Stare Bielice. Dwoje nauczycieli oskarżonych o znęcanie się nad uczniami

Stare Bielice. Dwoje nauczycieli oskarżonych o znęcanie się nad uczniami

Uczeń
Uczeń / Źródło: Pixabay / coyot
Nauczyciele Barbara W. i Marek K. są oskarżeni o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad uczniami szkoły podstawowej w Starych Bielicach. Oboje nie przyznają się do winy.

– W notatkach czy słowach dzieci pojawiają się również inne osoby, może nie nazwiskami, ale przedmiotami, to jest wystarczające, żeby te sytuacje wyjaśniać. W związku z tym jako gmina zorganizowaliśmy szkolenie wszystkich nauczycieli w całej gminie z zakresu dot. odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli w sytuacji, kiedy stosują taką przemoc – mówi Tomasz Holowaty z urzędu gminy w Biesiekierzu.

Ustalenia dyrekcji

– Chyba najbardziej nieprzyjemna rzeczą dla nich było, gdy nie zezwalano im się zastanowić przy tablicy. Bardzo często o tym mówiły dzieci, że pani im wyrywała kredę z ręki i natychmiast „usiądź, nie mamy o czym rozmawiać”. Poprosiłam o pomoc i wyjaśnienie, że mają miejsce dane zdarzenia i chciałabym to wyjaśnić. Poprosiłam panią pedagog, dałam do wiadomości radzie rodziców. Tak naprawdę pani pedagog potwierdziła te wszystkie zachowania, które miały miejsce. Ja je po prostu spisywałam, kiedy byłam z nimi w czasie lekcji zaczęłam sobie notować – powiedziała Elżbieta Wątor, pełniąca obowiązki dyrektora szkoły.

Nauczyciele nie przyznają się

– Oboje nauczyciele, przesłuchani w charakterze podejrzanych, nie przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu. Stwierdzili, że uczniowie byli niegrzeczni, nieposłuszni. I żeby porządek zajęć utrzymać, musieli zastosować tego rodzaju sposoby. Prokuratura rejonowa w Koszalinie odrzuca te wyjaśnienia stojąc na gruncie, że nie można wobec ucznia stosować siły fizycznej i psychicznego dręczenia – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski.

Czytaj także:
Pomorskie. Dzieci pobiły 9-latka, nagranie wrzucono do sieci

Źródło: X-news

Czytaj także

 1
  • Typowe mamusie postępowe dewastują przyszłość nawet swoim dzieciom