Kwadrans na sygnale przez zakorkowane miasto. Tak Macierewicz jechał do Sejmu

Kwadrans na sygnale przez zakorkowane miasto. Tak Macierewicz jechał do Sejmu

Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Z ustaleń TVN24 wynika, że limuzyna Antoniego Macierewicza w niecałe 15 minut przejechała 11 kilometrów przez zakorkowaną Warszawę. Były szef MON twierdzi, że jest to całkowicie naturalne.

Jak podaje TVN24, były minister obrony narodowej wyruszył sprzed swojego domu na warszawskich Bielanach o godzinie 9:44. Już przed godziną 10 polityk był Sejmie. Oznacza to, że przejechał blisko 11 kilometrów przez miasto w godzinach porannego szczytu w niecałe 15 minut, aby zdążyć na głosowania. Z informacji dziennikarzy wynika, że poseł Antoni jechał na sygnałach świetlnych oraz dźwiękowych. – Dlaczego pana to tak bardzo martwi? Widocznie kierowca i ochrona uznały, że jest w danym momencie niezbędne użycie sygnału. To chyba jest naturalne – odparł były szef MON na pytania dziennikarza. Jeden z sąsiadów polityka cytowany przez TVN24 mówi, że tego typu zdarzenia to żadna nowość. – On wykorzystuje uprzywilejowany samochód, jazdę na sygnale, stwarzając pewne niebezpieczeństwo w ruchu drogowym, po to, żeby zdążyć na czas – tłumaczył. Podobne przejazdy odnotowano także dzień wcześniej oraz podczas poprzedniego posiedzenia Sejmu 15 marca.

„Ponoć się rozbijasz na sygnale, Antek”

Zdaniem byłego szefa BOR gen. Mirosława Gawora tego typu droga do Sejmu to pewne nadużycie. –  głosowania to nie jest czynność, która się stała nagle, jest nieplanowana czy nieprzewidziana – wyjaśnił. – Jazda na sygnale ma powodować zwiększenie bezpieczeństwa osoby ochranianej. Nieprzypadkowo tych osób mamy niewiele. Taki każdy przypadek, nie tylko byłego ministra obrony, jest skandalem i nie powinien mieć miejsca – dodał gen. Bogusław Pacek, były komendant główny Żandarmerii Wojskowej.

Oburzenia nie kryją także posłowie opozycji. – To jest w ogóle jakiś paradoks, że osoba, która jest byłym ministrem, jeździ nadal w kolumnie uprzywilejowanej – ocenił Borys Budka z Platformy Obywatelskiej. – To jest skandal, że Macierewicz takim samochodem dysponuje i że wykorzystuje do prywatnych celów możliwość jazdy na sygnale czy jako pojazd uprzywilejowany – podkreślił Tomasz Siemoniak, były szef MON.

Z kolei polityk PiS Tadeusz Cymański odsyła do...marszałka Sejmu. – Jak są sprawy zachowań parlamentarzystów, jest marszałek Sejmu, który jest naszym ojcem. Obiecuję, że porozmawiam z partyjnym kolegą: Słuchaj, pytał mnie TVN24, że ponoć się rozbijasz na sygnale. Antek, jak to jest?. To mogę zrobić – powiedział poseł.

Czytaj także:
Prognoza wyników przed wyborami do PE. Kto ma szansę na mandat?

Czytaj także