Nasz praszczur

Nasz praszczur

Rozmowa z prof. ERIKIEM LANDEREM, matematykiem, ekonomistą i genetykiem z Massachusetts
Rozmowa z prof. ERIKIEM LANDEREM, matematykiem, ekonomistą i genetykiem z Massachusetts Institute of Technology

Ewolucja świata żywego posługuje się wciąż tymi samymi klockami

Bożena Kastory: Dwa lata temu, po rozszyfrowaniu ludzkiego genomu, wyszło na jaw, że mamy 98 proc. takich samych genów jak szympansy, a kilka tygodni temu - że tylko 300 genów różni nas od myszy. Jeśli różnica jest tak niewielka, dlaczego jesteśmy ludźmi, a nie myszami?
Eric Lander: 99 proc. ludzkich genów ma rzeczywiście odpowiedniki u myszy, ale wiele genów myszy u ludzi uległo podwojeniu albo odwrotnie - są podwojone w genomie myszy - i zyskały nieco inne funkcje. Dlatego myszy reagują na przykład o wiele silniej niż ludzie na zapachy, mają więcej receptorów węchu. Sądzimy, że podwajanie genów w procesie ewolucji spowodowało rozejście się linii rozwoju myszy i ludzi.
- Czy to znaczy, że myszy i ludzie mają wspólnego przodka?
- Mniej więcej 75 mln lat temu był nim niewielki ssak przypominający szczura.
- Przykro się przyznać do takiego protoplasty.
- Ale trzeba pamiętać, że tworzenie nowych gatunków to ulubione zajęcie ewolucji, które trwa od początku życia na ziemi. Generalnie przyjmuje się, że odłączenie przodków myszy od przodków ludzi miało związek z zagładą dinozaurów. Po wymarciu tych wielkich zwierząt powstała nisza ekologiczna do zagospodarowania. Zajęły ją małe ssaki, które przy dinozaurach nie miały szans rozwoju.
Podsumowanie badań nad myszami znalazło się w jednym z grudniowych wydań tygodnika "Nature". Kilkuset autorów opisuje wyniki swych badań w obszernych artykułach. Dlaczego ten gryzoń zrobił naukową karierę?
- Dlatego, że najlepszym sposobem zrozumienia roli poszczególnych genów człowieka jest porównanie ich z materiałem genetycznym innego ssaka. Mysz jest pierwszym tak dokładnie zbadanym ssakiem. Jak wiadomo, ludzki zapis genetyczny składa się z 3 mld elementów tworzących podwójną spiralę DNA. Przy takiej ilości trudno zrozumieć, które fragmenty są ważne, a które nie, i za jakie cechy czy choroby odpowiadają poszczególne geny. Można by wprawdzie spowodować mutacje ludzkich genów i zobaczyć, co one zmieniają w organizmie człowieka, ale nie robi się przecież eksperymentów na ludziach. Poza tym nawet doświadczenia przeprowadzane na myszach byłyby kosztowne i długotrwałe.
Jaką mamy więc korzyść z badań nad myszami?
Mając sekwencje genomu człowieka i niedawno poznany genom myszy, otrzymujemy coś w rodzaju zapisu eksperymentów prowadzonych przez naturę w ciągu milionów lat. Widzimy, że część obu genomów zmieniała się na skutek mutacji, ale pewne ich części nie zmieniły się wcale. Mamy prawo przypuszczać, że te właśnie geny są dla myszy i ludzi życiowo ważne, niezbędne. Możemy ograniczyć pole badań do tych rejonów genomu. Poza tym mimo zewnętrznych różnic mysz jest do nas bardzo podobna. Ma serce, wątrobę i wiele innych narządów działających tak jak u człowieka. Także większość genetycznych instrukcji, które decydują o rozwoju ssaków, jest identyczna u ludzi i myszy. Dlatego mysz od dawna jest najważniejszym modelem do studiowania ludzkich chorób.
- Co pana najbardziej poruszyło jako jednego z odkrywców księgi ludzkiego rodzaju, mam oczywiście na myśli zapis naszego genomu?
- Najbardziej zdumiało mnie, że ewolucja świata żywego była tak twórcza, stworzyła taką mnogość organizmów, będąc równocześnie tak konserwatywną. Posługiwała się wciąż tymi samymi klockami. Trzy miliardy lat temu w prymitywnej zupie natura wynalazła garść genów, enzymów i receptorów, które umożliwiły powstanie pierwszych prostych organizmów. Od tego czasu używa tego samego materiału w najróżniejszych kombinacjach: tu coś przestawi, inaczej połączy, podwoi czy pomnoży i tworzy coraz bardziej skomplikowane formy życia. Wciąż pracując na tej samej podstawowej matrycy. Jestem przekonany, że za 25 lat będziemy w pełni rozumieli wszystkie procesy fizjologiczne zachodzące w organizmach żywych istot na ziemi, a także ich zależność od podstawowych instrukcji zawartych w genach. Zmieni to radykalnie nasze spojrzenie na medycynę, biologię i ewolucję.
- Do jakiego stopnia nasze możliwości są, według pana, ograniczone przez geny?
- Nawet jeśli genetycy próbują zrozumieć fizjologię człowieka jako efekt działania genów, musimy być bardzo ostrożni, by nie przesadzić z ich wpływem na nasze możliwości. Oczywiście, nie możemy fruwać jak ptak ani nie czujemy się dobrze w temperaturze kilkudziesięciu stopni, nie rośniemy do trzech metrów. Ale to nie są cechy, o których ludzie marzą. Proszę natomiast zauważyć, że nasze geny nie zmieniły się znacząco przez ostatnie 50 tys. lat, a przecież tworzymy zupełnie inne społeczeństwo i mamy kompletnie inne możliwości działania. Nasze geny były wystarczająco plastyczne, aby mógł się wytworzyć ludzki mózg.
- Czy nie sądzi pan, że ludzie bogatsi w wiedzę o poszczególnych genach będą chcieli ulepszać własny materiał genetyczny, nim go przekażą potomstwu?
- Byłbym przeciwny takim modyfikacjom, przynajmniej na razie. Jesteśmy jeszcze ignorantami. Zaledwie od dwóch lat znamy ludzki zapis genetyczny - czy to nie za wcześnie, aby go poprawiać? Zdarzały się wypadki, gdy geny przeniesione do jakiegoś organizmu po to, by zapobiegać nowotworom, wprawdzie zmniejszyły ryzyko raka, ale przyspieszały starzenie.
- W jednej z pana biografii zamieszczono interesujący opis pana kariery naukowej, która miała podobno tyle zwrotów i zakrętów, ile jest w badanym przez pana podwójnym łańcuchu DNA. Zaczynał pan jako matematyk?
- Studiowałem matematykę na Uniwersytecie Princeton, dyplom zrobiłem w Oksfordzie.
- Jako 17-latek napisał pan pracę z teorii liczb, był pan najlepszy w USA na olimpiadzie matematycznej. Dlaczego pan zrezygnował z uprawiania matematyki?
- Kochałem matematykę, ale nie mam usposobienia mnicha. Jestem bardzo towarzyski, lubię być między ludźmi. Matematyka jest wspaniała, ale trzeba ją uprawiać w pojedynkę. Po Oksfordzie zastanawiałem się więc - może ekonomia? Nauczyłem się ekonomii i jako profesor wykładałem w Szkole Biznesu na Harvardzie. Zaczęła mnie jednak interesować biologia. W ciągu dnia wykładałem ekonomię, a wieczorami prowadziłem eksperymenty na muszkach owocowych. Życzliwi ludzie udostępnili mi miejsce w laboratorium.
- Co jako dyrektor Centrum Badań Genomów w Massachusetts Institute of Technology chciałby pan odkryć w najbliższej przyszłości, zanim zajmie się pan na przykład fizyką kosmiczną?
- Chyba już zostanę przy biologii. Teraz, kiedy znamy genom człowieka, możemy się zająć skatalogowaniem różnic genetycznych między ludźmi. W zasadzie 99,9 proc. genów to sekwencje u wszystkich takie same. Przy bliższej analizie znaleziono jednak geny, których składniki u różnych osób nie są identyczne. Nazwano je SNIPS (od single nucleotide polymorphism). Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie to, że niektóre z tych drobnych mutacji okazały się patologiczne, zwiększają ryzyko zapadania na niektóre choroby. Pięć lat temu znaliśmy zaledwie kilkaset takich miejsc w ludzkim DNA, do dzisiaj poznaliśmy ich około pięciu milionów. W Centrum Badań Genomów odkryliśmy związek między wrodzonymi mutacjami poszczególnych genów a ryzykiem zachorowania na cukrzycę, nadciśnienie, schizofrenię, nowotwory, chorobę Huntingtona i wiele innych. Mamy program stworzenia katalogu wszystkich punktów w DNA, gdzie zdarzają się odmienne od normalnych sekwencje genów, które mogą być przyczyną chorób. Trudno przecenić znaczenie takiego katalogu dla medycyny.

Rozmawiała Bożena Kastory

_


Eric Lander (45 lat), profesor biologii w Massachusetts Institute of Technology (MIT), jest jednym z liderów międzynarodowych badań ludzkiego genomu. Karierę zaczynał jako matematyk (studiował na Uniwersytecie Princeton i w Oksfordzie), wykładał ekonomię w Szkole Biznesu na Uniwersytecie Harvarda. Na MIT w Cambridge założył Centrum Badań nad Genomami. Opublikował ponad
250 artykułów z dziedziny matematyki, ekonomii i biologii. Jest członkiem amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk i laureatem prestiżowych nagród w biologii i medycynie.

Okładka tygodnika WPROST: 4/2003
Więcej możesz przeczytać w 4/2003 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2003 (1052)

  • Wprost od cztelników 26 sty 2003 Listy czytelników 3
  • Piersi w pracy 26 sty 2003 Leon Zawodowiec pojawił się w Polsce po świętach, choć działał od lata ubiegłego roku. 3
  • Peryskop 26 sty 2003 Podatkowa szarża Kołodki Po czerwcowym referendum w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej Grzegorz Kołodko rozpocznie reformę finansów publicznych. Cięcia obejmą przede wszystkim KRUS i wydatki na renty. W Polsce na tysiąc... 6
  • Dossier 26 sty 2003 JÓZEF OLEKSY, poseł SLD "Nic nie jest po równo. Po równo to już było" PAP DONALD TUSK, wicemarszałek Sejmu, poseł PO "Afery mają to do siebie, szczególnie afery na styku biznes - polityka, że... 7
  • Z życia koalicji 26 sty 2003 Ostatnio co rusz się dowiadujemy, że jesteśmy rubryką plotkarską (no jasne, w końcu to my pierwsi wyssaliśmy z palca te brednie o Rywinie). Ale dobra, niech tam będzie. Rozumiemy, że pewnie dlatego tego samego dnia zadzwoniło do nas... 8
  • Z życia opozycji 26 sty 2003 Bez wątpienia obciach miesiąca. Chłopaki z Platformy Obywatelskiej olały sejmowe głosowanie w sprawie liczebności komisji śledczej, która zbada aferę Rywina. W efekcie większość w tej komisji ma koalicja. Skąd się wzięła tak... 9
  • Odrzucenie veta 26 sty 2003 Felieton Marka Majewskiego 10
  • Playback 26 sty 2003 10
  • Pełzająca rekonstrukcja 26 sty 2003 Mariusz Łapiński nie jest ostatnim odwołanym ministrem rządu Leszka Millera. 10
  • Fotoplastykon 26 sty 2003 12
  • Poczta 26 sty 2003 Listy od czytelników 14
  • Kadry 26 sty 2003 15
  • Farsa Rywina 26 sty 2003 Afera Rywina skończy się niczym. Albo symboliczną karą, na przykład grzywną. Stanie się zapewne największą farsą sądową III RP 16
  • Ściśle jawne 26 sty 2003 Spotkanie z TOMASZEM NAŁĘCZEM, przewodniczącym sejmowej komisji śledczej, wicemarszałkiem Sejmu RP 21
  • Wirus Łapińskiego 26 sty 2003 Chorzy, którzy wymagają opieki medycznej, uzyskają ją i będą uzyskiwali" - powiedział Mariusz Łapiński, odwołany w ostatni piątek minister zdrowia, podczas konferencji prasowej 9 stycznia. 22
  • PZPR "Solidarność" 26 sty 2003 Niestety, przeciętny polski polityk jest niedouczony i nie rozumie, jak wielkie znaczenie mają dla kraju niskie i proste podatki. Słyszał co nieco o potrzebie przyciągania zagranicznych inwestorów, lecz nie pojmuje, że utrzymując wysokie podatki, skłaniamy ich do wyprowadzania... 26
  • Kolorowe bąbelki 26 sty 2003 Polacy nie nadają się do Europy - orzekła kilka lat temu światła część awangardy narodu, zgromadzona wokół tzw. autorytetów moralnych. Nie nadają się, bo Europa nie wytrzyma przeszczepu z parafiańskiego, zacofanego i ksenofobicznego Polaka. 28
  • Sekcja śmierci 26 sty 2003 Generał Kiszczak kontra prokurator Witkowski. Riposta 30
  • Warszawska paranoja 26 sty 2003 Wszystko, co działo się w Warszawie po 1945 r., było zaczynaniem od zera. Chwalenie się tym, co zrobiono, ma sens, zwłaszcza wobec cudzoziemców. Nowe pokolenia lekceważą jednak przeszłość. Mało ich obchodzi cud odbudowy - chcą żyć w normalnym mieście. Ale Warszawa nie jest... 32
  • Wyrodni ojcowie 26 sty 2003 Hitem politycznym tygodnia było rozpoczęcie obrad przez komisję śledczą powołaną przez Sejm w celu wyjaśnienia tzw. sprawy Rywina. 33
  • Giełda i wektory 26 sty 2003 Hossa Świat Tytoń zaszkodził Sąd Najwyższy USA zatwierdził najwyższą w historii karę za zmowę monopolową. UST Inc., producent tytoniu do żucia, musi zapłacić 1,05 mld USD (to więcej niż roczne przychody firmy) za wykorzystywanie... 34
  • Bankierzy i bankieterzy 26 sty 2003 Zyski największych prywatnych polskich banków są najniższe od 1995 r.! 36
  • Kołodko w kieszeni 26 sty 2003 Co pewien czas władza ogłasza zamiar obniżki podatków, "jak tylko sytuacja się poprawi". Są to obietnice podobne do tych, które składa pijak mówiący, że przestanie pić, "jak tylko wyleczy kaca". Prawda jest taka: za rządów obecnej koalicji podatki wzrosną. 42
  • Instynkt PSA 26 sty 2003 Dlaczego Toyota i Peugeot Citroën przejechały nam koło nosa 44
  • Hossa przed burzą 26 sty 2003 W doskonale skrojonej tweedowej marynarce, wypolerowanych butach i z wiszącą na szyi lornetką teatralną z lat 30. Abu Zaki - co sam podkreśla - jest najszykowniejszym gościem giełdy w Bagdadzie. 46
  • Wziąć IV władzę głodem 26 sty 2003 Zakaz reklamy legalnych produktów godzi w interesy konsumentów i wpycha media w objęcia polityków 48
  • Pochwała głupoty 26 sty 2003 Głupota jest zjawiskiem powszechnym i traktowanie pieniędzy jako manny z nieba zdarza się wszędzie 50
  • Supersam 26 sty 2003 Kuchenka dla milionera Firma La Cornue, rolls-royce wśród producentów kuchenek gazowych, wprowadziła na rynek model Babcia 1936, zrobiony z inoxu (stal nierdzewna). I choć urządzenie kosztuje tyle, ile samochód dobrej... 52
  • Sponsoring czyni mistrza - debata internetowa "Wprost" 26 sty 2003 Jedynie część sportowców potrafi zapewnić sobie środki finansowe umożliwiające profesjonalne uprawianie ich dyscyplin. 52
  • Matriarchat biznesu 26 sty 2003 Polki są najbardziej przedsiębiorczymi kobietami Europy 54
  • Oralne molestowanie 26 sty 2003 "Polski lotnik poleci nawet na drzwiach od stodoły" -  politycy słownie molestujący słuchaczy wygrywają z pytiami i złośliwcami. Konkurs Srebrne Usta "Trójki" i "Wprost" 58
  • Mecz o życie 26 sty 2003 Udaj, syn Saddama Husajna i prezydent Irackiego Komitetu Olimpijskiego (IKO), stworzył nową konkurencję sportową - torturowanie, zamykanie do więzień i mordowanie irackich sportowców. 61
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - dyskretny urok antrykotu 26 sty 2003 Piotrusiu! Czy miewasz czasem ochotę na mięciutki, soczysty, jeszcze różowawy w środku antrykot, rostbef czy też rozbratel? Ja tak, tylko że straszna z tym bieda. 62
  • Jęk seniora 26 sty 2003 Ministerstwo Zdrowia hołduje zasadzie: im mniej obywateli, tym zdrowszy budżet 63
  • Holding Małysz 26 sty 2003 Kilka tysięcy osób żyje z Adama Małysza 64
  • Nie pękamy 26 sty 2003 Spotkanie z JERZYM OWSIAKIEM, twórcą Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 65
  • Wszechnica Wiedzy Wszelakiej 26 sty 2003 W gościnie Kirgizów http://acid.ch.pw.edu.pl/~morawski/ "Często przydarzało mi się spać na wsi w domu typowej kirgiskiej rodziny. Zawsze ugaszczano mnie posiłkiem, taki tu panuje zwyczaj. Jeśli gość zawita pod strzechę lub do... 66
  • Ekran osobisty - co leży na wieży? 26 sty 2003 Kino komercyjne najlepiej zarabia na megaprodukcjach. Dominacja rzemieślników nad artystami stała się faktem 67
  • Bolszewik Hitler 26 sty 2003 Führer III Rzeszy był gorliwym uczniem Marksa i Engelsa 68
  • Know-how 26 sty 2003 Worek śmierci Plastikowy worek zakładany na głowę połączony przewodem z niewielkim aparatem zawierającym dwutlenek węgla - tak wygląda Exit Bag, "maszyna śmierci", którą dr Philip Nitschke z Australii zaprezentował w... 71
  • Rewolucja seksualna pracoholików 26 sty 2003 Ponad 80 proc. kobiet i mężczyzn flirtuje lub flirtowało ze swymi współpracownikami - ujawniły przeprowadzone wśród 10 tys. osób najnowsze badania ankietowe "Playboya". Aż dwie trzecie czynnych zawodowo kobiet i co drugi mężczyzna przynajmniej raz uprawiali seks z osobą... 72
  • Nasz praszczur 26 sty 2003 Rozmowa z prof. ERIKIEM LANDEREM, matematykiem, ekonomistą i genetykiem z Massachusetts 78
  • Bez granic 26 sty 2003 Sycylia bliżej Włoch Nad Cieśniną Mesyńską powstanie najdłuższy wiszący most świata. Będzie miał 3,6 km długości, a jego filary będą wyższe niż paryska wieża Eiffla. Most połączy Sycylię ze stałym lądem. Budowa ma się... 82
  • Nowe getto Żydów 26 sty 2003 Trzeba uwierzyć, że Izrael to rzeczywiście jądro ciemności, albo nie dać się ogłupić! 84
  • Atomowe szaleństwo 26 sty 2003 Rozmowa z MADELEINE ALBRIGHT, byłą sekretarz stanu USA 88
  • Zachód ajatollahów 26 sty 2003 Mimo że od zakończenia woj-ny Iranu z Irakiem (1980-1988) minęło 14 lat, kalekich ludzi na ulicach Teheranu czy Isfahanu wciąż widać niemal na każdym kroku. 90
  • Łóżko Niemiec 26 sty 2003 Berlin za otwartymi drzwiami sypialni kanclerza 93
  • Cytat dyplomatyczny 26 sty 2003 Po trzynastoletnim urzędowaniu Vaclava Havla na praskim Hradzie trudno mówić o zaskoczeniu, a nawet o smutku. 95
  • Menu 26 sty 2003 Polska Następcy Mętraka "Wkurzony młodzian włoskiego pochodzenia Fredo (Joe Pesci) zwołuje grupę kolegów rekrutujących się z mniejszości rasowych w celu wyjaśnienia problemów z Saru-Manem, kontrolującym sąsiednią... 96
  • Zabić krytyków 26 sty 2003 W Polsce nie ma krytyki, lecz usłużne wazeliniarstwo 100
  • Kino Tomasza Raczka 26 sty 2003 Dziewczyna z Alabamy Reżyseria: Andy Tennant W rolach głównych: Reese Witherspoon, Josh Lucas, Candice Bergen. USA 2002 Hollywoodzka, bajkowa klisza o dziewczynie z małego miasteczka, która jedzie do Nowego Jorku, by zrobić tam... 103
  • Śmierć w dyskotece 26 sty 2003 W królestwie muzyki pop, zdominowanym przez twórców sezonowej tandety, klan Gibbów (Barry, Robin i niedawno zmarły Maurice) od początku stanowił arystokrację. 104
  • Płyty Kuby Wojewódzkiego 26 sty 2003 Recenzje płyt 105
  • Cała kasa nieboszczyka 26 sty 2003 Rodziny i agenci artystów wyciągają z szuflad wszystko, co można sprzedać 106
  • Lew i grupa 26 sty 2003 Siedzimy sobie przed telewizorami, relaksujemy się na kanapach, popijamy orzeźwiające płyny, a w nieprzeniknionej kubaturze własnej rezydencji hamletyzuje (mówić czy milczeć - oto jest pytanie) bohater naszych czasów. Ściśle... 108
  • System idiotele - Żeby ćwiartka była ćwiartką 26 sty 2003 Jak pięknie by mogło być, gdyby nie weto! Jakiż byłby wpływ ustawy o biopaliwach na trzeźwość społeczeństwa! Bo tak... 4,5 proc. czystego alkoholu w paliwie... 108
  • Organ Ludu 26 sty 2003 Kaszanka dla wszystkich! TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 4 (17) Rok wyd. 2 WARSZAWA, poniedziałek 20 stycznia 2003 r. Cena + VAT + ZUS + winieta Pod kierunkiem I sekretarza E. Millera Sukcesy służby zdrowia Ogromny sukces... 109
  • Zadyma w Sopocie 26 sty 2003 Lew Rywin otrzymał tytuł Zwierzę Roku jako "naiwny drapieżnik, który liczył na wyciągnięcie szmalu z 'Gazety Wyborczej'" 110

ZKDP - Nakład kontrolowany