We wtorek 4 marca prezydent Wołodymyr Zełenski opublikował w serwisie X oświadczenie, w którym raz jeszcze zaoferował Amerykanom zasoby naturalne swojego kraju. Stwierdził też, że rozmowy w Białym Domu nie potoczyły się odpowiednio, proponując powrót do negocjacji ws. zakończenia wojny.
Zełenski wydał oświadczenie. „Szkoda, że tak się stało”
„Nikt z nas nie chce niekończącej się wojny. Ukraina jest gotowa jak najszybciej podejść do stołu negocjacyjnego, aby doprowadzić do trwałego pokoju. Zapewniam, że nikt bardziej nie pragnie pokoju, niż Ukraińcy” – zapewniał prezydent Ukrainy. Dodał, że „on i jego współpracownicy są w pełni gotowi do współpracy na rzecz pokoju pod silnym przywództwem Donalda Trumpa”.
„Szkoda, że tak się stało. Nadszedł czas, żeby wszystko naprawić. Chcielibyśmy, aby współpraca i komunikacja w przyszłości były owocne i konstruktywne” – pisał Zełenski, odnosząc się do spięcia w Gabinecie Owalnym, które transmitowane było na żywo przez amerykańskie media.
Mentzen zareagował na oświadczenie Zełenskiego: Rządzą nami frajerzy
Słowa Zełenskiego szybko skomentował kandydat Konfederacji na prezydenta. Sławomir Mentzen ocenił je jednoznacznie i zwrócił uwagę, że cała sytuacja powinna być przykładem dla Polaków.
„Kto mógł się spodziewać. Siła zawsze wygra z płomiennymi tweetami i wyrazami poparcia. Szkoda, że polskie władze nie potrafiły lub nie chciały przez lata niczego wymusić na Ukrainie” – pisał poseł.
„Gdybyśmy rozpoczęli remont linii kolejowej z Rzeszowa na wschód, to w trzy dni mielibyśmy zgodę na ekshumacje, demontaż pomnika Bandery, przywileje dla polskich firm chcących tam inwestować i wszystko czego byśmy sobie zażyczyli” – dodawał, sugerując zablokowanie pomocy dla Ukrainy dla wymuszenia własnych postulatów.
„Ale niestety rządzą nami od lat frajerzy, którzy nie potrafią dbać o interes Polski i Polaków” – podsumował.
Czytaj też:
Nawrocki wyprzedzony przez Mentzena w sondażu prezydenckim. Jednoznaczna reakcjaCzytaj też:
Kto się boi Sławomira Mentzena? Politycy PO i PiS zaczęli zauważać marsz lidera Konfederacji
