Wstrząsający atak na 14-latkę. Nowe fakty z prokuratury ws. sprawcy napaści seksualnej

Wstrząsający atak na 14-latkę. Nowe fakty z prokuratury ws. sprawcy napaści seksualnej

Policja, zdjęcie ilustracyjne
Policja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / DarSzach
Sprawca wstrząsającej napaści seksualnej na 14-latkę usłyszał zarzuty. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Prokurator złożył do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Grzegorza P.

Wrocławscy policjanci w sobotę 30 marca zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o przestępstwo na tle seksualnym wobec 14-letniej dziewczynki. Mieszkaniec Wrocławia jest podejrzany o to, że 27 marca 2025 roku doprowadził małoletnią – w wieku poniżej 15 lat, do wykonania innej czynności seksualnej. Funkcjonariuszy o wydarzeniu poinformował ojciec 14-latki.

Wrocław. Atak na 14-latkę. Prokuratura o zarzutach i wniosku o tymczasowe aresztowanie

Do zarzucanego zatrzymanemu mężczyźnie czynu doszło w warunkach recydywy. W przeszłości Grzegorz P. był bowiem karany za podobne przestępstwo. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu poinformowała, że podejrzany miał podać dziewczynce środek odurzający, za co również usłyszał zarzuty. W trakcie przesłuchania w charakterze podejrzanego mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.

Grzegorz P. złożył wyjaśnienia dotyczące okoliczności zdarzenia, które będą weryfikowane w toku postępowania. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Wrocław-Krzyki. Mężczyźnie za popełnione czyny grozi od dwóch do 15 lat pozbawienia wolności. Z racji tego, że do przestępstwa doszło w warunkach recydywy, sąd może wymierzyć karę w wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia, zwiększonego o połowę.

14-letnia dziewczynka „nie pamięta, jak została wciągnięta”. Została odurzona

Prokurator złożył do sądu wniosek o zastosowanie wobec Grzegorza P. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Policja apeluje do świadków zdarzenia o kontakt. Matka dziewczynki zaznaczyła w mediach społecznościowych, że do zdarzenia doszło między bramą, a jej córka nie pamięta, jak została wciągnięta. „Była w szoku. Szła na tramwaj parę minut po 6 rano” – zaznaczyła kobieta.

Czytaj też:
Robert Pasut wreszcie się doigrał? Prokuratura zajmie się patoinfluencerem
Czytaj też:
Nowe informacje o zbrodni w Prusicach. Prokuratura wydała komunikat

Źródło: WPROST.pl / gov.pl/web/po-wroclaw