W sobotę 15 sierpnia po godzinie 21 na drodze pod Kaliszem doszło do tragicznego zdarzenia. Kobieta idąca prawidłową stroną jezdni z Radliczyc do Rajska została silnie uderzona przez samochód. Kierowca pojazdu uciekł z miejsca zdarzenia, a ofiara zmarła.
Wielkopolska. Śmiertelne potrącenie po dożynkach
Rzeczniczka kaliskiej policji podkomisarz Anna Jaworska-Wojnic informowała o poszukiwaniach sprawcy i apelowała o pomoc do osób, które mogą coś wiedzieć o okolicznościach zdarzenia.
W środę 19 sierpnia policja poinformowała o znalezieniu i zatrzymaniu podejrzanego kierowcy. Był to 38-letni obywatel Ukrainy, który ukrywał się na terenie Kalisza. Razem z nim zatrzymana została 49-letnia kobieta, która udzieliła mu schronienia i pomagała zacierać ślady.
Policja przypomina, że za doprowadzenie do wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
Pijany Ukrainiec taranował samochody
Do innego groźnego zdarzenia z udziałem obywatela Ukrainy doszło w Rzeczycach w województwie śląskim. Miejscowa policja komunikat w na ten temat wydała w środę 19 sierpnia.
Nad jeziorem Dzierżno Duże 30-letni kierowca miał urządzić sobie niebezpieczny „rajd” między zaparkowanymi samochodami. Uszkodził 10 z nich i wjechał w namiot. Świadkom udało się go zatrzymać dopiero wtedy, gdy jego pojazd zaklinował się pomiędzy innymi autami.
„30-letni kierowca Volvo na plaży w Rzeczycach uszkodził 10 zaparkowanych pojazdów i najechał na rozłożony namiot” – oznajmiali śląscy policjanci. Wśród uszkodzonych samochodów były 2 kampery i 8 osobowych. Część z nich została poważnie uszkodzona.
Agresywny 30-latek w ramach obywatelskiego zatrzymania został unieruchomiony do przyjazdu służb, zabrano mu kluczyki. Badanie trzeźwości u mężczyzny wykazało ponad 1,8 promila alkoholu w organizmie. Już na komisariacie policjanci ustalili, że mężczyzna był objęty zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych. Objęto go środkiem zapobiegawczym w postaci policyjnego dozoru.
„Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów oraz spowodowanie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności” – przypominała w komunikacie śląska policja.
Czytaj też:
Wielka akcja policji. Tylu kierowców „wpadło” na gorącym uczynku Czytaj też:
Posadził nieprzytomną kobietę za kierownicą. Chciał zrzucić na nią winę
