Skrajną prawą, marsz

Skrajną prawą, marsz

Upudrowani naziści, narodowcy, kibole, neoczetnicy, wyznawcy Światowida. Do nich ma w tym roku należeć Święto Niepodległości.
Rzut oka na plakat Marszu Niepodległości 2011. Powstaniec listopadowy, żołnierz września, łączniczka z powstania warszawskiego i rycerz spod Grunwaldu. Ale na pierwszym planie para młodych ludzi, uśmiechniętych, w  korporacyjnych mundurkach. Hasło: „Czas bohaterów! Jutro należy do  nas!".

Czyli do kogo? I czy ten ton nie jest już skądś znany?

Oto słynna scena z filmu „Kabaret" Boba Fosse’a o schyłku Republiki Weimarskiej. Blond cherubinek intonuje pieśń. Z początku jesteśmy w krainie łagodności, ale im bliżej refrenu, tym większe zacięcie na twarzy młodzieńca. Kamera stopniowo się cofa i nagle widzimy, że chłopak ma na  sobie piaskowy mundur Hitlerjugend i opaskę ze swastyką. Słuchacze w  uniesieniu powstają, a śpiewający wznosi rękę w nazistowskim pozdrowieniu. Tytuł pieśni: „Tomorrow belongs to me” („Jutro należy do  mnie”). Utwór powstał na potrzeby filmu, jednak potem żył własnym życiem. Nagrał go także Skrewdriver, kultowy zespół skinheadów z Wielkiej Brytanii. Jego liderem był Ian Stuart, znany również jako założyciel neonazistowskiej międzynarodówki „Blood and Honour”.

W Polsce Blood & Honour nie ma łatwego życia. Jako organizacja wzywająca do rasowej przemocy jest penetrowana przez służby specjalne. Jej strony internetowe dostępne są na amerykańskich serwerach. Tą właśnie drogą Blood & Honour poparł Marsz Niepodległości.

Jednak organizatorzy Marszu – Młodzież Wszechpolska i Obóz Narodowo-Radykalny (ONR) – odcięli się od takiego sojusznika. „Ukazywanie niemieckich zbrodniarzy i ich ideologii w pozytywnym świetle jest policzkiem dla każdego polskiego patrioty i narodowca" –  oświadczyli. 

Salutuj, nie hajluj!

Oficjalnie polski ruch narodowy potępia nazizm. Odwołuje się przecież do  tradycji Narodowej Demokracji, która w czasie wojny walczyła z  niemieckim okupantem, a niektórzy jej liderzy angażowali się w ratowanie Żydów. Piaskowe koszule noszone przez aktywistów nawiązują do  przedwojennego ONR, a nie Hitlerjugend czy SA. Gest, który niewtajemniczeni biorą za hajlowanie, to salut rzymski – pozdrowienie z  długą tradycją. Tylko czy każdy młody narodowiec rozumie te niuanse?

„Zbliża się konfrontacja dwóch światopoglądów: patriotycznego i  kosmopolitycznego. Sprawy zaszły za daleko. Nastał czas, żeby się określić – stanąć z nami albo przeciwko nam" – pisali narodowcy z ONR już po pierwszym Marszu Niepodległości w 2006 r.

W komitecie tegorocznego Marszu znaleźli się m.in. publicysta Rafał Ziemkiewicz, historyk Jan Żaryn i piosenkarz Paweł Kukiz, a także inne postacie, znane nie tylko z łamów niskonakładowych pisemek z Polską w tytule. To pokazuje, jak w ostatnich latach zmienia się Polska. Pierwszy Marsz nie miał takiego rozmachu: „Stare Miasto w Warszawie. Wszystkie grupy gromadzą się pod kolumną Zygmunta. Wyraźnie na coś czekają, na znak, na sygnał, który pada kilka minut po godzinie 17.30. IDZIEMY!

Karny pochód, czwórka za czwórką. Zapalone pochodnie, flagi, transparenty i nagle, ciszę zapadającego wieczoru brutalnie zakłóca okrzyk z setek gardeł: POLSKA DLA POLAKÓW!

To idą polscy narodowcy". Ten heroiczny opis znaleźć można na blogu Tomasza Greniucha, trzydziestoletniego doktoranta z KUL, lidera opolskiego ONR i głównego ideologa całego ruchu. Pseudonim „Piasecki”.

Czas więc na krótki rys historyczny.

ONR powołali w 1934 r. działacze z najmłodszego pokolenia endecji. Ruch niemal od razu został zdelegalizowany przez sanację i  przeszedł do konspiracji. Już po roku podzielił się na umiarkowany ONR-ABC oraz radykalnie antysemicką, zafascynowaną włoskim faszyzmem Falangę. Jej bojówki demolowały sklepy żydowskie i wywierały naciski na  władze uniwersyteckie, aby wprowadzać dla żydowskich studentów getta ławkowe. Ich wodzem był Bolesław Piasecki.

Rok 1945 r. Idol Tomasza Greniucha jest przesłuchiwany w sowieckim więzieniu przez samego generała NKWD Iwana Sierowa. Do dziś nie wiadomo, jak wyglądał zawarty wówczas układ. Dość powiedzieć, że Piasecki wyszedł na wolność i powołał stowarzyszenie Pax. Organizacja próbowała pożenić katolicyzm z  komunizmem. W praktyce w imieniu władzy walczyła z prymasem o  podporządkowanie Kościoła. Piasecki obłożony został nawet przez papieża ekskomuniką.

W deklaracji ideowej ONR (tego dzisiejszego) można przeczytać o „cywilizacyjnej spuściźnie Narodu Polskiego", odrzuceniu demokracji jako „reżimu wrogiego Cywilizacji Europejskiej” oraz  „doktrynie Chrześcijaństwa jako religii objawionej”. ONR wyklucza „oświeceniową ideologię praw człowieka” – są one przyczyną „absurdalnych roszczeń społeczeństw, a w szczególności tzw. dyskryminowanych mniejszości”.

Administrator internetowego forum ONR pisze: „Chcemy zdobyć młodzież dla Polski! Nieskrępowani demokratycznymi ograniczeniami będziemy swoją misję realizować wszelkimi dostępnymi dla nas środkami".

A dalej kilka porad praktycznych.

Jak się ubrać na manifestację? „Piaskowa koszula, czarne bojówki, buty wojskowe, czarny krawat i  zielona opaska na ramię z białą falangą" [ze znakiem przypominającym rękę dzierżącą miecz].

Jak wykonać salut rzymski? „Nie odbijamy ręki od  klatki piersiowej niczym hitlerowcy, ani nie wykrzykujemy?Heil Hitler?. Dłoń wyciągnięta w pozdrowieniu w połączeniu ze słowami ?Czołem Wielkiej Polsce? ma ewidentnie antyhitlerowski wydźwięk".

Niektórzy co prawda kwestionowali zasadność słówka „ewidentnie". Każdemu Polakowi dłoń uniesiona w górę kojarzy się przecież inaczej. „Nie możemy zrezygnować z  salutu. Jak zaczniemy rezygnować z poszczególnych motywów, w końcu zatracimy całą ideę” – dawano odpór. Kwitując rzecz krótko: „Jak się nie  podoba, to wstępować do pisiorów”.

Na Marszu Niepodległości salutu ma  jednak nie być. Opolski sąd niedawno orzekł, że to „źle pojmowana tradycja".

Macierewicz do Izraela!

Wszystko zaczęło się od skinheadów, którzy rozplenili się na ulicach pod  koniec lat 80. Terroryzowaliinne subkultury, rozbijali koncerty rockowe, malowali na murach rasistowskie hasła. Po 1989 r. organizowali się pod  rozmaitymi szyldami. Wśród nich był ONR.

W gazetkach sławiono apartheid w RPA i amerykański Ku-Klux-Klan. Lokalne grupy dymiły na ulicach, zanikały, a w ich miejsce powstawały nowe. Ale w kolejnej dekadzie środowisko krzepło. Za pierwszy poważny ONR przyjmuje się grupę powstałą w Częstochowie. „90 procent członków ONR rekrutowało się ze środowiska, które nazywało siebie skinheadami" – opowiadał w wywiadzie dla  narodowego pisemka jego lider.

„Z biegiem czasu zaczęło narastać przekonanie, że skinerka jest dla ruchu narodowego kulą u nogi. ONR nigdy nie odciął się ostentacyjnie od tej subkultury, jakkolwiek w miarę upływu lat proporcje uległy zmianie" – pisał w internetowym opracowaniu działacz ONR Adam Tomasz Witczak.

Oznacza to mniej więcej tyle, że łyse głowy, krótkie kurtki i glany zastąpiły piaskowe koszule i krawaty, a  rasistowskie hasło „White Power" ewoluowało ku ideologii „Wielkiej Polski”.

Oddolnie powstające grupy, zwane brygadami, czasem zresztą legalizowane w formie stowarzyszeń, integrowały się w ramach ogólnopolskiej struktury. Ruch nie ma formalnego wodza, kieruje nim rada złożona z liderów lokalnych. Skupia się na celebrowaniu niepodległościowych rocznic oraz organizowaniu odczytów i letnich obozów dla aktywistów. Ale nie tylko.

3 maja 2001 r., Góra św. Anny. Kwiaty składa Antoni Macierewicz. Uroczystość zakłóca bojówka ONR. Krzyczą: „Macierewicz, do Izraela!", „Będziesz wisiał, zdrajco!”, „Żydzi, precz!”.

– On jest z KOR! – szczują.

– Zakładałem KOR, ale mi odebrali –  protestował Macierewicz (wówczas poseł radiomaryjnego Ruchu Katolicko-Narodowego).

– Przez was Polska ginie – usłyszał, po czym został przewrócony i  poturbowany.

W tym samym czasie w Częstochowie bojówka ONR zaopatrzona w  kije, butelki i noże rozbija koncert Paktofoniki. Tłuką na oślep za  propagowanie „czarnej kultury".

Marzec 2003. Pikieta ONR z pochodniami i  skandowaniem: „Znajdzie się kij na żydowski ryj". Na czele m.in. Tomasz Greniuch.

Rok 2005, Myślenice. W rocznicę pogromu Żydów, który miał miejsce w 1936 r., w mieście zjawiają współcześni ONR-owcy. Wznoszą antysemickie hasła, potem imprezują i zaczepiają przechodniów.

W Sosnowcu neofaszyści z ONR atakują grupę lewackiej młodzieży. Młody chłopak ciężko raniony nożem. Kilka dni później odbywa się koncert neonazistowskich zespołów rockowych, z którego dochód zostanie przeznaczony na honorarium adwokata broniącego sprawcy.

Rok 2007. Pod krakowską katedrą na Skałce obchody rocznicy powstania ONR. „Tu jest Polska, tylko biała" – skandują umundurowani młodzieńcy i obrażają młodych Izraelczyków, którzy przyjechali na Marsz Żywych w Auschwitz.

Takich ekscesów zarejestrowano dziesiątki.

Kocham cię, Polsko, jak Serbię i Norwegię

Dziś ONR stara się tuszować niewygodne fakty z przeszłości. Przechodzi mniej więcej tę samą drogę, co drugi z organizatorów Marszu Niepodległości – Młodzież Wszechpolska. Ta założona przez Romana Giertycha organizacja również rekrutowała niegdyś skinheadów, ale  wprowadzając w latach 2005-07 swych przedstawicieli do elity władzy, starannie polerowała wizerunek. Ale ślady przeszłości raz po raz wracały pod postacią drukowanych w gazetach starych zdjęć późniejszych prominentów w nazistowskim pozdrowieniu.

W komitecie poparcia tegorocznego Marszu znalazło się wiele innych organizacji.

Liga Obrony Suwerenności dziś walczy z Unią Europejską, Ruchem Autonomii Śląska i  dyskryminacją polskiej mniejszości na Litwie. Ale jeszcze na początku lat 90. jej przywódca Wojciech Podjacki stworzył Narodowy Front Polski, który zmienił nazwę na Związek Białego Orła. Jego wkładem w „polską myśl narodową" był otwarcie głoszony rasizm antyromski i napady na  społeczności Cyganów dokonywane przez łysych aktywistów.

Niezależna Inicjatywa Polacy na rzecz Serbskiego Kosowa ma stronę w internecie, na  której opisuje losy polskich czetników. Za Inicjatywą stoją kibole, przede wszystkim Legii i Jagiellonii, którzy nawiązali przed laty kontakty z fanami Crvenej Zvezdy Belgrad. To dawny klub jugosłowiańskiego MSW, który pod koniec lat 80. nasiąkał ideologią „wielkoserbską". Wkrótce kibole „Czerwonej Gwiazdy” byli rekrutowani do oddziałów dokonujących czystek etnicznych. I ten rys do  dziś towarzyszy belgradzkiemu klubowi.

Stowarzyszenie Niklot to  organizacja wyjątkowo tajemnicza. Założona w latach 90. przez kilku młodych ludzi ze Szczecina, m.in. studenta politologii Mateusza Piskorskiego, późniejszego posła Samoobrony. Zaczynał od tłumaczenia tekstów norweskiej grupy blackmetalowej Burzum, której lider Varg Vikernes zasłynął tym, że zadźgał scyzorykiem perkusistę innej grupy z  tego nurtu, a po odbyciu wyroku zaangażował się w Wszechgermański Front Pogański propagujący „higienę rasową" i „pogańską kulturę”.

Niklot także rekrutuje aktywistów na koncertach blackmetalowych. Oferuje im  neopogańską, jawnie rasistowską ideologię. Odcina się od chrześcijaństwa traktowanego jako odprysk judaizmu, postulując powrót do dawnych słowiańskich obrzędów.

Zatrzymać lewicowy bandytyzm

Członek komitetu poparcia Marszu Niepodległości Rafał Ziemkiewicz niedawno złożył na łamach „Rzeczpospolitej" doniesienie o przestępstwie. Dopuściły się go ponoć nawołujące do zablokowania legalnej manifestacji „organizacje lewicowe, w tym odwołujące się do zbrodniczych ideologii maoizmu, trockizmu i tradycji lewackiego terroru lat 70.”. „Domagam się od organów państwa polskiego stanowczego i natychmiastowego przeciwdziałania podobnym aktom bandytyzmu” – pisał Ziemkiewicz.

Zresztą „Rzeczpospolita" od wielu dni konsekwentnie tworzy obraz ogólnonarodowej patriotycznej imprezy, na którą czyhają lewicowe ekstremizmy. Czyni to  zwykle piórem swego dziennikarza Wojciecha Wybranowskiego, przed laty jednego z liderów poznańskiej Radykalnej Akcji Antykomunistycznej. Jego wygoleni na łyso koledzy, ubrani w glany i zaopatrzeni w pałki, zasłynęli wówczas napadami na lokale okupowane przez lewicową młodzież. W internecie można znaleźć zdjęcie samego Wybranowskiego w  charakterystycznym geście.

Ale może tylko akurat zamawiał pięć piw?

Dziękuję za pomoc Rafałowi Pankowskiemu ze Stowarzyszenia Nigdy Więcej

Okładka tygodnika WPROST: 45/2011
Więcej możesz przeczytać w 45/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 4
  • poljski srbin   IP
    Ale ciekawy \"pogląd\" salonowych wypocin. Kolega autor nadaje się do działu bajkowego. :)
    • Barbara   IP
      W życiu większych głupot nie czytałam. Poziom artykułu żenujący...
      • 11.11.2011   IP
        Wprost zszedł na psy, przestałem kupować od kiedy Lis jest redaktorem naczelnym.
        • Lukasz_Gdansk   IP
          Artykuł na bardzo niskim poziomie.

          Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2011 (1500)

          • Setka po polsku 6 lis 2011, 12:00 W tym numerze naszego tygodnika prezentujemy listę 100 najbardziej wpływowych Polaków. To lista, z którą wielu, ich prawo, się nie zgodzi. Ale też nie ukrywamy – to lista subiektywna. 4
          • PiS: nocna zmiana 6 lis 2011, 12:00 Zbigniew Ziobro zrobi wszystko, żeby wyborcy nie uznali go za zdrajcę. Szanse ma jednak niewielkie, bo prezes i tak oskarży go o rozbijanie prawicy. A elektorat mu uwierzy. 6
          • Audiolist do prezesa 6 lis 2011, 12:00 Gdyby ksiądz Adam Boniecki był przewodniczącym Episkopatu Polski, a laureat Wiktora Publiczności – Szymon Hołownia, został szefem programowym Radia Maryja, byłbym spokojny o przyszłość polskiego Kościoła. Nie chcę przez to... 10
          • Wracaj, nasz Disneylandzie 6 lis 2011, 12:00 Wychodzi na to, że mamy polskie Wembley i jest ono położone w Rybniku. Po czerwcowym koncercie Bryana Adamsa burmistrz miasta chce zaprosić do Rybnika Stinga, Claptona lub Guns N’ Roses. Jeśli mogę coś zasugerować – Sting gra u... 12
          • 100 najbardziej wpływowych Polaków 6 lis 2011, 12:00 Oto lista osób, które najmocniej wpływają na nasze życie. Dobrze i źle, niektórzy nas wzbogacają, inni ogłupiają. Wpływają na zawartość naszych portfeli i jakość naszych dróg. Na naszą wiedzę o świecie, nasze gusta, a czasem na nasze poczucie dumy. 16
          • Igor Ostachowicz 6 lis 2011, 12:00 „Szara eminencja" to wyświechtane określenie, ale do niego pasuje jak ulał. O źródło wpływów tego tajemniczego 43-latka pytam ważnego polityka Platformy. 36
          • Jerzy Koźmiński 6 lis 2011, 12:00 Zdjęcie jest groteskowe. Początek roku 1990. Pod peerelowskim orłem bez korony, przy wąskim stoliku siedzą Jerzy Koźmiński, minister finansów Leszek Balcerowicz, wiceminister Wojciech Misiąg, rzecznik rządu Tadeusza Mazowieckiego Małgorzata Niezabitowska. Przed nimi plątanina... 40
          • Ewa Wanat 6 lis 2011, 12:00 – Halo, halo – głos Ewy Wanat, redaktor naczelnej Tok FM, niesie się w eterze. – Tu polskie radio – dołącza głos seksuologa dr. Andrzeja Depki. – Chociaż niektórzy twierdzą, że antypolskie – dodaje Ewa Wanat, a dr Depko żywo podejmuje:... 64
          • Skrajną prawą, marsz 6 lis 2011, 12:00 Upudrowani naziści, narodowcy, kibole, neoczetnicy, wyznawcy Światowida. Do nich ma w tym roku należeć Święto Niepodległości. 76
          • „Kochaj i rób” 6 lis 2011, 12:00 Często ci, którzy bardzo „miłują” Jezusa na krzyżu, potrafią okazywać nienawiść i pogardę wobec tych, którzy nie podzielają ich miłości lub też czują ją inaczej. 80
          • Kompromis – pojęcie nieznane 6 lis 2011, 12:00 Politycy w demokracji chcieliby rządzić bez ustępstw, negocjacji i kompromisów. Przecież to zdumiewające. 81
          • Ciemność widzę! Ciemność! 6 lis 2011, 12:00 Nowo wybranego papieża opuszcza duch święty, papież się załamuje, a wspiera go tylko… Jerzy Stuhr. Grający papieskiego rzecznika prasowego. A nam tłumaczy, co ma wspólnego aktorstwo z papiestwem, a teatr z Kościołem. 82
          • Lot Wrony, Wrona LOT-u 6 lis 2011, 12:00 Od czasu lądowania z najbliższą rodziną widuje się w telewizjach śniadaniowych. Kapitana Wronę wessał mit bohatera. A mit kontrolują linie lotnicze LOT. Wypadek boeinga zamieniły w telenowelę i sprawną akcję promocyjną. 89
          • Jak pięknie upadam 6 lis 2011, 12:00 Gdy prowadził „Teleranek”, znała go cała Polska. Później wszystko stracił – przez alkohol. 27 października zmarł Tadeusz Broś. 92
          • Szakal, brat Lenina 6 lis 2011, 12:00 Miana arcyterrorysty pozbawił go bin Laden. Dziś, po śmierci szefa Al-Kaidy, Iljicz Ramirez Sanchez chętnie odzyskałby prestiżowy tytuł. Zza murów francuskiego więzienia dba o swoją legendę. O mit Carlosa, szlachetnego rewolucjonisty, niesłusznie zwanego Szakalem. 94
          • Grecka gorączka znów atakuje 6 lis 2011, 12:00 Europa musi ratować Grecję i wspierać prywatne banki, bo inaczej posypie się cały rynek finansowy i zaczną bankrutować kolejne kraje. 98
          • Wszyscy kochają Ryana 6 lis 2011, 12:00 Są aktorzy, których podziwiamy. Są gwiazdy filmowe, o których plotkujemy. I wreszcie są ci, których plakat chcielibyśmy zawiesić nad łóżkiem. Do tej ostatniej kategorii należy Ryan Gosling, którego „festiwal” trwa właśnie w polskich kinach. 102
          • Między Rio i Budapesztem 6 lis 2011, 12:00 Każde polskie dziecko wie, że jednym z przekleństw kraju nad Wisłą jest jego położenie między Rosją i Niemcami. Co ja plotę. Po kolejnych reformach edukacji, spychaniu historii, ograniczaniu nauczania tej najnowszej, wykładowców... 108
          • Niedźwiedzia przysługa 6 lis 2011, 12:00 Nie jestem człowiekiem religijnym, w jakimś niejasnym zakresie jestem jednak człowiekiem uduchowionym. Podlegam wrażeniom mistycznym bardziej i chętniej niż wielu moich wierzących znajomych. Pewnie dlatego uwielbiam rozmawiać z kapłanami,... 109
          • Śpiewający dom 6 lis 2011, 12:00 Dziś w Meksyku jest gorąco. Temperatura nie chce spaść poniżej 30 stopni Celsjusza i choć siedzę nad chłodnym Pacyfikiem, to nawet wieczorem ciężko tu odetchnąć. Miałam nadzieję na słodkie, soczyste mango, niestety, o tej porze roku... 110
          • Zadyszka po Zaduszkach, czyli Pancerni z wizytą w zaświatach 6 lis 2011, 12:00 Nie pierwszy to raz kiedy z braku sprzętu Rudy pełni zadania bojowe również pod wodą; śledzenie ruchów przeciwnika na dnie zbiorników wodnych to jedno z bardziej niewdzięcznych zadań Pancernych. Pierwszy raz dzieje się to jednak w okolicach Zaduszek i Janek, choć miłośnik... 112
          • Podpowiedzi dla premiera 6 lis 2011, 12:00 To chyba oczywiste, że 8 listopada powstanie rząd lepszy niż poprzedni z tym samym premierem, który będzie lepszy, niż ten sam premier poprzedni i z programem działań jeszcze lepszym, niż program działań rządu poprzedniego, którego szefem był ten sam premier, który będzie lepszy. 112
          • WiP na deskach 6 lis 2011, 12:00 Żyjemy w czasach nadprodukcji protestu. Protestują prawie wszyscy, i to każdego dnia. W Grecji strajkują nawet tak odległe od strajków branże jak urzędnicy skarbowi, strażacy czy tancerki erotyczne. Nikogo już nie szokują strajki... 114

          ZKDP - Nakład kontrolowany