Jerzy Koźmiński

Jerzy Koźmiński

Zdjęcie jest groteskowe. Początek roku 1990. Pod peerelowskim orłem bez korony, przy wąskim stoliku siedzą Jerzy Koźmiński, minister finansów Leszek Balcerowicz, wiceminister Wojciech Misiąg, rzecznik rządu Tadeusza Mazowieckiego Małgorzata Niezabitowska. Przed nimi plątanina kabli, mikrofony, tłumek fotografów. Plus idiotyczna kryształowa karafka.
Wyglądają jak grupa wystraszonych studentów. Trudno uwierzyć, że to oni mają z upadłej, pokręconej socjalistycznej gospodarki lepić kapitalizm.

Jajko z omletu

Lokomotywą planu Balcerowicza jest oczywiście sam Balcerowicz. Jego prawa ręka to Jerzy Koźmiński – szczupły, skromny. Charakterystyczna bródka. Młodszy o sześć lat od ministra, były student i doktorant z  SGPiS (Szkoły Głównej Planowania i Statystyki), kolega z roku żony Balcerowicza. Prymus.

Koźmiński po studiach trafił do Wydziału Handlu Zagranicznego, ale pod koniec 1989 r. uczelnię rzucił. Przyjął propozycję przejścia do Urzędu Rady Ministrów.

To wyjątkowy moment w  historii Polski. To, co ekonomiści do tej pory traktowali jak umysłową gimnastykę – wymyślanie, jak socjalistyczną gospodarkę zamienić w  wolnorynkową – zaczyna być rzeczywistością.

Ludzie Balcerowicza biorą się do czegoś, co sami po latach porównają do robienia jajek z omletu.

Narodziny negocjatora

Zaczynają się wielogodzinne narady w Ministerstwie Finansów. Tylko dwaj najbliżsi współpracownicy – Jerzy Koźmiński i Alfred Bieć – mają dostęp do gabinetu ministra o każdej porze. Pracują po kilkanaście godzin dziennie. Bez przerwy rozmawiają o prywatyzacji, o transformacji.

Balcerowicz, zapalony sportowiec, więdnie w oczach. Udaje mu się co  jakiś czas uciec z ministerstwa razem z Koźmińskim, byłym dżudoką. Ich sposób na sport – szybki spacer. Ochrona ledwo nadąża.

Koźmiński, podsekretarz stanu w URM, jest postacią bardzo ważną – koordynuje prace zespołu, który szykuje pakiet reform gospodarczych i ustrojowych. Już wtedy uchodzi za dobrego negocjatora. Były wiceminister finansów Wojciech Misiąg: – Z tamtych czasów pamiętam go jako niebywale sprawnego. Robił wrażenie bardzo przyjaznego ludziom, w dodatku potrafił się ze wszystkimi dogadać z uśmiechem.

Balcerowicz w przyszłości skomplementuje Koźmińskiego: – Zawsze podejmuje się zadań niewykonalnych i zawsze z sukcesem.

Ucieczka do NATO

Kiedy premierem zostaje Hanna Suchocka, Koźmiński organizuje jej zespół doradców. W 1993 r. zostaje sekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Rok później prezydent Lech Wałęsa mianuje go ambasadorem Polski w USA.

Władysław Bartoszewski, były minister spraw zagranicznych: – Był moim podwładnym. Pamiętam go jako bardzo pozytywnego, inteligentnego człowieka. Oddany pracy, ciepły w kontaktach z ludźmi. Właściwie nie znam nikogo, kto by go nie lubił albo mówił o nim źle.

Gdy szef MSZ Andrzej Olechowski przedstawia jego kandydaturę sejmowej komisji, posłowie biją brawo. – To ideał urzędnika państwowego –  zachwyca się Olechowski.

W połowie lat 90. Polska ma w USA swój moment. A zadanie numer jeden to wejście do NATO. Wielka operacja. Przekonać administrację Clintona, potem amerykański Kongres. I po drodze rozbroić wiele min – unicestwić sceptycyzm amerykańskich władz wobec rządzących w  Polsce postkomunistów i definitywnie rozwiązać problem wciąż ważnego wyroku śmierci wydanego na pułkownika Kuklińskiego. Co zrobić, by  Amerykanie przestali się bać reakcji Moskwy, która wrzeszczy, że  rozszerzenie NATO spowoduje wzrost napięcia w relacjach między Rosją a  Zachodem? To największa łamigłówka polskiej dyplomacji w nowej Polsce. Rozwiązuje ją w ogromnej mierze Jerzy Koźmiński.

W kuluarach Kongresu

W latach 1995-1997 kroczek po kroczku Jerzy Koźmiński zdobywa poparcie amerykańskiej administracji dla rozszerzenia. Ale do zgody Kongresu jeszcze daleka droga.

Senatorowie się zastanawiają. Codziennie dostają pliki raportów i analiz na temat NATO. Rozszerzać? Nie rozszerzać?

Zwolennicy i przeciwnicy rozszerzania przerzucają się poprawkami. Jeden z senatorów chce zaproponować taką, która przewiduje, że NATO się nie  rozszerzy, dopóki Rosjanie nie ratyfikują układu rozbrojeniowego START II. W ten sposób Moskwa zyskałaby całkowitą kontrolę nad tym, kiedy Polska zostanie częścią NATO.

Polskie lobby działa trójtorowo. Zbigniew Brzeziński i Jan Nowak-Jeziorański wykorzystują własne kontakty. Kongres Polonii Amerykańskiej organizuje akcję lobbystyczną – polonusi zapychają wszystkie linie telefoniczne w Białym Domu. Polacy wysyłają tysiące telegramów do senatorów. Proszą o głosowanie za rozszerzeniem NATO.

Z trzeciej strony jest Koźmiński. To on jest kluczową postacią w  staraniach o przyjęcie naszego kraju do NATO. W Polsce zmienia się władza, prezydenta Wałęsę zastępuje postkomunista Kwaśniewski. I jeden, i drugi ufają ambasadorowi. I mogą na niego liczyć. Gdy prezydentem zostaje Kwaśniewski, Koźmiński przekonuje Wałęsę, by on sam powiedział Billowi Clintonowi, że nowy prezydent będzie kontynuował demokratyczną i  prozachodnią politykę zagraniczną.

Finał szczęśliwy. W 1999 r. podczas głosowania w Kongresie za przyjęciem Polski do NATO jest przytłaczająca większość senatorów. Jan Nowak-Jeziorański po latach powie o Koźmińskim: – Odegrał rolę opatrznościową. Okazał się świetnym dyplomatą, człowiekiem niezwykle ideowym i przede wszystkim był niesłychanie pracowity.

Misja Kukliński

Jedna z zakulisowych misji Koźmińskiego w Ameryce nazywa się Ryszard Kukliński – to starszy pan z siwą brodą, który pod koniec 1981 r. przekazał CIA plany wprowadzenia w Polsce stanu wojennego.

Kukliński był wysokim rangą oficerem Sztabu Generalnego. Prawie dziesięć lat przekazywał CIA dokumenty o planach strategicznych Układu Warszawskiego. Po ucieczce (z Polski wywiozła go CIA) ciąży na nim zaoczny wyrok śmierci.

Koźmiński między 1996 a 1997 r. organizuje potajemne spotkania Kuklińskiego z polskimi dyplomatami. Potem z prokuratorem wojskowym. Kiedy we wrześniu 1997 r. sąd unieważnia wyrok śmierci, uznając, że  Kukliński działał z wyższych pobudek, Koźmiński angażuje się w  zorganizowanie wizyty Kuklińskiego w Polsce. Dzięki jego namowom pułkownik po 17 latach od ucieczki przekracza próg polskiej placówki dyplomatycznej w USA.

Ambasador dopina swego. Przekazuje Kuklińskiemu zaproszenie do Polski od szefa dyplomacji Bronisława Geremka. Polski konsulat w Waszyngtonie wydaje mu nowy paszport (pułkownik utracił prawa obywatelskie na mocy wyroku sądu PRL).

Z Polski na Wschód

W 2000 r. kończy się czas Koźmińskiego w Ameryce. Amerykanie doceniają byłego ambasadora. Pentagon odznacza go orderem „Za Wyróżniającą się Służbę Publiczną" (to najwyższe odznaczenie przyznawane przez Pentagon cywilom obcokrajowcom). „Wiele z niezwykłych wydarzeń w stosunkach polsko-amerykańskich po zakończeniu zimnej wojny, w tym m.in. wejście Polski do NATO, nie byłoby możliwych bez zdolności amb. Koźmińskiego w  reprezentowaniu interesów RP w USA oraz jego poświęcenia ideom bliskim obu naszym krajom" – napisze w specjalnym oświadczeniu sekretarz obrony William Cohen.

Koźmiński wraca do Polski. Organizuje Polsko-Amerykańską Fundację Wolności. Fundacja zaczyna z mniej więcej 80 mln dolarów, wkrótce ma ich kilkaset. Wspiera społeczności lokalne, promuje zasady demokracji i wolnego rynku w Europie Wschodniej. W Polsce m.in. zamienia 3,3 tys. małych bibliotek w nowoczesne centra kultury.

Wciąż bywa proszony o radę przez ludzi z różnych politycznych stron – a to przez Aleksandra Kwaśniewskiego, a to przez Lecha Kaczyńskiego. Wszyscy mu ufają, ze wszystkimi ma dobre relacje. Trudno znaleźć w Polsce drugą taką osobę.

WSP, IG, WCZ

Okładka tygodnika WPROST: 45/2011
Więcej możesz przeczytać w 45/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2011 (1500)

  • Setka po polsku 6 lis 2011, 12:00 W tym numerze naszego tygodnika prezentujemy listę 100 najbardziej wpływowych Polaków. To lista, z którą wielu, ich prawo, się nie zgodzi. Ale też nie ukrywamy – to lista subiektywna. 4
  • PiS: nocna zmiana 6 lis 2011, 12:00 Zbigniew Ziobro zrobi wszystko, żeby wyborcy nie uznali go za zdrajcę. Szanse ma jednak niewielkie, bo prezes i tak oskarży go o rozbijanie prawicy. A elektorat mu uwierzy. 6
  • Audiolist do prezesa 6 lis 2011, 12:00 Gdyby ksiądz Adam Boniecki był przewodniczącym Episkopatu Polski, a laureat Wiktora Publiczności – Szymon Hołownia, został szefem programowym Radia Maryja, byłbym spokojny o przyszłość polskiego Kościoła. Nie chcę przez to... 10
  • Wracaj, nasz Disneylandzie 6 lis 2011, 12:00 Wychodzi na to, że mamy polskie Wembley i jest ono położone w Rybniku. Po czerwcowym koncercie Bryana Adamsa burmistrz miasta chce zaprosić do Rybnika Stinga, Claptona lub Guns N’ Roses. Jeśli mogę coś zasugerować – Sting gra u... 12
  • 100 najbardziej wpływowych Polaków 6 lis 2011, 12:00 Oto lista osób, które najmocniej wpływają na nasze życie. Dobrze i źle, niektórzy nas wzbogacają, inni ogłupiają. Wpływają na zawartość naszych portfeli i jakość naszych dróg. Na naszą wiedzę o świecie, nasze gusta, a czasem na nasze poczucie dumy. 16
  • Igor Ostachowicz 6 lis 2011, 12:00 „Szara eminencja" to wyświechtane określenie, ale do niego pasuje jak ulał. O źródło wpływów tego tajemniczego 43-latka pytam ważnego polityka Platformy. 36
  • Jerzy Koźmiński 6 lis 2011, 12:00 Zdjęcie jest groteskowe. Początek roku 1990. Pod peerelowskim orłem bez korony, przy wąskim stoliku siedzą Jerzy Koźmiński, minister finansów Leszek Balcerowicz, wiceminister Wojciech Misiąg, rzecznik rządu Tadeusza Mazowieckiego Małgorzata Niezabitowska. Przed nimi plątanina... 40
  • Ewa Wanat 6 lis 2011, 12:00 – Halo, halo – głos Ewy Wanat, redaktor naczelnej Tok FM, niesie się w eterze. – Tu polskie radio – dołącza głos seksuologa dr. Andrzeja Depki. – Chociaż niektórzy twierdzą, że antypolskie – dodaje Ewa Wanat, a dr Depko żywo podejmuje:... 64
  • Skrajną prawą, marsz 6 lis 2011, 12:00 Upudrowani naziści, narodowcy, kibole, neoczetnicy, wyznawcy Światowida. Do nich ma w tym roku należeć Święto Niepodległości. 76
  • „Kochaj i rób” 6 lis 2011, 12:00 Często ci, którzy bardzo „miłują” Jezusa na krzyżu, potrafią okazywać nienawiść i pogardę wobec tych, którzy nie podzielają ich miłości lub też czują ją inaczej. 80
  • Kompromis – pojęcie nieznane 6 lis 2011, 12:00 Politycy w demokracji chcieliby rządzić bez ustępstw, negocjacji i kompromisów. Przecież to zdumiewające. 81
  • Ciemność widzę! Ciemność! 6 lis 2011, 12:00 Nowo wybranego papieża opuszcza duch święty, papież się załamuje, a wspiera go tylko… Jerzy Stuhr. Grający papieskiego rzecznika prasowego. A nam tłumaczy, co ma wspólnego aktorstwo z papiestwem, a teatr z Kościołem. 82
  • Lot Wrony, Wrona LOT-u 6 lis 2011, 12:00 Od czasu lądowania z najbliższą rodziną widuje się w telewizjach śniadaniowych. Kapitana Wronę wessał mit bohatera. A mit kontrolują linie lotnicze LOT. Wypadek boeinga zamieniły w telenowelę i sprawną akcję promocyjną. 89
  • Jak pięknie upadam 6 lis 2011, 12:00 Gdy prowadził „Teleranek”, znała go cała Polska. Później wszystko stracił – przez alkohol. 27 października zmarł Tadeusz Broś. 92
  • Szakal, brat Lenina 6 lis 2011, 12:00 Miana arcyterrorysty pozbawił go bin Laden. Dziś, po śmierci szefa Al-Kaidy, Iljicz Ramirez Sanchez chętnie odzyskałby prestiżowy tytuł. Zza murów francuskiego więzienia dba o swoją legendę. O mit Carlosa, szlachetnego rewolucjonisty, niesłusznie zwanego Szakalem. 94
  • Grecka gorączka znów atakuje 6 lis 2011, 12:00 Europa musi ratować Grecję i wspierać prywatne banki, bo inaczej posypie się cały rynek finansowy i zaczną bankrutować kolejne kraje. 98
  • Wszyscy kochają Ryana 6 lis 2011, 12:00 Są aktorzy, których podziwiamy. Są gwiazdy filmowe, o których plotkujemy. I wreszcie są ci, których plakat chcielibyśmy zawiesić nad łóżkiem. Do tej ostatniej kategorii należy Ryan Gosling, którego „festiwal” trwa właśnie w polskich kinach. 102
  • Między Rio i Budapesztem 6 lis 2011, 12:00 Każde polskie dziecko wie, że jednym z przekleństw kraju nad Wisłą jest jego położenie między Rosją i Niemcami. Co ja plotę. Po kolejnych reformach edukacji, spychaniu historii, ograniczaniu nauczania tej najnowszej, wykładowców... 108
  • Niedźwiedzia przysługa 6 lis 2011, 12:00 Nie jestem człowiekiem religijnym, w jakimś niejasnym zakresie jestem jednak człowiekiem uduchowionym. Podlegam wrażeniom mistycznym bardziej i chętniej niż wielu moich wierzących znajomych. Pewnie dlatego uwielbiam rozmawiać z kapłanami,... 109
  • Śpiewający dom 6 lis 2011, 12:00 Dziś w Meksyku jest gorąco. Temperatura nie chce spaść poniżej 30 stopni Celsjusza i choć siedzę nad chłodnym Pacyfikiem, to nawet wieczorem ciężko tu odetchnąć. Miałam nadzieję na słodkie, soczyste mango, niestety, o tej porze roku... 110
  • Zadyszka po Zaduszkach, czyli Pancerni z wizytą w zaświatach 6 lis 2011, 12:00 Nie pierwszy to raz kiedy z braku sprzętu Rudy pełni zadania bojowe również pod wodą; śledzenie ruchów przeciwnika na dnie zbiorników wodnych to jedno z bardziej niewdzięcznych zadań Pancernych. Pierwszy raz dzieje się to jednak w okolicach Zaduszek i Janek, choć miłośnik... 112
  • Podpowiedzi dla premiera 6 lis 2011, 12:00 To chyba oczywiste, że 8 listopada powstanie rząd lepszy niż poprzedni z tym samym premierem, który będzie lepszy, niż ten sam premier poprzedni i z programem działań jeszcze lepszym, niż program działań rządu poprzedniego, którego szefem był ten sam premier, który będzie lepszy. 112
  • WiP na deskach 6 lis 2011, 12:00 Żyjemy w czasach nadprodukcji protestu. Protestują prawie wszyscy, i to każdego dnia. W Grecji strajkują nawet tak odległe od strajków branże jak urzędnicy skarbowi, strażacy czy tancerki erotyczne. Nikogo już nie szokują strajki... 114

ZKDP - Nakład kontrolowany