MEN pozoruje zmiany? Ekspert mówi jasno: Slogany i placebo legislacyjne

MEN pozoruje zmiany? Ekspert mówi jasno: Slogany i placebo legislacyjne

Minister edukacji Barbara Nowacka
Minister edukacji Barbara Nowacka Źródło: PAP / Piotr Nowak
MEN wprowadziło od 1 września nowe podstawy programowe. Chce kłaść nacisk na praktykę, rozumienie i bezpieczeństwo, a nie pamięciowe wkuwanie. Co na to specjaliści?

Ministerstwo Edukacji Narodowej to z pewnością jeden z najaktywniejszych w przestrzeni medialnej resortów obecnego rządu. W końcu jednak dostaliśmy z MEN konkret w postaci reformy „Kompas jutra”. Portal Radiozet.pl poprosił ekspertów o ocenę wprowadzanych zmian. Rozmawiał też z rzeczniczką resortu, prosząc o podsumowanie nowości.

MEN wprowadza Kompas jutra. Rzeczniczka o zmianach

– Kierunek zmian jest prosty: więcej praktyki, rozumienia i działania, większe bezpieczeństwo, mądrzejsze korzystanie z technologii i szkoła lepiej przygotowana do rzeczywistych potrzeb dzieci – mówiła Ewelina Gorczyca. Jak zapowiadała, w kolejnych latach Kompas jutra ma stopniowo obejmować następne roczniki.

Współautorka nowej podstawy programowej dr Joanna Dobkowska przypominała, że uczeń musi być ciekawe tego, co go otacza. Dlatego reforma stawia je w centrum. – Zgodnie z nowoczesnymi poglądami pedagogicznymi zakłada, że to dziecko konstruuje swoją wiedzę, poznając świat – przypominała.

– Teraz wiadomo, że najskuteczniej uczymy się wtedy, kiedy jesteśmy aktywni, pracujemy w zespołach, badamy rzeczywistość – kontynuowała pracowniczka Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego.

Współtworzyła reformę. Ocenia: Zaczynamy od końca

– Rola nauczyciela? Ma zachęcać do tego, by dzieci wymieniały się informacjami, wykonywały zadania w parach, zadawały pytania, podejmowały różne role w mniejszych lub większych grupach – tłumaczyła prof. Małgorzata Żytko z Wydziału Pedagogicznego UW, nadzorująca podstawę programową dla edukacji wczesnoszkolnej.

Jednocześnie przyznaje, że zmiany wprowadzane są w dość szybkim tempie. – Najpierw powinna się odbyć reforma kształcenia nauczycieli, dopiero potem należałoby modyfikować podstawę programową. A tak zaczynamy od końca – podkreślała.
Kompas jutra krytycznym okiem ekspertów

Ekspert krytycznie o Kompasie jutra. „Slogany”

Kierownik Katedry Teorii Wychowania Uniwersytetu Łódzkiego prof. Bogusław Śliwerski zwrócił uwagę na niewystarczające wynagrodzenia, przy rosnących oczekiwaniach wobec pedagogów. – Weźmy dla przykładu interdyscyplinarną przyrodę. O ile trudno było do tej pory znaleźć biologa, to teraz znaleźć biologa, który ogarnie geografię, chemię i fizykę, będzie jeszcze trudniej. Przy pensji 5,6 tys. zł? To oburzające – stwierdzał. Tydzień projektowy ocenia z kolei jako „grę” i „stąpanie po kruchym lodzie”.

Nie przekonuje go też zapis, kładący większy nacisk na rozmowę przy nauce języka obcego. – Super! Ale to ustanawia minister?! Nauczyciele od angielskiego tego nie wiedzą?! To pozorowany ruch nowatorski, także dlatego, że polska młodzież zdaje egzamin z angielskiego na wyższym poziomie niż ten z języka polskiego. A dlaczego? Bo uczy się go poza szkołą – zauważał.

Prof. Śliwerski nie kryje, że dla niego proponowane zmiany to „demagogia” i „placebo legislacyjne”. – To działania o charakterze czysto proceduralnym, nie jakościowym. Jedynie hasła i slogany, które sprowadzają się do komunikatów typu: reagujemy, podnosimy jakość, chronimy uczniów, odciążamy nauczycieli – oceniał.

Czytaj też:
Wielki strajk nauczycieli coraz bliżej. „Muszą zerwać z niewolniczą mentalnością”
Czytaj też:
Na jakie zarobki mogą liczyć nauczyciele? Odpowiedź nie jest jednoznaczna