„Próba umoczenia” Hołowni w Collegium Humanum? „Nie mogę patrzeć jak byli koledzy się męczą”

„Próba umoczenia” Hołowni w Collegium Humanum? „Nie mogę patrzeć jak byli koledzy się męczą”

Budynek Collegium Humanum
Budynek Collegium Humanum Źródło: Shutterstock / Igor Piwowarczyk
Szymon Hołownia zasugerował, że medialne informacje dotyczącego jego rzekomego studiowania na Collegium Humanum nie są przypadkiem. Wicemarszałek Sejmu spodziewa się kolejnych.

Prokuratura ze Śląska przygotowała wniosek o uchylenie immunitetu Szymonowi Hołowni i skierowała go do zatwierdzenia w Prokuraturze Krajowej – podali Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz. Celem jest postawienie wicemarszałkowi Sejmu zarzutu fałszowania dokumentów dotyczących jego studiów. Chodzi o aferę Collegium Humanum. Nie wiadomo, jak w związku z tym zachowają się prokurator generalny Waldemar Żurek i prokurator krajowy Dariusz Korneluk.

Afera Collegium Humanum. Szymon Hołownia uderzył w byłą redakcję

Jeśli wniosek zostanie zatwierdzony, w koalicji rządzącej dojdzie do politycznej awantury. Do ustaleń autorów „Stanu Wyjątkowego” odniósł się w mediach społecznościowych sam zainteresowany. „Nie mogę już patrzeć, jak moi byli koledzy z Onetu i Newsweeka od miesięcy męczą się z próbami umoczenia mnie w Collegium Humanum, więc postanowiłem pomóc, rozpisując całą rzecz na dialog, żeby było łatwiej. Zaczynamy” – napisał na wstępie Hołownia.

Były lider Polski 2050 przekonuje, że nie studiował na uczelni, tylko „rozważał dokończenie piątego roku i magisterki”. „Przekazał indeks z SWPS do oceny różnic programowych, podpisał kwity związane z rekrutacją. Nie był na żadnych zajęciach. Nie wie, gdzie mieści się uczelnia. Nic nie zaliczał. Rektora – jak teraz mówią – bandziora, nie znał i nie zna” – mówił o sobie Hołownia. Wicemarszałek Sejmu kontynuował, że w tej sprawie nie ma „żadnych zdjęć, ani rozmów”.

Wicemarszałek Sejmu wskazał powód. Wszystko przez zaprzysiężenie Karola Nawrockiego?

Hołownia zaznaczył, że „nie ma problemu, z tym że nie ma dyplomu, za który zresztą nie zapłacił”. Były lider Polski 2050 sugerował, że celem było znalezienie na niego „haków” przez rektora, a informacje, które się teraz pojawiają, wynikają z tego, że zaprzysiągł Karola Nawrockiego na prezydenta. „Przecież nie będziemy ruszać naszych, którzy zapłacili, dyplomy dostali, i na nich zarabiali. Czego należało dowieść” – brzmi fragment wpisu Hołowni.

Wicemarszałek Sejmu podkreślił, że informacje dotyczące jego osoby i Collegium Humanum pojawiały się: chwilę przed głosowaniem wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska; chwilę przed decyzją o tym, czy będzie kandydował na prezydenta; chwilę przed złożeniem rezygnacji z marszałka i realizacji umowy koalicyjnej oraz w dniu głosowania nad wotum dla ministry klimatu i utrzymaniem koalicji. Hołownia podsumował, że najprawdopodobniej pojawią się „kolejne odcinki tej telenoweli”.

Czytaj też:
Kilka kliknięć i semestr zaliczony. „Collegium Humanum to pikuś”
Czytaj też:
Dyplomy na skróty jak w Collegium Humanum. Kursy dla ochroniarzy trwały jeden dzień

Źródło: WPROST.pl / Onet