Chuck Norris z Kremla

Chuck Norris z Kremla

Dodano:   /  Zmieniono: 
Władimir Putin triumfuje. Już dawno prezydent Rosji nie był tak mocny w geopolitycznych rozgrywkach. Także dlatego, że już dawno prezydent USA nie był tak słaby.

W meczu bokserskim między Barackiem Obamą a Władimirem Putinem ten pierwszy opuścił właśnie gardę, a drugi wyprowadza ponad nią cios za ciosem. Ostatni – który może się skończyć nokautem – to mistrzowskie rozegranie konfliktu syryjskiego. Propozycję oddania reżimowego arsenału broni chemicznej w pieczę aktorów międzynarodowych przyjęto z ulgą i poklaskiem nawet w Waszyngtonie. Putin wyrósł na najważniejszego światowego przywódcę.

Dokładnie w 12. rocznicę zamachu na World Trade Center i Pentagon prezydent Rosji przemówił do Amerykanów – z łamów szacownego „New York Timesa”. We wstępniaku napisał, co wielokrotnie powtarzał wcześniej: uderzenie w Syrię przyniesie tysiące niewinnych ofiar; podminuje wysiłki na rzecz rozwiązania kryzysu wokół irańskiego programu nuklearnego i konfliktu izraelsko- -palestyńskiego; „amerykańska agresja” może się nawet przyczynić do rozpadu ONZ. Od miesięcy Putin nie marnuje żadnej okazji, żeby wytknąć Obamie błędy, a Biały Dom nie potrafi sobie z tym poradzić. – Ruchy administracji w sprawie Syrii, posłużą przyszłym studentom do nauki tego, jak nie można prowadzić polityki zagranicznej – kwituje Fareed Zakaria, wpływowy komentator wydarzeń w Waszyngtonie. Brytyjski historyk i politolog Max Hastings jeszcze swobodniej dobiera słowa. Według niego amerykański prezydent został w tym całym zamieszaniu kompletnie upokorzony.

Mściciel

Więcej możesz przeczytać w 38/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także