Ofiary z ludzi sposobem na bogactwo!

Ofiary z ludzi sposobem na bogactwo!

Dodano:   /  Zmieniono: 
W Ugandzie roku na rok rośnie liczba składanych w ofierze ludzi. Tamtejsi czarownicy przyznają się do udziału w tych krwawych obrzędach. Te zbrodnicze praktyki magiczne - pisze "DailyTelgraph" - mają przynieść odprawiającym je bogactwo.
Czarownicy zajmują się w Afryce głównie leczeniem za pomocą naturalnych metod, alei sposobów często odbiegających od konwencjonalnej medycyny. Nie są jednak klasycznymi znachorami w europejskim rozumieniu, gdyż do swoich celów wykorzystują magię. Są kimś pomiędzy księdzem, a lekarzem w afrykańskich warunkach. Jeden z czarowników przyznał się do zabicia 70 osób w tym własnego syna. Istnienie tych makabrycznych praktyk potwierdza rząd Ugandy, który przyznaje, że praktyki składania ofiar z ludzi są coraz powszechniejsze.

Dobrobyt, bogactwo i morderstwa

Zgodnie z ustaleniami urzędników, zbrodnie  wiążą się z rosnącym bogactwem i poziomem dobrobytu. Obrzędy magiczne mają pomóc w szybkim wzbogaceniu się.  Władze, które starają się walczyć z morderczym procederem, palą świątynie, w których odbywają się magiczne obrzędy, a czarowników namawiają do porzucenia procederu. Jeden ze skruszonych czarowników przyznaje, że klienci nadal przychodzą do niego w poszukiwaniu bogactwa. „Oni porywają cudze dzieci. Przychodzą do świątyni, przynosząc ich krew i serca duchom. Przynoszą to w małych pojemnikach i umieszczają je pod drzewami, z których wydobywają się głosy duchów". Czarownik zaś zarabiał 500 tys. szylingów ugandyjskich (około 160 funtów) na konsultacjach, których udzielał. Zaprzecza jednak jakoby miał bezpośredni związek z morderstwami lub nakłaniał kogoś do popełnienia morderstwa. Tłumaczy, że to jego klienci bezpośrednio kontaktują się z duchami.

Coraz więcej ofiar

Asystent komisarza policji Moses Binoga, odpowiedzialny za siły zajmujące się walką z procederem składania ofiar z ludzi w Ugandzie mówi, że w zeszłym roku odnotowano 26 przypadków morderstw związanych z rytualnym składaniem ofiar. Dla porównania w 2007 roku odnotowano jedynie 3 przypadki. Ponadto około 120 dorosłych i dzieci uznaje się za zaginionych, a ich losu nie udało się ustalić. Z doświadczenia policji w Ugandzie wynika, że nie można wykluczyć, iż osoby te zostały złożone w ofierze.

DailyTelgraph / Ł.O.

 0

Czytaj także