. Niektóre już na studiach dowiedziały się od „bystrzejszych” koleżanek, jak to funkcjonuje, i postanowiły same spróbować. Na ogół nie żałują, co nie znaczy, że nie ma dramatów.
Ania ma 22 lata, rozjaśnione pasemkami mysie włosy i twarz niewiniątka. Wykładowcy na pedagogice w prywatnej uczelni lubią takie studentki –  skromne, pilne, bez stringów wystających znad kusych biodrówek. Tylko nieliczni wiedzą, że ma sponsora. Od dwóch lat Ania robi wszystko, żeby to ukryć. O tym, że czynsz za mieszkanie w Śródmieściu, rachunki za  telefon i internet oraz czesne płaci sponsor, nie wiedzą nawet najlepsze koleżanki. Mają myśleć, że utrzymują ją rodzice, choć w małej wsi na  Lubelszczyznie mało kogo stać na wysyłanie choćby kilkuset złotych miesięcznie, a co dopiero kilku tysięcy. Koleżanki myślą, że Ania dorabia pisaniem prac magisterskich.

Dwa lata starsza Marta z tego samego roku to przeciwieństwo Ani. Efektowna, szczupła, zawsze w  starannym makijażu, na zajęcia wchodzi spóźniona, pobrzękując biżuterią i wymachując torebką od Luisa Vuittona. Kiedy trzy lata temu dziewczyna z Kieleckiego rozpoczynała studia i życie w wielkim mieście, modelkę przypominała tylko z figury. Ubrania ze Stadionu X-lecia i podróbka torby znanej firmy bezlitośnie obnażały aspiracje panny z prowincji. Pół roku później Marta paradowała już w ciuchach, o jakich doktorantki i  profesorki mogły tylko marzyć. Odkąd poznała Łukasza, 54-letniego specjalistę w jednej z firm farmaceutycznych, męża i ojca, jej życie w  stolicy stało się lżejsze. Poznała go przez internet, na czacie, na  którym niezamożne dziewczyny szukają przyjaciela z gestem. Łukasz obiecał rozwiązać jej problemy w zamian za wierność i pakiet ściśle określonych usług – zobowiązał się opłacać rachunki, telefon komórkowy, internet i studia. Średnio ok. 4 tys. zł miesięcznie. Ona miała być na  każde skinienie. Jego i jego kolegów, którym co jakiś czas miał użyczać kluczy. Dotychczas obcy panowie nie rościli sobie praw do jej ciała, ale  Marta nadal liczy się z taką ewentualnością. Marta to „regularna, wyoutowana kurwa", jak określa ją Andrzej, wykładowca na dwóch Seks w zamian za mieszkanie to jedna z popularniejszych form studenckiej prostytucji stołecznych uczelniach, państwowej i prywatnej. – To najgorszy sort, porównywalny z galeriankami. Nastoletnie prostytutki kilka lat później, bardziej opierzone i potrafiące się targować – mówi Andrzej.

Seksuolog Zbigniew Izdebski, dziekan Wydziału Pedagogiki, Socjologii i  Nauk o Zdrowiu na Uniwersytecie Zielonogórskim, który od 25 lat bada zjawisko prostytucji wśród studentek, twierdzi, że większość z nich się nie ujawnia. – Prostytuowanie się traktują jak pracę, inwestycję w  siebie. Nie noszą ubrań, na jakie je stać,unikają makijażu. Są sauté –  tłumaczy prof. Izdebski, który wie o kilku takich studentkach, ale  zaznacza, że nie sposób podać skali tego zjawiska. – Na pewno jest częstsze niż dziesięć, dwadzieścia lat temu, kiedy rynek edukacyjny był mniejszy. Teraz mamy więcej uczelni, które dają możliwość kształcenia się osobom, które wcześniej nie mogłyby sobie na to pozwolić – zaznacza prof. Izdebski.

Zjawisko studenckiego sponsoringu nie jest nowe. Olaf Lubaszenko już osiem lat temu pokazał sponsorowaną studentkę w swojej komedii „E = mc 2 " z 2002 r. Grana przez Agnieszkę Włodarczyk Stella, utrzymanka stołecznego gangstera, zakochuje się w młodym doktorze filozofii, który pomaga jej pisać pracę zaliczeniową. Dziewczyna nie kryje, że związek z  Ramzesem ma ją uwolnić od trosk w postaci rachunków i czesnego, a pod blond peruką skrywa całkiem zmyślną główkę. I choć w prawdziwym życiu próżno szukać utrzymanki, która porzuci sponsora na rzecz biednego intelektualisty, nietrudno znaleźć taką o ponadprzeciętnej umysłowości. Nawet ciągnącą dwa elitarne kierunki studiów i na obydwu pobierającą stypendium. Bo i taką wykładowca Andrzej zna. A właściwie znał, bo  studentka jest już dziś podwójnym magistrem, myśli o doktoracie i nawet zamieszkała ze swoim mecenasem, tak się polubili.

– Puszczają się wszyscy: dzienni i wieczorowi, państwowi i prywatni. To tylko kwestia nazewnictwa i ceny – tłumaczy Andrzej. A profesor Izdebski dodaje, że  studencka prostytucja nie dotyczy wyłącznie młodych dziewczyn, ale i  chłopaków, również heteroseksualnych. – Mówimy tu o chłopakach, którzy świadczą usługi mężczyznom i kobietom. Nierzadko za wiedzą i zgodą własnej dziewczyny, z którą dzielą opłacone przez sponsora mieszkanie. Zdarza się też, że sponsor zabiera oboje na wakacje i cała trójka się przyjaźni – mówi prof. Izdebski. Taki układ najłatwiej utrzymać w tajemnicy. – Dziewczyny i  chłopcy ze studiów na uniwersytetach państwowych mają zazwyczaj wysoko rozwinięte mechanizmy obronne. Potrafią się oszukiwać, że facet, który opłaca im mieszkanie i studia, to ich mecenas. Panienki z zapadłych dziur na Białostocczyźnie czy Podkarpaciu, które sponsora znalazły przez ogłoszenie, nazywają rzeczy po imieniu – mówi wykładowca Andrzej. Bywa, że dziewczyny z tego żartują. Tak jak Marta, która w chwili słabości o  układzie opowiedziała koleżankom z grupy, a te opowieść przyniosły do  gabinetu Andrzeja. To nie pierwsza jego studentka, która od roznoszenia ulotek i dawania korepetycji woli pracę ciałem. – O dwóch chłopakach wiem na pewno, bo od nich samych. O dwóch panienkach od ich znajomych. A  przynajmniej pięć innych podejrzewam – wylicza Andrzej. W tych rachunkach nie uwzględnia „mieszkaniówek" – świadczenia usług w zamian za mieszkanie, jednej z popularniejszych form uczelnianego handlu ciałem. A przy tym najdyskretniejszej, bo o tym, że za lokum płaci się w  naturze, nie musi wiedzieć nikt poza najemcą.

24-letni Michał, student ostatniego roku państwowej uczelni, biseksualista, dwa pokoje w M-4 na warszawskim Żoliborzu zawsze ma na  wynajem. Oferuje je już nawet za 150 zł. W ogłoszeniu na portalu Gumtree.pl zaznacza uczciwie: „Do twoich obowiązków będzie należała dbałość o porządek, gotowanie od czasu do czasu i umilanie mi czasu". –  Szukam fajnych studentek i studentów. Płacę, więc wymagam. Nie traktuję kobiety czy faceta jak prostytutki. Oni sami czują się zobowiązani do  rekompensaty – zaznacza. W ciągu kilku dni na jego anons odpowiada od  pięciu do piętnastu osób, głównie studentów. Michał może wybrzydzać. Według Andrzeja na seks za mieszkanie najczęściej decydują się ci, którzy do miasta przyjechali na studia z mniejszych miejscowości. Zagubieni, onieśmieleni, ale już świadomi, że problemy bytowe rozwiązuje się w internecie.

Sieć aż kipi od ogłoszeń typu: „pani szuka sponsora" i  „pan chętnie zasponsoruje młodąpanią” lub – coraz częściej – pana. Sponsorowani mają najczęściej 17-26 lat, „mecenasi” zwykle są po  czterdziestce. Pomoc finansowa dzieli się na minimalną i kompleksową. Mały sponsoring obejmuje tylko symboliczne kieszonkowe, ubrania, kolacje i drinki w klubie. Pełna opcja to darmowe mieszkanie, czasem samochód, zagraniczne wyjazdy, a nawet operacje plastyczne. Ogłoszenia można znaleźć nie tylko na specjalnych stronach, jak SponsoraSzukam.pl czy  SexPl.net, lecz także na zwykłych portalach (np. o2.pl, Gazeta.pl) i  czatach – tutaj przoduje Czateria.pl. To internetowa dzielnica czerwonych latarni. Kandydaci na sponsorów i sponsorowanych ukrywają się pod nickami wyłącznie ze wstydu. Nie muszą się bać policji. Prostytuować się i płacić za seks można bez prawnych ograniczeń.

Znaleźć „stypendystę" jest łatwo. Wystarczy zalogować się pod tymczasowym nickiem „Wawa_Zasponsoruje” w jednym z pokojów erotycznych Czaterii, by  po chwili dostać zaproszenie od kilku osób. „Hej, szukam fajnego faceta, który by się mną zaopiekował. Ja 19 lat” – pisze „~mloda_sponsora~”. „Hej, ja 21 lat. Bi. Kogo szukasz?” – niemal równocześnie pojawia się głos „szu_sponsora” i „wafka_zakase” („Hej! Ile masz lat? Kogo szukasz? Ile dajesz?”). Jednocześnie wysyłają zdjęcia biustów i pup. A nawet obwiązanego wstążeczką penisa. Obwiązany wstążeczką „szu_sponsora” szuka mieszkania. „Oczekuję też pomocy finansowej. W zamian będę ci umilał czas. Potrafię się odwdzięczać” –  zachęca. Naprawdę ma na imię Kamil. Przy bliższym poznaniu okazuje się wrażliwym chłopakiem, miłośnikiem dobrej literatury i kucharzem amatorem. Szuka opiekuna, bo lepsze to niż roznoszenie ulotek albo praca w barze, na którą nie ma czasu i siły przy tak trudnych studiach jak biotechnologia. Dorabia jako model, a zawodowa dbałość o ciało kosztuje sporo. Rodzice na południu Polski ledwo wiążą koniec z końcem. Dotychczas dorabiał dorywczo, „umilając czas” facetom poznanym w barach i dyskotekach. Nie wyszedł na ulicę, bo nadal liczy na status luksusowego. – Jeśli być dziwką, to taką z wyższej półki. Ja nawet upadlać się chciałbym z klasą. Bo kiedyś przecież z tym skończę –  deklaruje. Liczy na mecenasa, który odkryje go jak Richard Gere odkrył Julię Roberts w „Pretty Woman”. Ma nadzieję, że na jego ogłoszenie odpowie przystojny i kulturalny 40-letni biznesmen, z którym połączy go  uczucie. A przynajmniej lukratywny kontrakt. Jeśli nie, marzą mu się zarobki najpopularniejszego w stolicy chłopca do towarzystwa, o którym mówią, że za godzinę liczy sobie 150 euro.

Marta z pedagogiki o Kamilu myśli z zazdrością, bo dziewczyna nie  mogłaby sobie pozwolić na zarobek dorywczy. – Ten rynek wszędzie na  świecie opanowały profesjonalistki, więc studentkom został mecenat –  mówi z goryczą. Ale przyznaje, że na tak otwartą formę handlu własnym ciałem pewnie by się nie zdobyła. Gdyby nie – jak mówi – wrodzona uczciwość, układ z Łukaszem mogłaby nazywać związkiem. I jak tysiące nieodpłatnych kochanek być „tą trzecią", z którą wzorowy mąż i ojciec prowadzi alternatywne życie. Ale nie chce się oszukiwać, bo ma koleżankę, którą sponsor po trzech latach z dnia na dzień wyrzucił ze  swojego życia, a jej mieszkanie i czesne – z listy przelewów zdefiniowanych na koncie. Nie wie, co by zrobiła, gdyby została na  lodzie. Podobnie jak cicha, nienarzucająca się Ania. – Większości trudno zrezygnować z takiego stylu życia, bo przyzwyczajają się do pieniędzy. I  bywa, że jednego sponsora zastępują następnym. To może trwać latami –  mówi prof. Izdebski. Jako terapeuta problem widzi w czym innym. – Osoby wchodzące w układ sponsorski nie zdają sobie zwykle sprawy z obciążeń, z  jakimi to się wiąże. Nie tylko fizycznych, lecz także psychicznych i  emocjonalnych. Myślą, że umawiają się na wymianę: seks – kasa. Tymczasem klient zaczyna być coraz bardziej absorbujący. Opowiada o problemach z  rodziną, kłopotach w pracy, o własnych frustracjach. Sponsorowany zaczyna pełnić funkcję psychoterapeuty, do której nie jest przygotowany – tłumaczy.

– Wchodząc w taki układ, dziewczyna nie myśli, że sponsor może się okazać nieuczciwy. I zmuszać ją do usług, o których wcześniej nie było mowy, strasząc np., że opublikuje ich zdjęcia w internecie –  mówi prof. Izdebski. I chociaż wydaje się, że sponsorowana może odpowiedzieć tym samym, grożąc ujawnieniem związku żonie opiekuna, zawsze jest na przegranej pozycji. Mężczyźnie łatwiej jest się wykpić, deklarując poprawę czy negując układ jako przelotny romans. Marta, sponsorowana przez Łukasza, chciała wycofać swoje wypowiedzi dla  „Wprost" po głośnej publikacji w jednym z magazynów studenckich. Jego dziennikarze nagrali rozmowę ze studentką utrzymanką ukrytą kamerą i  umieścili w sieci. – Na nagraniu widać sylwetkę dziewczyny, kolor jej włosów, charakterystyczne bransoletki. Mówi, że chce studiować japonistykę i dlatego potrzebne jej są pieniądze. Bez nich zamiast na  wydziale wyląduje w Biedronce. Układ sponsorski jest pewnie jej jedyną przepustką do lepszego życia. A ktoś przed całym światem robi z niej kurwę – oburza się Marta. – Tych ojców i mężów, wykładowców i sędziów, którzy ją oceniają nie powinno interesować to, co ona za sponsoring robi w łóżku, ale dlaczego w tym kraju musi dawać ciała, żeby studiować i  mieć za co żyć!


Okładka tygodnika WPROST: 6/2010
Więcej możesz przeczytać w 6/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 16
  • MJ   IP
    w sumie mnie to nie obchodzi, ich 4 litery ich interes. Najwazniejsze zeby sie potem z taka nie zwiazac... brrrrr
    • zniesmaczony   IP
      Panowie to najlepszy material na zone wiec jesli hajtasz sie
      i twoja zona ma lub jeszcze wyksztalcenie wyzsze, mozliwe ze mozesz ja zapisac w kategori eksprostytutka a teraz matka i zona hehe troche smutne
      • ann   IP
        Takie czasy!
        Ci faceci mają kasę i chcą im dać,nie im to komu innemu... Cwane dziewczyny,niech korzystają dopóki mogą..
        Nie popieram ich,ale tak jest i już!
        • Adam   IP
          Szczęscie w nieszczęsciu jest to, że niewielki przyrost naturalny Polski może doprowadzić do islamizacji Polski przed za kilkadziesiąt, czy sto kilkadziesiąt lat, a widział ktoś może prostytutki w państwach islamskich? Tak więc, Polacy stosujcie za każdym razem antykoncepcję i, broń Boże, nie myślcie o dzieciach!
          • dramat   IP
            Ja sama jestem studentką, rodziców mam na wsi, wiec nie są bogaci, a mimo to potrafię jakoś rozdysponować pieniądze, które mi dają i nie muszę zarabiać tyłkiem.

            Spis treści tygodnika Wprost nr 6/2010 (1410)

            • Na stronie - Mój "Wprost" 31 sty 2010, 19:00 Moja przygoda z "Wprost" dobiegła końca. Nie kończy się natomiast moja aktywność publicystyczna. Wszyscy ci spośród Szanownych Czytelników, którzy podzielali mój sposób widzenia świata, ale także ci, których moje teksty i publiczne wystąpienia irytowały bądź skłaniały do... 5
            • Z życia koalicji 31 sty 2010, 19:00 Mirosław Sekuła działa na nas wielce inspirująco. Ostatnio kojarzy nam się z poezją Bolesława Leśmiana. Jest bowiem taki piękny wiersz, w którym powtarza się fraza „Dziewczyna rozumie". To dokładnie jak z Sekuła, on też... 6
            • Z życia opozycji 31 sty 2010, 19:00 Jak liderzy SLD oceniają szanse prezydenckie Jerzego Szmajdzińskiego? Najlepiej świadczy o tym opowiadana przez nich anegdotka, nawiązująca do peerelowskiej przeszłości kandydata. Otóż Szmajdziński ma szanse na drugą turę. Jeśli... 7
            • Polska wielu narodów 31 sty 2010, 19:00 Jeżeli nie podniesiemy szlabanów na wschodnich granicach i nie złagodzimy polityki imigracyjnej, najpierw grozi nam katastrofa demograficzna, a potem gospodarcza – alarmują ekonomiści, a popierają ich niektórzy politycy. W niedalekiej przyszłości ulice Warszawy powinny... 8
            • Mickiewicz będzie Wietnamczykiem 31 sty 2010, 19:00 Przed rewolucją przemysłową społeczeństwa tkwiły w maltuzjańskiej pułapce, nie inaczej niż populacja królików – im lepsza była sytuacja gospodarcza, tym więcej rodziło się dzieci. Przeludnienie prowadziło z kolei do obniżenia standardu życia, kryzysu, głodu i w... 13
            • Skaner 31 sty 2010, 19:00 14
            • Puls gospodarki 31 sty 2010, 19:00 Podatkowy napad na bankIm szybciej banki poprawiają swoje wyniki finansowe, tym głośniej i odważniej politycy wyrażają chęć odebrania im części zysków. Bankowcy już zaczynają uciekać przed podatkami do Szwajcarii.Do bankowych... 18
            • Przegląd prasy zagranicznej 31 sty 2010, 19:00 The New York TimesOswoić talibów   Administracja prezydenta Baracka Obamy, który podjął trudna decyzje o wysłaniu 30 tys. dodatkowych żołnierzy do Afganistanu, stanęła przed kolejnym dylematem: czy wyciągnąć rękę do ludzi, którzy... 19
            • Gambit Tuska 31 sty 2010, 19:00 Rezygnacja z walki o najwyższy urząd w państwie to dopiero początek politycznego gambitu Donalda Tuska. Prawdziwą stawką tej gry jest kierowanie rządem przez dwie kadencje i uczynienie z prezydentury wydmuszki. 21
            • Rodowody zostawiam kynologom 31 sty 2010, 19:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost” odpowiada Grzegorz Napieralski, przewodniczący SLD. 23
            • Hazardowa pętla 31 sty 2010, 19:00 Rozmydlanie prac komisji hazardowej miało być mistrzowską zagrywką Platformy Obywatelskiej. Forsowanie wersji, według której były trzy afery – za rządów SLD, PiS i PO – miało udowodnić, że w sprawie hazardu Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki nie zrobili... 24
            • Studentka dla sponsora 31 sty 2010, 19:00 Nie chodzi o to, co robię z nim w łóżku, tylko o to, dlaczego muszę to robić, żeby studiować – mówi Marta, studentka pedagogiki. Jest ambitna i nie ma złudzeń. Wie, że studia kosztują. Na rodziców nie może liczyć, więc znalazła sponsora, jak wiele dziewczyn na uczelni.... 26
            • Breżniew przy mnie płakał 31 sty 2010, 19:00 Rozmowa z Krzesimirem Dębskim, muzykiem, kompozytorem 30
            • Kto i jak zarabia w wirtualnym świecie 31 sty 2010, 19:00 W cyberprzestrzeni jedni dostarczają informacje, inni pomagają je znaleźć. Są też tacy, którzy oferują rozrywkę albo ułatwiają ludziom kontakty. Niektórzy handlują, inni budują dla nich targowiska. Jedni oferują gry zręcznościowe, inni hazard. Są oszuści i przestępcy, a także... 35
            • Szczęściarz José 31 sty 2010, 19:00 „Jestem optymistą. Bycie kimkolwiek innym nie wydaje mi się przydatne do czegokolwiek” – mawiał Winston Churchill. Motto brytyjskiego premiera wciela dziś w życie José Luis Rodriguez Zapatero, szef rządu Hiszpanii, sprawującej od stycznia rotacyjne... 42
            • Kto nas chrzanuje? 31 sty 2010, 19:00 „Pochwalony” – mówi marszałek Stefaniuk, zasiadając w komisji hazardowej. „Sekuła seculorum” – odpowiadają komisarze z PO. A Mirosław Sekuła, człowiek z dykcją faceta, któremu przed miesiącem sprawiono nowe zęby, nieustannie tworzy system... 45
            • Samouczek inwestora 31 sty 2010, 19:00 Ci, którzy na początku 2009 r. mieli tyle odwagi, aby inwestować na giełdzie przeczołganej przez kryzys, teraz mogą tapetować banknotami ściany w swoich nowych willach. Inwestując na warszawskim parkiecie, mogli zyskać nawet ośmiokrotnie. Rok 2010 nie będzie już taki dobry.... 46
            • Praojciec spekulantów 31 sty 2010, 19:00 W czasach, gdy akcjami handlowali panowie w melonikach, z brylantyną na włosach i kwiatem w butonierce, giełdowa gra potrafiła być równie ostra jak w XXI wieku. Historia wzlotów i upadków Jesse’ego Livermore’a to najlepszy dowód na to, że 100 lat temu na rynkach... 49
            • Mój kosmos, moja muzyka 31 sty 2010, 19:00 Już 68 mln Amerykanów było w grudniu 2009 r. użytkownikami MySpace – wyliczyła firma comScore monitorująca ruch w internecie. Wzrost z miesiąca na miesiąc wyniósł 7 proc. To bardzo dobra wiadomość dla My- Space. I bardzo potrzebna serwisowi po trudnym dla niego roku... 50
            • Plan Obamy 31 sty 2010, 19:00 W jednym tygodniu prezydent Obama przedstawił roczny plan swojej administracji, a Senat USA przegłosował kandydaturę Bena Bernankego na drugą kadencję prezesa Rezerwy Federalnej. Tego dnia giełdy silnie spadły, jakby na przekór nowym przewidywaniom Międzynarodowego Funduszu... 52
            • Głos z Ameryki - Zabójcy tuńczyków 31 sty 2010, 19:00 Obejrzałem niedawno reportaż poświęcony niezwykłemu zjawisku – w lidze NFL gra sporo zawodników z maleńkiego Samoa Amerykańskiego. Potomkowie wojowniczych wyspiarzy z Pacyfiku potrafili bezboleśnie wdrożyć się do amerykańskiego futbolu, mimo że uczyli się grać w miejscu,... 55
            • Psychopaci i Królowa Śniegu 31 sty 2010, 19:00 Czy przyszłość należy do psychopatów? Są wyrachowani, pozbawieni emocji, poczucia winy i wyrzutów sumienia. Znakomicie sobie radzą w zawodach wymagających chłodnej głowy i logicznego myślenia. Robią wielkie kariery jako politycy, prawnicy, biznesmeni, policjanci i wojskowi. 56
            • Zwierzę w łóżku 31 sty 2010, 19:00 „On (lub ona) bardziej kocha psa niż mnie”, „W domu kot jest ważniejszy ode mnie” – z takimi skargami spotkałem się wielokrotnie w trakcie mojej praktyki. Takie sytuacje zdarzają się na przykład wtedy, kiedy uczucia żywione do partnera gasną,... 59
            • Choroba czystych rąk 31 sty 2010, 19:00 Gdy w 1902 r. francuski neurolog i psychiatra Pierre Janet po raz pierwszy opisał nerwicę natręctw, chorobę tę uznano za co najmniej wątpliwą. Dziś w Polsce, podobnie jak w innych krajach, cierpią z jej powodu trzy osoby na sto. A ten odsetek wciąż rośnie. 60
            • Operacje bez transfuzji 31 sty 2010, 19:00 Koniec z przetaczaniem litrów krwi. Chirurdzy potrafią już wykonać niemal wszystkie zabiegi bez transfuzji. Bezkrwawo przeprowadza się nawet najbardziej skomplikowane operacje: kardiochirurgiczne, neurologiczne, a nawet transplantacje. 62
            • Kobiety chcą, by mężczyźni myśleli tak jak one 31 sty 2010, 19:00 Rozmowa z Allanem Pease’em, współautorem książki „Dlaczego mężczyźni pragną seksu, a kobiety potrzebują miłości”. 64
            • Rabuś z Doliny Królów 31 sty 2010, 19:00 Czy brytyjski archeolog Howard Carter splądrował odkryty przez siebie grobowiec Tutanchamona? Choć od tego wydarzenia minęło wiele lat, dopiero teraz odkryto wiele dowodów wskazujących, że tak mogło być. 66
            • SMS palcem w powietrzu 31 sty 2010, 19:00 Komputery odczytujące ruch, rozpoznające twarz i słowa, a nawet wirtualne postacie w grach poruszające się zgodnie z ruchem ciała gracza – takie możliwości dają nowe systemy opracowane przez największych producentów elektroniki i oprogramowania. SMS-a będziemy mogli... 69
            • Piramidalne bzdury historyczne 31 sty 2010, 19:00 Blaga jest żywicielką wielu autorów piszących o historii. Kiedy w 1864 r. szkocki archeolog Charles Piazzi Smyth opublikował „Nasze dziedzictwo w wielkiej piramidzie”, zapoczątkował nowy rozdział w dziejach nauk historycznych – świadomego bzdurzenia o... 70
            • Aferzyści z wyższych sfer 31 sty 2010, 19:00 Kto jest złym menedżerem? Ten, kto da się złapać na przekupstwie – kpią Niemcy. Stróżom porządku w RFN wcale nie jest jednak do śmiechu. Bo w zastraszającym tempie rośnie tam przestępczość gospodarcza. Łapówkarstwo, oszustwa, kradzieże danych – lewe interesy na... 72
            • Powrót białych Rosjan 31 sty 2010, 19:00 Idą jak gorące bułeczki na Izmajłowie, największym moskiewskim bazarze ze starociami. Popyt na pamiątki z przed 1917 r. gwałtownie wzrasta, bo zapanowała moda na przedrewolucyjną Rosję. Obecna, wywodząca się z komunistycznych czasów elita władzy chce się uwiarygodnić,... 74
            • Włoski wstyd 31 sty 2010, 19:00 Silvio Berlusconi wrócił uśmiechnięty do pracy. Pokazał gładką twarz bez śladów brutalnej napaści sprzed miesiąca. Od pewnego czasu przybywa jednak szpetnych narośli na obliczu jego kraju. Ostatnim wykwitem były wrogie okrzyki i oklaski, jakimi mieszkańcy kalabryjskiej... 76
            • Okiem Brytyjczyka - Bałwan trojański 31 sty 2010, 19:00 W 1970 r., gdy miałem osiem lat, dostałem od dziadków sanki, które stały później nieużywane w garażu przez dziesięć lat. Brytyjskie zimy były chłodne i wilgotne, ale temperatura nigdy nie spadała poniżej zera na dłużej. Dopiero w 1984 r., kiedy po raz pierwszy pojechałem na... 78
            • Co tam, panie, w Ameryce - Stany tyłem do Waszyngtonu 31 sty 2010, 19:00 Tocząca się debata nad reformą systemu ubezpieczeń zdrowotnych w USA jest tematem wielu komentarzy, niewolnych jednak od nieporozumień. Najpowszechniejszym z nich jest określanie proponowanych zmian mianem reformy służby zdrowia, choć mają one jedynie na celu zwiększenie... 79
            • Manifest Vermeera 31 sty 2010, 19:00 Choć pozostawił zaledwie 37 obrazów, powiedziano o nim już tyle, że mogłaby powstać biblioteka z galerią i filmoteką. Vermeer intryguje i inspiruje. Mistrzostwo holenderskiego twórcy z czasów baroku przyciąga tłumy badaczy, artystów i widzów. Najnowsza wystawa w... 80
            • Jazzowe diwy jak wino 31 sty 2010, 19:00 Dee Dee Bridgewater Pięćdziesięcioletnie tancerki są już na emeryturze, aktorki grają ciocie i babcie, a piosenkarki świecą najczęściej jedynie dawnym blaskiem. Natomiast wokalistki jazzowe naprawdę doskonałe stają się dopiero po półwieczu. 82
            • Co nam mówią ambasady 31 sty 2010, 19:00 Czy architektura ma wpływ na styl uprawiania dyplomacji? Można by tak sądzić, analizując formy budowanych ambasad. W ciągu ostatniego półwiecza przeszły one ewolucję od zimnowojennej retoryki betonowego bunkra, przez karnawał unijnych akcesji, do paranoi terroryzmu... 84
            • Moda podaj dalej 31 sty 2010, 19:00 Wielogodzinne polowanie na ciuchy w centrum handlowym to przeżytek. Teraz zakupy robi się na imprezie, przy winie i muzyce. Na dodatek za darmo. 88
            • Recenzje 31 sty 2010, 19:00 FilmPremierySłowa limitowane"Czasem lubię filmy, w których ludzie tylko siedzą i nic nie mówią". Ta kwestia wypowiedziana przez jedna z bohaterek "Limits of Control" znakomicie streszcza najnowszy film Jima Jarmusha.... 92
            • Madera – luksus w stylu retro 31 sty 2010, 19:00 Można tu szukać typowych wakacyjnych rozrywek. Tylko po co, skoro wyspa oferuje coś ekstra – splendor odpoczynku, którego zażywali cesarzowa Sissi, Churchill i Piłsudski. Na Maderę trzeba przyjechać na tydzień i założyć, że się tu wróci. Aby się nie spieszyć z oglądaniem... 94
            • Biznesturystyka 31 sty 2010, 19:00 Bardziej bezsensownego samochodu BMW nie mogło skonstruować. Jednocześnie nie mogło lepiej trafić w oczekiwania prezesów i menedżerów dbających o ciągłość pokoleniową. 96
            • Skibą w mur - Dobrze wypaść 31 sty 2010, 19:00 Był już pies, który jeździł koleją, pies, który zdobywał Berlin na czołgu (Szarik na Rudym 102), pies, a właściwie suka, która poleciała w kosmos (słynna radziecka Łajka). Teraz do tej galerii psich podróżników dołączył pies, który płynął Wisłą na krze i dotarł do Zatoki... 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany