Jeźdźcy kontrrewolucji

Jeźdźcy kontrrewolucji

Ogłaszając w Krynicy kulturową kontrrewolucję, Viktor Orbán przypomniał, że akcja pociąga za sobą reakcję. Zasady fizyki obowiązują także w polityce, czego uczą dzieje rewolucji i prób ich zahamowania.

Słowa węgierskiego premiera Viktora Orbána o kontrrewolucji kulturalnej, którą ma zamiar przeprowadzić wraz z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, odbiły się w Europie szerokim echem. Jedni zaczęli wieszczyć ofensywę środkowoeuropejskiego nacjonalizmu, inni pokpiwali z nowych hunwejbinów prawicy. Ale tak naprawdę w deklaracji Orbána nie ma nic zaskakującego. Wynika ona wprost z założenia, że cały projekt europejski jest przedłużeniem kulturowego i politycznego zrywu zapoczątkowanego przez lewicę w czasach Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Jego celem ma być likwidacja modelu tradycyjnych społeczeństw i zastąpienie ich nową tożsamością, wolną od obciążeń narodowych czy religijnych. Budowa Europy wedle kryteriów przykrawanych w Brukseli jest więc, zgodnie z tą logiką, niczym innym jak kolejną odsłoną tego rewolucyjnego procesu. A pęd do unifikacji – jednym z głównych powodów kryzysu w historii zjednoczonej Europy.

Jeśli przyjąć ten punkt widzenia i uznać, że Unia Europejska to rzeczywiście twór rewolucyjnego pochodzenia, to okazuje się, że ani Orbán, ani Kaczyński nie są jedynymi kontrrewolucjonistami w Europie. Z różnych powodów i w różnej formie UE odrzucają nie tylko Brytyjczycy, głosując w referendum za Brexitem, ale także masy wyborców – od Skandynawii, Niemiec i Francji po Grecję i Hiszpanię. Wszędzie tam na popularności zyskują nie tyle partie eurosceptyczne, jak PiS w Polsce czy Fidesz na Węgrzech, ile wręcz wrogie wobec UE. Na północy kontynentu ta kontrrewolucja ma charakter prawicowy, ale już w krajach śródziemnomorskich reakcjoniści są zdecydowanie lewicowej proweniencji: działaczom greckiej Syrizy czy Podemos w Hiszpanii znacznie bliżej niż Orbánowi do autentycznych hunwejbinów przeprowadzających rewolucję kulturalną z imieniem Mao na ustach. Tylko czy do lewicy pasuje termin „kontrrewolucja”? Oczywiście, że tak. Definicje rewolucji i jej przeciwieństwa okazują się płynne. Podział na lewicę, obsadzoną tradycyjnie w roli rewolucyjnego zbawcy starającego się zmieniać świat na lepsze, i kontrrewolucyjną prawicę, próbującą zawracać rzekę kijem, tak naprawdę nie ma uzasadnienia. Bo, jak uczy historia, ani rewolucje nie przyniosły powszechnego zbawienia, ani też kontrrewolucje nie były wyłącznie bezsensowną próbą cofnięcia walca dziejowej sprawiedliwości.

Rewolucji na pohybel

Gdyby w 1789 r. spytać mieszkańców leżącej u ujścia Loary prowincji Wandea, co sądzą o rewolucji w Paryżu, większość powiedziałaby pewnie, że nie ma nic przeciwko. Pięć lat później wielu z tych entuzjastów gwałtownych przemian społecznych skończy na specjalnych barkach zatapianych w Loarze na polecenie Jeana-Baptiste’a Carriera, jednego z najokrutniejszych komisarzy Konwentu. Deportacja pionowa – tak to się nazywało w rewolucyjnej nowomowie. Na tej samej zasadzie pomysł, żeby ofiary terroru dodatkowo upokarzać, wiążąc w pary nagich dorosłych ludzi z dziećmi płci przeciwnej, nazwano „małżeństwem rewolucyjnym”. Po Wandei krążyło w tym czasie 12 kolumn wojskowych republiki, nazywanych dla postrachu „kolumnami piekielnymi”.

Ich zadaniem było palenie wiosek i miasteczek i mordowanie każdego, kogo uznano za wroga rewolucji. W imię szczytnego i jakże pięknego hasła „wolność, równość, braterstwo” wybito w Wandei ponad 300 tys. ludzi, co wielu historyków uznaje za pierwszy w dziejach nowożytnych przypadek ludobójstwa. Czym zawiniła Wandea? W dość szczególny sposób przeciwstawiła się nieuchronnemu postępowi, jaki niosła za sobą rewolucja. Jej mieszkańcy najpierw poparli przewrót w Paryżu, wystawiając rekordową liczbę deputowanych do Zgromadzenia Narodowego i licząc na reformę podatkową oraz ukrócenie nadużyć administracji lokalnej. Konfiskata majątku kościelnego początkowo nie wywołała w prowincji wielkiego oburzenia. Szybko jednak okazało się, że przysłani do Wandei republikańscy urzędnicy nie tylko nie są lepsi od miejscowych feudałów, ale na domiar złego rozkradają kościelne dobra, z których księża finansowali szpitale i przytułki. Przyjaźnie nastawieni do rewolucji parafianie zaczęli nieśmiało protestować przeciwko wyrzucaniu z klasztorów zakonnic opiekujących się chorymi i zniedołężniałymi.

Gdy Paryż postanowił rozwiązać problem, ogłaszając mobilizację mężczyzn do armii republikańskiej, niezadowolenie zamieniło się w powstanie, po raz pierwszy w dziejach nazwane kontrrewolucją. I to pewnie byłby ten rodzaj kontrrewolucji, z którym chętnie identyfikowaliby się przywódcy Polski i Węgier, krytykujący Unię Europejską za hołdowanie liberalnym tradycjom, których efektem ma być kryzys migracyjny i pełzający rozpad europejskiej jedności. W latach 20. XX w. bardzo podobne do wandejskiego powstanie wybuchło w Meksyku, gdzie rewolucyjny rząd postanowił zaprowadzić sprawiedliwość, oddzielając radykalnie Kościół od państwa. Okazało się jednak, że wprowadzenie zakazu procesji ulicznych, stanowiących ważny element ludowej tradycji, może być nie do zniesienia dla emancypowanego odgórnie ludu. Katolicy zaczęli pokojowo protestować, ale władze odpowiedziały, wysyłając na nich wojsko. Kulturowa rewolucja znów doczekała się swojej kontrrewolucji, nazwanej powstaniem cristeros lub chrystusowców, bo jego uczestnicy walczyli za Chrystusa i Najświętszą Panienkę z Guadalupe. Partyzancka wojna trwała trzy lata. Zyskała swoich męczenników w osobach księży, którzy kierowali katolickimi oddziałami, i miała swoje sukcesy. Cristero o nazwisku José de León Toral wszedł do restauracji, w której bawił prezydent Obregón.

Najpierw zaproponował mu narysowanie karykatury, po czym zastrzelił go w czasie rysowania portretu. Władze w końcu ustąpiły pod naciskiem kontrrewolucji i dały Kościołowi spokój. Trzeba było do tego wojny, która kosztowała życie 100 tys. ludzi. Podobnych motywacji można się doszukiwać także wśród hiszpańskich karlistów działających podczas wojny domowej. Toczyli oni wojnę przeciwko republice, uważając się za obrońców narodu i tradycji zagrożonej przez lewicę – zbyt słabą, żeby powstrzymać anarchistów przed próbami fizycznej eliminacji duchownych i wiernych, a sowieckich agentów przed próbą powtórki bolszewickiej rewolucji na Półwyspie Iberyjskim. Co ciekawe, karliści istnieją i działają w Hiszpanii do dziś, a ponieważ zawiązali się jeszcze w latach 30. XIX w., są najdłużej działającym ugrupowaniem kontrrewolucyjnym na świecie. Dla nowych kandydatów na kontrrewolucjonistów z Europy Środkowej musi to być inspirujący przykład, zwłaszcza że ich wrogowie i tak widzą w Orbánie i Kaczyńskim nowe wcielenia gen. Franco. Obaj przywódcy wzorowo odgrywają we współczesnej Europie rolę wrogów publicznych, którymi brukselscy urzędnicy straszą swoje dzieci. Taki już los kontrrewolucjonistów próbujących przeciwstawiać się nieuchronnym, wydawałoby się, procesom dziejowym. Problem polega jednak na tym, że rewolucja to przede wszystkim chaos, w którym łatwo pomylić podstawowe pojęcia.

Rower Che Guevary

Samozwańczy kontrrewolucjoniści budzący taki niepokój unijnych instytucji mogą więc jednocześnie być rewolucjonistami wywracającymi do góry nogami podstawy ancien régime w swoich krajach. To pomieszanie także nie jest niczym nowym. Rosyjski rewolucjonista Kiereński, który stanął na czele rządu po obaleniu caratu, dla bolszewików był czystej krwi kontrrewolucjonistą szermującym burżuazyjnymi hasłami wolności w sytuacji, gdy oni mieli Rosji do zaproponowania oczyszczającą dyktaturę proletariatu. Jej młyny mieliły na miazgę każdego, kto stawiał opór. Przekonali się o tym nawet bolszewiccy marynarze z Kronsztadu, podnoszący bunt przeciw Leninowi w obronie proletariackich rad, których władza miała być wielką zdobyczą rewolucji. Komuniści udoskonalili potem tę pojęciową żonglerkę, nominując do zaszczytnego miana kontrrewolucjonisty każdego, kogo uznali za wroga. Kontrrewolucjonistami zostali więc poznańscy robotnicy walczący o swoje prawa w czerwcu 1956 r. i Węgrzy, którzy kilka miesięcy później próbowali obalić komunizm w swoim kraju. W Chinach w czasach rewolucji kulturalnej, do której odwołał się Viktor Orbán, wrogiem Mao i jego Czerwonej Gwardii stali się starzy komuniści.

Dla hunwejbinów byli oni reakcjonistami, których należało pędzić ulicami miast wprost na wieś, gdzie pasąc świnie, uczyli się szacunku do prawdziwej rewolucji. W Polsce podobny manewr, i to w dość podobnym czasie, wykonał Władysław Gomułka. Reakcjonistami obwołano byłych politruków i utrwalaczy władzy ludowej w Polsce. Władza nie mogła przełknąć tego, że ludzie, którzy w pocie czoła zwalczali bandy reakcyjnego podziemia, zaczęli nagle coś bredzić o koniecznych korektach systemu. Najpierw napiętnowano ich na egzekutywach, a potem wygnano poza granice kraju. Żeby obraz pojęciowego chaosu, jaki towarzyszy każdej rewolucji i kontrrewolucji, był pełny, trzeba koniecznie przypomnieć, że bandy reakcyjnego podziemia w ramach ostatniej kulturalnej kontrrewolucji okazały się Żołnierzami Wyklętymi, ostatnimi sprawiedliwymi niosącymi kaganek patriotyzmu i wolności wśród gęstniejących mroków sowieckiej okupacji. Kwestionowanie ich bohaterstwa i wyciąganie jednostkowych wybryków jako dowodu na ich zbrodniczą działalność może być odbierane na dwa sposoby. Jedni widzą w tym kontynuację działalności rewolucyjnej, oszczerczej kampanii prowadzonej przez utrwalaczy władzy ludowej. Równie dobrze może być to także działalność kontrrewolucyjna, jeśli przyjąć, że w Polsce i na Węgrzech mamy do czynienia z rewolucyjną wymianą elit. A tak może być, patrząc na zapał, z jakim męczennicy dobrej zmiany nadawali w radiu hymn narodowy obwieszczający koniec pewnej epoki. Deklaracja Orbána z Krynicy wprowadziła w ten pojęciowy chaos odrobinę porządku. Coś, co początkowo przedstawiano jako rewolucję, okazało się kontrrewolucją. Ernesto Che Guevara, namaszczony swego czasu na etatowego świętego światowej rewolty, ukuł kiedyś ważną maksymę: „Rewolucja jest jak rower, jeśli się nie pedałuje, to nie jedzie”. Kontrrewolucjoniści Che Guevary nie znoszą, ale w tym jednym na pewno się z nim zgodzą. Przeciwieństwa nie tylko się przecież przyciągają, ale też rządzą tymi samymi zasadami. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 38/2016
Więcej możesz przeczytać w 38/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 38/2016 (1754)

  • Przyzwolenie na agresję 18 wrz 2016, 20:00 Doniesienia o kolejnych atakach na cudzoziemców w Polsce budzą duże oburzenie. I słusznie, bo każdy atak na człowieka na takie zasługuje. 3
  • Najpierw Syria, potem Ukraina 18 wrz 2016, 20:00 Ledwo się zaczął, a już został zerwany. Rozejm w trwającej od pięciu lat wojnie w Syrii miał być ukoronowaniem sukcesów rosyjskiej interwencji w tym kraju. Walki miały ustać, a po oddzieleniu dobrych rebeliantów od złych terrorystów... 3
  • Jackiewicz wygaszony 18 wrz 2016, 20:00 To było szybkie i precyzyjne cięcie. Po Radzie Politycznej, na której Dawid Jackiewicz został usunięty z Komitetu Politycznego, było jasne, że jego dymisja jest przesądzona – mówi polityk PiS znający kulisy zmiany w rządzie. W... 8
  • Zdarzyło się jutro 18 wrz 2016, 20:00 Juncker, Borussia, komisja – hasło tygodnia to blitzkrieg. 11
  • W Platformie nie może być dwugłosu 18 wrz 2016, 20:00 Nie chcemy zostawić centroprawicowego elektoratu PiS-owi. Jeśli ktoś ma poglądy konserwatywne, a nie chce uczestniczyć w miesięcznicach smoleńskich, zostaje mu PO – mówi Rafał Grupiński, członek zarządu krajowego Platformy Obywatelskiej, przed konwencją partii. 12
  • Jawność na potęgę 18 wrz 2016, 20:00 Parlamentarzyści, ministrowie, radni, prokuratorzy, a w przyszłości sędziowie muszą się liczyć z tym, że każdy obywatel może sprawdzić, ile mają na koncie i co trzymają w garażu. 16
  • Nic do ukrycia 18 wrz 2016, 20:00 W cywilizowanym świecie nikt nie kwestionuje dziś obowiązku składania przez urzędników państwowych jawnych oświadczeń majątkowych. 18
  • Prezydent Warszawy została złapana za rękę 18 wrz 2016, 20:00 Czy mamy bronić Hanny Gronkiewicz-Waltz, która doprowadziła do patologii, dlatego że boimy się rządów komisarza? To absurd. Najwybitniejszy prezydent Warszawy Stefan Starzyński też był komisarzem rządowym – mówi Piotr Guział, radny Warszawy. 19
  • Marihuany już nie palę 18 wrz 2016, 20:00 Postanowiłem nagrać w Sejmie płytę. Będzie o sytuacji w Polsce, o polityce. To będzie projekt trochę partyzancki i zakamuflowany. Może się zdarzyć, że będę nagrywał innych posłów – mówi Piotr Liroy-Marzec, poseł klubu Kukiz’15. 22
  • Bo to złe kobiety były 18 wrz 2016, 20:00 To nie są fabuły filmowe z ogranymi już sytuacjami. Te męskie dramaty zdarzyły się naprawdę. A scenariusze do nich tym razem pisały panie. 26
  • Wykroczenia przeciw miłości 18 wrz 2016, 20:00 Nie należy nikogo oceniać. To nie głupota czy naiwność czynią ludzi łatwowiernymi,. Na ogół ofiarami oszustów padają ci, którzy znajdują się na życiowym zakręcie – mówi psycholog i kulturoznawca Przemysław Staroń. 29
  • Pracowałem u Trumpów 18 wrz 2016, 20:00 U Trumpów byłem zatrudniony nielegalnie. Moim obowiązkiem było m.in. pokazywanie mieszkań do wynajęcia. Gdy pytali o nie Afroamerykanie, miałem odpowiadać, że wszystkie są zajęte – mówi Stanisław Mazur, lekarz, właściciel sieci placówek „Medyk” na Podkarpaciu. 32
  • Warsztaty z nostalgii 18 wrz 2016, 20:00 Studenci Uniwersytetu SWPS postanowili ożywić drobne rzemiosło. Sięgnęli po znany i sprawdzony sposób: marketing nostalgiczny. 36
  • Warto się uczyć 18 wrz 2016, 20:00 Pod względem udziału w kursach czy szkoleniach Polacy pozostają w unijnym ogonie. Liczba osób, które planują podnieść kwalifikacje, jednak wzrasta. Dla przedsiębiorców i ich pracowników pomocnym narzędziem będzie Baza Usług Rozwojowych. 39
  • Miliony z bazaringu 18 wrz 2016, 20:00 Luksusowe bazary są dla branży spożywczej tym, czym galerie dla sklepów z odzieżą. Bazaring to dziś ogromny biznes, który przyciąga tłumy. 40
  • Hossa Bessa 18 wrz 2016, 20:00 Reklama pod pręgierzem Alior Bank musi zwrócić klientom odsetki od wziętych przez nich kredytów. To kara za złe słowa, które padły w reklamie. Jak wiadomo – w bankowości słowa są na wagę złota i Alior się właśnie o tym... 43
  • Państwo pomoże w podboju świata 18 wrz 2016, 20:00 Będziemy wspierać polskie firmy w podboju odległych, zagranicznych rynków – mówi Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju. 44
  • Zacznijmy od jednej niedzieli 18 wrz 2016, 20:00 Jeśli zmiany są potrzebne, niech będą ewolucyjne. Zacznijmy np. od zakazu handlu w jedną niedzielę w miesiącu – mówi Krzysztof Pawiński, prezes Maspexu, i zachęca młodych ludzi do zakładania firm. 46
  • Nie bądźmy nowoczesną kolonią 18 wrz 2016, 20:00 Jeśli chcemy się szybko rozwijać, trzeba postawić na polski kapitał oraz na polskie firmy – mówi Ryszard Florek, prezes Fakro, największego producenta okien dachowych w Polsce. 47
  • Polska centrum fintechu 18 wrz 2016, 20:00 Możemy stać się czołowym ośrodkiem nowoczesnego sektora, ale potrzebne jest wsparcie państwa – warunki do rozwoju – mówi Loukas Notopoulos, prezes Vivus Finance. 48
  • Bezpieczeństwo może iść w parze z zyskiem 18 wrz 2016, 20:00 Różnicując dostawy ropy naftowej, pokazujemy Rosjanom, że nie jesteśmy od nich zależni – mówi Robert Pietryszyn, prezes Grupy Lotos. 50
  • Firmy i samorządowcy odebrali nagrody 18 wrz 2016, 20:00 W Lublinie odbyła się gala wręczenia nagród laureatom wyróżnienia Orły „Wprost” z województw lubelskiego i podlaskiego. 51
  • Plemiona Europy 18 wrz 2016, 20:00 Unia Europejska próbuje demonstrować jedność w obliczu kryzysu. Żadne wspólne zdjęcia czy deklaracje nie zmienią tego, że UE podzieliła się na grupy, którym trudno znaleźć wspólny język. 52
  • Ster na przyrodę 18 wrz 2016, 20:00 Kołobrzeg powoli wyrasta na ekologiczną stolicę Polski. To tu w dniach 14-16 września br. odbyła się już trzecia edycja Forum Ekologicznego, która przyciągnęła gości z całej Europy. 55
  • Końca świata nie będzie 18 wrz 2016, 20:00 Zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA jest coraz bardziej prawdopodobne. Jednak radykalnej zmiany polityki amerykańskiej nie będzie, bo prezydentów ogranicza wpisany w konstytucję system rządzenia. 56
  • Chichot zza grobu 18 wrz 2016, 20:00 Dziesięć lat po śmierci Oriany Fallaci Europa zaczyna przypominać ponurą wizję z jej najczarniejszych snów. Gdyby żyła, pewnie odparłaby buńczucznie – przecież ostrzegałam! 58
  • Know-How 18 wrz 2016, 20:00 Światowid na podbój kosmosu Wrocławska firma SatRevolution pracuje nad własnym satelitą. Nazywa się on Światowid i ma zostać wystrzelony w kosmos w przyszłym roku. Będzie to pierwszy prywatny satelita komercyjny w Polsce. Jego obudowa... 60
  • Rzeczy w sieci 18 wrz 2016, 20:00 Już niedługo wszystko będzie w sieci. Biznes związany z internetem rzeczy rośnie w tempie ponad 200 proc. rocznie. Może to zmienić nasz świat nie do poznania – powstaje matrix, jak z filmu. 62
  • Warto postawić na wirtualizację 18 wrz 2016, 20:00 O ile współcześnie „wirtualne życie” nikogo już nie dziwi, o tyle „wirtualny hardware” sporo osób, w tym wielu przedsiębiorców, wciąż traktuje z przymrużeniem oka. Niesłusznie. 66
  • #Cyberstrażnik radzi: przestrzegaj e-bhp! 18 wrz 2016, 20:00 W sieci można znaleźć coraz więcej poufnych danych. Zdjęć dokumentów, kart czy mandatów. Udostępniając takie informacje, narażamy się na przykre konsekwencje. Klientom PKO Banku Polskiego z pomocą przyszedł #Cyberstrażnik. 67
  • Czy leci z nami bagaż? 18 wrz 2016, 20:00 Ponad 6 mln sztuk bagaży jest odprawianych na największym polskim lotnisku w ciągu roku. Posortowanie ich tak, żeby bagaż zawsze leciał razem z pasażerem, to prawdziwa sztuka. 68
  • Krynica-Zdrój – uzdrowisko, kultura, bieganie 18 wrz 2016, 20:00 Przez trzy dni Krynica nie spała, bo biegała. PKO Festiwal Biegowy znów przyciągnął rekordowe tłumy, a bogatą ofertą wydarzeń towarzyszących potwierdził, że już dawno przestał być wydarzeniem tylko sportowym. Samo miasto zyskało młodsze i bardziej dynamiczne oblicze. 70
  • Kiedy chleb szkodzi 18 wrz 2016, 20:00 Nie mogą jeść chleba, pierogów ani pizzy. Muszą się wystrzegać glutenu dodawanego do wędlin, jogurtów, ketchupów. Chorych na celiakię jest coraz więcej – zapada na nią już co setna osoba. 72
  • Oszczędzanie z myślą o emeryturze 18 wrz 2016, 20:00 Na emeryturę trzeba zacząć oszczędzać jak najwcześniej. Tym bardziej że nasze świadczenie wyniesie mniej niż jedną trzecią ostatniego wynagrodzenia – mówią Weronika Dejneka i Tomasz Fronczak z PZU. 76
  • Jeźdźcy kontrrewolucji 18 wrz 2016, 20:00 Ogłaszając w Krynicy kulturową kontrrewolucję, Viktor Orbán przypomniał, że akcja pociąga za sobą reakcję. Zasady fizyki obowiązują także w polityce, czego uczą dzieje rewolucji i prób ich zahamowania. 78
  • (Nie)dęte opowieści 18 wrz 2016, 20:00 Tęgie Chłopy to zespół grający muzykę kielecką tak, żeby „sufit się podnosił”, bo jak deklarują, muzyka z tego regionu jest stworzona do tańca. Wkrótce wystąpią jako gwiazda festiwalu Skrzyżowanie Kultur. 83
  • Ten pierwszy raz 18 wrz 2016, 20:00 Chociaż polski rynek książki przywodzi na myśl przewlekle chorego pacjenta, dawno nie było tak dobrego klimatu dla literackich debiutantów. I nie jest to ostatni z paradoksów tej branży. 86
  • Miasto między stronami 18 wrz 2016, 20:00 Do niedawna w polskich miastach pokutował pogląd, że promocja literatury to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Na szczęście ten trend zaczyna się zmieniać. 90
  • Nowości na odcinku seriali 18 wrz 2016, 20:00 Coś dla miłośników polskiego teatru i mocnej fantastyki, obyczajowych problemów małżeństw w średnim wieku i kryminalnych intryg. Dobre nowe tytuły z Polski i ze Stanów Zjednoczonych. Serialowa jesień zapowiada się wyjątkowo ekscytująco. 92
  • Więcej niż trzy kolory 18 wrz 2016, 20:00 Po plakacie do „Amatora” Krzysztof Kieślowski zaufał nieznanemu artyście. Dziś Andrzej Pągowski zwraca nietypową wystawą dług wielkiemu reżyserowi. 94
  • Książki 18 wrz 2016, 20:00 **** Sprawiedliwi z Wołynia Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego to chyba najbardziej oczekiwana premiera roku w Polsce. Ale zanim będziemy mogli zobaczyć ten film, warto sięgnąć po wydanych właśnie „Sprawiedliwych zdrajców” Witolda... 95
  • Muzyka 18 wrz 2016, 20:00 Flirt z przeszłością, lustro teraźniejszości Gaba Kulka na płycie „Kruche” swój muzyczny eskapizm podnosi na nowy poziom. Bardzo precyzyjnie zaplanowana kolejność utworów tworzy z płyty album niemal koncepcyjny: z tekstowo... 96
  • Film 18 wrz 2016, 20:00 Wydrapać szczerość Chyba każdy boi się tego w terapii: że zabrzmi „jak z broszury”, tandetnie, banalnie. W „Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham” Paweł Łoziński pokazuje, że w tym pozornym banale tkwi głęboka prawda o... 97
  • Przekuć cyberzagrożenie w szansę 18 wrz 2016, 20:00 DR JOANNA ŚWIĄTKOWSKA Polska jest szczególnie narażona na cyberataki. Ale ochrona przed nimi może się stać naszą nową narodową specjalizacją. Szczególną rolę podczas rosyjskiej agresji na Ukrainie odgrywały działania prowadzone w... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany