Kondycja wiru polarnego wydawała się poprawiać i dlatego pojawiały się prognozy, z których wynikało, że może pozostać on stabilny do końca zimy, a w konsekwencji szybko nadejdzie wiosenna aura. Z najnowszych modeli meteorologicznych, na które powołuje się Polskie Radio 24, wynika, że sytuacja pogodowa skomplikowała się. „Szybko nagrzewające się powietrze w stratosferze (na wysokości ok. 10-50 km nad ziemią) spowoduje zapadnięcie się wiru polarnego, czyli zamkniętej strefy zimnego powietrza nad Arktyką” – czytamy. Do zawirowań w pogodzie ma dojść już w przyszłym tygodniu.
Długoterminowa prognoza dla Polski. Wir polarny runie? „Turbulencje” w marcu
„Z kolei rozprzestrzenianie się zawirowań do najniższej warstwy atmosfery, czyli do troposfery, ma zająć około trzech tygodni. Rozpad wiru będzie odczuwalny w średnich szerokościach geograficznych, w tym w Europie, w marcu. Może to oznaczać, że w tym roku w Polsce nie będzie przedwiośnia, tak jak miało to miejsce w poprzednich latach” – podano dalej.
Patrząc na bliższą perspektywę, panująca obecnie odwilż w Polsce nie potrwa długo. Już na przełomie obecnego i następnego tygodnia wróci siarczysty mróz, a nocami temperatury będą spadały nawet do -20 stopni Celsjusza. Ujemne wartości na termometrach będą utrzymywały się także w ciągu dnia.
Dwie fale śnieżyc w Polsce. Meteorolodzy wskazują daty
Co więcej, zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa również w kontekście prognozowanych opadów śniegu. Z przewidywań meteorologów wynika, że już wkrótce pojawią się dwie fale opadów białego puchu. Pierwsza nadejdzie już dzisiaj i potrwa do piątku włącznie, a zasięgiem obejmie tylko województwa w północnej części Polski. W środkowej i wschodniej części Wybrzeża przyrost pokrywy śnieżnej może wynieść do 10-15 cm.
Druga fala opadów śniegu jest prognozowana na sobotę i niedzielę – tym razem będzie przetaczać się przez południe i południowy wschód Polski. Na Górnym Śląsku, w Małopolsce i na Podkarpaciu może pojawić się warstwa od 5 do 15 cm śniegu.
Czytaj też:
Przed nami kosmiczne widowisko. Zobaczymy je z Polski?Czytaj też:
Polacy badają wirusy. Powstaje nowe narzędzie
