W świecie amatorskich sportów, gdzie liczy się przede wszystkim pasja i fair play, czasem zdarzają się historie tak kuriozalne, że brzmią jak scenariusz komedii. Tak właśnie stało się w stanie Nowy Jork, gdzie Jacob Housman – wędkarz dobrze znany w lokalnej społeczności – postanowił w niecodzienny sposób „ułatwić” sobie udział w internetowym turnieju kajakowym organizowanym przez lokalną organizację New York Kayak Bass Fishing (NYKBF).
Regulamin był prosty: uczestnik ma miesiąc na złowienie pięciu jak największych ryb, ale każda z nich musi zostać złowiona z kajaka. Housman uznał jednak, że łatwiej będzie mu tego dokonać z pokładu łodzi motorowej. Jednak aby zdjęcia wyglądały wiarygodnie, zamontował na swojej łodzi fragment wyciętego kajaka, tworząc atrapę widoczną w kadrze. Wystarczyło odpowiednie ustawienie ryby, szybka fotografia i zgłoszenie gotowe.
Absurdalne oszustwo w turnieju wędkarskim. Przyczepił fragment kajaka do motorówki
Wszystko wyszło jednak na jaw, gdy YouTuber i wędkarz kajakowy Adam Milstead wpadł na trop podejrzanych zgłoszeń. Porównał zdjęcia ryb zgłoszonych do turnieju z fotografiami publikowanymi przez Housmana na Instagramie. Detale były jednoznaczne: te same przebarwienia, te same zadrapania, ta sama ryba. Z czasem pojawił się jeszcze mocniejszy dowód – zdjęcie z przystani, na którym wyraźnie widać łódź Housmana z przymocowanym fragmentem kajaka. Zero obróbki, zero wątpliwości.
Dyrektor NYKBF, John Tammaro, szybko potwierdził, że Housman przyznał się do oszustwa w wiadomości na Facebooku i zwrócił 200 dolarów nagrody za zajęcie pierwszego miejsca w czerwcowej edycji turnieju. Organizatorzy nie mieli wątpliwości: dożywotnie wykluczenie z udziału w zawodach, a dodatkowo powiadomienie innych klubów w Nowym Jorku i Pensylwanii. Housman stracił również możliwość korzystania z popularnych amerykańskich platform turniejowych TourneyX i Fishing Chaos.
Czytaj też:
Wędkarz opublikował zdjęcie gigantycznego suma. Podał wymiary rybyCzytaj też:
Złowił rekordowego karpia. „Idealne zakończenie”
