Święta nie zawsze wolne dla nauczycieli. W niektórych szkołach praca trwa

Święta nie zawsze wolne dla nauczycieli. W niektórych szkołach praca trwa

Pusta klasa w szkole, zdjęcie ilustracyjne
Pusta klasa w szkole, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
Długa przerwa świąteczna wydaje się czymś niezwykle kuszącym i sprawia, że niektórzy zazdroszczą nauczycielom tego okresu. Portal strefaedukacji.pl przekonuje jednak, że wcale nie jest tak różowo.

W tym roku układ świątecznych dni umożliwia naprawdę długi urlop. Przy odpowiednich decyzjach dyrektorów, zajęcia mogą nie odbywać się nawet od 22 grudnia do 6 stycznia. Dwa tygodnie bez lekcji? Marzenie nie tylko dla uczniów, ale i nauczycieli.

Przerwa świąteczna nie dla nauczycieli?

Portal Strefa Edukacji przekonuje, że nie jest to dla szkół okres całkowitego odpoczynku. Może to być okres, kiedy pracują one w trybie niewidocznym dla uczniów i rodziców. W wielu placówkach organizowane są dyżury opiekuńcze. Trzeba jednak przyznać, że nie potrzeba do takich zadań wszystkich pedagogów, więc większość ostatecznie może cieszyć się czasem wolnym.

Strefa Edukacji zauważa też, że dyrektorzy potrafią wymagać fizycznej obecności nauczycieli w placówce szkolnej, nawet kiedy nie ma tam zajęć. Muszą oni wykonywać wówczas obowiązki administracyjne i organizacyjne, czy przygotowywać przyszłe rady pedagogiczne. Trudno jednak wyobrazić sobie, by było to częstą praktyką.

Czy nauczyciele mają szansę odpocząć podczas świąt?

Jest jeszcze oczywiście praca w domu: sprawdzanie zaległych klasówek, nadrabianie z dokumentacją, przygotowanie materiałów dydaktycznych czy porządkowanie programów nauczania. Niewykluczone są także szkolenia online, webinary czy samokształcenie.
Wspomniany portal zauważa też istnienie licznych obowiązków, które nie są dodatkowo wynagradzane ani szerzej komentowane. Wspomina tu o wycieczkach szkolnych, szkoleniach czy zajęciach indywidualnych.

„Zainteresowanie i krytyka pojawiają się dopiero wtedy, gdy przerwa w zajęciach dydaktycznych staje się okazją do regeneracji i uporządkowania zaległych obowiązków. Tymczasem specyfika pracy nauczyciela znacząco różni się od pracy biurowej i trudno ją oceniać według tych samych kryteriów” – czytamy.

Jest w końcu i praca w przedszkolach, gdzie przerwy świąteczne raczej nie są uznawane. Ich pracownicy zwykle funkcjonują wówczas w normalnym trybie między Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem.

Czytaj też:
Tak MEN chce obejść weto Nawrockiego. Józefaciuk ostrzega: „Prawo pisane na kolanie”
Czytaj też:
MEN ostrzega pedagogów w szkołach i przedszkolach. „To radykalnie zmienia sytuację”

Źródło: strefaedukacji.pl