Dwa nagie miecze i... 16 kamer

Dwa nagie miecze i... 16 kamer

Bezpieczeństwa turystów odwiedzających w tym roku Pola Grunwaldzkie strzeże system "Oczy 16 kamer" rozmieszczony na całym terenie, gdzie tylko może pojawić się turysta. System monitoringu złożony z obrotowych kamer został zainstalowany w tym roku przed jubileuszem 600-lecia bitwy podczas modernizacji Pól Grunwaldzkich.
Centrum monitoringu znajduje się w nowo wybudowanym pawilonie recepcyjnym, gdzie obraz z kamer ogląda strażnik. Obraz, który jest także rejestrowany, pokazuje widok m.in. z parkingów, gdzie są tysiące aut, z okolic Muzeum Bitwy Grunwladzkiej, z pola namiotowego, z obozu harcerskiego, z restauracji, sprzed budynków, w których znajduje się zaplecze dla turystów - sanitariaty czy prysznice.

Do strażnika, który obserwuje obraz z kamer, zgłaszają się już pierwsze osoby, które zagubiły cenne rzeczy podczas świętowania w Grunwaldzie. - Zgłosił się kierowca, który zagubił kluczyki do samochodu. Dzięki kamerom można było odnaleźć auto na parkingu i uspokoić właściciela, że samochód wciąż jest zaparkowany tam, gdzie zostawił go kierowca. Niestety kluczy, mimo kamer, na Polach nie sposób jest znaleźć - opowiada strażnik. Zgłosiła się także turystka, której zginął aparat fotograficzny. Ją strażnik skierował na posterunek policji, by zgłosiła zaginięcie. Obserwujący Pola Grunwaldzkie odnotowali także akty wandalizmu czy pijaństwa.

PAP, arb

Czytaj także

 0