W miniony czwartek agencja Interfax, relacjonując jedno z wystąpień Sikorskiego podczas wizyty w USA, napisała, że szef polskiej dyplomacji apelował o rozmieszczenie oddziałów amerykańskich sił zbrojnych na terenie Polski w obronie przed rosyjską agresją. Według agencji Sikorski powiedział: „Naszym pragnieniem byłoby otrzymać amerykańskie wojska, rozmieszczone w naszym kraju, jako tarczę przeciw rosyjskiej agresji". Polski MSZ natychmiast zdementował doniesienia Interfaxu i zażądał szybkiego sprostowania.
REKLAMA
W poniedziałek agencja poinformowała, że wypowiedź Sikorskiego została umieszczona w depeszy omyłkowo. W komunikacie zaznaczono również, że cytat nie odpowiada rzeczywistości i przeproszono za błąd, który nie był zamierzony, a - jak cytował agencję Interfax IAR – „wynikał z niepoprawnej pracy reportera". Minister wyraził zadowolenie z tego oświadczenia. - Będę stawiał to za przykład naszym publicystom, którym też zdarza się przekręcać moje słowa - powiedział w rozmowie z Moniką Olejnik w Radiu Zet.
Więcej wojsk amerykańskich w PolsceChociaż minister przyznał, że w jego wypowiedzi słowa o rosyjskiej agresji nie padły, podtrzymał przekonanie, że liczba wojsk amerykańskich na terenie Polski powinna zostać zwiększona. „Jesteśmy członkiem Sojuszu [Północnoatlantyckiego], Stany Zjednoczone też są członkiem Sojuszu i planujemy instalacje, które będą wiązały się z obecnością amerykańską w Polsce. Dosłownie w tej chwili w Waszyngtonie przebywa delegacja, która negocjuje ostatnie paragrafy polsko-amerykańskiej umowy o statusie wojsk." – powiedział minister.
Gazociąg Północny może mieć dobre konsekwencjeKomentując przyzwolenie krajów skandynawskich na budowę Gazociągu Północnego Sikorski powiedział, że w tej sytuacji Polska powinna skupić się przede wszystkim nad narodową strategią bezpieczeństwa energetycznego. Środkiem do tego celu ma być budowa elektrowni jądrowych oraz lepsze wykorzystanie własnych źródeł gazu, które okazuje się są większe niż spodziewano się w przeszłości. - Jeśli ten gazociąg stanie się dla nas impulsem żeby więcej zainwestować w nasze własne źródła to może oznaczać, że za kilkanaście lat Polska będzie jeszcze bezpieczniejsza niż dzisiaj – powiedział Radosław Sikorski. Wiele zależy jednak od obecnych rozstrzygnięć w sprawie pakietu klimatycznego, bowiem, jak przypomniał Sikorski 96 procent naszej energii elektrycznej Polska otrzymuje z paliwa, które uzyskuje z węgla.
Fotyga ma szansę na pracę w strukturach międzynarodowychMinister nie chciał odnieść się do spekulacji na temat poszukiwań stanowiska w strukturach międzynarodowych dla byłej szefowej resortu dyplomacji, Anny Fotygi. „Popieramy Polaków także takich, którzy nie są z obozu Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego na stanowiska w organizacjach międzynarodowych. […] Mam jednak nadzieję, że kibicujące instytucje nie utrudnią nam zadania niewczesnymi przeciekami".
Wałęsa jak Jezus, PKiN do rozbiórkiOdnosząc się do wielu ciepłych słów o Polsce i Polakach, jakie podczas uroczystości rocznicowych w Berlinie padły między innymi ze strony Hillary Clinton i kanclerz Angeli Merkel Sikorski powiedział - To zawsze miłe, […] że inni nas chwalą, chociaż trochę szkoda, że nie potrafimy sami wylansować takich wydarzeń, dzięki którym cały świat tu by przyjeżdżał. Zdaniem ministra Sikorskiego polskiemu procesowi wychodzenia z komunizmu brakuje jednoznacznej, symbolicznej cezury, jaką dla Niemiec jest właśnie upadek Muru Berlińskiego. Takim symbolicznym wyjściem z epoki mogłoby być zburzenie Pałacu Kultury i Nauki, na wzór zburzenia cerkwi prawosławnej w centrum Warszawy dokonanego po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. – [Pałac Kultury i Nauki ] to bardzo nieekologiczny budynek, który marnuje też energię, w którym za chwilę będzie trzeba dokonać kapitalnego remontu. […] Uważam, że tam lepszy byłby park, z trawką, ze stawem, gdzie warszawiacy mogliby chodzić na pikniki.
Na pytanie czy to nie dziwne, że Lech Wałęsa jest fetowany w Berlinie, podczas gdy w kraju nieustannie „obrzuca się go błotem" minister odpowiedział - To historia stara, jak świat, już pan Jezus nie był witany w Nazarecie. Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju.
„Radio ZET", Łp, dar
Sikorski chce zburzyć PKiN
2009-11-10 11:22
W miniony czwartek agencja Interfax, relacjonując
jedno z wystąpień Sikorskiego podczas wizyty w USA, napisała, że szef polskiej
dyplomacji apelował o rozmieszczenie oddziałów amerykańskich sił zbrojnych na
terenie Polski w obronie przed rosyjską agresją. Według agencji Sikorski
powiedział: „Naszym pragnieniem byłoby otrzymać amerykańskie wojska,
rozmieszczone w naszym kraju, jako tarczę przeciw rosyjskiej agresji".
Polski MSZ natychmiast zdementował doniesienia Interfaxu i zażądał szybkiego
sprostowania.
W poniedziałek agencja poinformowała, że wypowiedź
Sikorskiego została umieszczona w depeszy omyłkowo. W komunikacie zaznaczono
również, że cytat nie odpowiada rzeczywistości i przeproszono za błąd, który nie
był zamierzony, a - jak cytował agencję Interfax IAR – „wynikał z
niepoprawnej pracy reportera". Minister wyraził zadowolenie z tego
oświadczenia. - Będę stawiał to za przykład naszym publicystom, którym też
zdarza się przekręcać moje słowa - powiedział w rozmowie z Moniką Olejnik w
Radiu Zet.
Więcej wojsk
amerykańskich w Polsce
Chociaż minister przyznał, że w jego
wypowiedzi słowa o rosyjskiej agresji nie padły, podtrzymał przekonanie, że
liczba wojsk amerykańskich na terenie Polski powinna zostać zwiększona.
„Jesteśmy członkiem Sojuszu [Północnoatlantyckiego], Stany Zjednoczone też
są członkiem Sojuszu i planujemy instalacje, które będą wiązały się z obecnością
amerykańską w Polsce. Dosłownie w tej chwili w Waszyngtonie przebywa delegacja,
która negocjuje ostatnie paragrafy polsko-amerykańskiej umowy o statusie
wojsk." – powiedział minister.
Gazociąg Północny może mieć dobre
konsekwencje
Komentując przyzwolenie krajów skandynawskich na
budowę Gazociągu Północnego Sikorski powiedział, że w tej sytuacji Polska
powinna skupić się przede wszystkim nad narodową strategią bezpieczeństwa
energetycznego. Środkiem do tego celu ma być budowa elektrowni jądrowych oraz
lepsze wykorzystanie własnych źródeł gazu, które okazuje się są większe niż
spodziewano się w przeszłości. - Jeśli ten gazociąg stanie się dla nas impulsem
żeby więcej zainwestować w nasze własne źródła to może oznaczać, że za
kilkanaście lat Polska będzie jeszcze bezpieczniejsza niż dzisiaj –
powiedział Radosław Sikorski. Wiele zależy jednak od obecnych rozstrzygnięć w
sprawie pakietu klimatycznego, bowiem, jak przypomniał Sikorski 96 procent
naszej energii elektrycznej Polska otrzymuje z paliwa, które uzyskuje z węgla.
Fotyga ma szansę na pracę w
strukturach międzynarodowych
Minister nie chciał odnieść się
do spekulacji na temat poszukiwań stanowiska w strukturach międzynarodowych dla
byłej szefowej resortu dyplomacji, Anny Fotygi. „Popieramy Polaków także
takich, którzy nie są z obozu Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa
Ludowego na stanowiska w organizacjach międzynarodowych. […] Mam jednak
nadzieję, że kibicujące instytucje nie utrudnią nam zadania niewczesnymi
przeciekami".
Wałęsa jak Jezus,
PKiN do rozbiórki
Odnosząc się do wielu ciepłych słów o Polsce
i Polakach, jakie podczas uroczystości rocznicowych w Berlinie padły między
innymi ze strony Hillary Clinton i kanclerz Angeli Merkel Sikorski powiedział -
To zawsze miłe, […] że inni nas chwalą, chociaż trochę szkoda, że nie
potrafimy sami wylansować takich wydarzeń, dzięki którym cały świat tu by
przyjeżdżał. Zdaniem ministra Sikorskiego polskiemu procesowi wychodzenia z
komunizmu brakuje jednoznacznej, symbolicznej cezury, jaką dla Niemiec jest
właśnie upadek Muru Berlińskiego. Takim symbolicznym wyjściem z epoki mogłoby
być zburzenie Pałacu Kultury i Nauki, na wzór zburzenia cerkwi prawosławnej w
centrum Warszawy dokonanego po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. –
[Pałac Kultury i Nauki ] to bardzo nieekologiczny budynek, który marnuje też
energię, w którym za chwilę będzie trzeba dokonać kapitalnego remontu. […]
Uważam, że tam lepszy byłby park, z trawką, ze stawem, gdzie warszawiacy mogliby
chodzić na pikniki.
Na pytanie czy to nie dziwne, że Lech Wałęsa
jest fetowany w Berlinie, podczas gdy w kraju nieustannie „obrzuca się go
błotem" minister odpowiedział - To historia stara, jak świat, już pan Jezus
nie był witany w Nazarecie. Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju.
„Radio ZET", Łp, dar