15 lat więzienia z możliwością warunkowego starania się o wyjście na wolność, nie wcześniej niż po dziesięciu latach odsiadki – taki werdykt ogłosił sąd w Gorzowie Wielkopolskim. Oprócz tego 100 tys. zł zadośćuczynienia dla swojej ofiary i zakaz zbliżania się do niej przez 15 lat oraz zakaz kontaktowania się z nią. Ponadto 10-letnie pozbawienie praw publicznych. Opisywana sprawa przed rokiem zbulwersowała polską opinię publiczną.
Jak czytamy w podsumowaniu tej sprawy dokonanym przez nadkom. Marcina Maludego, od popołudnia 14 września ubiegłego roku lubuscy policjanci zaangażowani byli w ustalenia osoby odpowiedzialnej za doprowadzenie do obcowania płciowego z 8-latką. Do sprawy decyzją Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gorzowie Wlkp. wytypowano najlepszych i najbardziej doświadczonych policjantów z KWP w Gorzowie Wlkp., którzy wspierali kolegów z powiatu strzelecko–drezdeneckiego. W czynnościach wykrywczych i operacyjnych zaangażowani zostali również policjanci z województwa zachodniopomorskiego i wielkopolskiego.
Policja od początku dysponowała bardzo skąpym materiałem. Z uwagi na dobro małoletniej ofiary i traumatyczne przeżycia, informacje nie mogły zostać uzyskane bezpośrednio od niej. Policjanci jednak, korzystali z wielu form policyjnych działań, znaleźli potrzebne podstawy do dalszych działań. Żmudna i intensywna praca poparta z doświadczeniem funkcjonariuszy pozwoliły na gromadzenie informacji i materiałów rzucających światło na sprawę. W efekcie wytypowano osobę, która mogła być odpowiedzialna za gwałt.
Przez noc z 14 na 15 września policjanci pracowali nad najbardziej optymalnym założeniem taktycznym, w kontekście dotarcia do posesji i skutecznego zatrzymania mężczyzny. Dzięki dobremu przygotowaniu operacji, wszystko przebiegło bez zarzutu. Grupa policyjnych antyterrorystów przeprowadziła spektakularną akcję, wobec której 21-letni mieszkaniec powiatu strzelecko–drezdeneckiego był bezradny.
Wyrok Sądu w Gorzowie Wielkopolskim nie jest jeszcze prawomocny.
Czytaj też:
Tychy. Nowe informacje ws. gwałtów na opiekunkach. Jedną z ofiar była 14-latka
