Podczas pierwszej interwencji USA w Iraku wojskowe wykrywacze broni chemicznej włączały ostrzeżenia średnio dwa razy dziennie, ale alarmy uznano za fałszywe - głównie dlatego, że żaden z żołnierzy nie miał typowych objawów zatrucia. Szacuje się, że na niewielkie ilości sarinu mogło być narażonych ponad 100 tys. osób. Na jego działanie szczególnie wrażliwe są osoby mające niski poziom enzymu zwanego paraoksonazą, który neutralizuje działanie trucizn takich jak sarin.
Władze brytyjskie od lat odmawiają uznania syndromu wojny w Zatoce Perskiej za chorobę. W grę mogą wchodzić odszkodowania dla co najmniej kilku tysięcy żołnierzy, którzy walczyli w Iraku. W USA mówi się o 60 tys. weteranów, którzy mogą cierpieć z powodu zatrucia sarinem.
JAS
Czytaj też: Puszka Husajna