Agnieszka Gierzyńska-Kierwińska to żona ministra spraw wewnętrznych i administracji. W KM pełni funkcję dyrektorki ds. strategii i rozwoju.
Zasiada też w Radzie m.st. Warszawy (od 2025 roku). W latach 2002-2024 działała zaś w samorządzie Śródmieścia (a w okresie 2006-2015 – była nawet przewodniczącą składu).
„GW” skontaktowała się z Gierzyńską-Kierwińską, by zadać jej kilka pytań w kontekście jej pracy w spółce utworzonej m.in. przez samorząd województwa mazowieckiego. Tak odpowiadała.
Żona Marcina Kierwińskiego o swoich kompetencjach: Wiem, jak napisać wniosek o dofinansowanie z UE
Małżonka szefa jednego z najważniejszych resortów – MSWiA – przedstawia samą siebie jako „specjalistkę do spraw wdrażania środków europejskich na projekty edukacyjne”. W rozmowie z redakcją „GW” zaznaczyła, że pracuje w KM od ponad pięciu lat – dzięki niej spółka w tym czasie dostała kilka miliardów PLN (m.in. na nowy tabor) z unijnego budżetu. – Wiem, jak napisać wniosek o dofinansowanie z UE i jak go poprowadzić – przyznała.
Dziennik zerknął na dostępne publicznie oświadczenie majątkowe radnej Koalicji Obywatelskiej – wynika z niego, że w ubiegłym roku, za pełnienie funkcji kierowniczej w KM, otrzymała blisko 343 tys. zł. A to nie wszystko, bo jeszcze dieta (powyżej pewnej kwoty – nieopodatkowana). To łącznie blisko 56 tys.
Gdyby więc podzielić te kwoty przez 12 miesięcy, dałoby to ponad 33.000 PLN miesięcznego wynagrodzenia w 2025 r.
„Dobra szefowa”
„GW” rozmawiała o żonie Kierwińskiego z jej podwładnymi. Jak się okazuje – mają o niej bardzo dobre zdanie. Zdradzili, jak często się z nią widują.
– Jest dobrą szefową i bardzo miłą kobietą. W pracy widać ją właściwie codziennie – przyznali anonimowo.
Czytaj też:
TV Republika na czele niechlubnego zestawienia. KRRiT ujawniła daneCzytaj też:
Najlepszy prezydent Polski? Lider deklasuje konkurencję, Nawrocki na podium
