W sobotę (18 kwietnia) doszło do pożaru w warszawskiej dzielnicy Wawer. Na miejsce pojechało siedem zastępów straży.
Płomienie najpierw pojawiły się w kotłowni – ogień rozprzestrzenił się następnie na inne miejsca w budynku.
Państwowa Straż Pożarna ujawniła szczegóły. Czy w zdarzeniu ktoś ucierpiał?
Kpt. Łukasz Zagdański z zespołu prasowego Komendy Miejskiej PSP w Warszawie poinformował, że pożar został bardzo szybko ugaszony. W tym momencie trwa oddymianie domu (m.in. poddasza).
Nim na miejsce zjechali się strażacy, jedna z osób zdążyła już opuścić budynek.
Choć pomieszczenia domu stanęły w ogniu (oprócz kotłowni płomienie pojawiły się także w garażu) – co oznacza spore straty materialne – to jest szczęście w tym nieszczęściu – nikt bowiem nie ucierpiał.
Czytaj też:
W policji uruchomiona zostanie specjalna jednostka. Szef KGP ujawnił szczegółyCzytaj też:
Otworzyli i zaraz znowu zamknęli. Zaskakujący zwrot ws. cieśniny Ormuz
