Gen. Marek Boroń już w pierwszym zdaniu zapewnił, że polskie służby wiedzą, do czego przygotowują się grupy przestępcze, oczekujące na zakończenie działań wojennych na terytorium Ukrainy. Mówił o działaniach podejmowanych już teraz, takich jak walka z przemytem narkotyków czy broni z frontu. Zaznaczał jednak, że uzbrojenie wciąż jest potrzebne żołnierzom, więc nie płynie do naszego kraju szerokim strumieniem. Zmienić ma się to dopiero po ogłoszeniu pokoju.
Po wojnie w Ukrainie będzie powtórka z Bałkanów?
– Podobne historie – choć na mniejszą skalę – obserwowaliśmy w latach 90. przy okazji wojny domowej na Bałkanach – przypominał. Zaznaczał też, że kryminaliści zainteresowani będą nie tylko narkotykami i bronią, ale też środkami na odbudowę Ukrainy. – Musimy być przygotowani i na wykrywanie przypadków prania brudnych pieniędzy, jak i korupcji – podkreślał Boroń.
– Skala tego, co się wydarzyło na Bałkanach, była zupełnie inna. Musimy być świadomi, że prędzej czy później wielu byłych żołnierzy z frontu pojawi się w Polsce, bo mają tutaj rodziny. Przyjadą również z problemami psychicznymi i psychologicznymi po przeżyciach wojennych. Nie zawsze i nie wszyscy będą mieli właściwą opiekę lekarską czy psychologiczną – ostrzegał.
Polska policja przygotowuje się do końca wojny w Ukrainie
Komendant Główny Policji zapewniał, że służby w naszym kraju obserwują i rozpracowują grupy przestępcze, które będą próbowały ulokować się w Polsce. – Przygotowujemy się na to. Począwszy od takich inwestycji jak zakup specjalnych kamizelek kuloodpornych z wkładami kevlarowymi dla służb patrolowych, czy dla ruchu drogowego – wymieniał.
– Modyfikujemy też organizację policji. Pamiętamy, jak udało się nam rozbić gangi, działające w Polsce w latach 90. m.in. dzięki utworzeniu Centralnego Biura Śledczego. Dziś chcemy stworzyć Narodowe Biuro Śledcze z połączenia CBŚP i Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości – oznajmił.
Gen. Boroń zwrócił też uwagę na przestępczość skupioną wokół grup pseudokibiców. Zapewniał, że niczego nie zmienia w tym fakcie przeszłość prezydenta. – My robimy swoje. I nasza determinacja w zwalczaniu grup przestępczych, związanych ze środowiskiem pseudokibiców jest taka sama. Niezależnie od tego, czy ktoś próbuje do tego dorobić teraz ideologię, że mają prezydenta, który w jakiś sposób w tych środowiskach wcześniej uczestniczył i wspierał je, to nas nie spowalnia – podkreślał.
Czytaj też:
Lewica idzie na zwarcie z Karolem Nawrockim. „Znaleźliśmy świętego Graala”Czytaj też:
Praga „narkotykowym gettem”? Mieszkańcy apelują do Trzaskowskiego
