Przedstawiciele PiS kilka dni temu po raz kolejny zwrócili się do swoich wyborców o pomoc finansową dla partii. Radio ZET przeanalizowało oficjalne rejestry wpłat z lat 2024, 2025 oraz 2026, z których ma wynikać, że sporo polityków partii nie wywiązuje się z umowy i nie przekazuje środków na działalność ugrupowania.
Ile wpłacali członkowie PiS-u na partię?
Co ważne, w tego rodzaju rejestrach znajdują się dane dotyczące wpłat od osób, które w ciągu roku przekazały ponad 10 tys. zł. Zatem nie ma tam nazwisk posłów, którzy przekazali mniej w ostatnich latach. Mimo to, w zestawieniu z 2024 roku znalazł się Jarosław Kaczyński, choć według ustaleń medialnych przekazał jedynie 5 tys. zł.
Według Radia ZET w tym samym roku Adam Bielan razem z rodziną miał przekazać aż 320 tys. zł, Daniel Obajtek 224 tys. zł, a Patryk Jaki z żoną 177 tys. zł.
Z kolei zgodnie z zaleceniami prezesa PiS z zeszłego roku parlamentarzyści i europosłowie powinni regularnie uzupełniać partyjne konto. Posłowie i senatorowie powinni przekazywać 12 tys. zł w ciągu roku, a europarlamentarzyści – 60 tys. W związku z tym, że PiS ma 188 posłów i 33 senatorów, do wspólnej kasy powinno wpłynąć łącznie ponad 2,6 mln zł. Natomiast według doniesień RMF FM wpłacono nieco ponad 75 tys. zł.
Jak wynika z zestawienia rozgłośni 10 tys. zł wpłacił poseł Andrzej Adamczyk, 6 tys. zł były marszałek Sejmu Marek Kuchciński, a po 5 tys. zł skarbnik partii Henryk Kowalczyk i były minister kultury Piotr Gliński. Reszta polityków miała wpłacać średnio po 2 lub 3 tys. zł. Poseł Leonard Krasulski miał przekazać najmniej – nieco ponad 400 zł – w rozmowie z Radiem ZET tłumaczył to trudną sytuacją rodzinną.
W zeszłym roku niewielkie było też wsparcie od europarlamentarzystów, bowiem według ustaleń medialnych wyniosło ponad 495 tys. zł. Najwięcej przekazali i Marlena Maląg (63 tys.) i Patryk Jaki (60 tys.). Według rejestru w zeszłym roku wpłat nie dokonali m.in. Dominik Tarczyński, czy Mariusz Kamiński oraz Adam Bielan.
W tym roku nie jest lepiej, według Radia ZET w ciągu pierwszych miesięcy nie zarejestrowano wpłat od posłów. Do tej pory wpłynęło jedynie 75 tys. zł z 300 tys. zł wymaganych od europarlamentarzystów. 20 tys. przekazał Joachim Brudziński, 15 tys. Adam Bielan, a Tobiasz Bocheński, Marlena Maląg i Piotr Müller po 10 tys.
– Faktem jest, że nie wszyscy mają komplet wpłat. Są różne zaległości, zarówno małe, czyli dwu–trzymiesięczne, jak i duże – mówił w rozmowie z radiem skarbnik partii, poseł Henryk Kowalczyk.
Rafał Bochenek, poseł PiS i rzecznik partii przekazał, że wobec osób, które unikają opłat zostaną wyciągnięte konsekwencje. – Bardzo mocno pilnujemy, żeby każdy poseł, senator czy europoseł przekazywał ustaloną kwotę. Wobec osób, które nie wywiązują się z tej umowy, będą wyciągane konsekwencje, na przykład przy układaniu list wyborczych – zapowiedział Bochenek.
„Wiele przekłamań i nieprawdziwych informacji”
Na publikację radia zareagował rzecznik partii Rafał Bochenek, odnosząc się do wpłat Jarosława Kaczyńskiego, Przemysława Czarnka, Mariusza Błaszczaka i Mateusza Morawieckiego. Z jego informacji wynika, że w 2024 roku Jarosław Kaczyński “wpłacił na partię dotychczas 21 tys. zł”, Mateusz Morawiecki w 2024 roku nadpłacił jednorazowo 50 tys. zł, a Przemysław Czarnek “wpłacił 10 tys. i 6 tys. umorzenia (za kary sejmowe, które musiał wpłacić) łącznie – 16 tys. zł”. Z kolei Mariusz Błaszczak miał przekazać 18 tys. zł.
„Na wszystko jako PiS mamy potwierdzenia przelewów. W przypadku kolejnych posłów wymienionych w tym artykule jest także wiele przekłamań i nieprawdziwych informacji” – odniósł się do artykułu Radia ZET rzecznik partii.
Jednocześnie rozgłośnia poinformowała, że zwrócono się do Bochenka „o pełne zestawienie wpłat parlamentarzystów i europarlamentarzystów partii, jednak odmówił udostępnienia tych danych”.
twitterCzytaj też:
PiS w poważnym dołku finansowym. Kaczyński prosi Polaków o wpłatyCzytaj też:
TV Republika „kreatywnie” podeszła do zbiórki funduszy. To nie spodoba się w PiS
