Clintonomika

Clintonomika

8 procent amerykańskich wyborców zadecyduje o przyszłości świata Niespełna godzinę po zakończeniu konwencji wyborczej demokratów w Bostonie pojawiły się wyniki sondaży przedwyborczych: republikanie stracili 3 punkty procentowe. John Kerry prowadzi z Bushem 48 proc. do 43 proc. Sondaż przeprowadzono, zanim jeszcze kandydat demokratów wygłosił swoje exposé. Płomienne i pełne obietnic wystąpienie może tę przewagę powiększyć. Na razie. Republikanie mają miesiąc na przygotowanie riposty. Jeszcze kilka dni przed wielkim medialnym show, jakim był zjazd demokratów, tandem wyborczy Bush - Cheney prowadził w sondażu "Washington Post" w niemal dokładnie odwrotnych proporcjach. Ameryka przygotowuje się do wyjątkowo dramatycznego wyścigu wyborczego: tylko 8 proc. wyborców pozostaje niezdecydowanych. O wygranej którejkolwiek ze stron, a zarazem o przyszłości świata, mogą zadecydować właśnie oni.
Demokratyczny kandydat na wodza?
Każdy, kto śledził poprzednie wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, musi mieć do pewnego stopnia złudzenie déj? vu: George W. Bush obiecywał, że będzie prezydentem jednoczącym Amerykę; Kerry chce zamknąć ideologiczne podziały. Bush głosił "współczujący konserwatyzm", Kerry chce ulżyć zubożonej klasie średniej. Bush obiecywał lepszą edukację - demokraci obiecują dofinansowanie szkół.
Przemożne wrażenie, że wszystko już było, mogłoby niemal uśpić obserwatorów konwencji, gdyby nie nowy pomysł Partii Demokratycznej: bezpieczna, silniejsza, zbrojna po zęby Ameryka. Wątek narodowego bezpieczeństwa zdominował czterodniowe spotkanie demokratów. Aby się przeciwstawić sloganom wyborczym republikanów, którzy podkreślają, że George W. Bush to "prezydent na czas wojny", sztab wyborczy Kerry'ego uczynił z obronności, bezpieczeństwa i militarnej sprawności Ameryki temat przewodni. W pierwszych wyborach prezydenckich po 11 września i po raz pierwszy od 1972 r. (przesilenia sytuacji w Wietnamie) sondaże pokazały, że poczucie bezpieczeństwa Amerykanów i militarne zaangażowanie kraju to kwestie, które mogą przesądzić o sympatiach elektoratu. Dlatego przekonanie wyborców, że John Kerry jest właściwym kandydatem na wodza naczelnego, było jednym z najważniejszych celów konwencji. Przez podium w bostońskim Fleet Center, gdzie odbywał się zjazd, przewinęła się parada weteranów i generałów, którzy podkreślali heroizm Kerry'ego w Wietnamie. Jego oficjalne wystąpienie zapowiedział były senator Max Cleland, który stracił na tamtej wojnie nogi i prawą rękę; przed nim wystąpił porucznik Jim Rassman, który powiedział po prostu: "John Kerry uratował mi życie". Ciężar gatunkowy i emocjonalny tych świadectw był imponujący. Ale nie zmienia to faktu, że Kerry nie zaoferował żadnej recepty prócz obietnicy uzyskania pomocy europejskich sojuszników Ameryki. A ta obietnica może się okazać bez pokrycia. Powody, dla których Francuzi czy Niemcy nie poparli wojny w Iraku, nie sprowadzają się do antypatii, jaką żywią dla administracji Busha. W tej kwestii USA i partnerów dzielą również ich interesy na Bliskim Wschodzie i Kerry może obiecywać coś w rodzaju politycznych gruszek na wierzbie.
Wątek militarny do tego stopnia zdominował jednak konwencję, że przesłonił to, co zgodnie z tradycją powinno z tego spotkania wyniknąć - sformułowanie jasnej platformy wyborczej. - Tym razem demokraci nie starają się zdefiniować linii politycznej - mówi Stephen Hess, doradca prezydenta Forda i były przedstawiciel USA przy Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. - Ich zadaniem jest sprzedać Kerry'ego jako właściwego kandydata na prezydenta i wodza naczelnego. Platforma polityczna nie ma większego znaczenia. Nie jest to też moment na określenie jakiegoś nowego profilu partii. Demokraci trzymają się kursu, jaki wyznaczył Bill Clinton i jego frakcja "nowych demokratów", umiarkowanych i przyjaznych biznesowi.
Tak więc nieoczekiwanie to nie kwestie społeczne - okręt flagowy demokratów - znalazły się w centrum uwagi, lecz sprawa narodowego bezpieczeństwa. Nori Sawaki, ekspert w dziedzinie polityki, powiedział "Wprost", że będzie to "kamień węgielny kampanii wyborczej przez następne trzy miesiące". Sawaki podkreśla, że militarna retoryka demokratów stała się tak dobitna, że zaciera różnice między ich stanowiskiem a postawą republikanów.

Nieufna Wall Street
Demokraci zrobili wiele w czasie tej konwencji, by odżegnać się od wizerunku partii lewicowej i lansującej państwo opiekuńcze. To oni jednak muszą złożyć obietnice wyborcze, jakich oczekują Amerykanie w sprawie ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych oraz reformy edukacji. John Kerry zapowiedział dofinansowanie szkół z bud-żetu federalnego i rozszerzenie programu ubezpieczeń medycznych. Ale jednocześnie Kerry zamierza zmniejszyć o połowę deficyt budżetowy. I tu rachunek przestaje się zgadzać. Zwłaszcza że demokraci obiecują, iż nie podniosą podatków dla klasy średniej, a koszty nowej polityki społecznej pokryją, znosząc ulgi podatkowe dla najbogatszych. Planują też podatkowe zachęty dla firm, które będą tworzyć miejsca pracy i zapobiegać ich eksportowi do Azji i Ameryki Południowej. Jeśli nawet uda się Kerry'emu wprowadzić dyscyplinę budżetową, polityka społeczna pochłonie jej zdobycze. - Podniesienie podatków dla najbogatszych może przynieść oszczędności dla budżetu, ale jeśli zostaną one zainwestowane w ubezpieczenia, to nie ma mowy o redukcji deficytu - mówi Richard Janda, analityk finansowy z Wall Street. - Wprawdzie Kerry jako senator wykazywał wiele fiskalnego konserwatyzmu, ale Wall Street nie najlepiej przyjmie jego wyborcze obietnice.

Kerry błyszczy światłem odbitym
Dotychczas w sondażach opinii Kerry wypadał jako kandydat mało znany, o niejasnych przekonaniach i niejasnym przesłaniu wyborczym.
Konwencja wyborcza Partii Demokratycznej pomyślana była więc jako marketingowy "lifting" jego wizerunku. Demokraci zjednoczyli się wokół kandydata. Wszyscy pozostali, którzy ubiegali się o demokratyczną nominację, wygłosili mowy popierające Kerry'ego. Jego wystąpienie było nadspodziewanie dobre. Wyniosły patrycjusz zdołał przełamać chłodną manierę. Jego zbyt arystokratyczny wizerunek łagodzi towarzystwo trybuna ludowego Johna Edwardsa. Dla obserwatorów konwencji, ekspertów politycznych i dziennikarzy to nie Kerry był jednak rewelacją konwencji, lecz wschodząca gwiazda demokratów, ubiegający się o fotel w Senacie Barack Obama z Chicago. Jego przemówienie zelektryzowało nawet republikańskich komentatorów. Ale był to niefortunny prezent dla samego kandydata. "Washington Post" komentuje: Jaka jest właściwie Partia Demokratyczna w tym roku? Czy jest to partia Clintona? Partia Obamy? Czy Kerry potrafi określić demokratów?
"Jeśli Kerry nie zrobi tego w najbliższym czasie, pozostawi pole republikanom. To oni określą demokratów i mogą im przygotować taką porażkę, jaką zgotowali Dukakisowi" - mówi Mark Spradley z Council on Foreign Relations. A między starymi i nowymi gwiazdami demokratów Kerry błyszczy jedynie światłem odbitym.

Kto nakryje do stołu?
Komentatorzy zwrócili uwagę na to, że uczestnicy konwencji starali się unikać agresywnych komentarzy pod adresem Białego Domu. Skoncentrowali się na pozytywnych przekazach i odwołaniach do reaganowskiej szkoły optymizmu. Nie wiadomo jednak, czy takie pokojowe podejście demokratów okaże się dla nich dobrą strategią w roku, w którym walka będzie dramatyczna, a szanse obu partii wyrównane.
- Sądzę, że taka pokojowa taktyka jest słuszna - mówi Stephen Hess. - Delegaci, którzy reprezentują swoje stany podczas konwencji - zarówno demokraci, jak i republikanie - rekrutują się zazwyczaj spośród partyjnych radykałów. Aby uniknąć wizerunku partii lewicowej, zbyt agresywnej i nieodpowiedzialnej, demokraci wybrali bardzo pojednawczą retorykę, która może się okazać skuteczna. W jakimś stopniu retoryka demokratów zadziałała - notowania Kerry'ego przed konwencją stopniowo się pogarszały. Bush odzyskiwał cenne punkty i miał znacznie lepsze notowania jako "prezydent na czas wojny".
Obecne 48-procentowe poparcie dla Kerry'ego to dobry wynik, ale trzeba go podzielić przez efekt "odbicia", czyli reakcji wyborców na wielkie show, jakim była konwencja. A w Waszyngtonie mówi się, że to prezydent, który ubiega się o reelekcję, "nakrywa do stołu", czyli dyktuje warunki.


Konwencja Ameryki
Po śmierci George'a Waszyngtona, który był pierwszym i ostatnim w historii Stanów Zjednoczonych prezydentem wybranym jednogłośnie, Amerykanie stanęli przed koniecznością stworzenia procedury nominowania kandydatów. Po okresie demokratycznych eksperymentów przyjęło się, że kandydatów wyłaniają konwencje. Tradycyjnie partia, z której prezydent sprawuje urząd, ma konwencję w sierpniu, a opozycja (zwana out party) - w lipcu. W praktyce przerodziło się to w wyznaczanie kandydatów przez luminarzy poszczególnych partii. Po 1968 r. polityczna rola szefów partyjnych zmalała, a kandydaci republikanów i demokratów zaczęli być wyłaniani w trakcie prawyborów.
W rezultacie konwencje mają w procesie nominowania już tylko symboliczne znaczenie. Tradycyjnie pozostają jednak najważniejszym w cyklu wyborczym zebraniem partii, podczas którego przyjmuje się jej platformę polityczną oraz zasady zarządzania na najbliższe cztery lata.
Okładka tygodnika WPROST: 32/2004
Więcej możesz przeczytać w 32/2004 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 32/2004 (1132)

  • Wprost od czytelników 8 sie 2004 Pieniądze leżą na ulicy Codziennie ćwiczę zliczanie różnych sum, dojeżdżając do pracy i wracając do domu. "200 zł" - rzucam, gdy zatrzymuję się na światłach, a z gwizdem concorde'a wyprzedza mnie BMW. "2 x 250... 3
  • Na stronie - Polska kosa 8 sie 2004 Glukoza sukcesu działa również na tych, którzy z pasją walczą z sukcesem innych Jak dorośli ludzie, zwłaszcza po czterdziestce, mogą sprawdzić, czy żyją? Recepta jest stara i powszechnie znana: wystarczy po przebudzeniu dokonać samoobdukcji. Jeśli nic nas nie boli w trakcie... 3
  • Skaner 8 sie 2004 Politycy www sieci Dramatyczna sytuacja na rynku owoców miękkich, szlagiery partyjne, garść starych informacji i kilka nudnych fotek - tak wyglądają strony internetowe polskich partii politycznych. A nasi politycy na listy... 8
  • Dossier 8 sie 2004 WOJCIECH MANN dziennikarz "Jestem ponurym zgredem, ale staram się z tym kryć" PAP LUDWIK DORN szef Klubu Parlamentarnego PiS "Nagroda dla posła to jest ta słodycz, którą zlizuje klub wargami swojego... 9
  • Sawka 8 sie 2004 12
  • Kadry 8 sie 2004 13
  • Licznik 8 sie 2004 1 gruby i pomarańczowy kot nazywa się Garfield 2 tytuły doktora honoris causa ma Jim Davis - twórca Garfielda 4 nagrody Emmy otrzymał Jim Davis za Garfielda 18 miesięcy trwała praca nad filmem "Garfield" 25 kotów... 13
  • Playback 8 sie 2004 14
  • M&M 8 sie 2004  RAPORT Z OPUSZCZONEGO MIASTA Wszyscy przyjezdni przechodnie zdziwieni są bardziej coraz: - Skąd wzrósł w Warszawie raptownie inteligencji iloraz? Sprzątaczka z Sejmu odpowie: - Bo wyjechali posłowie. 14
  • Poczta 8 sie 2004 LU na bruk W związku z notką "LU na bruk" (Giełda, nr 30) chciałbym wyjaśnić, iż załoga fabryki ciastek LU w Jarosławiu liczy obecnie 380 pracowników. Większość z nich opuści firmę nie w październiku - jak napisano... 14
  • Nałęcz - Test Belki 8 sie 2004 Premierowi, który zapowiadał bezlitosną walkę z aferami, na razie nie udało się wyjaśnić żadnej z nich Rozpoczynając swoją misję rządową, premier Belka zapowiedział bezlitosną walkę z mnożącymi się aferami, także w... 15
  • Z życia koalicji 8 sie 2004 Lewica niepokoi się debiałorusinizacją TVP. Swoje niepokoje wyraziła na posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury, na którą przybyli członkowie zarządu telewizji. Najbardziej dostało się nowemu szefowi pierwszego programu Maciejowi... 16
  • Z życia opozycji 8 sie 2004 "Musiałem to zrobić, skoro tak wpływowa rubryka mnie skrytykowała" - tak tłumaczył obcięcie swej idiotycznej grzywki Zbigniew Ziobro. Trzy dni po tym jak go wyśmialiśmy! To chwalebne, że korzysta z dobrych rad, ale jako że nam... 17
  • Fotoplastykon 8 sie 2004 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 18
  • Milczenie owiec i pasterzy 8 sie 2004 Skłonności księdza prałata Henryka J. nie były w Gdańsku tajemnicą Wspólne wyjazdy, luksusowe trunki, motocykl w prezencie, wypad do Rzymu, wspólne noclegi w szczecińskim hotelu Radisson - uczniowie z gimnazjum w Gdańsku nie mają wątpliwości, że Sławomir R. był w ten sposób... 20
  • Rokita show 8 sie 2004 W polityce najważniejsza jest dziś rozrywka Żeby święcić polityczne sukcesy, nie wystarczy dobrze wypadać w telewizji. Trzeba być showmanem. Partie bez liderów showmanów stają się żywymi skamielinami i spadają do drugiej ligi. Sukcesy święcą zaś politycy, którzy dostarczają... 26
  • Wizytówka kompromitacji 8 sie 2004 Budynek polskiej ambasady w Berlinie synonimem dawnej polnische Wirtschaft 62 metry kompromitacji - tyle wynosi długość fasady ambasady RP przy eksponowanej alei Unter den Linden w Ber-linie, 200 m od Bramy Brandenburskiej. Siedziba dyplomatów, która miała być przebudowana i... 30
  • Cholera w Sejmie 8 sie 2004 Trzeba zdemontować korbę do zatrutej akademickiej studni i odkazić chlorem rury Sto pięćdziesiąt lat temu w Londynie panowała cholera. Rada najciężej dotkniętej parafii św. Jakuba w Soho bez powodzenia próbowała opanować epidemię. W akcie rozpaczy rajcy postanowili posłuchać... 32
  • Giełda 8 sie 2004 Hossa Świat Piekło motywuje W krajach, w których wiara w piekło jest powszechna, panuje najmniejsza korupcja, a standard życia jest wyższy niż gdzie indziej - wynika z raportu oddziału banku centralnego USA w Saint Louis. Po zbadaniu... 34
  • Spółdzielcza pętla 8 sie 2004 Skończmy z wyzyskiem 12 milionów Polaków! 36
  • Deficyt wyobraźni 8 sie 2004 Żerowanie na biedzie pomaga w zdobyciu władzy, ale nie pozwala na jej utrzymanie Niektórzy politycy mogą żyć z pieniędzy podatników - tak im się przynajmniej wydaje - bo je rozdają. Jak trafnie ujął to Milton Friedman, laureat Nagrody Nobla z ekonomii: "Nasi ustawodawcy... 40
  • Cash and Kerry 8 sie 2004 Zwycięstwo kandydata demokratów na prezydenta USA będzie można oblać keczupem Jedzenie w puszkach było w historii kuchni tym, czym w polityce zburzenie Bastylii" - zauważył Amerykanin Henry John Heinz, założyciel spożywczego potentata Heinz. Największa bodaj rewolucja... 42
  • Narkotyk MFW 8 sie 2004 Międzynarodowy Fundusz Walutowy zabija wolny rynek Już od 60 lat Międzynarodowy Fundusz Walutowy wyrzuca w błoto miliardy dolarów pochodzące między innymi ze składek polskich podatników. Pożycza pieniądze państwom przeżywającym kryzys gospodarczy, a następnie najczęściej... 46
  • Załatwione odmownie - WMD - broń masowego ogłupiania 8 sie 2004 Wmówiono nam, że żyjemy w okrutnym państwie, w którym brakuje minimalnej opieki socjalnej Sprowokowany przez zachodnioeuropejskiego postępowca stwierdzeniem, że jednak nie znaleziono w Iraku wea-pons of mass destruction - WMD, czyli broni masowego rażenia, odpowiedziałem, że... 48
  • Supersam 8 sie 2004 Multimedialna szminka Brelok multimedialny Key019 Philipsa jest jednocześnie kamerą, aparatem cyfrowym, nośnikiem danych oraz odtwarzaczem plików muzycznych MP3. Pamięć o pojemności 128 MB pozwala na 24 minuty nagrania wideo, a... 50
  • Eliksir życia 8 sie 2004 Wybitne osiągnięcia wywołują pozytywny stres, a ten wydłuża życie Marlon Brando, podwójny laureat Oscara, dożył osiemdziesiątki, choć, zdaniem lekarzy, prowadził tak wyniszczający tryb życia, że nie powinien dożyć sześćdziesiątki. Wyróżniony Oscarem piosenkarz i aktor Frank... 52
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Z podróży dalekich i bliskich 8 sie 2004 Piotrusiu! Siedzę sobie oto we własnej kuchni i pieszczę wzrokiem wyjęte przed chwilą z bagaży słoiki ajvaru i sardeli konserwowanych w morskiej soli, torebeczki z inkaustem kałamarnic, butelki z rakiją i travaricą, słoiczki miodu rozmarynowego, szałwiowego i kasztanowego,... 59
  • Pensjonat dyskrecja 8 sie 2004 Szwajcaria stała się największą ekskluzywną dzielnicą Europy To jedyny kraj świata, gdzie możesz wejść do sklepu i nie powitają cię łowcy autografów, a dyskretna obsługa będzie udawać, że nie wie, kim jesteś - wychwala zalety życia w Szwajcarii Phil Collins, były lider... 60
  • Przerwać tę rzeź! 8 sie 2004 Przywódcy Polski podziemnej byli przeciwni wybuchowi powstania warszawskiego To miało być zupełnie inne powstanie. Niemcy mieli uciekać - zakładano - a my mieliśmy ich rozbrajać. Tak jak w roku 1918. Bo to, że Niemcy będą kiedyś uciekać, dla nikogo od początku tej... 62
  • Know-how 8 sie 2004 Głuszenie wielorybów Nie ma już wątpliwości, że sonary używane przez wojsko do identyfikacji łodzi podwodnych powodują masową śmierć wielorybów - alarmują naukowcy z International Whaling Commission. Wysyłane przez te... 65
  • Farmakologia zwycięstwa 8 sie 2004 Walka z dopingiem w sporcie to hipokryzja! Gdy test kontroli antydopingowej wypada negatywnie, to znaczy, że przygotowanie farmakologiczne sportowca zostało przeprowadzone poprawnie. Jeśli wynik testu jest pozytywny, to oznacza, że trener był idiotą - mówi prof. Siergiej... 66
  • Twarz do wymiany 8 sie 2004 Wkrótce pierwsza operacja, która całkowicie odmieni wizerunek człowieka Chirurdzy w USA, Austrii i Chinach u dwudziestu osób wykonali przeszczep ręki, a czterem przyszyli obie dłonie. Na całym świecie przeprowadzono już osiem udanych transplantacji kości udowej i kolana,... 70
  • Hełm królowej 8 sie 2004 Zabytki kultury Majów znikną pod zwałami popiołów? Grób królowej Majów odkryli w starożytnym mieście Waka w gwatemalskiej puszczy tropikalnej archeolodzy David Freidel z Southern Methodist University i Hector Escobedo z Universidad de San Carlos w Gwatemali. W podziemnej... 72
  • Bez granic 8 sie 2004 Potop azjatycki Południowo-wschodnia Azja pod wodą. W powodziach w Indiach, Bangladeszu i Chinach zginęło już prawie półtora tysiąca osób. Kilkaset milionów jest odciętych od świata. Najgorsza sytuacja panuje w... 74
  • Clintonomika 8 sie 2004 8 procent amerykańskich wyborców zadecyduje o przyszłości świata Niespełna godzinę po zakończeniu konwencji wyborczej demokratów w Bostonie pojawiły się wyniki sondaży przedwyborczych: republikanie stracili 3 punkty procentowe. John Kerry prowadzi z Bushem 48 proc. do 43... 76
  • Ukraińska Republika Rosji 8 sie 2004 Aleksander Kwaśniewski zbudował sobie piedestał z nagrobka własnej polityki zagranicznej Czy pan jest prezydentem Polski czy Ukrainy? - zapytał Lecha Wałęsę William Perry, sekretarz obrony w gabinecie Busha ojca po tym, jak większość czasu przeznaczonego na rozmowę prezydent... 80
  • Rząd plażowy 8 sie 2004 Dni premiera Berlusconiego są policzone Po lipcowym przesileniu Berlusconi z roli męża opatrznościowego został zdegradowany do roli zakładnika partyjnych gierek, jakimi Włochy stały w całym okresie powojennym. To prawda, że jego gabinet przetrwał dłużej niż jakikolwiek inny... 84
  • Al-Świat 8 sie 2004 Al-Kaida lepiej rozumie McŚwiat niż McŚwiat Al-Kaidę Zamachowcy z 11 września od lat żyli na Zachodzie i sprawiali wrażenie świetnie zaadaptowanych. Dla wielu z nas było to szokiem. Kierownictwo Al-Kaidy nadal korzysta z pomocy takich ludzi - i to nie tylko przy prowadzeniu... 86
  • Menu 8 sie 2004 Europa Malarstwo do 19 września, "Wassily Kandinsky. Dźwięk koloru 1900-1921", Wuppertal (Niemcy). Bogata ekspozycja prac jednego z największych twórców XX wieku, która rzuca światło na jego fascynującą... 88
  • Pissing w operze 8 sie 2004 Sikanie na scenie przedłuża życie sztuce operowej Goły biust, z jakim po scenie naszej Opery Narodowej biega perwersyjna Salome, wzburzył część publiczności. A przecież jest on całkiem na miejscu - odpowiada sytuacji i charakterowi zboczonej księżniczki, która marzy, by się... 90
  • Lekarstwo na splin 8 sie 2004 Robert Smith i The Cure stworzyli jedno z najłatwiej rozpoznawalnych brzmień w dziejach rocka Przeciętny punkowy zespół, którego głównym towarem na sprzedaż jest smętna melancholia". Tak ćwierć wieku temu ocenił grupę The Cure i ich album "Boys Don't Cry" krytyk "New York... 94
  • Sława i chała 8 sie 2004 Płyta Paprykowy przekładaniec Odrobina funkowego nastroju, szczypta hardrockowego brzmienia, garść punkowej energii, a wszystko przyprawione urokliwą spontanicznością. Dwupłytowy album "Live in Hyde Park" Red Hot Chilli Peppers... 96
  • Ueorgan Ludu 8 sie 2004 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A  MŁODYMI 97
  • Skibą w mur - Precz z felietonami! 8 sie 2004 Kontakt z tekstami Skiby grozi serią bolesnych zastrzyków Nie czytajcie tego felietonu. To stracony czas, który można spożytkować o wiele ciekawiej. Autor zwykle nie ma nic do powiedzenia, jedynie efekciarsko żongluje słowami, bezskutecznie usiłując wydobyć z siebie głębsze... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany