Rewolta w Sofii

Rewolta w Sofii

Oburzeni w Bułgarii od miesięcy demonstrują na ulicach. Głuche na ich protest są rząd i cała Unia.

Nie mogę uwierzyć, że za chwilę są święta. Dla nas czas zatrzymał się w czerwcu – mówi Iwetta Dobromirowa, była dziennikarka państwowej telewizji BNT, jedna z bardziej znanych twarzy trwającej w Bułgarii pokojowej rewolucji. Rozmawiamy w 166. dniu protestów. Wliczając zimowe demonstracje przeciwko poprzedniemu rządowi, można powiedzieć, że Bułgarzy protestują przez cały mijający rok, niemal na okrągło. Dzień w dzień pod budynkami rządowymi w Sofii zbierają się tłumy. Największe demonstracje gromadzą niemal 60 tys. ludzi. Wprawdzie „Economist” napisał o narodzinach społeczeństwa obywatelskiego w jednym z najbardziej skorumpowanych krajów Unii, ale nie zmienia to faktu, że o bułgarskim wrzeniu mało kto w Europie słyszał. – Unia się wstydzi tego, co się u nas dzieje – mówi Dobromirowa. – Demonstracje pokazują, że Bułgaria nie spełniła warunków przystąpienia do Wspólnoty. Ale teraz jest za późno. Nikt w Brukseli nie chce brać za to odpowiedzialności, więc najlepiej zachować ciszę.

Karateka albo magnat


Zacznijmy od Bojki Borysowa, „człowieka z ludu”, który niepodzielnie rządził Bułgarią przez cztery lata, aż ubiegłej zimy wymiotła go fala demonstracji. Były sportowiec i ochroniarz – kiedyś w obstawie komunistycznego dygnitarza Todora Żiwkowa oraz cara Symeona II – stworzył najbardziej stabilny rząd w pokomunistycznej Bułgarii. Jednak wystarczył tydzień społecznego gniewu po podwyżkach cen energii, by jego gabinet przeszedł do historii. Rząd byłego karateki był równie skorumpowany co wszystkie wcześniejsze w ostatniej dekadzie. Premiera łączono z organizacjami przestępczymi i ok. 30 niewyjaśnionymi przypadkami morderstw w całym kraju. Z ujawnionych przez WikiLeaks amerykańskich depesz dyplomatycznych Bułgarzy dowiedzieli się, że Borysow jest podejrzewany o zorganizowanie procederu prania brudnych pieniędzy we współpracy z mafijnym bossem Mładenem Michalewem. Dwaj współpracownicy Borysowa – szef MSW i minister rolnictwa – byli przesłuchiwani w aferach łapówkowych. Już po tym jak gabinet złożył dymisję i wyczekiwał przyspieszonych wyborów (odbyły się w maju), ten drugi ujawnił, że jego koledzy z rządu podsłuchiwali siebie nawzajem oraz polityków opozycji i najważniejszych biznesmenów.

Nic więc dziwnego, że socjaliści niemal zdmuchnęli centroprawicę ze sceny politycznej, a Borysow wylądował ostatecznie w roli… napastnika w drugoligowym klubie Witosza Bistrica (w wieku 54 lat jest najstarszym profesjonalnym piłkarzem w bułgarskiej lidze). Zwycięzcy socjaliści od lata rządzą w koalicji z centrowym Ruchem na rzecz Praw i Wolności oraz ksenofobiczną i quasi- -faszystowską partią Ataka. Ich triumf nie trwał jednak długo. Rząd premiera Płamena Oreszarskiego popadł w ludową niełaskę już w czerwcu, gdy stanowisko dyrektora DANS, bułgarskiego odpowiednika ABW, oddał w ręce pewnego wpływowego biznesmena. Mowa o Dejlanie Pejewskim, otyłym 33-latku, który wraz z matką jest właścicielem grupy medialnej kontrolującej od 40 do 80 proc. (w zależności od źródła) krajowego rynku prasy i telewizji. Magnat słynie z tego, że ma świetne stosunki z każdym kolejnym rządem. Jego imperium jest ściśle powiązane z należącym do innego oligarchy Bankiem Korporacyjno-Handlowym (KTB), w którym dziwnym trafem trzyma pieniądze większość firm skarbu państwa.

Na wieść o namaszczeniu Pejewskiego 10 tys. najbardziej wściekłych mieszkańców stolicy skrzyknęło się na Facebooku i wyszło na ulice. Premier niemal natychmiast cofnął nominację, ale było za późno. Demonstracje rozlały się po największych miastach kraju. Tłumy – przede wszystkim studenci, ale też związkowcy, a ostatnio również zwolennicy odsuniętej od władzy prawicy – pozostały na skwerach do dziś. Mają jedno żądanie: ustąpienie rządu. W ubiegłorocznym rankingu Transparency International, organizacji badającej poziom korupcji, Bułgaria znalazła się na 75. miejscu na 174 badanych krajów, ponad 30 pozycji za Polską (gorzej w UE było tylko w Grecji, 94. miejsce). Już kilka lat temu Unia zawiesiła pięć z siedmiu programów pomocowych, zamrażając niemal miliard euro wsparcia dla Sofii. Za kratkami regularnie lądują politycy, którzy często jeszcze kilka tygodni wcześniej brylowali w telewizji. Skorumpowane elity wyprowadzają miliony z wielkich infrastrukturalnych projektów. W Bułgarii nawet szczęśliwy traf wydaje się ustawiony: kilka lat temu w odstępie czterech dni w totolotku wylosowano tę samą kombinację liczb. Za drugim razem trafnie wytypowało ją 18 osób. Bułgaria jest pogrążona w chronicznym kryzysie. Siedem lat temu ludzie mieli nadzieję, że wraz z wejściem do Unii kraj się wydźwignie z gospodarczej mizerii i stanie na nogi. Nic bardziej mylnego: wzrost gospodarczy sięgnął w ubiegłym roku marnego jednego procentu, a średnia pensja wciąż nie przekracza 400 euro. Oficjalnie bezrobocie waha się w granicach 12-13 proc., ale rzeczywista skala zjawiska jest znacznie większa, zwłaszcza na wsi. Eksperci twierdzą, że Bułgaria to jeden z najmniej konkurencyjnych krajów w Europie, o niskiej produktywności i śladowych wydatkach na badania i rozwój.

Walka o uczciwość

31-letni Toni Troszew kilka lat studiował w Stanach. Po powrocie do Bułgarii rozkręca dwie własne firmy. Na pierwszy protest przyszedł z dziewczyną. Potem zabierał przyjaciół. – Nie protestujemy w obronie albo przeciwko jakiejś partii – mówi nam. – Zresztą w Bułgarii już nie ma prawicy i lewicy. Są tylko interesy. Chcemy, żeby się skończyła arogancja władzy. Niestety uważam, że tylko przemoc może sprawić, że rząd nas wysłucha. Ale większość chce, żeby protesty pozostały pokojowe. Tymczasem poza dużymi miastami panuje apatia. Ludzie nie myślą o zmianach na górze, tylko o tym, co włożyć do garnka.

Dzień Iwetty Dobromirowej, tak jak tysięcy innych protestujących, zaczyna się od przeglądania portali społecznościowych. Nie czytają gazet (Peewski ma sześć z 12 największych dzienników). Ich biura są na Facebooku. Stąd dyskusje przenoszą się do realu. Mają swoją gazetę „Protest”, prowadzą świetnie poinformowany portal, na którym donoszą o kolejnych przewinieniach rządu (często dostają sygnały i dokumenty z anonimowych źródeł). Wieczorem wszyscy się przenoszą na ulice. Demonstracje są pokojowe. Wśród tłumów można spotkać wiele rodzin z dziećmi. Assia Jordanowa, menedżer sprzedaży wysokiego szczebla z Sofii, całe lato spotykała się z koleżankami na protestach. Zamiast w kawiarni. Wtedy największe demonstracje w Sofii ściągały 50-60 tys. osób. Zawsze zabierała z sobą wózek z synkiem i starszą córkę. Ostatnio wróciła do spotkań kawiarnianych. – Teraz kolej na studentów – tłumaczy. Od kilku tygodni trwa okupacja uniwersytetów. Rząd pozostaje głuchy. I reaguje coraz agresywniej. Na członków izb handlowych opowiadających się po stronie protestujących nasyłane są kontrole podatkowe. Pokojowi demonstranci często są wzywani na policję. W licznych przypadkach służby nachodzą ludzi w domach, przepytują. W dni największych zgromadzeń rząd mobilizuje całą stołeczną policję. Sofia zamienia się w twierdzę. Dobromirowa wierzy, że zmiana przyjdzie. – Zawsze mi się wydawało, że tematy o trójkącie władza – pieniądze – media nie interesują Bułgarów. Ten rok pokazał, jak bardzo się myliłam. Ludzie mają dość. Chcą po prostu mieszkać w normalnym, przejrzystym państwie.

Bułgarzy ciągle nie otrzymali odpowiedzi na pytanie, które zadali pierwszego dnia: kto stoi za nominacją Pejewskiego? Rząd nie przyznaje się do zakulisowych gierek z oligarchami. Cisza więc trwa. Najnowsze sondaże pokazują, że 70 proc. społeczeństwa chce dymisji gabinetu Oreszarskiego. – Mam nadzieję, że protesty w końcu doprowadzą do nowych wyborów, bo sytuacja wydaje się z każdym dniem coraz gorsza – mówi nam Jewgienij Michajłow, uczestniczący w demonstracjach bułgarski reżyser. Czy wybory załatwią sprawę? Ludzie na ulicach mówią, że nie dadzą sobie zamydlić oczu, i obiecują, że już zawsze będą patrzeć rządom na ręce. – Bułgarzy nie mieli w czasach komunistycznych opozycji, swojej „Solidarności”, antyreżimowych zrywów. Odrabiają tę lekcję dzisiaj – komentuje Grażyna Szwat-Gyłybowa, profesor bułgarystyki z PAN. Nadchodzące mrozy raczej nie odstraszą tłumów. Poprzedni rząd upadał właśnie zimą. – Trwa długa walka o uczciwość – mówi Iwetta Dobromirowa, patrząc z okna swojego sofijskiego mieszkania na pierwszy w tym sezonie śnieg. – Nie mamy zamiaru ustąpić. ■

Okładka tygodnika WPROST: 49/2013
Więcej możesz przeczytać w 49/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 49/2013 (1606)

  • Premier Tusk zatka nos 1 gru 2013, 20:00 Tydzień temu pisaliśmy o przemocy wobec kobiet w zachodniopomorskim SLD. Jeszcze wcześniej ujawniliśmy nagrania z udziałem ówczesnego rzecznika PiS Adama Hofmana, który przed swoimi współpracowniczkami przechwalał się wielkością swego... 4
  • Infoafera bardzo polityczna 1 gru 2013, 20:00 Premier Tusk w zeszłym tygodniu na zamkniętym spotkaniu tłumaczył kierownictwu swego klubu parlamentarnego, jak należy mówić o infoaferze. Przekaz dnia od szefa rządu był następujący: To nie jest afera polityczna, lecz urzędnicza i w... 4
  • Skaner 1 gru 2013, 20:00 kultura Afganistan jest w nas Zrozumiałem, że nie jestem w stanie zdokumentować życia żołnierzy, będąc zewnętrznym obserwatorem. Na szczęście wpuścili mnie do swojego świata – mówi Maksymilian Rigamonti, fotoreporter tygodnika... 6
  • Upadłe gwiazdy biedapartii 1 gru 2013, 20:00 Szybkie samochody, kobiety, drogie knajpy, markowe ciuchy. Adam Hofman i agent Tomek niechętnie przyznają się do swojej największej słabości: zamiłowania do luksusu. 20
  • Cesarz Czyściciel 1 gru 2013, 20:00 Na fotel ministra sportu zaprowadziły go bezwzględność i spryt. Teraz z byłym wuefistą spod Łodzi musi się liczyć sam premier. 22
  • Przemoc, partia, parytet 1 gru 2013, 20:00 Sprawa przemocy w zachodniopomorskim Sojuszu Lewicy Demokratycznej, o której „Wprost” pisał tydzień temu, jest tyleż banalna, ile interesująca. Banalna, bo zawsze i wszędzie, gdzie zbierze się kilkadziesiąt pijących osób,... 26
  • Skini górą 1 gru 2013, 20:00 MSW powołało zespół, który ma walczyć ze skinami na Podlasiu. Prokuratura utworzyła specprokuratury do zwalczania faszystów. Mimo to SKINI I TAK SĄ GÓRĄ. 28
  • Jezu, jak się cieszę! 1 gru 2013, 20:00 Na szczęście są miejsca w Polsce, gdzie idzie ku lepszemu. Taki na przykład Goleniów od paru dni znajduje się pod protekcją Króla Wszechświata. Wszystko dzięki zapobiegliwości burmistrza, który zawierzył gminę Jezusowi Chrystusowi.... 31
  • Interes nie do końca publiczny 1 gru 2013, 20:00 Koteria, klientelizm, POLITYCZNA KORUPCJA. Tak opisują życie samorządowe polscy radni. Obawiają się, że służba publiczna staje się biznesem. 32
  • Bez kija nie umiem 1 gru 2013, 20:00 Jeżeli rodzicom ZABRANIA SIĘ BIĆ DZIECI, odbiera się im narzędzie wychowawcze. A powszechnie akceptowany klaps to nie jest metoda wychowawcza. To przestępstwo. 34
  • Olimpijski dym 1 gru 2013, 20:00 Władze Krakowa szykują się do walki o zimowe igrzyska olimpijskie w 2022 r. Najpierw muszą przezwyciężyć niechęć obywateli. 38
  • Przytulić się mogę do kota 1 gru 2013, 20:00 Alicja przetestowała wszystko. Afrodyzjaki, żele i erotyczne gadżety. Pozycje z Kamasutry. Filmy pornograficzne. Masturbację. Seks z koleżanką. I nic. Dziś wie, że jest aseksualna. 42
  • Wschód miłości 1 gru 2013, 20:00 Tradycyjni polscy mężczyźni coraz częściej szukają IDEALNYCH ŻON za wschodnią granicą. Ale warto zachować ostrożność, bo nawet tam zdarzają się wyrachowane blagierki. 50
  • Skazani na życie 1 gru 2013, 20:00 Pierwsi zabójcy skazani na dożywocie niedługo będą mogli się ubiegać o PRZEDTERMINOWE ZWOLNIENIE Z WIĘZIENIA. Kim są dzisiaj? To starają się ustalić naukowcy. 54
  • Lek skrojony na miarę 1 gru 2013, 20:00 Terapie spersonalizowane, czyli takie, kiedy lek jest dopasowany precyzyjnie do choroby, to sukces nowoczesnej medycyny. Wyjściowo kosztowne, finalnie opłacalne. Znacząco przedłużają życie pacjentów, którym nie można pomóc w inny sposób. 56
  • Nie opuści mnie do śmierci 1 gru 2013, 20:00 Zabił żonę, bo nie chciała odnowienia w kościele przysięgi małżeńskiej. 58
  • Zrobię z niego marmoladę 1 gru 2013, 20:00 Telewizyjne starcie Lecha Wałęsy i Alfreda Miodowicza ćwierć wieku temu otworzyło Polsce drogę do wolności. Tak wyglądały kulisy tej walki. 62
  • Kijów się budzi 1 gru 2013, 20:00 Po dziewięciu latach Ukraińcy znowu wyszli na ulice. TO JESZCZE NIE REWOLUCJA, ale prezydent Janukowycz nie może już spać spokojnie. 66
  • Balangowy burmistrz 1 gru 2013, 20:00 Pije, ćpa, kłamie, klnie, molestuje i wciąż ma poparcie wyborców. Poznajcie ROBA FORDA, człowieka, który rozsławia Kanadę. 70
  • Rewolta w Sofii 1 gru 2013, 20:00 Oburzeni w Bułgarii od miesięcy demonstrują na ulicach. Głuche na ich protest są rząd i cała Unia. 72
  • Zyski nasze za euro wasze 1 gru 2013, 20:00 Nowy unijny budżet zaklepany. Od nowego roku trafią do nas kolejne miliardy euro. Sprawdziliśmy, kto do tej pory najwięcej i najmniej zyskał na członkostwie Polski w UE. 74
  • Czas na fundusze 1 gru 2013, 20:00 Jak zainwestować pieniądze w czasach, gdy oprocentowanie lokat bankowych jest raczej niskie? Dla tych, którzy nie są znawcami rynków finansowych, najlepszym rozwiązaniem jest powierzenie środków funduszom inwestycyjnym. 78
  • Twój plan na przyszłość 1 gru 2013, 20:00 Chcesz spokojnie myśleć o swojej finansowej przyszłości? Zacznij nad nią pracować. Idealnie się do tego nadają plany i programy oszczędzania w funduszach inwestycyjnych i różnego rodzaju ubezpieczenia umożliwiające inwestowanie nawet niewielkich kwot. 80
  • Biologiczne zegarki Nowaka 1 gru 2013, 20:00 Nasz zegar biologiczny tak naprawdę składa się z wielu małych zegarków. Przy odrobinie precyzji można by je cofać. 82
  • Legenda prześwietlona 1 gru 2013, 20:00 Czytając o ekscesach muzyków Lady Pank, można pomyśleć, że wciąż noszą krótkie spodnie. Może dlatego nie podoba im się ich nowa biografia. Nieautoryzowana. 84
  • Kalejdoskop kulturalny 1 gru 2013, 20:00 MUZYKA Kuchnia mistrza Jerzego O wrażeniach ze śpiewania w duecie z Jerzym Wasowskim opowiada Dorota Miśkiewicz. Rozmawia Piotr Metz Trudno w to uwierzyć, ale udało się odnaleźć niepublikowane piosenki Jerzego Wasowskiego. W dodatku przez... 88
  • Hotel z klasą 1 gru 2013, 20:00 Niezależnie od tego, czy jedziemy w podróż służbową, na długie wakacje, czy tylko na weekend – potrzebujemy noclegu. Od tego, jaki hotel wybierzemy, w dużej mierze zależy powodzenie i komfort wyjazdu. 94
  • Bomba tygodnia 1 gru 2013, 20:00 Jaka róża, taki foch Ewa Chodakowska to jedno z odkryć 2013 r. Budowała popularność w internecie, by szybko cieszyć się owocami swojej pracy. Jest szał. Hiperlans, kontrakty reklamowe i masa fanów (ponad 600 tys. na Facebooku). To fajna... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany