Jest orzeczenie WSA o decyzji premiera. Mowa o „rażącym naruszeniu prawa”

Jest orzeczenie WSA o decyzji premiera. Mowa o „rażącym naruszeniu prawa”

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Pod koniec kwietnia Rzecznik Praw Obywatelskich wnioskował do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o uznanie za nieważną decyzję Mateusza Morawieckiego. Chodziło o zlecenie przez premiera Poczcie Polskiej przygotowania wyborów korespondencyjnych. Rozstrzygnięcie sprawy już nadeszło, o czym poinformował reporter RMF FM.

Z informacji przekazanych przez Patryka Michalskiego wynika, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przychylił się ku argumentacji Adama Bodnara, który twierdził, że decyzja Mateusza Morawieckiego o zleceniu przygotowań do wyborów korespondencyjnych była nieważna. Reporter RMF FM przekazał, że decyzję premiera uznano za „rażące naruszenie prawa”, ponieważ szef rządu nie miał kompetencji związanych z przygotowaniem jakichkolwiek wyborów powszechnych, a uprawnienia do organizacji takich głosowań ma Państwowa Komisja Wyborcza.

Decyzję sądu skomentował Piotr Müller. – Jesteśmy zaskoczeni tą decyzją, ponieważ uważamy, że decyzja pana premiera została podjęta zgodnie z przepisami prawa, na podstawie specjalnej ustawy, która została przyjęta przez Sejm – zaznaczył szef rządu cytowany przez 300polityka.pl.

Skarga Bodnara

„Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi, by Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w trybie uproszczonym stwierdził nieważność decyzji Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 r. Polecała ona Poczcie Polskiej realizację działań w zakresie przeciwdziałania COVID-19 -polegających na podjęciu i realizacji czynności niezbędnych do przygotowania przeprowadzenia wyborów powszechnych na Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym. Na tej podstawie Poczta wystąpiła do władz samorządowych o przekazanie jej spisów wyborów” – czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Adam Bodnar podkreślił, że decyzja nie miała podstawy prawnej oraz stanowiła „rażące naruszenie prawa”, ponieważ zlecone Poczcie Polskiej zadanie nie leżało w sferze obowiązków operatora publicznego. Za tego typu działania zgodnie z ustawą powinni odpowiadać komisarz wyborczy, urzędnik wyborczy, Główny Inspektorat Sanitarny oraz Inspekcja Sanitarna.

W uzasadnieniu czytamy, że RPO zajmuje się sprawami, „w których dochodzi do naruszeń ze strony organów władzy publicznej praw i wolności, a ta sprawa stwarza zagrożenie dla praw znaczącej większości polskich obywateli mających czynne prawo wyborcze”. „Konieczność zapewnienia obywatelom bezpiecznego i zgodnego z normami konstytucyjnymi głosowania w wyborach prezydenckich w czasie pandemii SARS-CoV-2 – a także monitorowanie działań władz w związku z wyborami – mają fundamentalne znaczenie dla właściwego funkcjonowania demokratycznego państwa i ochrony praw obywatelskich. Decyzja Prezesa Rady Ministrów narusza zaś rażąco porządek prawny i wpływa negatywnie na prawa obywatelskie” – dodano.

Zdaniem RPO 16 kwietnia, czyli w dniu wydania decyzji przez Mateusza Morawieckiego, Poczta Polska nie mogła podjąć się działań związanych z organizacją wyborów korespondencyjnych, ponieważ nie umożliwiał tego obowiązujący stan prawny. Taka podstawą prawną „nie może być ustawa z 6 kwietnia 2020 r. o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r”., ponieważ jej projekt wciąż znajduje się w Senacie.

Czytaj także:
Patryk Jaki mówi po angielsku w PE. Zobacz wideo!

Źródło: RMF FM

Czytaj także

 2
  • w obliczu takich orzeczeń sądowych nie jest nic dziwnego, że inne państwa mają objekcje w wydawaniu przestępców ściganych listami gończymi. Tak długo jak sądy będą opanowane przez POstKOmunistów trudno jest mówić o praworządności.
    • Niech wprost opisze jak pisowska kolektywizacja doprowadziła Podkarpackie do stanu jednego wielkiego szamba, ludzie we wszystkich miastach brodzą w fekaliach