Pościg chrzanowskich policjantów zakończył się... porodem

Pościg chrzanowskich policjantów zakończył się... porodem

policja, radiowóz (fot. © Radoslaw Maciejewski/Fotolia.pl)
Pościg z 27 kwietnia w Chrzanowie zakończył się nieoczekiwanie dla miejscowych policjantów. A to dlatego, że sprawa nie zakończyła się mandatem, a pojawieniem się nowego mieszkańca powiatu.

Do zdarzenia doszło w czwartek 27 kwietnia tego roku. Dwaj policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie (województwo małopolskie) byli akurat na patrolu na terenie Trzebini, miasta położonego tuż przy Chrzanowie. Nocą, około godz. 23.35, funkcjonariusze zauważyli przy ul. Piłsudskiego brawurowo jadącą Kię Ceed. Policjanci od razu nabrali podejrzeń, a zachowanie kierowcy – zwłaszcza, że padał wówczas deszcz – wydało im się co najmniej nieodpowiedzialne. Dlatego też ruszyli za pędzącym pojazdem.

Gdy funkcjonariusze dogonili kierowcę i zatrzymali go, okazało się, że łamał przepisy ruchu drogowego, ponieważ wiózł swoją rodzącą żonę do szpitala. Roztrzęsiony mężczyzna poprosił funkcjonariuszy o pomoc, a policjanci udzielili mu asysty. Policjanci ruszyli przodem, na sygnałach, a przyszła mama na czas dotarła na czas do szpitala.

Chrzanowska policja po całym zdarzeniu na swojej stronie internetowej życzyła „świeżo upieczonej mamie i potomstwu” dużo zdrowia. „Cieszymy się, że mogliśmy pomóc” – czytamy w komunikacie KPP w Chrzanowie.

Czytaj także:
Zagadka zaginięcia sprzed prawie 20 lat rozwiązana. Aresztowano mężczyznę

Czytaj także

 5
  • Eneyof IP
    Teraz to każda rodzaca powinna dzwonić po asystę policji w drodze do szpitala
    • piotrek IP
      miły news, bo za Tuska by pewnie spałowali jeszcze ciężarną. Ale to już przeszłość i tak trzymać.
      • Osserver IP
        :)

        Czytaj także