Polityk i kurczak

Polityk i kurczak

Andrzej Duda
Andrzej Duda / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Prezydent i pierwsza dama wybrali się w „prywatnym czasie” na fast fooda. Co to jest czas prywatny prezydenta?

Przepisy tego nie regulują, wszak głowa państwa nie ma urzędowych dni i godzin pracy. Zawsze towarzyszą mu ochroniarze, ale i z drugiej strony – gapie. Prezydent doskonale to wie i kiedy chce, umiejętnie korzysta z rozmów z przypadkowymi przechodniami. To w polityce nic nowego – pamiętamy już hot dogi na Orlenie z udziałem Donalda Tuska.

Polityk, który nieoczekiwanie wpada na kurczaka, wysyła jasny przekaz: jestem taki sam jak moi wyborcy, blisko ludzi, a nie odklejony za sprawą żyrandola. Można doszukać się i wymiaru geopolitycznego – kurczak jest wszak sieci amerykańskiej.

Czasem jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem. Na przykład kiedy zjawia się jakiś mniej życzliwy wyborca i pyta o konstytucję. – Niech pani nie kłamie – rzuca wyraźnie poirytowany Andrzej Duda. W takich starciach najważniejsze osoby w państwie rzadko wypadają dobrze – wystarczy przypomnieć paprykarza, który popsuł gospodarską wizytę Tuska, czy przypadkowych przechodniów na trasach spacerów byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Na szczęście z odsieczą Andrzejowi Dudzie przybywają ochroniarz i małżonka. Kubełek kurczaka przypomina jednak, że minęły już trzy lata prezydentury. Im bliżej roku 2020, tym częściej będzie pewnie można spotkać prezydenta w fast foodzie. Oczywiście w prywatnym czasie.

Czytaj także

 2
  •  
    A moze wprowadzic punkt zmuszajacy prezydenta, aby nie tylko gadal i gadal (czego nikt na obce jezyki nie tlumaczy !!) o zabiciu 6 mln Polakow w II wojnie 39-45, ale tez skladal kwiaty (chocby raz na rok !!) przy pomniku/plycie pamieci im poswieconej, lezacej w Ogrodzie Saskim w Warszawie kolo palacu Pana Prezydenta ????? Po tym Ogrodzie prezydent czesto spaceruje sobie a muzom (sa tam tez statuetki roznych Muz). Moze by czasem popatrzyl pod nogi a nie tylko w chmury??
    Mieszkamy za granica i widzimy, ze tu nikt z normalnie wyksztalconych ludzi nie wierzy w zadne tam 6 mln Polakow i dlatego tego "bzdetu" z mowy prezydenta nie tlumacza, a szkoda, bo to prawda, ale ukryta.
    • Marionetka