Zgrzyt w koalicji Tuska. Stanowcze deklaracje przed głosowaniem

Zgrzyt w koalicji Tuska. Stanowcze deklaracje przed głosowaniem

Maciej Berek nowym sędzią TK?
Maciej Berek nowym sędzią TK? Źródło: PAP / Piotr Nowak
Maciej Berek może zostać sędzią TK. Jego kandydatura wywołała zgrzyt w koalicji rządzącej. Część posłów zapowiada, że zagłosuje przeciwko.

W piątek 4 września w Sejmie zostanie przeprowadzone głosowanie w sprawie wyboru nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Ma się ono odbyć w ramach bloku głosowań rozpoczynającego się po godz. 9.

Głównym kandydatem do zastąpienia Justyna Piskorskiego, którego kadencja upływa 18 września jest zgłoszony przez KO Maciej Berek. Były członek rządu w otoczeniu Donalda Tuska bywał określany mianem jego „prawej ręki”.

Konkurentem Maciej Berka jest Artur Kotowski, związany z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jego kandydaturę, zgłoszoną przez posłów PiS, przedstawiono już po raz siódmy.

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała Macieja Berka, natomiast negatywnie oceniła Artura Kotowskiego.

Maciej Berek trafi do TK? Kontrowersje wokół kandydatury

Przeciwnicy kandydatury Macieja Berka wskazują przede wszystkim na jego związki z partią rządzącą. – Te ruchy budzą mój niepokój. Nie jestem w gronie zbulwersowanych, tylko uważam, że to błąd. Koalicja rządowa zgłosiła kandydata w ramach przepisów uchwalonych przez PiS i zaakceptowanych przez Karola Nawrockiego, a deklarowała inne standardy – mówił były prezes TK Jerzy Stępień.

– Nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób obecność Macieja Berka miałaby pomóc w rozwiązaniu obecnego kryzysu. Zwłaszcza przy poważnym ryzyku, że podzieli los sędziów, którzy zostali wybrani, ale nie dopuszczono ich do orzekania. Będzie jedynie kolejną osobą symbolicznie siedzącą na korytarzu TK – podkreślał Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego w rozmowie z „DGP”.

Tusk odpowiada na krytykę ws. Berka

Odpowiadając na krytykę podczas Campusu Polska Przyszłości Donald Tusk zaznaczył, że „jest po stronie tych, którzy mówią, że trzeba postawić na skuteczność i dostał już za to po głowie”.

Szef rządu zwracał uwagę na fakt, że Maciej Berek nigdy nie należał do żadnej partii politycznej. – W przeszłości sędziami TK bywali byli ministrowie i politycy. Nikt nie miał zastrzeżeń. Problem pojawił się, kiedy PiS wysłał do TK politycznych siepaczy, żeby rozprawić się z opozycją. Prezes TK Bogdan Święczkowski to gość, który pasjami zajmował się słuchaniem taśm, między innymi z moją rodziną – tłumaczył premier.

Maciej Berek sędzią TK? Koalicja Tuska podzielona

Według nieoficjalnych doniesień większość koalicji rządzącej ma poprzeć kandydaturę byłego ministra. Rekomendację poparcia Macieja Berka otrzymali posłowie PSL i Centrum. Podobne zalecenie miało zostać przekazane politykom Lewicy.

Kandydatura byłego ministra nie ma jednak pełnego poparcia nawet wśród ugrupowań tworzących większość rządową. Przeciwko opowiedziała się m.in. liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która zaznaczyła, że gdyby sama zasiadała w Sejmie, nie poparłaby jego kandydatury. Przeciw ma zagłosować również szef klubu Polski 2050 Paweł Śliz. Zapowiedział on, że jego klub nie będzie w tej sprawie głosował jednomyślnie.

Także Anna Maria Żukowska, przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy, poinformowała, że nie poprze Macieja Berka. Tym samym o losach głosowania mogą przesądzić pojedyncze głosy.

Kandydat KO nie może również liczyć na głosy PiS, Rozwoju Plus i Konfederacji.

Czytaj też:
Berek trafi do TK? Mocne słowa Winnnickiego przed głosowaniem. „Pogrzeb praworządności”
Czytaj też:
Iskrzy ws. kandydatury Berka do TK. „Hipokryzja PO”, „Cudowny uzdrowiciel”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / PAP