Sensacyjny trop ws. Romanowskiego. „Opus Dei go nie opuściło”

Sensacyjny trop ws. Romanowskiego. „Opus Dei go nie opuściło”

Dodano: 
Marcin Romanowski, Adam Bodnar
Marcin Romanowski, Adam Bodnar Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Adam Bodnar odniósł się do sprawy Marcina Romanowskiego. Były minister zasugerował, że polityk PiS może korzystać ze wsparcia środowiska kościelnego.

Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski od miesięcy pozostają poza zasięgiem polskich organów ścigania. Adam Bodnar zasugerował, że były wiceminister sprawiedliwości może korzystać ze wsparcia środowiska związanego z Kościołem.

– Skoro ktoś przed wstąpieniem do polityki był w Opus Dei, a pan Marcin Romanowski był, to raczej trudno mi sobie wyobrazić, żeby po tych wszystkich przygodach jego organizacja go opuściła. Zakładam, że może być w klasztorze – powiedział.

Adam Bodnar o Romanowskim i Opus Dei

Dopytywany, czy oznacza to, że polityk Prawa i Sprawiedliwości rzeczywiście ukrywa się w klasztorze, Adam Bodnar odparł, że „przecież tak żył”. – Jak się jest supernumerariuszem w Opus Dei, to się mieszka de facto w czymś w rodzaju takiej celi klasztornej. To nie jest oczywiście klasztor, ale cela odosobnienia, dość samotnicza. Podejrzewam, że jakaś organizacja kościelna może mu dać ochronę. Ale podkreślam, że to są tylko moje przypuszczenia – tłumaczył prawnik na łamach „DGP”.

Adam Bodnar przypomniał, że w przestrzeni publicznej krążyły informacje, że polityk PiS może przebywać poza Unią Europejską. – Pojawiła się sugestia, że jest na terytorium Serbii. Jest gdzieś raczej poza terytorium UE, a więc poza zasięgiem Europejskiego Nakazu Aresztowania – zaznaczył.

Bodnar o problemach ze ściągnięciem Ziobry

W rozmowie pojawił się także temat Zbigniewa Ziobry, który aktualnie mieszka w Stanach Zjednoczonych. – Polska nie będzie rezygnować ze sprowadzenia go do kraju. Poszło pierwsze pismo do tego Urzędu ds. Imigracji oraz Egzekwowania Ceł, czyli do ICE. Za chwilę będzie złożony wniosek ekstradycyjny. O ile wiem, teraz jest tłumaczony – przekazał.

W opinii Adama Bodnara problem ze ściągnięciem polityka PiS do kraju to w pewnym sensie efekt różnych działań geopolitycznych. – W USA mamy do czynienia z ruchem MAGA. Najpierw Zbigniewowi Ziobrze ochronę na terytorium Węgier zapewnił Viktor Orban, teraz dzięki ruchowi MAGA ochrona jest zapewniona na terytorium Stanów Zjednoczonych – stwierdził.

Według byłego ministra sprawiedliwości „decyzja dotycząca sytuacji Zbigniewa Ziobry miała zostać podjęta przez osobę bardzo wysoko umiejscowioną w administracji amerykańskiej”. – Osoba, o której mówię to Christopher Landau – wyjaśnił.

Jak pisała w maju agencja Reutera, to właśnie zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau miał polecić urzędnikom Departamentu Stanu przyspieszenie i zatwierdzenie wydania wizy dla byłego ministra sprawiedliwości, co umożliwiło mu wyjazd z Węgier do Stanów Zjednoczonych.

Czytaj też:
Ziobro zwrócił się z apelem do USA. „Najpierw zapadł polityczny wyrok”
Czytaj też:
Po wyroku w sprawie śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Prof. Dudek: Nie poczuwam się do winy

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna