Igor Ostachowicz

Igor Ostachowicz

„Szara eminencja" to wyświechtane określenie, ale do niego pasuje jak ulał. O źródło wpływów tego tajemniczego 43-latka pytam ważnego polityka Platformy.
Odpowiedź brzmi frapująco: – Historia takich ludzi zazwyczaj nie dostrzega, a ich rola jest ogromna. Igor potrafi wykorzystać nastrój chwili i popchnąć sprawę do przodu lub całkiem ją rozmyć. Wytłumaczę to  na przykładzie. Siedzimy w gabinecie przy Al. Ujazdowskich, premier od  15 minut jest przekonywany przez współpracowników do jakiegoś pomysłu. Widać, że szef jest rozdrażniony. Trochę się krzywi, ale ostatecznie na  wszystko się zgadza. Kiedy współpracownicy wychodzą, rzuca – trochę do  siebie, a trochę do nas: „I co ja mam z tym zrobić?". Igor, który do tej pory milczał, mówi: „Teraz najważniejszy jest twój odpoczynek. Wrócisz z  urlopu, to się zastanowisz".

Pomysł poszedł w zapomnienie. Okazało się, że Donald był zmęczony i odliczał dni do nart w Dolomitach. Igor powiedział głośno to, o czym on myślał. Ostachowicz działa jak terapeuta. Daje premierowi spokój.

Lekko i naturalnie

Premier ten spokój sobie ceni. Wie, że jeśli Ostachowicz jest w pobliżu, to nikt nie będzie mu zawracać głowy problemami, które da się rozwiązać bez niego. Ostachowicz nigdzie nie kandyduje i nie występuje w mediach. Nie interesuje go ani rząd, ani PO. Liczy się tylko premier. Zadanie ma  to samo: zapewnić mu obsługę na najwyższym poziomie i zadbać o to, by na  telewizyjnym obrazku wszystko wyszło ładnie.

– Sam stara się nie  pojawiać w kadrze, raczej ustawia się tuż za operatorem. Dzięki temu widzi to, co kilka godzin później ludzie zobaczą w telewizji. Zwykle trzyma dwa telefony, cały czas gdzieś dzwoni i coś pisze – opowiada Arleta Zalewska, reporterka TVN 24, która w kampanii wyborczej jeździła za tuskobusem. Dziennikarz obsługujący wizyty szefa rządu: –  Ostachowicz zawsze odgradza nas taśmą. Decyduje, gdzie stają kamery i  jak filmowany jest Tusk. Żadnej samowolki, macie być tu i koniec. Broń Boże, nie zbliżać się do pana premiera.

Telewizyjne obrazki z premierem to PR-owski majstersztyk. Zawsze wyglądają lekko i naturalnie. Ale tak naprawdę wystudiowany jest w nich każdy szczegół.

Przystanek tuskobusa w  Lublinie, przejście przed zgrają kiboli: BOR-owcy, którzy przeprowadzają premiera, są postawni i krótko ostrzyżeni, zamiast garniturów mają dżinsy, T-shirty i rozpięte koszule.

Postój tuskobusa na stacji Orlen: premier, który na co dzień przestrzega lekkostrawnej diety, przysiada na  kamieniu, je hot doga i popija kawę z papierowego kubeczka.

Jogging na  krakowskich Błoniach: na czele kilkunastoosobowej grupy biegnie premier w czerwonym dresie reprezentacji Polski. Ubranie musi być nowe, widać, że spodnie mają jeszcze zaprasowany kant.

Śniadanie w Klwowie, w  paprykowym zagłębiu: Tusk siedzi między gospodarzami, na stole leżą banany, winogrona i kanapki z pomidorem, są też dwa rodzaje ciasta („Rzeczpospolita" napisze, że premiera usadziła tak podwładna Ostachowicza, a śniadanie prawdopodobnie przywieziono z Warszawy).

Nasz rozmówca: – Ostachowicz nie jest wizjonerem ani strategiem. Pomysł z  tuskobusem przyniósł Jan Krzysztof Bielecki zafascynowany tym, jak swoje wybory wygrywali Obama i Cameron. Mówił, że w USA i Wielkiej Brytanii skuteczność kampanii mierzy się liczbą uściśniętych rąk, a Tusk, zamiast wyjść do  ludzi, kisi się w gabinecie. Na tym jego rola się skończyła, wykonanie było już zasługą Igora, który w realizowaniu pomysłów nie ma sobie równych.

Dziennikarz jeżdżący za tuskobusem: – Jesteśmy w Wielkopolsce, gospodarze podejmują premiera śniadaniem. Stół stoi na podwórku przed domem, Ostachowicz tradycyjnie wyznacza miejsce dla kamer. Z boku wygląda to teatralnie. Premier otoczony ludźmi pałaszuje śniadanie, a  kilka metrów przed nim stoi szpaler operatorów. W pewnym momencie z  tłumu dziennikarzy odłącza się fotoreporter i próbuje objąć tę komiczną scenę aparatem. Momentalnie zjawia się Ostachowicz. Grzecznie, ale  stanowczo prosi o powrót do szpaleru.

Reporter telewizyjny: – Premier zwiedza fabrykę Amiki we Wronkach. W planie jest spotkanie z  pracownikami. Ludzie są w roboczych kombinezonach. Stoję obok Ostachowicza, który z Pawłem Grasiem ustala, że na telewizyjnym obrazku ma nie być żadnych krawaciarzy.

U Donalda zimny chów

Ostachowicz do polityki przyszedł z ulicy, dosłownie. Było to niedługo po wybuchu sprawy Rywina. Jan Rokita, główny śledczy sejmowej komisji badającej aferę, któregoś ranka wychodził z Radia Zet. Przed budynkiem stacji zaczepił go młody mężczyzna. Powiedział, że bardzo mu się podoba to, co robi Rokita, i że chciałby mu pomóc. Dał swoje CV i zostawił numer telefonu. – To był Tomasz Gryguć, utalentowany PR-owiec. Kiedy Rokita zaproponował mu współpracę, okazało się, że chłopak nie jest sam. W pakiecie z nim pojawił się Igor – wspomina były współpracownik Rokity. Ostachowicz przedstawiał się jako marketingowiec.

Po przegranych wyborach w 2005 r. Ostachowicz porzucił PO i trafił do gabinetu politycznego nowej minister rozwoju regionalnego Grażyny Gęsickiej, którą PiS wyciągnął z zespołu ekspertów Rokity. Współpraca trwała krótko, ale  skończyła się happy endem – Ostachowicz trafił do państwowego biznesu, został dyrektorem marketingu w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych. Tuż przed wyborami w 2007 r. ponownie zapukał do drzwi PO.

W sztabie Platformy szybko zbudował sobie mocną pozycję. Pomagał w przygotowaniach do debaty z Kaczyńskim i uczestniczył w pisaniu wystąpień dla Tuska. Jak twierdzą spin doktorzy PO, Ostachowicz ma dar trafnego nazywania zjawisk, tworzenia efektownych etykietek. Był jednym z autorów hasła „Premier z Krakowa", a w kampanii w 2007 r. wpadł na pomysł, by użyć określenia „nieudacznicy" w odniesieniu do rządu PiS. Miał też swój wkład w exposé Donalda Tuska, które zostało oparte na słowie „zaufanie".

– Igor ma naturę mruka, jest małomówny. Podczas narad zazwyczaj milczy, odzywa się dopiero na końcu. Czasem mam wrażenie, że to, co mówi, zależy od tego, co wcześniej wypatrzył w twarzy premiera. Jest świetny w  odczytywaniu atmosfery rozmowy i odgadywaniu oczekiwań Donalda –  twierdzi jeden z naszych rozmówców. – Premier się w tej taktyce nie  połapał? – dopytuję. – Pewnie się połapał, ale to symbioza. Igor zapewnia mu psychiczny komfort, Tusk dobrze się czuje w jego obecności.

Znajomy Ostachowicza: – Igor stał się zakładnikiem tej sytuacji. Żona suszy mu głowę, że ciągle jest poza domem, a pieniędzy z tego nie ma. Wiem, że najchętniej przeniósłby się do biznesu i zaczął zarabiać jak człowiek. Doradzać mógłby z doskoku, ale premier nigdy nie zgodzi się na  taki układ. Nawet żalił mi się kiedyś, że u Grześka [Grzegorza Schetyny] chłopaki latają poobwieszane radami nadzorczymi, a u Donalda jest zimny chów.

O biznesowych ambicjach Ostachowicza od wielu miesięcy w  Platformie mówią wszyscy. Wieść o nich jest już tak powszechna, że  wystarczy wpisać w wyszukiwarkę Google imię i nazwisko ministra, a  system sam generuje podpowiedź „Igor Ostachowicz szuka pracy". Z planów na razie jednak nici, bo to, że premier zaproponuje mu kolejne cztery lata w kancelarii, jest pewne. To, że oferta zostanie przyjęta – również.

Okładka tygodnika WPROST: 45/2011
Więcej możesz przeczytać w 45/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • Monika C IP
    ,,Ostachowicz ma dar trafnego nazywania zjawisk, wpadł na pomysł, by użyć określenia
    • krotko mowiac ciezka harowa IP
      ale ...to nie jest zadna rewelacja .Czlowiek stojacy za  Premierem ,Prezydentem ,musi byc ciagle niewidoczny , z tylu...chociaz tutaj ,to nazwisko jest znane .Slusznie ,ze nie jest w jakis taki standardowy sposob przywiazany do Tuska ...nie wiem -funkcjami ,kupa kasy ....chyba nawet nie przynalezy do PO ( ? ). Tacy ludzie musza byc z tylu ,najmniej widoczni ,sprawni ,szybko decydujacy , ciagle "popraWiajacy krawat" .Od tego sa.W USA to normalka .Jesli nie jest tak ...uwiazany jakby sila...i jest przekonany ,co do slusznosci bytu danej osoby ...tutaj w Premiera...to wydaje sie ,ze na prawde bedzie pracowal szczerze dla niego ..Ta jego rola tutaj ,troche daje posmak gry przed mediami...i ta gra jest ,ale musi ona pasowac do charakteru promowanego ,i zreszta wcale nie trzeba klamac ,by pare rzeczy dobrze przedstawic..Troche zdziwiona jestem ...ze Ostachowicz daje spokoj.Nie wiem o co chodzi ..Skierowanie na urlop ,kiedy mamy czlowieka zmeczonego ,to normalne ,ale...mam nadzieje ,ze inny spokoj nie jest osiagany poprzez mowienie...jest wszystko ok ..Nie chodzi o nerwowosc, ale rozmowe zakonczona rozwiazaniem...przedstawienia jakiegos problemu ..Nie ma co sie dziwic ,ze tacy ludzie isnieja ,w koncu ,Ci co stoja na takich wysokich stanowiskach musza miec kogos do pomocy ,musza byc czasami kierowani (nie decyzje ,a caly ten techn.sposob na  bycie).Przeciez taka postac Ostachowicza zasluguje na  ...wlasciwie podziekowanie ,bo malo z tego ma i faktycznie wierzac czlowiekowi za ktorym stoi....wykonuje ciezka robote dla kraju (ma wspolgrac ,ma sie nie sypac ,dobrze wygladac ,by nie bylo niepotrzebnych dyskusji i oslabien).Co on z tego tak naprawde ma? No moze ksiazki wychodza z glosniejszym nazwiskiem:)).Jednak w dzisiejszych czasach stanac za kims ,przy tym niszczeniu kazdego i  wszystkiego przez innych ,trzymac sie do konca ,jesli nie zwolni....to duza odwaga. sadze ,ze on bedzie do konca

      Spis treści tygodnika Wprost nr 45/2011 (1500)

      • Setka po polsku 6 lis 2011, 12:00 W tym numerze naszego tygodnika prezentujemy listę 100 najbardziej wpływowych Polaków. To lista, z którą wielu, ich prawo, się nie zgodzi. Ale też nie ukrywamy – to lista subiektywna. 4
      • PiS: nocna zmiana 6 lis 2011, 12:00 Zbigniew Ziobro zrobi wszystko, żeby wyborcy nie uznali go za zdrajcę. Szanse ma jednak niewielkie, bo prezes i tak oskarży go o rozbijanie prawicy. A elektorat mu uwierzy. 6
      • Audiolist do prezesa 6 lis 2011, 12:00 Gdyby ksiądz Adam Boniecki był przewodniczącym Episkopatu Polski, a laureat Wiktora Publiczności – Szymon Hołownia, został szefem programowym Radia Maryja, byłbym spokojny o przyszłość polskiego Kościoła. Nie chcę przez to... 10
      • Wracaj, nasz Disneylandzie 6 lis 2011, 12:00 Wychodzi na to, że mamy polskie Wembley i jest ono położone w Rybniku. Po czerwcowym koncercie Bryana Adamsa burmistrz miasta chce zaprosić do Rybnika Stinga, Claptona lub Guns N’ Roses. Jeśli mogę coś zasugerować – Sting gra u... 12
      • 100 najbardziej wpływowych Polaków 6 lis 2011, 12:00 Oto lista osób, które najmocniej wpływają na nasze życie. Dobrze i źle, niektórzy nas wzbogacają, inni ogłupiają. Wpływają na zawartość naszych portfeli i jakość naszych dróg. Na naszą wiedzę o świecie, nasze gusta, a czasem na nasze poczucie dumy. 16
      • Igor Ostachowicz 6 lis 2011, 12:00 „Szara eminencja" to wyświechtane określenie, ale do niego pasuje jak ulał. O źródło wpływów tego tajemniczego 43-latka pytam ważnego polityka Platformy. 36
      • Jerzy Koźmiński 6 lis 2011, 12:00 Zdjęcie jest groteskowe. Początek roku 1990. Pod peerelowskim orłem bez korony, przy wąskim stoliku siedzą Jerzy Koźmiński, minister finansów Leszek Balcerowicz, wiceminister Wojciech Misiąg, rzecznik rządu Tadeusza Mazowieckiego Małgorzata Niezabitowska. Przed nimi plątanina... 40
      • Ewa Wanat 6 lis 2011, 12:00 – Halo, halo – głos Ewy Wanat, redaktor naczelnej Tok FM, niesie się w eterze. – Tu polskie radio – dołącza głos seksuologa dr. Andrzeja Depki. – Chociaż niektórzy twierdzą, że antypolskie – dodaje Ewa Wanat, a dr Depko żywo podejmuje:... 64
      • Skrajną prawą, marsz 6 lis 2011, 12:00 Upudrowani naziści, narodowcy, kibole, neoczetnicy, wyznawcy Światowida. Do nich ma w tym roku należeć Święto Niepodległości. 76
      • „Kochaj i rób” 6 lis 2011, 12:00 Często ci, którzy bardzo „miłują” Jezusa na krzyżu, potrafią okazywać nienawiść i pogardę wobec tych, którzy nie podzielają ich miłości lub też czują ją inaczej. 80
      • Kompromis – pojęcie nieznane 6 lis 2011, 12:00 Politycy w demokracji chcieliby rządzić bez ustępstw, negocjacji i kompromisów. Przecież to zdumiewające. 81
      • Ciemność widzę! Ciemność! 6 lis 2011, 12:00 Nowo wybranego papieża opuszcza duch święty, papież się załamuje, a wspiera go tylko… Jerzy Stuhr. Grający papieskiego rzecznika prasowego. A nam tłumaczy, co ma wspólnego aktorstwo z papiestwem, a teatr z Kościołem. 82
      • Lot Wrony, Wrona LOT-u 6 lis 2011, 12:00 Od czasu lądowania z najbliższą rodziną widuje się w telewizjach śniadaniowych. Kapitana Wronę wessał mit bohatera. A mit kontrolują linie lotnicze LOT. Wypadek boeinga zamieniły w telenowelę i sprawną akcję promocyjną. 89
      • Jak pięknie upadam 6 lis 2011, 12:00 Gdy prowadził „Teleranek”, znała go cała Polska. Później wszystko stracił – przez alkohol. 27 października zmarł Tadeusz Broś. 92
      • Szakal, brat Lenina 6 lis 2011, 12:00 Miana arcyterrorysty pozbawił go bin Laden. Dziś, po śmierci szefa Al-Kaidy, Iljicz Ramirez Sanchez chętnie odzyskałby prestiżowy tytuł. Zza murów francuskiego więzienia dba o swoją legendę. O mit Carlosa, szlachetnego rewolucjonisty, niesłusznie zwanego Szakalem. 94
      • Grecka gorączka znów atakuje 6 lis 2011, 12:00 Europa musi ratować Grecję i wspierać prywatne banki, bo inaczej posypie się cały rynek finansowy i zaczną bankrutować kolejne kraje. 98
      • Wszyscy kochają Ryana 6 lis 2011, 12:00 Są aktorzy, których podziwiamy. Są gwiazdy filmowe, o których plotkujemy. I wreszcie są ci, których plakat chcielibyśmy zawiesić nad łóżkiem. Do tej ostatniej kategorii należy Ryan Gosling, którego „festiwal” trwa właśnie w polskich kinach. 102
      • Między Rio i Budapesztem 6 lis 2011, 12:00 Każde polskie dziecko wie, że jednym z przekleństw kraju nad Wisłą jest jego położenie między Rosją i Niemcami. Co ja plotę. Po kolejnych reformach edukacji, spychaniu historii, ograniczaniu nauczania tej najnowszej, wykładowców... 108
      • Niedźwiedzia przysługa 6 lis 2011, 12:00 Nie jestem człowiekiem religijnym, w jakimś niejasnym zakresie jestem jednak człowiekiem uduchowionym. Podlegam wrażeniom mistycznym bardziej i chętniej niż wielu moich wierzących znajomych. Pewnie dlatego uwielbiam rozmawiać z kapłanami,... 109
      • Śpiewający dom 6 lis 2011, 12:00 Dziś w Meksyku jest gorąco. Temperatura nie chce spaść poniżej 30 stopni Celsjusza i choć siedzę nad chłodnym Pacyfikiem, to nawet wieczorem ciężko tu odetchnąć. Miałam nadzieję na słodkie, soczyste mango, niestety, o tej porze roku... 110
      • Zadyszka po Zaduszkach, czyli Pancerni z wizytą w zaświatach 6 lis 2011, 12:00 Nie pierwszy to raz kiedy z braku sprzętu Rudy pełni zadania bojowe również pod wodą; śledzenie ruchów przeciwnika na dnie zbiorników wodnych to jedno z bardziej niewdzięcznych zadań Pancernych. Pierwszy raz dzieje się to jednak w okolicach Zaduszek i Janek, choć miłośnik... 112
      • Podpowiedzi dla premiera 6 lis 2011, 12:00 To chyba oczywiste, że 8 listopada powstanie rząd lepszy niż poprzedni z tym samym premierem, który będzie lepszy, niż ten sam premier poprzedni i z programem działań jeszcze lepszym, niż program działań rządu poprzedniego, którego szefem był ten sam premier, który będzie lepszy. 112
      • WiP na deskach 6 lis 2011, 12:00 Żyjemy w czasach nadprodukcji protestu. Protestują prawie wszyscy, i to każdego dnia. W Grecji strajkują nawet tak odległe od strajków branże jak urzędnicy skarbowi, strażacy czy tancerki erotyczne. Nikogo już nie szokują strajki... 114

      ZKDP - Nakład kontrolowany