Ten pierwszy raz

Ten pierwszy raz

Chociaż polski rynek książki przywodzi na myśl przewlekle chorego pacjenta, dawno nie było tak dobrego klimatu dla literackich debiutantów. I nie jest to ostatni z paradoksów tej branży.

Ludzie wciąż marzą o karierze literackiej – najwyraźniej zawód pisarza nadal ma w sobie artystowski magnetyzm, siłę przyciągania zakotwiczoną w społecznym prestiżu, jakąś szczególną atrakcyjność. Złośliwi zwykli puentować ten niesłabnący urodzaj na literatów stwierdzeniem, że w Polsce jest już więcej tych, którzy piszą, niż tych, którzy czytają. Niemniej skrzynki pocztowe wydawców puchną od tysięcy debiutanckich powieści, z których każda – przynajmniej w mniemaniu jej autora – to dzieło godne, jeśli nie Nagrody Nobla, to choćby Nike. Dla początkujących pisarzy mamy na razie dwie wiadomości, dobrą i złą. Najpierw dobra: rynek łaknie dopływu świeżej krwi i niecierpliwie wypatruje nowych nazwisk. A teraz zła: prawdopodobieństwo sukcesu debiutanckiej powieści nieznanego autora jest z wielu powodów naprawdę minimalne – literatura wszak to dosyć dziwna branża.

Dobrze strzeżona granica

Dawno już nie było w Polsce tak dobrego klimatu dla debiutantów. Ich książki lądują na listach utworów nominowanych do najważniejszych nagród literackich, niekiedy nawet te wyróżnienia zdobywając („Skoruń” Macieja Płazy świeżo zgarnął tegoroczną Nagrodę Gdynia – 50 tys. – za prozę). Więcej nawet, dwie nagrody – krakowską Nagrodę Conrada i radomską Nagrodę Gombrowicza – powołano i obmyślono specjalnie z myślą o debiutantach. Do tej pory odgrywały tę rolę jedynie Paszporty „Polityki”, choć niejako w zastępstwie i tylko od czasu do czasu – w formule Paszportów podkreśla się raczej wyczulenie na dopiero kształtujące się trendy, idzie tu o „przegląd nowych zjawisk, mód i osobowości kultury”. Conrada (i 30 tys. zł) dostaje autor bądź autorka pierwszej książki prozatorskiej – w zeszłym roku, podczas październikowego Conrad Festival, nagroda została wręczona po raz pierwszy, otrzymała ją Liliana Hermetz za „Alicyjkę”. Nagroda Gombrowicza swój debiut miała przed dwoma tygodniami – premierowymi laureatami okazali się (i podzielili między siebie 40 tys. zł) ex aequo Weronika Murek za „Uprawę roślin południowych metodą Miczurina” oraz Maciej Hen za „Solfatarę”. 

Ciekawe, że Hen w zasadzie nie jest debiutantem – ale Gombrowicza można dostać również za drugą książkę. „Kapituła przyjęła taką szeroką definicję debiutu, by dać szansę także tym autorom, którzy (...) popełnili swoisty falstart. Historia literatury zna przypadki, gdy właściwym, wartościowym debiutem była druga książka, zaś o pierwszej i krytyka, i sam autor szybko zapominali” – czytamy na oficjalnej stronie nagrody. Klimat klimatem, ale z pierwszą książką jest tak, jak z każdą inną: żeby mogła być zauważona, musi zostać wydana. Różnica tkwi w tym drobnym szczególe, że sito selekcji debiutów ma wyjątkowo drobne oka. Jury Nagrody Conrada ma tego świadomość:„Co roku w Polsce ukazuje się kilkadziesiąt debiutów literackich. Taka ilość jest przytłaczająca nawet dla osób profesjonalnie związanych z rynkiem książki. Jednakże to zaledwie garstka spośród setek propozycji, które codziennie spływają do wydawnictw. Jak trudno jest w Polsce zadebiutować, dobrze pokazuje właśnie ta rażąca dysproporcja: niewielu autorkom i autorom udaje się przebić przez skomplikowany proces edytorski i opublikować swoją pierwszą książkę”.

50 egzemplarzy

Dlaczego? Kwestie artystyczne grają tu rolę, do tego jeszcze wrócimy, ale tymczasem skupmy się na sprawach bardziej przyziemnych: kasie i ryzyku. Bo debiut to inwestycja, która po prostu rzadko się zwraca; jako konsumenci kultury lubimy te piosenki, które już znamy. Nawet w czasach, gdy polski rynek książki miał się dużo lepiej, początkujący pisarz nie mógł liczyć na zbyt wiele. Dzisiaj rentowność tej branży jest tak znikoma, że ledwie pokonuje próg inflacji. W rezultacie nawet u największych wydawców, kojarzonych raczej z wysoką literacką półką, następuje specyficzna dywersyfikacja oferty – przybywa tytułów, których publikacja ma jeden cel: szybki i w miarę przewidywalny zysk. Ostatnio, dla przykładu, na fali są autorzy o twarzach znanych z kanałów YouTube’a oraz książki do kolorowania dla dorosłych, nienajgorzej zarabia się także na historii w wersji pop. Debiutanci w dużych oficynach pojawiają się rzadko. Wyjątkiem jest, przynajmniej jak dotąd, wydawnictwo W.A.B. (obecnie część Grupy Wydawniczej Foksal), które ma od lat markę promotora debiutów. Co do zasady, poważni gracze nie bawią się jednak w literacki developing i polują raczej na rynku wtórnym. Ryzyko ponosi ktoś inny, zazwyczaj wydawnictwa małe bądź średnie, to właśnie one wpuszczają na rynek debiutujących twórców, by w razie powodzenia przedsięwzięcia niedługo później się z nimi pożegnać. „Na początku bywało, że ktoś mnie pytał: jak tam twój biznes? A ja mówiłam: słucham? To nie biznes, to mania prześladowcza. Biznes jest wtedy, gdy się zarabia pieniądze” – mówiła w wywiadzie dla Dwutygodnika.com Krystyna Bratkowska, szefowa maleńkiego wydawnictwa Nisza, które zapewniło start paru znakomitym debiutantom; o Lilianie Hermetz już była mowa, wspomnijmy jeszcze Piotra Pazińskiego (Paszport „Polityki” w 2009 r. za „Pensjonat”) czy Annę Augustyniak (nominacja do nagrody Gryfia w roku 2014 za „Kochałam, kiedy odeszła”). „Nie wiem, czy sprzedałam nawet 50 egzemplarzy Ani Augustyniak” – dodaje Bratkowska w cytowanym wywiadzie.

Brak kryteriów oceny

Tymczasem wydawcy nieodmiennie modlą się o arcydzieło, które wywinduje markę oficyny do ekstraklasy, w pewnym sensie namaści ją jako poważnego gracza. Wznoszą także błagania o bestseller, który pozwoli oficynie sfinansować owe szlachetne kaprysy. Niestety, jak na złość, nie istnieją gotowe przepisy – ani na arcydzieła, ani na bestsellery. Nie istnieją nawet sensowne instrukcje pozwalające rozpoznać potencjał tekstu. Bazuje się na intuicji i dotychczas zgromadzonej wiedzy. Stąd liczne znakomite osiągnięcia w dziedzinie decyzji odmownych: „Harry Potter i kamień filozoficzny” został odrzucony 12 razy z rzędu i miał być odrzucony po raz 13. – uratowała go interwencja ośmioletniej córki redaktora wydawnictwa Bloomsbury, która po przeczytaniu pierwszego rozdziału zażądała dalszego ciągu. Już po podpisaniu umowy po koleżeńsku zasugerowano J.K. Rowling, żeby znalazła sobie jakąś normalną pracę, bo na książkach dla dzieci się nie zarabia. „Radzę zakopać to pod jakimś kamieniem na tysiąc lat” – to recenzent wewnętrzny pewnego wydawnictwa na temat „Lolity” Vladimira Nabokova. 

 „Nie mam zielonego pojęcia, co ten człowiek próbuje powiedzieć. Najwyraźniej stara się być zabawny” – to o wielokrotnie odrzuconym „Paragrafie 22” Josepha Hellera. Podobną litanię można by ciągnąć jeszcze długo. Z drugiej strony wizja, często podzielana przez sfrustrowanych kandydatów na pisarzy, że w wydawnictwach pracują wyłącznie zarozumiali idioci impregnowani na wybitną literaturę, jest wizją z gruntu fałszywą. Ujmując rzecz jasno i klarownie: większość debiutanckich tekstów nie jest warta nawet atramentu lub tonera, z pomocą których została wydrukowana, zaś frontowi redaktorzy – przypada im w udziale wstępna lektura nadsyłanych propozycji – muszą dzień w dzień zmagać się z istnym wodospadem tandety i grafomanii. Nic więc nadzwyczajnego w tym, że zdarzają się im pomyłki, skoro, jak już zauważyliśmy, jednoznacznych kryteriów oceny po prostu brak.

Czcionki do góry nogami

Załóżmy wszelako, że nasz początkujący pisarz ma umiejętności i sensowny pomysł na własną twórczość – z obserwacji branży wynika, że furtka dla debiutantów jest szerzej uchylona, jeśli uprawiają oni literaturę gatunkową: fantastykę, romans czy kryminał. Z drugiej strony kolejka do furtki gatunkowej okazuje się dłuższa – choćby z tego powodu, że potencjalnym autorom owo rozwiązanie również wydaje się łatwiejsze. Poza wszystkim polski rynek książki ma tę szczególną cechę, że blisko połowę publikowanych na nim książek stanowi literatura przekładowa, głównie popularna. Polscy autorzy, w tym garstka debiutantów, walczą na własnym terytorium kulturowym o portfele i uwagę kurczącej się z roku na rok grupy czytelników z tłumem pisarzy z obszaru anglojęzycznego. Jak się należy domyślać, w drugą stronę to nie działa – nasi twórcy nie okupują zachodnich półek księgarskich. Przypadek Zygmunta Miłoszewskiego, który z niemałym powodzeniem sprzedaje w USA paperbackowe wydania swoich powieści noir, to bez wątpienia wyjątek od reguły. 

Tak czy owak, debiutant staje przed wieloma istotnymi decyzjami. Pierwsza z nich to kwestia wyboru, czy chce się pisać literaturę komercyjną, czy może tę dla wyrafinowanej publiczności. Jakkolwiek owe dziedziny mocno się w ostatnich latach do siebie zbliżyły, a parę głośnych transferów z obszaru szeroko rozumianej fantastyki do mainstreamu (Łukasz Orbitowski, Szczepan Twardoch, Wit Szostak) pokazało, jaką wagę odgrywa przy uprawianiu literatury solidny popkulturowy warsztat. U początków kariery taka decyzja może mieć spore znaczenie. Krytycy i gremia skupione wokół głównonurtowych nagród niejako z zasady nie zauważają debiutów gatunkowych, nawet tych świetnie napisanych. Ów wybór może być też po trosze ideowy – podręcznik pisania kreatywnego „Po bandzie, czyli jak napisać potencjalny bestseller” Jakuba Winiarskiego i Jolanty Rawskiej ma zaciekle antyestablishmentowy wydźwięk. „Dlaczego nie powinieneś kłopotać się stylem? Ponieważ większość autorów go nie ma” – pisze Winiarski. A w innym miejscu dodaje ironicznie: „Z naciskiem na nowatorstwo (formy, ale bywa, że także treści) piszą zwykle autorzy niszowi, nieinteresujący się listami bestsellerów, a nawet opinią zwykłych czytelników. (...) Sympatycy takiego pisarstwa siedzą na uniwersytetach, żyjąc z zastanawiania się, jaki wpływ na rozwój linii fabularnej miało użycie przez autora w jednym akapicie czcionek do góry nogami”.

Światełko w mroku

Jeśli chodzi o kwestie merytoryczne, nie jest chyba aż tak katastrofalnie, jak się zdaje Winiarskiemu. Rację ma raczej Zofia Król, krytyczka literacka, jedna z jurorek Nagrody Gombrowicza: „Najlepsze z książek nadesłanych w tym roku do nagrody (...) okazały się przede wszystkim bardzo od siebie różne. Ta różnorodność może najlepiej pokazuje, że szeroko i chętnie głoszony zły stan polskiej prozy to diagnoza zbyt ostra, a co najmniej nieaktualna. Widać to nie tylko na poziomie fabuły, doboru tematów opowieści, ale i – co istotne dla kształtowania się dojrzałego literackiego języka – formy gatunkowej i autorskiego stylu najlepszych z debiutanckich książek”. Coś jest na rzeczy – od paru lat poziom artystyczny debiutów rośnie. Może początkujący literaci zrozumieli, że nie zdobędą laurów, naśladując wielkich poprzedników, a jedynie będąc oryginalni, robiąc swoje, nie podążając za przemijającymi modami i szukając własnego języka. Oczywiście powinni zdawać sobie sprawę, że pełnoetatowa praca w zawodzie pisarza zapewnia w Polsce utrzymanie kilkunastu – w porywach kilkudziesięciu – osobom. Reszta chwyta się chwilowo nagród czy stypendiów, prawdziwe pieniądze próbując zarabiać w świecie pozaliterackim. Środowisko jest rozbite i rozgoryczone. Szczegółowo ten ponury stan rzeczy, w którym ekonomia wygrała ze sztuką, opisuje choćby raport dotyczący literatury polskiej po 1989 r. opracowany przez krakowskie wydawnictwo Ha!art. Więc jeśli chcesz, drogi debiutancie, mieć co jeść i za co wychować swoje dzieci, zastosuj się raczej do rady, jakiej udzielono J.K. Rowling. Nagrody są niczym punktowe reflektory – to, co wydobywają z ciemności, bywa piękne, ale zasadniczo panuje mrok. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 38/2016
Więcej możesz przeczytać w 38/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 38/2016 (1754)

  • Przyzwolenie na agresję 18 wrz 2016, 20:00 Doniesienia o kolejnych atakach na cudzoziemców w Polsce budzą duże oburzenie. I słusznie, bo każdy atak na człowieka na takie zasługuje. 3
  • Najpierw Syria, potem Ukraina 18 wrz 2016, 20:00 Ledwo się zaczął, a już został zerwany. Rozejm w trwającej od pięciu lat wojnie w Syrii miał być ukoronowaniem sukcesów rosyjskiej interwencji w tym kraju. Walki miały ustać, a po oddzieleniu dobrych rebeliantów od złych terrorystów... 3
  • Jackiewicz wygaszony 18 wrz 2016, 20:00 To było szybkie i precyzyjne cięcie. Po Radzie Politycznej, na której Dawid Jackiewicz został usunięty z Komitetu Politycznego, było jasne, że jego dymisja jest przesądzona – mówi polityk PiS znający kulisy zmiany w rządzie. W... 8
  • Zdarzyło się jutro 18 wrz 2016, 20:00 Juncker, Borussia, komisja – hasło tygodnia to blitzkrieg. 11
  • W Platformie nie może być dwugłosu 18 wrz 2016, 20:00 Nie chcemy zostawić centroprawicowego elektoratu PiS-owi. Jeśli ktoś ma poglądy konserwatywne, a nie chce uczestniczyć w miesięcznicach smoleńskich, zostaje mu PO – mówi Rafał Grupiński, członek zarządu krajowego Platformy Obywatelskiej, przed konwencją partii. 12
  • Jawność na potęgę 18 wrz 2016, 20:00 Parlamentarzyści, ministrowie, radni, prokuratorzy, a w przyszłości sędziowie muszą się liczyć z tym, że każdy obywatel może sprawdzić, ile mają na koncie i co trzymają w garażu. 16
  • Nic do ukrycia 18 wrz 2016, 20:00 W cywilizowanym świecie nikt nie kwestionuje dziś obowiązku składania przez urzędników państwowych jawnych oświadczeń majątkowych. 18
  • Prezydent Warszawy została złapana za rękę 18 wrz 2016, 20:00 Czy mamy bronić Hanny Gronkiewicz-Waltz, która doprowadziła do patologii, dlatego że boimy się rządów komisarza? To absurd. Najwybitniejszy prezydent Warszawy Stefan Starzyński też był komisarzem rządowym – mówi Piotr Guział, radny Warszawy. 19
  • Marihuany już nie palę 18 wrz 2016, 20:00 Postanowiłem nagrać w Sejmie płytę. Będzie o sytuacji w Polsce, o polityce. To będzie projekt trochę partyzancki i zakamuflowany. Może się zdarzyć, że będę nagrywał innych posłów – mówi Piotr Liroy-Marzec, poseł klubu Kukiz’15. 22
  • Bo to złe kobiety były 18 wrz 2016, 20:00 To nie są fabuły filmowe z ogranymi już sytuacjami. Te męskie dramaty zdarzyły się naprawdę. A scenariusze do nich tym razem pisały panie. 26
  • Wykroczenia przeciw miłości 18 wrz 2016, 20:00 Nie należy nikogo oceniać. To nie głupota czy naiwność czynią ludzi łatwowiernymi,. Na ogół ofiarami oszustów padają ci, którzy znajdują się na życiowym zakręcie – mówi psycholog i kulturoznawca Przemysław Staroń. 29
  • Pracowałem u Trumpów 18 wrz 2016, 20:00 U Trumpów byłem zatrudniony nielegalnie. Moim obowiązkiem było m.in. pokazywanie mieszkań do wynajęcia. Gdy pytali o nie Afroamerykanie, miałem odpowiadać, że wszystkie są zajęte – mówi Stanisław Mazur, lekarz, właściciel sieci placówek „Medyk” na Podkarpaciu. 32
  • Warsztaty z nostalgii 18 wrz 2016, 20:00 Studenci Uniwersytetu SWPS postanowili ożywić drobne rzemiosło. Sięgnęli po znany i sprawdzony sposób: marketing nostalgiczny. 36
  • Warto się uczyć 18 wrz 2016, 20:00 Pod względem udziału w kursach czy szkoleniach Polacy pozostają w unijnym ogonie. Liczba osób, które planują podnieść kwalifikacje, jednak wzrasta. Dla przedsiębiorców i ich pracowników pomocnym narzędziem będzie Baza Usług Rozwojowych. 39
  • Miliony z bazaringu 18 wrz 2016, 20:00 Luksusowe bazary są dla branży spożywczej tym, czym galerie dla sklepów z odzieżą. Bazaring to dziś ogromny biznes, który przyciąga tłumy. 40
  • Hossa Bessa 18 wrz 2016, 20:00 Reklama pod pręgierzem Alior Bank musi zwrócić klientom odsetki od wziętych przez nich kredytów. To kara za złe słowa, które padły w reklamie. Jak wiadomo – w bankowości słowa są na wagę złota i Alior się właśnie o tym... 43
  • Państwo pomoże w podboju świata 18 wrz 2016, 20:00 Będziemy wspierać polskie firmy w podboju odległych, zagranicznych rynków – mówi Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju. 44
  • Zacznijmy od jednej niedzieli 18 wrz 2016, 20:00 Jeśli zmiany są potrzebne, niech będą ewolucyjne. Zacznijmy np. od zakazu handlu w jedną niedzielę w miesiącu – mówi Krzysztof Pawiński, prezes Maspexu, i zachęca młodych ludzi do zakładania firm. 46
  • Nie bądźmy nowoczesną kolonią 18 wrz 2016, 20:00 Jeśli chcemy się szybko rozwijać, trzeba postawić na polski kapitał oraz na polskie firmy – mówi Ryszard Florek, prezes Fakro, największego producenta okien dachowych w Polsce. 47
  • Polska centrum fintechu 18 wrz 2016, 20:00 Możemy stać się czołowym ośrodkiem nowoczesnego sektora, ale potrzebne jest wsparcie państwa – warunki do rozwoju – mówi Loukas Notopoulos, prezes Vivus Finance. 48
  • Bezpieczeństwo może iść w parze z zyskiem 18 wrz 2016, 20:00 Różnicując dostawy ropy naftowej, pokazujemy Rosjanom, że nie jesteśmy od nich zależni – mówi Robert Pietryszyn, prezes Grupy Lotos. 50
  • Firmy i samorządowcy odebrali nagrody 18 wrz 2016, 20:00 W Lublinie odbyła się gala wręczenia nagród laureatom wyróżnienia Orły „Wprost” z województw lubelskiego i podlaskiego. 51
  • Plemiona Europy 18 wrz 2016, 20:00 Unia Europejska próbuje demonstrować jedność w obliczu kryzysu. Żadne wspólne zdjęcia czy deklaracje nie zmienią tego, że UE podzieliła się na grupy, którym trudno znaleźć wspólny język. 52
  • Ster na przyrodę 18 wrz 2016, 20:00 Kołobrzeg powoli wyrasta na ekologiczną stolicę Polski. To tu w dniach 14-16 września br. odbyła się już trzecia edycja Forum Ekologicznego, która przyciągnęła gości z całej Europy. 55
  • Końca świata nie będzie 18 wrz 2016, 20:00 Zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA jest coraz bardziej prawdopodobne. Jednak radykalnej zmiany polityki amerykańskiej nie będzie, bo prezydentów ogranicza wpisany w konstytucję system rządzenia. 56
  • Chichot zza grobu 18 wrz 2016, 20:00 Dziesięć lat po śmierci Oriany Fallaci Europa zaczyna przypominać ponurą wizję z jej najczarniejszych snów. Gdyby żyła, pewnie odparłaby buńczucznie – przecież ostrzegałam! 58
  • Know-How 18 wrz 2016, 20:00 Światowid na podbój kosmosu Wrocławska firma SatRevolution pracuje nad własnym satelitą. Nazywa się on Światowid i ma zostać wystrzelony w kosmos w przyszłym roku. Będzie to pierwszy prywatny satelita komercyjny w Polsce. Jego obudowa... 60
  • Rzeczy w sieci 18 wrz 2016, 20:00 Już niedługo wszystko będzie w sieci. Biznes związany z internetem rzeczy rośnie w tempie ponad 200 proc. rocznie. Może to zmienić nasz świat nie do poznania – powstaje matrix, jak z filmu. 62
  • Warto postawić na wirtualizację 18 wrz 2016, 20:00 O ile współcześnie „wirtualne życie” nikogo już nie dziwi, o tyle „wirtualny hardware” sporo osób, w tym wielu przedsiębiorców, wciąż traktuje z przymrużeniem oka. Niesłusznie. 66
  • #Cyberstrażnik radzi: przestrzegaj e-bhp! 18 wrz 2016, 20:00 W sieci można znaleźć coraz więcej poufnych danych. Zdjęć dokumentów, kart czy mandatów. Udostępniając takie informacje, narażamy się na przykre konsekwencje. Klientom PKO Banku Polskiego z pomocą przyszedł #Cyberstrażnik. 67
  • Czy leci z nami bagaż? 18 wrz 2016, 20:00 Ponad 6 mln sztuk bagaży jest odprawianych na największym polskim lotnisku w ciągu roku. Posortowanie ich tak, żeby bagaż zawsze leciał razem z pasażerem, to prawdziwa sztuka. 68
  • Krynica-Zdrój – uzdrowisko, kultura, bieganie 18 wrz 2016, 20:00 Przez trzy dni Krynica nie spała, bo biegała. PKO Festiwal Biegowy znów przyciągnął rekordowe tłumy, a bogatą ofertą wydarzeń towarzyszących potwierdził, że już dawno przestał być wydarzeniem tylko sportowym. Samo miasto zyskało młodsze i bardziej dynamiczne oblicze. 70
  • Kiedy chleb szkodzi 18 wrz 2016, 20:00 Nie mogą jeść chleba, pierogów ani pizzy. Muszą się wystrzegać glutenu dodawanego do wędlin, jogurtów, ketchupów. Chorych na celiakię jest coraz więcej – zapada na nią już co setna osoba. 72
  • Oszczędzanie z myślą o emeryturze 18 wrz 2016, 20:00 Na emeryturę trzeba zacząć oszczędzać jak najwcześniej. Tym bardziej że nasze świadczenie wyniesie mniej niż jedną trzecią ostatniego wynagrodzenia – mówią Weronika Dejneka i Tomasz Fronczak z PZU. 76
  • Jeźdźcy kontrrewolucji 18 wrz 2016, 20:00 Ogłaszając w Krynicy kulturową kontrrewolucję, Viktor Orbán przypomniał, że akcja pociąga za sobą reakcję. Zasady fizyki obowiązują także w polityce, czego uczą dzieje rewolucji i prób ich zahamowania. 78
  • (Nie)dęte opowieści 18 wrz 2016, 20:00 Tęgie Chłopy to zespół grający muzykę kielecką tak, żeby „sufit się podnosił”, bo jak deklarują, muzyka z tego regionu jest stworzona do tańca. Wkrótce wystąpią jako gwiazda festiwalu Skrzyżowanie Kultur. 83
  • Ten pierwszy raz 18 wrz 2016, 20:00 Chociaż polski rynek książki przywodzi na myśl przewlekle chorego pacjenta, dawno nie było tak dobrego klimatu dla literackich debiutantów. I nie jest to ostatni z paradoksów tej branży. 86
  • Miasto między stronami 18 wrz 2016, 20:00 Do niedawna w polskich miastach pokutował pogląd, że promocja literatury to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Na szczęście ten trend zaczyna się zmieniać. 90
  • Nowości na odcinku seriali 18 wrz 2016, 20:00 Coś dla miłośników polskiego teatru i mocnej fantastyki, obyczajowych problemów małżeństw w średnim wieku i kryminalnych intryg. Dobre nowe tytuły z Polski i ze Stanów Zjednoczonych. Serialowa jesień zapowiada się wyjątkowo ekscytująco. 92
  • Więcej niż trzy kolory 18 wrz 2016, 20:00 Po plakacie do „Amatora” Krzysztof Kieślowski zaufał nieznanemu artyście. Dziś Andrzej Pągowski zwraca nietypową wystawą dług wielkiemu reżyserowi. 94
  • Książki 18 wrz 2016, 20:00 **** Sprawiedliwi z Wołynia Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego to chyba najbardziej oczekiwana premiera roku w Polsce. Ale zanim będziemy mogli zobaczyć ten film, warto sięgnąć po wydanych właśnie „Sprawiedliwych zdrajców” Witolda... 95
  • Muzyka 18 wrz 2016, 20:00 Flirt z przeszłością, lustro teraźniejszości Gaba Kulka na płycie „Kruche” swój muzyczny eskapizm podnosi na nowy poziom. Bardzo precyzyjnie zaplanowana kolejność utworów tworzy z płyty album niemal koncepcyjny: z tekstowo... 96
  • Film 18 wrz 2016, 20:00 Wydrapać szczerość Chyba każdy boi się tego w terapii: że zabrzmi „jak z broszury”, tandetnie, banalnie. W „Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham” Paweł Łoziński pokazuje, że w tym pozornym banale tkwi głęboka prawda o... 97
  • Przekuć cyberzagrożenie w szansę 18 wrz 2016, 20:00 DR JOANNA ŚWIĄTKOWSKA Polska jest szczególnie narażona na cyberataki. Ale ochrona przed nimi może się stać naszą nową narodową specjalizacją. Szczególną rolę podczas rosyjskiej agresji na Ukrainie odgrywały działania prowadzone w... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany