Osiedle Maltańskie położone jest na wartej krocie działce w Poznaniu. Tuż nad jeziorem, nieopodal term, obok których już rosną luksusowe apartamentowce. To dwanaście hektarów gruntu, którego historia jest długa i zawiła, co szeroko opisywaliśmy we „Wprost”. Na działce, którą zwrócono Kościołowi, mieszkało nawet półtora tysiąca osób. Wojna o osiedle toczy się od lat, jednak pod koniec stycznia weszła w decydującą fazę. Archidiecezja Poznańska ogłosiła bowiem, że sprzedała działkę deweloperowi. Umowa opiewa na kwotę ponad 420 milionów złotych.
Z osiedla wynieść się mają wszyscy, bo nowy właściciel chce tam zbudować dwa tysiące mieszkań. Według mieszkańców władze miasta odwracają od ich problemów wzrok, sprzyjają Kościołowi i deweloperowi.
Miasto przekonuje, że mieszkańcom pomaga
Urząd Miasta zapewnia nas jednak, że „większość mieszkańców” podjęła rozmowy ze spółką Komandoria, która w imieniu Kurii zarządza terenem. „Rodziny te albo już wyprowadziły się do nowych mieszkań, albo oczekują na przydział lokalu” – czytamy w podpowiedzi. „Są to zarówno mieszkania komunalne lub socjalne oferowane przez miasto rodzinom spełniającym kryteria dochodowe, jak i lokale oferowane przez spółkę Komandoria” – dodaje urząd. I wylicza, że od 2021 roku mieszkańcy Osiedla Maltańskiego złożyli do Biura Spraw Lokalowych 186 wniosków, a 59 rodzin ujęto na liście uprawnionych do najmu lokalu komunalnego. Mieszkania otrzymało 29 rodzin.
