Długi marsz Kaczyńskiego

Długi marsz Kaczyńskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 
10 wydarzeń, które ukształtowały Jarosława Kaczyńskiego, Człowieka Roku 2005 "Wprost"
Poczucie humoru, inteligencja, upór, skromność i flegmatyczny spokój" - tak w 1989 r. charakteryzowała go "Gazeta Wyborcza" (w swoim drugim numerze). A dwa lata później Lech Wałęsa przedstawiał go Janowi Pawłowi II słowami: "Mój zastępca". Mimo to w drugiej połowie lat 90. Jarosław Kaczyński myślał o odejściu z polityki. A gdy nie dostał się do parlamentu, właściwie nie miał z czego żyć. Mało który polski polityk doświadczył tak zmiennych kolei losu jak on. Dlatego triumf, jaki odniósł w 2005 r., ma niepowtarzalny smak. I dlatego zasłużył na słowa, jakie brat Lech Kaczyński wypowiedział do niego po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich: "Panie prezesie, melduję wykonanie zadania!". Nie jest prezydentem, premierem, marszałkiem. A jednak to Jarosław Kaczyński ma decydujący wpływ na to, co się dzieje w państwie. Nieprzypadkowo premier Kazimierz Marcinkiewicz mówił na łamach "Wprost": "Jeśli będę odbiegał od wizji Jarosława Kaczyńskiego, będzie miał prawo przywołać mnie do porządku". Wybraliśmy dziesięć wydarzeń z życia Jarosława Kaczyńskiego, które ukształtowały Człowieka Roku 2005 tygodnika "Wprost", a potem uczyniły z niego kingmakera polskiej polityki.

I Lato 1961 r. - występ w filmie "O dwóch takich, co ukradli księżyc"

"Mogę być reżyserem, ale aktorem już nie" - powtarzał w wywiadach dwunastoletni Jarek Kaczyński, gdy po sukcesie filmu "O dwóch takich, co ukradli księżyc" pytano go o życiowe plany. I tej zasadzie pozostał wierny. Wraz z bratem na ekrany kin trafił w 1961 r. za sprawą wujka Stanisława Miedzy-Tomaszewskiego. Ten znalazł w gazecie ogłoszenie o castingu do filmu o słynnych bliźniakach. O rolę Jacka i Placka ubiegało się ponad 600 osób. Do finałowej rozgrywki przeszły dwie bliźniacze pary, w tym Jarek i Lech Kaczyńscy. W ekipie wybuchła kłótnia, ale w końcowym głosowaniu wygrali Kaczyńscy. Filmowa przygoda trwała siedem miesięcy. W tym samym czasie inna ekipa kręciła "Historię żółtej ciżemki", gdzie główną rolę grał Marek Kondrat. Cała trójka szybko się zaprzyjaźniła i zaczęła sprawiać realizatorom spore kłopoty. Kiedyś Kaczyńscy i Kondrat weszli na dach łódzkiego hotelu Grand - wezwano milicję i straż pożarną. Tak czy inaczej, to nie za sprawą polityki, lecz dzięki filmowi Jarek i Lech przestali być anonimowi. - Pamiętam, że ta aktorska sława ciągnęła się za Kaczyńskimi latami. Jeszcze na uniwersytecie wszyscy ich kojarzyli z Jackiem i Plackiem - wspomina pisarz i dziennikarz Bogusław Wołoszański, kolega ze studiów.

II Studia prawnicze oraz seminarium magisterskie u prof. StanisŁawa Ehrlicha

W wieku czterech lat, pewnie pod wpływem jakiejś bajki, Jarek chciał być lekarzem słoni. Potem marzyła mu się kariera archeologa. W liceum fascynowała go historia, ale bał się, że po skończonych studiach będzie musiał uczyć w szkole, a o karierze nauczycielskiej raczej nie marzył. Dlatego trochę z rozsądku wraz z bratem wybrali prawo. - W najgorszym wypadku będę wiódł spokojne życie radcy prawnego - tłumaczył swój wybór. Podczas studiów Jarosław zainteresował się polityką. Dla braci, a także dla grupy innych niezależnie myślących studentów, ważnym doświadczeniem było nieformalne seminarium u prof. Stanisława Ehrlicha. - Poznaliśmy go w specyficznym dla niego momencie - w 1968 r. Był to marksista, polski Żyd, który w wyniku represji utracił stanowisko redaktora naczelnego "Państwa i Prawa" oraz kierownika katedry na UW. Nazywał nas grupą prywatną, bo spotkania odbywaliśmy u niego w domu - wspomina Maciej Łętowski, publicysta, wówczas uniwersytecki kolega Kaczyńskich. - Traktował nas serdecznie, w mieszkaniu przy placu Trzech Krzyży częstował barszczem zakwaszanym porzeczkami. Unikał tematów politycznych, ale pamiętam, jak na przykład odsłaniał nam kulisy grudnia 1970 roku - wspomina inny uczestnik tych spotkań Bogusław Wołoszański.To na seminariach Ehrlicha Jarosław Kaczyński zaczął formować swoje wizje przyszłości Polski. - Prognozy Jarka, że komunizm upadnie jeszcze za naszego życia, wtedy szokowały. Jego brat Lech nie był tak radykalny - opowiada Maciej Łętowski. Koledzy wspominają, że Jarosław już wtedy chciał się całkowicie poświęcić polityce. Mówił, że wybiera drogę zawodowego rewolucjonisty. Zapowiadał, że pewnie nie założy rodziny, bo musi wszystko poświęcić publicznej działalności.

III 3 grudnia 1976 r. - nawiązanie współpracy z demokratyczną opozycją

Z nawiązaniem bezpośredniego kontaktu z opozycjonistami Jarosław Kaczyński zwlekał do obrony doktoratu, co stało się 2 grudnia 1976 r. Nazajutrz skontaktował się z Janem Józefem Lipskim, kolegą matki z Instytutu Badań Literackich PAN. Lipski, założyciel Komitetu Obrony Robotników, wciągnął Jarosława w antykomunistyczną działalność. - O tym, że brat zwrócił się do Lipskiego, nie wiedziałem nawet ja - wspominał niedawno w rozmowie z "Wprost" obecny prezydent Lech Kaczyński. - Jarek był już po doktoracie, a ja jeszcze nie, dlatego uznał, że zanim spokojnie się nie obronię, nie będzie mnie wtajemniczał. Kilka miesięcy później w mieszkaniu rodziców na Żoliborzu zacząłem czegoś szukać, wszedłem na szafę i zobaczyłem jakieś papiery i pieniądze. Brat nie miał wyjścia i o wszystkim mi powiedział. Tak się zaczęło moje zaangażowanie w politykę - mówił Lech Kaczyński.

IV Wrzesień 1989 r. - ojciec chrzestny rządu Mazowieckiego

- To niedobrze, że Wałęsa powierzył ci tę sprawę, bo to powinien robić Geremek. Pamiętaj, że są pewne układy. Trzeba na przykład Kwaśniewskiego wprowadzić do rządu - tak według relacji Jarosława Kaczyńskiego wyglądała pierwsza reakcja Jacka Kuronia na wieść, iż to właśnie obecnemu liderowi PiS w sierpniu 1989 r. Wałęsa powierzył misję prowadzenia rozmów na temat powołania nowego rządu. Wówczas już lewicowa część solidarnościowych elit lansowała pomysł, by rząd tworzyła "wielka koalicja", czyli "Solidarność" i PZPR. Premierem miał zostać Bronisław Geremek. Jarosław Kaczyński zaczął forsować Mazowieckiego, który miał być szefem rządu utworzonego w koalicji z ZSL i SD. Dzięki poparciu Wałęsy wygrała koncepcja Kaczyńskiego. Krążyły wówczas słuchy, że Kaczyński zostanie u Mazowieckiego wicepremierem, jednak - ku zaskoczeniu wszystkich - pierwszy niekomunistyczny premier nie zaproponował mu żadnego stanowiska w rządzie. W końcu zapytał, czy nie zechciałby stanąć na czele urzędu cenzury, co Kaczyński uznał za nietakt. Środowisko Unii Demokratycznej długo nie mogło wybaczyć Kaczyńskiemu, że to właśnie jemu ich lider zawdzięcza fotel premiera. Waldemar Kuczyński, bliski współpracownik Mazowieckiego, po latach wspominał z żalem: "To Jarek sprawił, że premierem nie został Geremek, lecz właśnie Mazowiecki. Podobno Kaczyński chciał, żeby odciętą linię z gabinetu szefa rządu do KC przepiąć do gabinetu Jarosława. Mazowiecki się nie zgodził".

V 12 maja 1990 r. - zgłoszenie kandydatury Lecha Wałęsy na prezydenta

"Wiedziałem, że świetny nie bździe, ale nie sądziłem, że aż tak fatalny" - mówił o Mazowieckim na początku lat 90. Jarosław Kaczyński. Już w grudniu 1989 r. na łamach kierowanego przez siebie "Tygodnika Solidarność" sformułował głośną koncepcję radykalnych przemian, która miała być przeciwwagą dla ewolucyjnych zmian wprowadzanych przez Mazowieckiego. To właśnie pod hasłem "przyspieszenia" Wałęsa wygrał wybory prezydenckie (jego start ogłosił zresztą oficjalnie właśnie Jarosław Kaczyński).Legendarny przywódca "Solidarności" podobno nie chciał się zgodzić na kandydowanie, ale przekonał go wybór na prezydenta Czechosłowacji Vaclava Havla, z którym rywalizował na arenie międzynarodowej. Po wygranych wyborach Wałęsa zaproponował Jarosławowi Kaczyńskiemu funkcję premiera. Ten odmówił. "Może to był błąd?" - zastanawiał się kilka miesięcy później w jednym z wywiadów. "Wydawało mi się, że jestem za mało znany. Bez autorytetu. Chciałem robić to, co w sensie społecznym i narodowym uważam za najistotniejsze: umocnić kierowaną przez siebie partię i doprowadzić ją do sukcesu w wyborach parlamentarnych" - dodawał. W końcu u Wałęsy objął funkcję szefa kancelarii.

VI 27 października 1991 r. - odejście z kancelarii Wałęsy

Rozstanie Jarosława Kaczyńskiego z Lechem Wałęsą nastąpiło w dramatycznych okolicznościach. W swoich wspomnieniach tak to relacjonował Jacek Kuroń: "Podczas rozmowy Jarek powołał się na wyniki wyborów, które, jego zdaniem, wykazały, że wyborcy nie życzą sobie kontynuacji polityki dwóch poprzednich rządów. Wałęsa nie wytrzymał: "Przecież to wy doprowadziliście do tego, że leciałem z siekierką na przyjaciół! Rozpocząłem wojnę na górze, a nie miałem racji!". W odpowiedzi Jarosław trzasnął drzwiami i wyszedł z Belwederu, by nigdy już tam nie wrócić". Choć dymisja z funkcji szefa kancelarii prezydenta dla opinii publicznej była szokiem, w rzeczywistości konflikt narastał od dawna. Jeszcze w czerwcu 1991 r. prezydent Wałęsa przedstawił Kaczyńskiego Janowi Pawłowi II słowami: "To mój zastępca". - Żadnym zastępcą oczywiście nie byłem, ale Wałęsa chciał mnie zjednać. Widocznie wolał mnie mieć za sobą niż przeciw sobie. Myślę zresztą, że miał stuprocentową rację - komentuje po latach lider PiS.

VII 6 grudnia 1991 r. - powołanie rządu Jana Olszewskiego

Gabinet Jana Olszewskiego miał być pierwszym samodzielnym projektem politycznym Jarosława Kaczyńskiego, tymczasem de facto stał się początkiem jego politycznej marginalizacji. Po pierwsze, sam premier zaczął demonstracyjnie uniezależniać się od Kaczyńskiego (nie wziął go do rządu). Po drugie, nieudolność Olszewskiego doprowadziła do przegranych wyborów i znalezienia się lidera Porozumienia Centrum poza parlamentem. Jarosław Kaczyński nie ukrywał, że szef rządu go zawiódł. "Przykro to mówić, ale premier rozmawiał z nami jak z przeciwnikami" - mówił autorom książki "Lewy czerwcowy".

VIII 12 czerwca 2000 r. - Lech Kaczyński zostaje ministrem sprawiedliwości w rządzie Buzka"

Leszek, nie jesteśmy już tacy młodzi, a następna taka szansa może się zdarzyć za wiele lat albo nigdy" - tak Jarosław Kaczyński przekonywał swojego brata do objęcia posady ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka. Nazwisko Lecha Kaczyńskiego podpowiedział Buzkowi ówczesny szef doradców premiera Waldemar Kuczyński. Po jedenastu miesiącach pracy w ministerstwie Lech Kaczyński stał się najpopularniejszym ministrem w rządzie i drugim w Polsce politykiem - po Aleksandrze Kwaśniewskim. - Wiedziałem, że może być sukces, ale tego, że w sondażach Lech zacznie deptać po piętach Kwaśniewskiemu, nie spodziewałem się - wspomina Jarosław Kaczyński.

IX 22 marca 2001 r. - powstanie Prawa i Sprawiedliwości

Po złych doświadczeniach z prawicowymi ugrupowaniami bracia Kaczyńscy jak ognia bali się deklaracji, że chcą powołać nową partię. Czuli jednak, że muszą jakoś wykorzystać rosnące notowania Lecha. Postanowili na początek powołać komitety Prawa i Sprawiedliwości - sieć lokalnych organizacji, które tworzyłyby coś w rodzaju ruchu społecznego, bez jednoczesnego przekształcania się w partię. Pierwszy komitet powstał w marcu 2001 r. w Białymstoku. - Baliśmy się, że jak założymy partię, stanie się ona tratwą ratunkową dla nieudolnych polityków AWS - wspomina Jarosław. Z tego właśnie powodu komitety praktycznie nie przyjmowały nowych członków. W efekcie po wyborach w 2001 r. partia liczyła formalnie... 53 członków!

X Zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych w 2005 r. i Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich

"Nie widzę najmniejszych trudności, żeby po wyborach z uśmiechem na ustach usiąść z Rokitą i Tuskiem do rozmów o przyszłym rządzie" - deklarował "Wprost" Jarosław Kaczyński kilka dni przed wyborami. Stało się inaczej. Zdaniem Donalda Tuska, Jarosław Kaczyński nigdy nie chciał koalicji z PO, a siadając do rządowych negocjacji, pragnął jedynie platformę ograć. Lider PiS odbija piłeczkę. - W pewnym momencie nie miałem już wątpliwości, że liderzy PO koalicji nie chcą - tłumaczy. Jak było, wie tylko abp Tadeusz Gocłowski, organizator spotkania ostatniej szansy w gdańskiej kurii. W efekcie rząd Kazimierza Marcinkiewicza poparły LPR, PSL i Samoobrona, co lider PO określił mianem moherowej koalicji. Gdy Lech Kaczyński wygrał wybory prezydenckie, Jarosław mógł sobie powiedzieć, że osiągnął więcej, niż zamierzał. Bo przede wszystkim zamierzał wygrać dla brata najwyższe stanowisko w państwie. Okazało się, że wyborcom nie przeszkadza podwójny sukces PiS. I tylko ostrożności (a może przezorności) Jarosława można przypisywać to, że prezydentem i premierem nie zostali bracia bliźniacy. Ale skoro Jarosław Kaczyński - jak deklaruje w rozmowie z "Wprost" - chce drugiej prezydentury dla Lecha i ponownego zwycięstwa PiS, ten wariant wciąż jest możliwy.


SZKOŁA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO
STANISŁAW EHRLICH
Nazywany przez Kaczyńskiego niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie prawa. Prowadził prywatne seminaria z teorii państwa i prawa. W siedmioosobowej grupie jego słuchaczy był obecny prezes Prawa i Sprawiedliwości. Spotkania odbywały się najczęściej w mieszkaniu Ehrlicha przy placu Trzech Krzyży w Warszawie. Profesor opowiadał tam m.in. o kulisach wydarzeń grudnia 1970 r. i uczył studentów chłodnej politycznej analizy. Kaczyński przekonywał go, że komunizm upadnie jeszcze za ich życia i to on się do tego przyczyni. Pisał u Ehrlicha pracę doktorską.

ANNA RADZIWIŁŁ
Historyk, działaczka "Solidarności", współautorka reformy szkolnictwa w 1999 r., wiceminister edukacji w rządach Tadeusza Mazowieckiego i Marka Belki. Przez30 lat była nauczycielką w szkołach średnich, m.in. w liceum im. Joachima Lelewela na warszawskim Żoliborzu, do którego uczęszczał Jarosław Kaczyński. Na jej biurku zawsze stały dwa popiersia: Napoleona i Józefa Piłsudskiego. Z uczniami rozmawiała o zbrodni katyńskiej i armii Andersa. W klasie zdominowanej przez walterowców (członków tzw. czerwonego harcerstwa) Jarosław Kaczyński wyróżniał się nie tylko poglądami narodowymi, ale także szeroką wiedzą historyczną.

STANISŁAW MIEDZA-TOMASZEWSKI
Żołnierz Armii Krajowej, plastyk, autor plakatów powstańczych. Podczas wojny pracował w komórce AK dokumentującej zbrodnie hitlerowskie. Oprócz fotografowania kopiował też zdjęcia robione przez Niemców. Tę bezcenną dokumentację przerzucano następnie do Londynu. Była ona później dowodem w procesach norymberskich. Jego brawurowa ucieczka z więzienia na Pawiaku stała się kanwą filmu "Umarłem, aby żyć". To on zgłosił Kaczyńskich, swoich bratanków, do castingu na role Jacka i Placka.

JAN BATORY
Reżyser filmowy, twórca takich filmów jak "Jezioro osobliwości", "Dancing w kwaterze Hitlera", "Lekarstwo na miłość" i "O dwóch takich, co ukradli księżyc".W tym ostatnim wystąpili bracia Kaczyńscy. W castingu do roli Jacka i Placka pokonali ponad trzysta par bliźniaków. Podczas zdjęć Jan Batory musiał kilkakrotnie upominać niesfornego Jarosława, na przykład za to, że zamknął kierownika produkcji w pokoju.Po wysłuchaniu "słusznej krytyki" Kaczyński zrobił to ponownie.

LECH WAŁĘSA
Jarosław Kaczyński zaczął się z nim spotykać w czasie strajku w maju 1988 r. Na początku był pod dużym wrażeniem Wałęsy. Szczególnie zaimponowało mu spotkanie z sowieckim ambasadorem Browikowem, podczas którego przyszły prezydent "w ostry sposób" przedstawił 10 punktów dotyczących stosunków polsko-sowieckich. Kaczyński nazywał go wówczas politycznym geniuszem. Po objęciu przez Jarosława Kaczyńskiego stanowiska szefa Kancelarii Prezydenta było już jednak gorzej. Co jakiś czas Kaczyński podawał się do dymisji, by po kilku minutach być z powrotem przywracanym na stanowisko przez Wałęsę. W 1991 r. doszło między nimi do ostrej kłótni i wzajemnego straszenia się prokuratorem. Wtedy ich drogi ostatecznie się rozeszły.

LUDWIK DORN
Z wykształcenia socjolog, z konieczności tłumacz, z zamiłowania poeta, a obecnie wicepremier, szef MSWiA. Pochodzi z żydowskiej, komunizującej rodziny. W młodości Ludwik Dorn fascynował się ruchem hipisowskim, a jego narzeczoną była znana dziś feministka Kinga Dunin. Jarosława Kaczyńskiego poznał pod koniec lat 70. W stanie wojennym ich znajomość się urwała. Dwadzieścia lat później, gdy Lech Wałęsa uczynił Jarosława Kaczyńskiego szefem swojej kancelarii, ten przypomniał sobie o Ludwiku Dornie. Dorn został szefem zespołu analiz. Potem wspólnie pożegnali się z prezydentem, założyli PiS, a wreszcie wygrali wybory w 2005 r.

JAN JÓZEF LIPSKI
Socjalista, współzałożyciel KOR, znawca poezji Kasprowicza, a prywatnie wujek Andrzeja Celińskiego. W czasach PRL trzykrotnie siedział w więzieniu. Dwa lata przed "okrągłym stołem" reaktywował Polską Partię Socjalistyczną. Przyjaźnił się z Jadwigą Kaczyńską, którą poznał w Instytucie Badań Literackich PAN. To u niego dzień po egzaminie doktorskim zameldował się Jarosław. Tak zaczęła się jego działalność w KOR.

JAN OLSZEWSKI
W latach 60. był obrońcą w procesach politycznych, m.in. Jacka Kuronia i Adama Michnika. Jarosław Kaczyński nawiązał z nim bliższą współpracę w latach 90. Dwukrotnie, w tym raz skutecznie, forsował jego kandydaturę na stanowisko premiera. Mimo to nie uważał go za skutecznego polityka. Podczas kampanii wyborczej w 1991 r. pojawiły się nawet głosy, że doszło między nimi do sporu, kto ma otwierać listę krajową PC. Mimo mniejszej popularności z pierwszego miejsca wystartował Kaczyński. Sześć lat później role się odwróciły i to Kaczyński dostał się do Sejmu z listy Ruchu Odbudowy Polski - partii byłego premiera.

JÓZEF PIŁSUDSKI
Piłsudski był dla Jarosława Kaczyńskiego wzorem od najmłodszych lat. Prezes PiS chętnie przyznaje się do piłsudczykowskich korzeni swej rodziny. Dąży do stworzenia wielkiej formacji centroprawicowej, która byłaby syntezą przedwojennych obozów sanacji i endecji. Podobnie jak komendant jest skryty i podejrzliwy. Gospodarkę traktuje instrumentalnie, preferuje samotniczy tryb życia i ma skłonności do abnegacji.

CHARLES DE GAULLE
Francuski polityk i teoretyk wojskowości, w latach 1959-1969 był prezydentemi stworzył nową konstytucję ustanawiającą półprezydencki system rządów. Francja zawdzięcza mu powrót na salony Europy, a Jarosław Kaczyński... zainteresowanie polityką. W wieku dziewięciu lat przez przypadek usłyszał radiową relację z przejmowania rządów przez de Gaulle'a. Czuł wówczas, że dzieje się coś niezwykłego. Znamienne jest jednak, że to nie osoba polityka go zaintrygowała, ale sam proces przejmowania władzy.

 



JADWIGA KACZYŃSKA
Polonistka, prawie całe życie przepracowała w Instytucie Badań Literackich PAN. W kamienicy przy ulicy Mickiewicza 27, gdzie się wychowywała, mieszkał później Jacek Kuroń. Podczas okupacji była sanitariuszką w  Szarych Szeregach. Bliźniaków urodziła w domu, na biurku swego ojca: najpierw Jarosława, a później Lecha.
Przez wybryki tego pierwszego była często wzywana do szkoły, a podczas zdjęć do filmu musiała zapłacić za remont apartamentu w łódzkim hotelu Grant, bo starszy z braci odpalił w nim świecę dymną. Kiedy Lech się usamodzielnił i przeprowadził do Gdańska, Jarosław został z matką. Mieszka z nią do dziś.




Więcej możesz przeczytać w 1/2006 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 1/2006 (1204)

  • Na stronie - Nadczłowiek Roku8 sty 2006Mam nadzieję, że Jarosław Kaczyński wykorzysta swoją moc, by zmienić niewydolną III RP w silną i małą IV RP3
  • Skaner8 sty 2006SKANER - POLSKA GŁOSOWANIA Rząd tysiąca i jednej koalicji To minister finansów i rząd, a nie politycy opozycji są od tego, by stać na straży budżetu. I to oni muszą szukać poparcia dla swoich projektów - dowodzą politycy...8
  • Dossier8 sty 2006ARTUR ZAWISZA poseł PiS "Kiedyś, za pół wieku, działacze partii będą mówić: jesteśmy w partii, którą zakładał Jarosław Kaczyński, tu jest jego grób i pomnik" "Gazeta Wyborcza" STEFAN...9
  • Sawka czatuje8 sty 200610
  • Kadry8 sty 200611
  • Świat 2006 - Kalendarium8 sty 2006STYCZEŃ 79-letni Alan Greenspan przestanie być szefem amerykańskiego banku centralnego. Sprawował ten urząd przez 18 lat., przyczyniając się do boomu gospodarczego lat 90. Jego miejsce zajmie Ben Bernanke. LUTY 2,5 tys. Sportowców z...13
  • Playback8 sty 200614
  • Poczta8 sty 2006WOLNE MIASTO POZNAŃ Zaskakująco powszechne jest przekonanie, że poznaniacy gospodarności, pracowitości i zdyscyplinowania nauczyli się od Niemców. Jakoby to okres zaborów i ostatnie 150 lat były tym, co zmusiło ich do...14
  • Okiem barbarzyńcy - Zwarte szeregi tolerancji8 sty 2006Rozumiemy już, że lewica to zdobycze i standardy, a prawica wręcz przeciwnie15
  • Z życia koalicji8 sty 2006PIS DA RADĘ! - pisaliśmy wieszczo swego czasu. I dał radę. Nową, lepszą Krajową Radę Tego i Owego. Sejm i Senat zmieniły ustawę w tempie, w jakim polskie ekspresy będą jeździły gdzieś około roku 2050. Opozycja coś tam sarkała,...16
  • Z życia opozycji8 sty 2006LEWICO, POŁĄCZ SWE CZŁONKI! - apelują prominentni działacze z rozmaitych eseldowskich platform skrzywdzeni przez obecny reżim w partii. Wśród zatroskanych o jedność same znane nazwiska: Dyduch, Kurczuk, Martens, ekonomiczny guru...17
  • Nałęcz - Murzyni 20058 sty 2006Liderzy LPR i Samoobrony muszą przyjąć dyktat PiS albo zostaną odesłani na polityczną emeryturę18
  • Fotoplastykon8 sty 2006© Henryk Sawka www.przyssawka.pl19
  • Człowiek Roku 20058 sty 2006Opiekun20
  • Długi marsz Kaczyńskiego8 sty 200610 wydarzeń, które ukształtowały Jarosława Kaczyńskiego, Człowieka Roku 2005 "Wprost"22
  • Na mały błąd możemy sobie pozwolić!8 sty 2006Rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem Prawa i Sprawiedliwości, Człowiekiem Roku 2005 tygodnika "Wprost"30
  • Bohater roku8 sty 2006LECH KACZYŃSKI prezydent RP Przyznanie tytułu Człowiek Roku Jarosławowi Kaczyńskiemu przyjmuję z satysfakcją i przekonaniem, że w pełni na to wyróżnienie zasłużył. Stworzył Prawo i Sprawiedliwość - partię, która 4,5...34
  • Kasjer Vogel8 sty 2006Ponad 50 mln franków szwajcarskich łapówek przepłynęło dla niektórych polskich polityków przez rachunki w Coutts Banku i EFG Banku w Zurychu38
  • Homokracja8 sty 2006Polska stoi przed diabelską alternatywą - zmianą modelu integracji albo rezygnacją z tradycyjnych wartości42
  • Giełda8 sty 2006GIEŁDA - POLSKA Hossa Automania Trzy razy więcej aut niż w 1990 r. jeździ po polskich drogach. W Polsce jest zarejestrowanych 13 mln samochodów, podczas gdy w 1990 r. było ich niespełna 5 mln. Największy wzrost ich liczby nastąpił...44
  • Thriller na ropę8 sty 2006Ropa przestaje być główną siłą kształtującą światową gospodarkę46
  • Ptolemeusz w Hongkongu8 sty 2006Protekcjonizm prowadzi do ubożenia bogatych i biednych50
  • Kajdanki Kalego8 sty 2006Zniewieściała Europa konieczne reformy chce jak najbardziej odwlec52
  • Byk w beciku8 sty 2006V edycja konkursu o Nagrodę Złamanego Grosza 10 najgorszych pomysłów gospodarczych 2005 roku54
  • 2 x 2 = 4 - Niejasne perspektywy8 sty 2006Potrzeba nam praworządnej, ale twardej gospodarki rynkowej, a nie frazesów o solidarności58
  • Supersam8 sty 200660
  • Oskar dla dandysa8 sty 2006  Inspirowane męskim strojem z czasów amerykańskiej prohibicji kreacje Natashy Pavluchenko zdobyły Grand Prix tegorocznego polskiego konkursu Oskary Mody - New Look. Pochodzącą z Białorusi projektantkę nagrodzono za oryginalne...60
  • Zapach na karnawał8 sty 2006Sophia Loren, Claudia Cardinale i Liza Minnelli - wszystkie te gwiazdy ubierał dom mody Lorisa Azzara. Nazwisko tego niedoszłego architekta, który z miłości do żony zaczął w latach 50. projektować biżuterię, torebki i ubrania, do dziś...60
  • Szampan w krysztale8 sty 2006Kryształy znów na topie. Moda i wzornictwo zmysłowych lat 20. zainspirowały luksemburską firmę Villeroy & Boch do stworzenia zastawy Retro Collection. Obejmuje ona kielichy do szampana i wina, szklanki zdobione brylantowym szlifem oraz...60
  • Gastronomia molekularna8 sty 2006Francuska kuchnia pada ofiarą nadmiernego wyrafinowania62
  • Zaczarowani8 sty 2006Magia rządzi wyobraźnią dzieci i młodzieży66
  • Dekomunizacja futbolu8 sty 2006Rozmowa z Karl-Heinzem Rummeniggem, prezesem Bayernu Monachium, najlepszym piłkarzem Europy w latach 1980-198168
  • Demokracja głodowa8 sty 2006Z 60 do 30 lat spadła w ostatnim piętnastoleciu średnia długość życia mieszkańców Zimbabwe70
  • Bohaterscy kapitaliści8 sty 2006Zamoyscy najbogatszymi Polakami wszech czasów74
  • Know-how8 sty 2006Komórkowy blef Prof. Woo Suk Hwang z Narodowego Uniwersytetu w Seulu nie jest już uważany za bohatera narodowego Korei Południowej i kandydata do Nagrody Nobla, ale za największego oszusta naukowego ostatnich lat. Śledztwo na uczelni...78
  • Superczłowiek8 sty 2006Dziesięć wynalazków, które wkrótce zmienią nasze życie80
  • Formuła złudzeń8 sty 2006Matematyka pozwala przewidzieć przyszłość!86
  • Pogotowie Owsiaka8 sty 2006Milion dzieci w Polsce co roku ulega wypadkom88
  • Bez granic8 sty 2006Europorno z dotacją Austria świętuje objęcie przewodnictwa w Unii Europejskiej. Na ulicach Wiednia pojawiły się plakaty przedstawiające m.in. modeli w maskach brytyjskiej królowej Elżbiety II i prezydentów Busha i Chiraca...90
  • Putin albo neo-Putin8 sty 2006Rosjanie nie są wolni, bo nie chcą być wolni92
  • Bombowi sąsiedzi8 sty 2006Flamandzkie miasteczko Maaseik inkubatorem terrorystów96
  • Wściekłe bestie w czarnych dziurach8 sty 2006W walce z terrorem demokracje nie mogą sięgać po środki bezprawne98
  • Fałszywe pojednanie8 sty 2006Arcybiskup Hamburga mówi o krzywdach, które Polacy wyrządzili Niemcom99
  • Oblężenie Betlejem8 sty 2006Prawdziwymi gospodarzami miasta narodzin Jezusa stali się islamscy fundamentaliści100
  • Rembrandt na Mozarcie8 sty 2006Najciekawsze wydarzenia kulturalne 2006 r.102
  • Zakonnica sztuki8 sty 2006Po raz pierwszy od 115 lat można zobaczyć obok siebie obrazy Olgi Boznańskiej rozdzielone wbrew intencjom artystki106
  • Drugi podbój Ameryki8 sty 2006W czterdziestą rocznicę najazdu The Beatles na Amerykę brytyjscy rockmani znowu zdobyli jankeskie okopy110
  • Pazurem - Czeski film8 sty 2006Zachodni producenci corocznie przynoszą w ząbkach do praskiego Barrandova nie mniej niż 80 mln USD112
  • Ueorgan Ludu8 sty 2006Nr 1 (167) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 2 stycznia 2006 r. HOROSKOP NA 2006 r. Wersja oficjalna przyjęta przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego w celu odrzucenia rozpowszechnianych horoskopów, które są wyrazem spisku...113
  • Skibą w mur - Będzie wesoło8 sty 2006W 2006 r. rodziny wielodzietne będą się spodziewać kolejnego dziecka, a pożyczkobiorcy wizyty komornika114