Śpiewający dom

Śpiewający dom

Dziś w Meksyku jest gorąco. Temperatura nie chce spaść poniżej 30 stopni Celsjusza i choć siedzę nad chłodnym Pacyfikiem, to nawet wieczorem ciężko tu odetchnąć. Miałam nadzieję na słodkie, soczyste mango, niestety, o tej porze roku nie mogę na nie liczyć. Zapychamy się papają z cytryną, ananasami i niesamowitym sorbetem śnieżnym z mandarynek, wspominając niezwykłą ucztę, jaką zgotował nam dzisiaj Juan Antonio García Giles, magiczny szef kuchni w La Casa Que Canta, w równie magicznym meksykańskim Zihuatanejo, o którym marzyli skazani na  Shawshank. Co prawda uciekłam tu tylko od ciężkiej pracy, ale  natychmiast zrozumiałam, że można o tym miejscu śnić.

Polska świadomość kuchni meksykańskiej jest stereotypowa. Wydaje się nam, że to kuchnia ciężka fasolą i pełna smażonego mięsa. Nie przeczę, chili con carne w rozmaitych odmianach spożywane jest często, ale w  kuchni meksykańskiej jest też niedoceniana lub zgoła nieznana odmiana oceaniczna. Meksykańskie wybrzeże Pacyfiku to kuchnia lekka i pełna wdzięku, a jej mistrzem jest właśnie szef Antonio Giles. La Casa Que Canta to faktycznie „dom, który śpiewa". Śpiewają tu cykady, ptaki, żaby, śpiewa dżungla na tyłach hotelu. Jest to jednak przede wszystkim dom śpiewający smakami, i to śpiewający tak pięknie, że żaden Europejczyk nie będzie w stanie przejść obok tej sztuki obojętnie.

Zimne wody oceanu zapewniają najlepsze owoce morza. Żadne ciepłe akweny nie nadadzą im takiego smaku. To tu odławia się najwięcej red snappera i  tuńczyka i to stąd pochodzą najsmaczniejsze okazy. Popisowym daniem Antonia, które doprowadziło mnie niemal do obłędu, było czerwone cebiche, składające się z mięsa tuńczyka i czerwonych krewetek. Sekretem potrawy jest czerwony sos, do którego z początku nie miałam zaufania, bo  kojarzył mi się z ohydnym brazylijskim olejem palmowym. Niesłusznie. Sos Antonia był rześki, a przyrządzony został na bazie schłodzonego sosu sojowego połączonego z tamaryszkiem. Za jego charakter odpowiedzialna była istna piramida chili. Było chili ancho, czyli „szerokie", zapewniające piękny, rubinowy kolor, było rozkosznie żółte chili manzano, okrągłe, podobne do małego jabłuszka, i oczywiście okropne chili habanero,piekielnie ostre, dające potrawie odpowiednią pikanterię. Sos uzupełniła czerwona cebula i świeża kolendra. Kawałki tuńczyka z  kawałkami krewetek zanurzono w nim jednak dopiero po jego porządnym przegotowaniu i schłodzeniu. Powstało czerwone cebiche, rzecz nieprawdopodobnie prosta, a jakże smaczna.

Podano mi również cebiche białe, moje ulubione, wyjątkowo niskokaloryczne danie. Łatwo je  przyrządzić w domu, pod warunkiem że, mamy dostęp do absolutnie świeżych ryb. W Polsce znakomicie sprawdzi się mięso dorsza. Potrzebne też będą świeża kolendra, świeże, czerwone chili, biała, słodka cebulka i sok z  zielonych cytryn. Nie limonek, ale właśnie zielonych cytryn – są większe od limonek i dużo od nich słodsze. Surowe mięso ryby posypujemy drobno pokrojoną cebulą, posiekaną kolendrą, dodajemy posiekane chili i  skrapiamy obficie sokiem z cytryny. Najważniejszą tajemnicą dobrego cebiche jest skropienie ryby cytryną dokładnie 10 minut przed jej podaniem. Jeśli skropimy za późno, ryba będzie zbyt surowa. Jeśli za  wcześnie – sok z cytryny „ugotuje" delikatne rybie mięso, odbierając mu smak i formę.

W „śpiewającym domu" zachwyciły mnie tamales, czyli meksykańskie nibypierożki zawijane w liście kukurydzy. Ich przygotowanie jest nie  tyle trudne, ile czasochłonne. W skrócie polega ono na ubiciu smalcu z  masa harina, czyli meksykańską mąką kukurydzianą. Z takiego ciasta robi się koszyczki, do których wsadza się przyprawione mięso kurczaka albo czarną fasolę z serem Oaxaca albo po prostu najlepsze ziarna meksykańskiej kukurydzy, która tu wciąż nie jest modyfikowana genetycznie. Spróbowałam też naleśników taco de jaiba, w których cieniutkim cieście zawinięto mięso potężnego kraba. Całość polano obłędnie pysznym sosem z pasożytujących na kolbach kukurydzy grzybów cuitlacoche, będących od wieków przysmakiem kuchni meksykańskiej. Antonio zapewniał mnie, że sam wyszukuje najpiękniejsze okazy cuitlacoche, podobnie jak sam łowi ryby do swoich potraw. Brzmi to  nieprawdopodobnie, ale obiecał mi, że dziś zabierze mnie na taki połów. Poczekamy na przypływ i złapiemy wielkiego red snappera. Nie mogę się doczekać.

Okładka tygodnika WPROST: 45/2011
Więcej możesz przeczytać w 45/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • AWERS IP
    Obawiam się, że Pani Magda \"niestety\" już jest w \"raju\".

    Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2011 (1500)

    • Setka po polsku 6 lis 2011, 12:00 W tym numerze naszego tygodnika prezentujemy listę 100 najbardziej wpływowych Polaków. To lista, z którą wielu, ich prawo, się nie zgodzi. Ale też nie ukrywamy – to lista subiektywna. 4
    • PiS: nocna zmiana 6 lis 2011, 12:00 Zbigniew Ziobro zrobi wszystko, żeby wyborcy nie uznali go za zdrajcę. Szanse ma jednak niewielkie, bo prezes i tak oskarży go o rozbijanie prawicy. A elektorat mu uwierzy. 6
    • Audiolist do prezesa 6 lis 2011, 12:00 Gdyby ksiądz Adam Boniecki był przewodniczącym Episkopatu Polski, a laureat Wiktora Publiczności – Szymon Hołownia, został szefem programowym Radia Maryja, byłbym spokojny o przyszłość polskiego Kościoła. Nie chcę przez to... 10
    • Wracaj, nasz Disneylandzie 6 lis 2011, 12:00 Wychodzi na to, że mamy polskie Wembley i jest ono położone w Rybniku. Po czerwcowym koncercie Bryana Adamsa burmistrz miasta chce zaprosić do Rybnika Stinga, Claptona lub Guns N’ Roses. Jeśli mogę coś zasugerować – Sting gra u... 12
    • 100 najbardziej wpływowych Polaków 6 lis 2011, 12:00 Oto lista osób, które najmocniej wpływają na nasze życie. Dobrze i źle, niektórzy nas wzbogacają, inni ogłupiają. Wpływają na zawartość naszych portfeli i jakość naszych dróg. Na naszą wiedzę o świecie, nasze gusta, a czasem na nasze poczucie dumy. 16
    • Igor Ostachowicz 6 lis 2011, 12:00 „Szara eminencja" to wyświechtane określenie, ale do niego pasuje jak ulał. O źródło wpływów tego tajemniczego 43-latka pytam ważnego polityka Platformy. 36
    • Jerzy Koźmiński 6 lis 2011, 12:00 Zdjęcie jest groteskowe. Początek roku 1990. Pod peerelowskim orłem bez korony, przy wąskim stoliku siedzą Jerzy Koźmiński, minister finansów Leszek Balcerowicz, wiceminister Wojciech Misiąg, rzecznik rządu Tadeusza Mazowieckiego Małgorzata Niezabitowska. Przed nimi plątanina... 40
    • Ewa Wanat 6 lis 2011, 12:00 – Halo, halo – głos Ewy Wanat, redaktor naczelnej Tok FM, niesie się w eterze. – Tu polskie radio – dołącza głos seksuologa dr. Andrzeja Depki. – Chociaż niektórzy twierdzą, że antypolskie – dodaje Ewa Wanat, a dr Depko żywo podejmuje:... 64
    • Skrajną prawą, marsz 6 lis 2011, 12:00 Upudrowani naziści, narodowcy, kibole, neoczetnicy, wyznawcy Światowida. Do nich ma w tym roku należeć Święto Niepodległości. 76
    • „Kochaj i rób” 6 lis 2011, 12:00 Często ci, którzy bardzo „miłują” Jezusa na krzyżu, potrafią okazywać nienawiść i pogardę wobec tych, którzy nie podzielają ich miłości lub też czują ją inaczej. 80
    • Kompromis – pojęcie nieznane 6 lis 2011, 12:00 Politycy w demokracji chcieliby rządzić bez ustępstw, negocjacji i kompromisów. Przecież to zdumiewające. 81
    • Ciemność widzę! Ciemność! 6 lis 2011, 12:00 Nowo wybranego papieża opuszcza duch święty, papież się załamuje, a wspiera go tylko… Jerzy Stuhr. Grający papieskiego rzecznika prasowego. A nam tłumaczy, co ma wspólnego aktorstwo z papiestwem, a teatr z Kościołem. 82
    • Lot Wrony, Wrona LOT-u 6 lis 2011, 12:00 Od czasu lądowania z najbliższą rodziną widuje się w telewizjach śniadaniowych. Kapitana Wronę wessał mit bohatera. A mit kontrolują linie lotnicze LOT. Wypadek boeinga zamieniły w telenowelę i sprawną akcję promocyjną. 89
    • Jak pięknie upadam 6 lis 2011, 12:00 Gdy prowadził „Teleranek”, znała go cała Polska. Później wszystko stracił – przez alkohol. 27 października zmarł Tadeusz Broś. 92
    • Szakal, brat Lenina 6 lis 2011, 12:00 Miana arcyterrorysty pozbawił go bin Laden. Dziś, po śmierci szefa Al-Kaidy, Iljicz Ramirez Sanchez chętnie odzyskałby prestiżowy tytuł. Zza murów francuskiego więzienia dba o swoją legendę. O mit Carlosa, szlachetnego rewolucjonisty, niesłusznie zwanego Szakalem. 94
    • Grecka gorączka znów atakuje 6 lis 2011, 12:00 Europa musi ratować Grecję i wspierać prywatne banki, bo inaczej posypie się cały rynek finansowy i zaczną bankrutować kolejne kraje. 98
    • Wszyscy kochają Ryana 6 lis 2011, 12:00 Są aktorzy, których podziwiamy. Są gwiazdy filmowe, o których plotkujemy. I wreszcie są ci, których plakat chcielibyśmy zawiesić nad łóżkiem. Do tej ostatniej kategorii należy Ryan Gosling, którego „festiwal” trwa właśnie w polskich kinach. 102
    • Między Rio i Budapesztem 6 lis 2011, 12:00 Każde polskie dziecko wie, że jednym z przekleństw kraju nad Wisłą jest jego położenie między Rosją i Niemcami. Co ja plotę. Po kolejnych reformach edukacji, spychaniu historii, ograniczaniu nauczania tej najnowszej, wykładowców... 108
    • Niedźwiedzia przysługa 6 lis 2011, 12:00 Nie jestem człowiekiem religijnym, w jakimś niejasnym zakresie jestem jednak człowiekiem uduchowionym. Podlegam wrażeniom mistycznym bardziej i chętniej niż wielu moich wierzących znajomych. Pewnie dlatego uwielbiam rozmawiać z kapłanami,... 109
    • Śpiewający dom 6 lis 2011, 12:00 Dziś w Meksyku jest gorąco. Temperatura nie chce spaść poniżej 30 stopni Celsjusza i choć siedzę nad chłodnym Pacyfikiem, to nawet wieczorem ciężko tu odetchnąć. Miałam nadzieję na słodkie, soczyste mango, niestety, o tej porze roku... 110
    • Zadyszka po Zaduszkach, czyli Pancerni z wizytą w zaświatach 6 lis 2011, 12:00 Nie pierwszy to raz kiedy z braku sprzętu Rudy pełni zadania bojowe również pod wodą; śledzenie ruchów przeciwnika na dnie zbiorników wodnych to jedno z bardziej niewdzięcznych zadań Pancernych. Pierwszy raz dzieje się to jednak w okolicach Zaduszek i Janek, choć miłośnik... 112
    • Podpowiedzi dla premiera 6 lis 2011, 12:00 To chyba oczywiste, że 8 listopada powstanie rząd lepszy niż poprzedni z tym samym premierem, który będzie lepszy, niż ten sam premier poprzedni i z programem działań jeszcze lepszym, niż program działań rządu poprzedniego, którego szefem był ten sam premier, który będzie lepszy. 112
    • WiP na deskach 6 lis 2011, 12:00 Żyjemy w czasach nadprodukcji protestu. Protestują prawie wszyscy, i to każdego dnia. W Grecji strajkują nawet tak odległe od strajków branże jak urzędnicy skarbowi, strażacy czy tancerki erotyczne. Nikogo już nie szokują strajki... 114

    ZKDP - Nakład kontrolowany