Leśnicy odstrzelili żubra. "Buntował" krowy rolników

Leśnicy odstrzelili żubra. "Buntował" krowy rolników

Leśnicy odstrzelili żubra. "Buntował" krowy rolników (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
W Lakielach (woj. warmińsko-mazurskie) leśnicy zastrzelili zdrowego żubra. Zwierzę odłączyło się od stada i krążyło po wsi. Początkowo mieszkańcy dokarmiali żubra, później powiadomili o nim policję - podaje RMF 24.
Do żubra zaczęły przyłączać się krowy okolicznych rolników, które potem nie chciały wracać do swoich gospodarstw. - Żubr stwarzał niebezpieczeństwo okolicznym mieszkańcom. W pewnym momencie stwierdził, że stado krów jest jego - powiedział przedstawiciel Nadleśnictwa Borki.

O zabiciu zwierzęcia zadecydował Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska na wniosek specjalnej komisji, która decyduje o kontrolowanym odstrzale. Według komisji złożonej między innymi z naukowców i leśników odłowienie oraz wypuszczenie żubra w puszczy nie dałoby rezultatu, ponieważ powróciłby on na pastwiska. Niemożliwe było również przeniesienie go do gospodarstwa agroturystycznego, ponieważ zajęłoby to zbyt dużo czasu. Żubr nie mógł być też wysłany do żadnego specjalnego ośrodka - nie przyjmują one bowiem przypadkowych osobików, których linia pochodzenia jest nieznana.

Innego zdania są ekolodzy. Uważają, że istnieją ośrodki, które chętnie przyjęłyby żubra, np. jako formę promocji. Tym bardziej, że w Polsce mamy do czynienia z ubytkiem żubrów - przechodzą one przez granicę na stronę ukraińską.

- Problemem nie jest znalezienie odpowiedniego miejsca - problemem jest znalezienie dwóch, trzech tysięcy złotych na transport - powiedział prof. Zbigniew Endler z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. - Tego typu działanie (odstrzelenie zwierzęcia - przyp. red.) jest chybione ze względów przyrodniczych i społecznych. Pamiętajmy, że żubr jest pod ochroną, a Polska wydaje duże pieniądze na tworzenie ośrodków hodowli żubrów, dokarmianie czy opiekę weterynaryjną. Taka przesadna oszczędność - bo trzeba było zadbać o transport zwierzęcia - może spalić piękną ideę ratowania ginących gatunków. Szczególnie wśród młodych ludzi wydźwięk może być fatalny - dodał. 

W Polsce żyje ok. 1200 żubrów.

RMF 24

Czytaj także

 5
  • marcin639   IP
    moze zjawil sie kakis mysiwy co posmarowal odpowiednim osobnikom i warto bylo poswiecic jednego zubra dla kolekcji jednego pana. Przestancie mi wmawiac ze ze nic sie nie dalo zrobic. Chory skorumpowany kraj. Zwolnilbym Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. kto to widzial wydawac taka zgode jak Zubry sa pod ochrona...ktos powinien beknac za to- ale w tym chorym skorumpowanym kraju ktos za to dostanie nagrode
    • Belka   IP
      E, a dlaczego linia pochodzenia jest nieznana?Ośrodki badawcze nie mają banku DNA żubrów w Polsce?Nie no, serio nie wiem.
      • Juliusz z Danii   IP
        Polacy (w duzej czesci) bardziej kochaja swoje odbicia w lustrze niz zwierzeta...Jaka cywilizacja - taki kraj...
        • Don Pedro   IP
          Zapomniały barany o jeszcze jednym . Krzyżówka żubra i domowego bydła czyli tzw żubronie ma bardzo smaczne mięso i na dodatek ma szybkie przyrosty masy ciała . Z ekonomicznego punktu widzenia - strata .