We wtorek 10 lutego prokuratura wystąpiła z wnioskiem do Sądu Okręgowego w Warszawie o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry. Prokuratura Krajowa tłumaczyła, że polityk PiS jest podejrzany o popełnienie 26 przestępstw a z ustaleń Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa istnieje duże prawdopodobieństwo, że faktycznie był ich sprawcą.
Zbigniew Ziobro w opałach. Zarzuty dla polityka PiS
Główne zarzuty dotyczą wykorzystywania środków z Funduszu Sprawiedliwości na osobisty użytek polityków Suwerennej Polski. Nieprawidłowości mają dotyczyć nawet 150 mln złotych. Śledczy zarzucają politykowi PiS, że miał m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Kolejne zarzuty dotyczą nielegalnego przekazania z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł CBA na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus oraz 14 mln zł na remont Prokuratury Krajowej, chociaż nie było ku temu podstaw prawnych.
List gończy za Zbigniewem Ziobrą
Kilka dni wcześniej Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa podjął decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec Zbigniewa Ziobry. W związku z tym Prokuratura Krajowa wystawiła list gończy za byłym ministrem sprawiedliwości.
Śledczy przypominają, że „w toku postępowania ustalono, iż podejrzany Zbigniew Ziobro, w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej, ukrywa się najprawdopodobniej na terenie jednego z krajów Unii Europejskiej”.
„Adres pobytu byłego ministra sprawiedliwości jest nieznany. W niniejszej sprawie podejrzenie takie zachodzi, w związku z czym spełniona jest podstawowa przesłanka wydania ENA. Jednocześnie nie występują żadne przesłanki negatywne” – przekazał w komunikacie Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.
Zbigniew Ziobro przebywa aktualnie na Węgrzech, gdzie wraz z żoną Patrycją Kotecką otrzymał azyl polityczny.
Czytaj też:
MSZ łagodzi konflikt z USA. Atak na Czarzastego to nie przypadek?Czytaj też:
Burza wokół stroju Karola Nawrockiego. Sprawa ma drugie dno
