Krynica-Zdrój – uzdrowisko, kultura, bieganie

Krynica-Zdrój – uzdrowisko, kultura, bieganie

Przez trzy dni Krynica nie spała, bo biegała. PKO Festiwal Biegowy znów przyciągnął rekordowe tłumy, a bogatą ofertą wydarzeń towarzyszących potwierdził, że już dawno przestał być wydarzeniem tylko sportowym. Samo miasto zyskało młodsze i bardziej dynamiczne oblicze.

Grzegorz Rogowski

Krynicki festiwal to autentyczne święto osób aktywnych. Przyjeżdżają tu osoby, które nie mogą żyć bez biegania i do biegania wciągają swoje rodziny i znajomych. Na przeciwległych biegunach biegowych możliwości znajdują się mistrzowie Polski w biegach ulicznych, olimpijczycy i ci, którzy dopiero wstali od biurka i np. realizują wskazania lekarskie. Ale wszyscy znakomicie się bawią i integrują. W programie imprezy jest ponad 30 konkurencji i 300 km tras biegowych czy marszowych (nordic walking) – każdy znajdzie coś dla siebie. Biega się tu od rana do późnego wieczora, a miasteczko buzuje energią i optymizmem 24 godziny na dobę.

Najszybsza dycha w polsce

Najpopularniejszy bieg festiwalu to Życiowa Dziesiątka. To – jak mówią biegacze – najszybsza „dycha” w Polsce, bo prowadzi po opadającej na całej długości trasie. Z Krynicy do Muszyny pobiegło w tym roku 1500 osób z jasnym celem – rekordem życiowym. Wielu się udało, choć upał nie ułatwiał zadania. Wygrywali Kenijczyk Musyimi Dominic Mailu (czas 28:19) oraz Mołdawianka Lilia Fiskowicz (32:14). Z Polaków najlepiej zaprezentowali się Matylda Kowal, olimpijka z Rio na 3000 m z przeszkodami, oraz Szymon Kulka, potrójny mistrz kraju w biegach ulicznych. Najbardziej prestiżowa konkurencja krynickiego festiwalu to Bieg 7 Dolin. Biega się tu na dystansach 100, 64 i 34 km przez piękny o tej porze roku Beskid Sądecki, a suma podbiegów i zbiegów na najdłuższej trasie to ponad 9 km. Na podziw zasługuje wyczyn Marcina Świerca – wygrał po raz trzeci z rzędu, zasłużenie zgarniając złoto mistrzostw Polski w ultramaratonie górskim. – Czy wygrywanie w Krynicy się znudziło? Muszę to przemyśleć. Chyba czas na zdobywanie zagranicy – powiedział na mecie biegacz z Lisowic. Najwięcej kilometrów nabiegali w Krynicy uczestnicy Iron Run – festiwalowej etapówki. Przez trzy dni rozegrano dziewięć konkurencji z dystansami od 1 do 64 km, a odstępy czasowe między poszczególnymi startami liczono często w minutach. – W tej konkurencji ważne są przede wszystkim strategia, odpowiednie rozłożenie sił, regeneracja. Myślę, że przez najbliższy czas nie będę chciał widzieć na oczy butów biegowych – podsumował Radosław Śląski, zwycięzca w kat. powyżej 40 lat. Kandydatów na żelaznych biegaczy było w sumie 102, zmagania ukończyło 59. W tym dwie kobiety. A Krystyna Macioszek ukończyła Iron Run już dwukrotnie!

Bieg maratoński i bieg z krawatem

Pięć lat Krynica czekała na zwycięstwo Polaka w festiwalowym maratonie i się doczekała. Rafał Czarnecki nawiązał do sukcesu Grzegorza Czyża z 2011 r. i w pięknym stylu zwyciężył Koral Maraton. Sukces jest tym cenniejszy, że odniesiony nad mocnym rywalem, Kenijczykiem Joelem Mainą Mwangim. – Zaryzykowałem sprinterski finisz, ale na trasie nie trzymałem się kurczowo rywala – relacjonował zawodnik z Bliżyna, który zdominował też Ligę Festiwalu Biegów. Zwyciężył we wszystkich trzech kategoriach („Najlepszy maratończyk”, „Najlepszy Góral” i „Najlepszy biegacz 5-10-15”) tego całorocznego, obejmującego aż 52 wydarzenia cyklu.

W półmaratonie z metą w Tyliczu zwyciężali goście z zagranicy. Na 23. pozycji uplasował się poseł PO Borys Budka. – Uważam, że za szybko zacząłem, a skończyłem za wolno. Górki to nie mój teren. Sam bieg był jednak superzorganizowany i myślę, że za rok znów się tu spróbuje – powiedział były minister sprawiedliwości i maratończyk. Mnóstwo osób przyjechało do Krynicy dla zabawy. Uczestników Biegu z krawatem było tak wielu, że miał on aż trzy serie! Serca jurorów Biegu Przebierańców podbiła „Dama ze złą suczką”. Wykonanie kostiumu stylizowanego na słynny obraz Leonarda da Vinci zajęło biegaczce dwa miesiące. Biegali też kibice, dzieci – samodzielnie lub z pomocą rodziców, którzy przeżywali start swoich pociech i wywalczone medale. Wybornie smakowały lody Koral, a nagród i upominków rozdanych najmłodszym uczestnikom festiwalu w Strefie Dzieci nie sposób zliczyć.

Goście, koncerty, nagrody

Wyróżnikiem PKO Festiwalu Biegowego jest bogata oferta wydarzeń towarzyszących. Przez trzy dni w ramach Forum Sport, Zdrowie, Pieniądze (FSZP) odbywały się wykłady, prelekcje i warsztaty, które pod biegowym sztandarem zgromadziły osobistości świata sportu, polityki, kultury. Z biegaczami spotkali się m.in. złoty medalista z Pekinu Michał Jeliński, prof. Grzegorz Kołodko, były minister sprawiedliwości Borys Budka czy legenda himalaizmu Leszek Cichy. Gościem specjalnym forum i samego festiwalu był Marcin Lewandowski. Wicemistrz Europy na 800 m poprowadził rozgrzewkę do Biegu Małopolski (zachwycone dzieci niemal powaliły olimpijczyka na deptak), a w dyskusji zdradził, że coraz śmielej rozważa „przenosiny” do dystansu 1500 m. Chętnie opowiadał o pogoni za rekordami Polski czy swojej nowej pasji, jaką stały się mieszane sztuki walki. W Krynicy wręczono też po raz trzeci nagrody dla Biegowego Wydarzenia i Dziennikarza Roku (PKO Bydgoski Festiwal Biegowy i Maciej Gach z Radia Gdańsk), a po raz drugi nagrodę Biegowej Książki Roku („Kuchnia dla biegaczy. Siła z Roślin” Violetty Domaradzkiej, Roberta Zakrzewskiego i Damiana Parola). Na festiwalowym EXPO pokazało się ponad 150 wystawców (jedne z największych targów w Polsce), a na scenie gwiazdy: Żuki, Gooral czy idol młodzieży – a przy tym zapalony biegacz – Jacek „Mezo” Mejer. – Ten festiwal to jest spełnienie moich marzeń! Tu jest wszystko, co kocham: muzyka, dużo sportu i motywacja, którą ma tutaj tyle osób walczących o dobre wyniki – stwierdził Mezo. W sumie przez trzy dni przez krynicki deptak przewinęło się 8 tys. zawodników, którzy pobiegli 11 tys. razy (rekord frekwencji imprezy). Z najszerszym uśmiechem wróciła do domu Maria Bochenek ze Skoczowa. Wygrała samochód osobowy ufundowany jako główna nagroda imprezy przez Przedsiębiorstwo Produkcji Lodów „Koral”. – Pobiegłam w Krynicy dla zabawy. W pierwszym starcie udało mi się wywalczyć trzecie miejsce w kategorii wiekowej, a teraz taka niespodzianka! – cieszyła się tuż po tym, jak odebrała kluczyki do auta. – To był mój szósty festiwal i nigdy nie wyjeżdżałam stąd z pustymi rękami. Zawsze coś wygrywam w Krynicy. Ale takiego szczęścia się nie spodziewałam! – wspominała zawodniczka, która nie ma prawa jazdy. – Nie wiem, jak będzie z tym autem, ale ogromnie się cieszę. 7. PKO Festiwal Biegowy już dawno ugruntował swoją pozycję w kalendarzu imprez. Nie tylko jako wydarzenie sportowe, ale i społeczne (były m.in. oświadczyny na mecie Biegu 7 Dolin, wspólny start rodziny i znajomych ku pamięci zmarłego biegacza czy wzruszające finisze ultramaratończyków z dziećmi na rękach). Teraz pokazuje, że wciąż ma mnóstwo pomysłów na to, jak przyciągnąć do siebie kolejnych Polaków. Uzdrowiskowy charakter samego miasta zyskał nowy wymiar – dziś leczy się tu nie tylko solankową kąpielą czy krystalicznie czystą wodą, ale też przez sport i aktywność ruchową. Gospodarze PKO Festiwalu Biegowego zapraszają już na 2017 r. – Biegamy w dniach 8-10 września. Tradycyjnie po Forum Ekonomicznym – zachęca Anna Czerwińska, prezes zarządu Fundacji „Festiwal Biegów”. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 38/2016
Więcej możesz przeczytać w 38/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także