Jak pięknie upadam

Jak pięknie upadam

Gdy prowadził „Teleranek”, znała go cała Polska. Później wszystko stracił – przez alkohol. 27 października zmarł Tadeusz Broś.
Dawni znajomi dowiedzieli się o śmierci Tadeusza Brosia z internetu. –  Wszedłem na profil Tadka na Facebooku, a tam życzenia urodzinowe były pomieszane z informacjami o tym, że nie żyje. To było wstrząsające –  mówi Krzysztof Janczak, aktor i reżyser, znany bardziej jako Pan Yapa.

Czytając te posty, piosenkarka Majka Jeżowska pomyślała, że Broś popełnił samobójstwo. Bo przecież te urodziny… To nie mógł być zbieg okoliczności. Później jednak syn Brosia przysłał jej SMS, że ojciec wyszedł z gabinetu lekarza i przewrócił się na ulicy. A jego 62. urodziny – przypomniała sobie – przypadały dopiero następnego dnia. 

Teleranek

W pogrzebie wzięła udział garstka osób: najbliższa rodzina, paru znajomych. 37-letnia Weronika pojechała na cmentarz w podkrakowskiej Korzkwi, choć nie znała prezentera osobiście. – Czułam, że muszę tam być, był mi bliski. Jestem z pokolenia, dla którego „Teleranek" był ukochanym programem dzieciństwa – mówi.

W niedzielę o 9.00 był kogut, a  zaraz po nim Broś z zapowiedzią „Niewidzialnej ręki" i „Zrób to sam” Adama Słodowego. A do tego najlepsze polskie kreskówki i filmy animowane Disneya. „To był program potęga. Oglądał go co czwarty Polak” – chwalił się rok temu w wywiadzie Tadeusz Broś. – Tadeusz miał szalone i  oryginalne pomysły. Nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Jeśli w  programie miała być lokomotywa, była lokomotywa. Jeśli dziecko marzyło o  podróży helikopterem, Tadeusz natychmiast to załatwiał. Telewizja miała spełniać marzenia dzieci – wspomina Jacek Cygan, autor tekstów przebojów, który przez wiele lat współpracował z „Telerankiem”.

Alkohol

To były najlepsze lata prezentera – prócz „Teleranka" prowadził „Teleferie”, miał własny kącik w „Sobótce” i program o kulisach teatru „Klub bez kurtyny”. – Tadeusz był prawdziwą gwiazdą, znali go wszyscy –  mówi Anna Mazurkiewicz, wieloletnia redaktor naczelna nieistniejącego już dwutygodnika „Filipinka”. Brosia poznała w 1983 r., gdy jej mąż Wojciech Mazurkiewicz przeprowadzał z nim wywiad dla popołudniówki „Kurier Polski”. Bardzo się zaprzyjaźnili.

Wspomina, że zadziwiało ją, jak wszechstronnym człowiekiem był Broś: studiował aktorstwo, polonistykę, był aktorem, konferansjerem, a jako 40-latek skończył w Łodzi reżyserię. – To był niesamowicie inteligentny facet, który dostał od losu potwornie dużo talentów. Być może za dużo –  mówi.

W połowie lat 80. zaczęły się problemy Brosia z alkoholem. On sam je ukrywał. Nawet Majka Jeżowska przez lata nie zdawała sobie sprawy z  powagi sytuacji, mimo że spędzali razem mnóstwo czasu, jeżdżąc po Polsce z koncertami. – Wiadomo, w trasach muzycy piją w knajpach i pokojach hotelowych, to normalne. Dotarło do mnie, że coś się dzieje, dopiero gdy Tadek wylądował na pogotowiu, bo źle się czuł. Okazało się, że ma zespół odstawienia – opowiada.

Potem wiele razy z nim o tym rozmawiała, ostatni raz na początku lat 90. – To było po tym, jak Tadek w biały dzień wyszedł na scenę pod wpływem alkoholu, bełkotał. Próbowałam nim wstrząsnąć i wydawało mi się, że coś do niego dotarło. Na drugi dzień graliśmy koncert w Mrągowie w pełnym słońcu. Tadek łyknął chyba kieliszek słodkiego wina, ale to wystarczyło, by się zataczał. Wyrzuciłam go wtedy ze sceny.

Piosenkarka śledziła potem z oddali losy Brosia i kiedy dowiedziała się, że wszył sobie esperal, zaprosiła go na koncerty do USA, gdzie mieszkała. – Byłam przekonana, że jest z nim dobrze. Potem okazało się, że wyrwał sobie ten esperal spod skóry, zamknął się w mieszkaniu i przez tydzień pił. Musiałam wyważyć drzwi, żeby się do niego dostać.

Upadek

To był już czas powolnego upadku Brosia. Stracił pracę w „Teleranku", ale utrzymywał się na powierzchni dzięki występom na estradzie. Organizował też koncerty i festiwale. Odżył, gdy telewizja zaproponowała mu kierowanie programem dla młodzieży „Rower Błażeja”. Wziął kredyt na  mieszkanie, przekonany, że z łatwością go spłaci. – Uwierzył, że los się do niego uśmiechnął, zaszalał. Potem jednak pracę w telewizji stracił i  nie był stanie spłacać nawet odsetek od kredytu – mówi Majka Jeżowska.

Dług urósł do 600 tys. W 2009 r. jako jeden z pierwszych Polaków były prezenter złożył wniosek o tzw. upadłość konsumencką. Szybko okazało się jednak, że ustawa, która właśnie weszła w życie, nie ma zastosowania w  jego sprawie. Większość pieniędzy, które Broś zarabiał jako taksówkarz w  warszawskiej sieci Sawa Taxi, nadal więc zabierał mu komornik.

– Ledwie wiązał koniec z końcem. Wiem, że pomagało mu kilka osób, np. Majka Jeżowska. Ja czasem robiłam mu zakupy, ktoś inny zapłacił zaległy rachunek za prąd – mówi Katarzyna Kawecka. Dziennikarka ma 32 lata i nie pamięta Brosia z czasów „Teleranka". Poznała go, kiedy w  dziale publicystyki TVP kilka lat temu realizowali razem reportaże. –  Wiedziałam, że jest człowiekiem, który dużo osiągnął, lecz wszystko stracił. Wiele osób na dźwięk jego nazwiska odwracało się, mówiąc, że  sam jest sobie winny i niech nie oczekuje pomocy. Szkoda, że większość widziała w Tadeuszu głównie alkoholika, niewielu widziało czy też nie  chciało dostrzec w nim człowieka, który potrzebował pomocy – opowiada.

Kilka miesięcy temu w wywiadzie udzielonym Szymonowi Hołowni Broś po raz pierwszy publicznie przyznał się do choroby alkoholowej. Nalegał, by tak o tym mówić: choroba. Opowiadał, że między innymi z powodu picia rozpadły mu się dwie rodziny, stracił córkę, która nie umiała mu wybaczyć. I o tym, jak dumny jest z syna, który zamieszkał z nim po  rozwodzie. Miał wtedy 14 lat i podjął decyzję, że zaopiekuje się pijącym tatą. „Przeszedł przy mnie piekło na ziemi. Opowiadał mi potem, jak idąc schodami, koszmarnie bał się, co zastanie w domu. Trzymał mnie, kiedy dostałem w domu padaczki. Z 15 metrów słyszał syk otwieranej puszki piwa" – mówił Broś. Syn od kilku lat mieszka w Londynie, do końca pomagał ojcu finansowo.

Ci nieliczni znajomi, którzy utrzymywali z nim jeszcze kontakt, przekonują, że mniej więcej od roku nie pił. Chodził na spotkania AA, pracował jako telemarketer i robił plany na przyszłość. – Ostatnia nasza rozmowa telefoniczna, jakiś miesiąc temu, była dość radosna, bo Tadeusz chciał zrobić w telewizji program o uzależnieniach. Mówił, że są spore szanse na realizację tego projektu – mówi Katarzyna Kawecka.

Wicedyrektor telewizyjnej Jedynki Andrzej Godlewski potwierdza: –  Umawialiśmy się telefonicznie na spotkanie. Powiedziałem mu: spotkajmy się po wyborach i może na wiosnę coś spróbujemy.

Godlewski jest jedną z  osób, które pomagały Brosiowi. Nie chce o tym mówić, przyznaje tylko, że  zabierał go czasem na środowiskowe imprezy. Broś bardzo to lubił. –  Show-biznes to był jego świat, garnął się do niego. Jego największym uzależnieniem była telewizja – mówi Godlewski. – Nie miał złudzeń, że  jeszcze tu wróci, dostanie etat i znowu będzie gwiazdą. Potrzebował telewizji, aby przez nią mówić o pułapkach uzależnień. Nie czuł goryczy, że był na szczycie, a później spadł na dno. Przyjmował to z pokorą. Chyba uważał, że sam zasłużył na ten los. Tak jakby postawił sobie diagnozę, że zgrzeszył kiedyś pychą, traktując wszystko, co było mu w  życiu dane, jako coś oczywistego, z czego bez umiaru korzystał. Chciał innych ostrzec przed taką pychą.

Walka

Dziennikarka Anita Czupryn, która z Pawłem Brzozowskim pracowała nad wywiadem rzeką z Brosiem, wspomina, że podczas pierwszego spotkania prezenter zapytał ich: „To, co? Chcecie usłyszeć, jak pięknie upadam i  jak pięknie się podnoszę?".

Wywiadu nie dokończyli, bo kilka miesięcy temu Broś zaczął się wymigiwać od spotkań. – 1 czerwca, w moje urodziny, zaprosiłam go na imprezę. Obiecał, że przyjdzie, lecz się nie pojawił. Kiedy zadzwoniłam, przyznał, że wrócił do alkoholu. Kolejne podejście zrobiliśmy jesienią, ale nie dało się z nim rozmawiać, był w ciągu –  mówi dziennikarka. Zadzwoniła nawet wtedy do słynnego Krzysztofa, alkoholika, który prowadzi audycje w Tok FM, z pytaniem, co zrobić. Powiedział jej: nie jesteś Matką Boską, nie pomożesz mu. Nie będziesz przy nim stała, wyrywając kieliszek z ręki.

Czupryn mówi: – To nieważne, że znowu pił, liczy się to, jak umarł. Nie zapity w łóżku, tylko po  wyjściu od lekarza, na wylew. Fakt, że chciał się zbadać, świadczy o  tym, że starał się żyć normalnie. Że się podniósł.

Okładka tygodnika WPROST: 45/2011
Więcej możesz przeczytać w 45/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Kupidura Leon IP
    Nie znam człowieka...

    Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2011 (1500)

    • Setka po polsku 6 lis 2011, 12:00 W tym numerze naszego tygodnika prezentujemy listę 100 najbardziej wpływowych Polaków. To lista, z którą wielu, ich prawo, się nie zgodzi. Ale też nie ukrywamy – to lista subiektywna. 4
    • PiS: nocna zmiana 6 lis 2011, 12:00 Zbigniew Ziobro zrobi wszystko, żeby wyborcy nie uznali go za zdrajcę. Szanse ma jednak niewielkie, bo prezes i tak oskarży go o rozbijanie prawicy. A elektorat mu uwierzy. 6
    • Audiolist do prezesa 6 lis 2011, 12:00 Gdyby ksiądz Adam Boniecki był przewodniczącym Episkopatu Polski, a laureat Wiktora Publiczności – Szymon Hołownia, został szefem programowym Radia Maryja, byłbym spokojny o przyszłość polskiego Kościoła. Nie chcę przez to... 10
    • Wracaj, nasz Disneylandzie 6 lis 2011, 12:00 Wychodzi na to, że mamy polskie Wembley i jest ono położone w Rybniku. Po czerwcowym koncercie Bryana Adamsa burmistrz miasta chce zaprosić do Rybnika Stinga, Claptona lub Guns N’ Roses. Jeśli mogę coś zasugerować – Sting gra u... 12
    • 100 najbardziej wpływowych Polaków 6 lis 2011, 12:00 Oto lista osób, które najmocniej wpływają na nasze życie. Dobrze i źle, niektórzy nas wzbogacają, inni ogłupiają. Wpływają na zawartość naszych portfeli i jakość naszych dróg. Na naszą wiedzę o świecie, nasze gusta, a czasem na nasze poczucie dumy. 16
    • Igor Ostachowicz 6 lis 2011, 12:00 „Szara eminencja" to wyświechtane określenie, ale do niego pasuje jak ulał. O źródło wpływów tego tajemniczego 43-latka pytam ważnego polityka Platformy. 36
    • Jerzy Koźmiński 6 lis 2011, 12:00 Zdjęcie jest groteskowe. Początek roku 1990. Pod peerelowskim orłem bez korony, przy wąskim stoliku siedzą Jerzy Koźmiński, minister finansów Leszek Balcerowicz, wiceminister Wojciech Misiąg, rzecznik rządu Tadeusza Mazowieckiego Małgorzata Niezabitowska. Przed nimi plątanina... 40
    • Ewa Wanat 6 lis 2011, 12:00 – Halo, halo – głos Ewy Wanat, redaktor naczelnej Tok FM, niesie się w eterze. – Tu polskie radio – dołącza głos seksuologa dr. Andrzeja Depki. – Chociaż niektórzy twierdzą, że antypolskie – dodaje Ewa Wanat, a dr Depko żywo podejmuje:... 64
    • Skrajną prawą, marsz 6 lis 2011, 12:00 Upudrowani naziści, narodowcy, kibole, neoczetnicy, wyznawcy Światowida. Do nich ma w tym roku należeć Święto Niepodległości. 76
    • „Kochaj i rób” 6 lis 2011, 12:00 Często ci, którzy bardzo „miłują” Jezusa na krzyżu, potrafią okazywać nienawiść i pogardę wobec tych, którzy nie podzielają ich miłości lub też czują ją inaczej. 80
    • Kompromis – pojęcie nieznane 6 lis 2011, 12:00 Politycy w demokracji chcieliby rządzić bez ustępstw, negocjacji i kompromisów. Przecież to zdumiewające. 81
    • Ciemność widzę! Ciemność! 6 lis 2011, 12:00 Nowo wybranego papieża opuszcza duch święty, papież się załamuje, a wspiera go tylko… Jerzy Stuhr. Grający papieskiego rzecznika prasowego. A nam tłumaczy, co ma wspólnego aktorstwo z papiestwem, a teatr z Kościołem. 82
    • Lot Wrony, Wrona LOT-u 6 lis 2011, 12:00 Od czasu lądowania z najbliższą rodziną widuje się w telewizjach śniadaniowych. Kapitana Wronę wessał mit bohatera. A mit kontrolują linie lotnicze LOT. Wypadek boeinga zamieniły w telenowelę i sprawną akcję promocyjną. 89
    • Jak pięknie upadam 6 lis 2011, 12:00 Gdy prowadził „Teleranek”, znała go cała Polska. Później wszystko stracił – przez alkohol. 27 października zmarł Tadeusz Broś. 92
    • Szakal, brat Lenina 6 lis 2011, 12:00 Miana arcyterrorysty pozbawił go bin Laden. Dziś, po śmierci szefa Al-Kaidy, Iljicz Ramirez Sanchez chętnie odzyskałby prestiżowy tytuł. Zza murów francuskiego więzienia dba o swoją legendę. O mit Carlosa, szlachetnego rewolucjonisty, niesłusznie zwanego Szakalem. 94
    • Grecka gorączka znów atakuje 6 lis 2011, 12:00 Europa musi ratować Grecję i wspierać prywatne banki, bo inaczej posypie się cały rynek finansowy i zaczną bankrutować kolejne kraje. 98
    • Wszyscy kochają Ryana 6 lis 2011, 12:00 Są aktorzy, których podziwiamy. Są gwiazdy filmowe, o których plotkujemy. I wreszcie są ci, których plakat chcielibyśmy zawiesić nad łóżkiem. Do tej ostatniej kategorii należy Ryan Gosling, którego „festiwal” trwa właśnie w polskich kinach. 102
    • Między Rio i Budapesztem 6 lis 2011, 12:00 Każde polskie dziecko wie, że jednym z przekleństw kraju nad Wisłą jest jego położenie między Rosją i Niemcami. Co ja plotę. Po kolejnych reformach edukacji, spychaniu historii, ograniczaniu nauczania tej najnowszej, wykładowców... 108
    • Niedźwiedzia przysługa 6 lis 2011, 12:00 Nie jestem człowiekiem religijnym, w jakimś niejasnym zakresie jestem jednak człowiekiem uduchowionym. Podlegam wrażeniom mistycznym bardziej i chętniej niż wielu moich wierzących znajomych. Pewnie dlatego uwielbiam rozmawiać z kapłanami,... 109
    • Śpiewający dom 6 lis 2011, 12:00 Dziś w Meksyku jest gorąco. Temperatura nie chce spaść poniżej 30 stopni Celsjusza i choć siedzę nad chłodnym Pacyfikiem, to nawet wieczorem ciężko tu odetchnąć. Miałam nadzieję na słodkie, soczyste mango, niestety, o tej porze roku... 110
    • Zadyszka po Zaduszkach, czyli Pancerni z wizytą w zaświatach 6 lis 2011, 12:00 Nie pierwszy to raz kiedy z braku sprzętu Rudy pełni zadania bojowe również pod wodą; śledzenie ruchów przeciwnika na dnie zbiorników wodnych to jedno z bardziej niewdzięcznych zadań Pancernych. Pierwszy raz dzieje się to jednak w okolicach Zaduszek i Janek, choć miłośnik... 112
    • Podpowiedzi dla premiera 6 lis 2011, 12:00 To chyba oczywiste, że 8 listopada powstanie rząd lepszy niż poprzedni z tym samym premierem, który będzie lepszy, niż ten sam premier poprzedni i z programem działań jeszcze lepszym, niż program działań rządu poprzedniego, którego szefem był ten sam premier, który będzie lepszy. 112
    • WiP na deskach 6 lis 2011, 12:00 Żyjemy w czasach nadprodukcji protestu. Protestują prawie wszyscy, i to każdego dnia. W Grecji strajkują nawet tak odległe od strajków branże jak urzędnicy skarbowi, strażacy czy tancerki erotyczne. Nikogo już nie szokują strajki... 114

    ZKDP - Nakład kontrolowany